WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 kwi 2010, 21:32
Ja chyba bede osoba, ktora najdluzej bierze ten lek :mrgreen: Jak zyjecie?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez aree1987 15 kwi 2010, 21:39
agusiaww napisał(a):Ja chyba bede osoba, ktora najdluzej bierze ten lek :mrgreen: Jak zyjecie?


Raczej ja :P Nie zamierzam odstawiać dopóki odpukać przestanie działać.

No u mnie się lek cały czas rozkręca tak myśle a już 4,5mca brania.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 15 kwi 2010, 21:45
aree1987, ja juz biore ponad rok :P i tez nie zamierzam jeszcze odstawiac, chociaz juz sie w sumie dobrze czuje :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 17 kwi 2010, 17:18
Czy ktoś spotkał się z tym, by antydepresant (w moim przypadku wenlafaksyna właśnie) normalnie zaczynał działać, stopniowo poprawiał nastrój, przez jakiś miesiąc podziałał, a potem nagle zaczął równie stopniowo przestawać działać? Bo ja mam właśnie takie odczucia. Biorę Velaxin - zamiennik Efectinu, 150 mg, do tego od Rispolept i od półtora tygodnia Depakine - a leczę borderline, depresję, fobię społeczną i derealizacje.

Od mniej więcej dwóch tygodni zauważam stopniowe, postępujące zmiany w moim nastroju - w dół oczywiście. Velaxin biorę od dwóch miesięcy, od ponad miesiąca w dawce 150 mg - i było coraz lepiej, potem dobrze, a potem stopniowo znów coraz słabiej. Zauważyłem spadek motywacji, energii, powrót skłonności bulimicznych (potrzeba obżarcia się), zwiększenie nerwowości i napięcia, oczywiście spadek nastroju, a teraz wpadanie w apatię i depresję.

Nie wiem do końca, co o tym myśleć - silne wahania nastroju są cechą charakterystyczną borderline, ale od pierwszych efektów leczenia aż takich wahnięć w dół nie miałem. Poza tym to by było za długo - już trzeci, coraz bardziej depresyjny dzień. Niepokoi mnie ta Depakine, po niej się gorzej czułęm, ale już myślałem, że wrcam do normy.

Tak czy inaczej przedyskutuję oczywiście tę sytuację z lekarzem - pytam tylko technicznie, czy takie dziwne działania antydepresantów jest możliwe? Że pomaga przez miesiąc, a potem przestaje?

A już się cieszyłem, że się lepiej czuję. Teraz znowu szukanie leków :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 17 kwi 2010, 17:49
Jednakowoż, mam dokładnie te same dolegliwości co Ty,lecz bez derealizacji(pojawia się okazjonalnie).Nie jest wg mnie możliwe żeby lek przestał działać,tym bardziej po tak krótkim okresie przyjmowania.Natomiast charakterystyczna dla depresji i przy wychodzeniu z niej jest sinusoida-góra dół,góra dół.To choroba.Lek działa tak jak działał,to nie dragi,kt5oree zwiekszaja tolerancje i działaja coraz słabiej,uwierz mi.Poza tym,jako pogranicznik mo0zesz miec sklonnosci(ja je mam) do ciągłego zmieniania leków i zbyt dużych oczekiwań wobec nich.Milion razy zmieniałam lek.Nie ma leku,ktory nas uszcesliwi,one tylko mogą łagodnie poprawiac nastroj w zaburzeniach osobowosci.
Natomiast terapia jest tu podstawą,uczęszczasz na jakąś?Pozdrawiam.
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 17 kwi 2010, 18:14
Nie do końca o to chodzi - leki wydobyły mnie z naprawdę strasznego kryzysu, znad krawędzi śmierci. Czuję się i tak lepiej, ale odczuwam wyraźny, stopniowy spadek. To nie jest tylko borderowa fanaberia, coraz bardziej wpadam znów w depresję. Poza tym nawet w najlepszym momencie sukces i tak był tylko połowiczny - ja nie wymagam od leków cudów, nie myslę, że wszystko za mnie załatwią, ale obniżenie lęku, poprawienie humoru i dodawnie motywacji i energii przydałoby się - przynajmniej do poziomu, kiedy będę mógł normalnie funkcjonować. W kryzysie miałe robione testy psychologiczne i lęk był na poziomie 99 centyla - znaczy, że 99% ludzi miało niższy poziom lęku niż ja. Lęk i napięcie oczywiście się obniżyły, ale wciąż nie dość. Nie ma nic gorszego niż połowiczny sukces, tak jakby już widzieć szczyt góry, ale nie móc tam dojść.

Oczywiście lekarza i tak zapytam, bo tylko on może coś zdecydować. Ale na pewno pozbędę się Depakine - nie złuży mi, same problemy.

Na terapię chodzę, ale raczej w nią nie wierzę.

I jeszcze raz podkreślę, że Velaxin dostałem nie jako poprawiacz humoru, tylko jako lek mający mnie wydobyć z bardzo ciężkiej depresji. Teraz natomiast są symptomy, że znów w nią wpadam, więc chcę zareagować szybko.

A moje pytanie wynikało z tego, że kilka razy czytałem na tym forum o takim zjawisku bardzo krótkiego działania leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 17 kwi 2010, 19:19
Jednakowoż, nie sadze by ktokolwiek dostał velaxin jako poprawiacz humoru.natomiast lek nie zrobi nic więcej,bo jak pokazują badania-jedyne co robią leki to delikatna poprawa nastroju-reszta to efekt wiary w dany lek,efekt placebo i tak dalej.nie wynaleziono leku,ktory poprostu usuwałby depresję.postawiłeś pytanie-ja dałam odpowiedź.Lecze sie juz ładnych pare lat i wiekszosc kwestii dotyczacych lekow zdążylam przeaanalizować ze swoim psychiatrą.leki "nie przestaja" poprostu działąć,widocznie ten lek nie działał na Ciebie nigdy,a jedynie wmowiles to sobie.Nie znalazlam leku,ktory spelnial by te wszystkie funkcje o ktorych piszesz-usuwanie lęku,poprawa humoru,nastroju i motywacji.Ach,nie,znam-amfa albo koks.;/
Natomiast przyjrzyj sie swojej sytuacji życiowej.Być może jest fatalna i stad te huśtawki..
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 17 kwi 2010, 19:34
Ale lek tak może działać raz lepiej raz gorzej ja tak miałem do 4 mca..
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 kwi 2010, 21:59
Jednakowoż, moze tak byc jak opisujesz, natomiast w duzych epizodach depresyjnych bierze sie do 325 mg Effectinu na dobe, takze pomysl o zwiekszeniu dawki.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 17 kwi 2010, 22:07
Mnie sie wydaje, że po miesiacu to lek dopiero zaczyna działać, także może poprawa samopoczucia była spowodowana czym innym? Może jakieś inne leki brałeś na początku kuracji? Po dwóch miesiącach powinieneś dopiero wychodzić na prostą, a Ty piszesz, że już 3 tydzień czujesz się gorzej. Może lek jeszcze nie działa w 100% albo nie podziała w ogóle? Brałam kilkanaście leków i zdarzało się, że po 2-3 tygodniach czułam się lepiej, dostawałam kolejne opakowanie, a jak przychodziłam na wizytę po 6-8 tyg. okazywało się, że jednak czuję się niewiele lepiej i lek trzeba zmienić.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 18 kwi 2010, 07:02
agusiaww, biorę efectin 3 dzien,to chyba za wcześnie na jakieś efekty?odpowiedzi się domyślam,ale pytam dla pewności,bo strasznie się niecierpliwię..Pozdrawiam.

[Dodane po edycji:]

agusiaww, mam jeszcze jedno pytanie,jaki lek zażywałaś przed efectinem?
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Majster 18 kwi 2010, 08:22
Ja bralem efectin kilka tygodni zanim zaczal dzialac. Tak seryjnie, to zaczął dopiero jak juz wyladowalem na Srebrze. Łacznie bralem go blisko rok i mi smakował :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 18 kwi 2010, 08:24
Majster, dziękuję za odpowiedź,a brałeś jakieś leki przed efectinem?
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Majster 18 kwi 2010, 08:27
Owszem, najpierw coaxil bez wiekszego efektu, a potem seroxat przez kilka lat, az do nawrotu.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do