WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez Majster 07 kwi 2010, 20:57
Ja brałem efectin w zasadzie niemal równo rok. Ale poza prochami odstawilem sobie w zyciu niemałą rewolucję i zaliczylem terapie. Moze trzeba poprobowac wszystkiego? Chyba najskuteczniejsza wydaje mi sie psychoterapia i zmiana czegos w zyciu - leki to tylko takie jakby znieczulenie przed praniem mózgu przez psychologa.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 07 kwi 2010, 21:36
A staracie się też walczyc z deprechą? Wiem, ze jest bardzo ciężko. Ale na pewno pomocne jest towarzystwo ludzi i wszelka aktywność. Teraz byłam sama na święta i mimo spania 8 h w nocy połowę dnia przesypiałam. Co noc śnią mi się koszmary - więc tłumaczę sobie, ze z tego jestem taka niewyspana. Super mi bylo w łóżku przez święta i wcale nie chciało mi się wychodzić. Taka słaba jestem, że w pracy jak położę głowę na biurku to przysypiam. Do codziennego biegania sie zmuszam i po 3 minutach już padam ze zmęczenia. A miesiąc temu byłam ze znajomymi w Krakowie, siedziałam po 4 godziny w zatłoczonej sali bez klimatyzacji na koncertach, spać chodziłam o 2 w nocy, wstawałam o 8, cały dzień chodzenia po mieście i wcale mi się spać nie chciało, ani zmęczona nie byłam. Z tego dotlenienia to nawet koszmary mi sie nie śniły. A wierzcie mi bardzo się bałam przed wyjazdem! Jeszcze pół roku temu wydawało mi się to niemożliwością - wyjechałam z ludźmi, których znałam 2 miesiące, nie wiedziałam tak naprawdę jacy są; chodziłam sama po mieście, w dusznej sali wcale nie było mi słabo. A naprawdę miałam koszmarne lęki przed samotnymi wyjściami, podróżami, zamkniętymi salami. Ale powoli, małymi kroczkami staram się to pokonywać.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 08 kwi 2010, 13:00
explore:)widzisz jakie to wszystko pokrecone.Moi rodzice..mowili mi ,ze mnie kochaja,matka to nawet za czesto(musialam zmienic numer by mnie nie zadreczala telefonami).Co z tego..skoro matka jest alkoholiczka,wiezila mnie w domu,terroryzowala,codziennie byly awantury,a ojciec..ma nowa rodzine i wlasciwie nigdy nie czulam sie czescia jego zycia.nigdy nie bylo normalnie.nocami matka wlaczala muzyke na caly regulator,albo wyciagala z lozka na wlosy.przed matura gdy sie uczylam wylaczyla mi prad.i takie tam...na swieta zamykala sie w kiblu i chlala,a my siedzialysmy z babcia i plakalysmy..lub iudawalysmy,ze jest okay.nie mam teraz kontaktu z rodzicami,ale przeszlosc ciagle wraca..pod postacia depresji i zaburzen osobowosci.Jestem bardzo samotna,wszystkie znajomosci w moim zyciu byly podobnie jak w Twoim powierzchowne...chodze na terapie,ale kiedy robi sie ciezej uciekam...eh..mysle,ze jesli chcesz(a chcesz) byc szczesliwa musisz postarac sie z terapeuta dotknac tego problemu..poczucia malej,niekochanej dziewczynki,odrzuconej przez matke...brat narkoman jak mniemam rowniez jest pewna trauma.

[Dodane po edycji:]

a'propos-dziewczyny czy Wy tez macie te kosmiczne sny?
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: efectin-bóle w krzyżu przy odstawianiu?

przez ewaryst7 08 kwi 2010, 16:03
Witaj.Nie wydaje mi się , by był to efekt odstawienia.Może po prostu zrób przeswietlenie kregosłupa , i sprawa się wyjaśni?
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 08 kwi 2010, 17:06
haha ja to mam takie sny że kosmos a rano mam polewkę :lol:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Alventa

przez Mika32 08 kwi 2010, 18:27
Witam! Biorę Alventę 75mg i Chlorprothixen 15mg od prawie roku. Skutki uboczne takie jak: zbyt silne pocenie, bezsenność, nadmierne śnienie mało realistycznych snów minęły. Natomiast bardzo wszystkim się przejmuję. Jeżeli mam jakiś nawet najmniejszy problem nie mogę przestać o nim myśleć (gdzie przed chorobą nie zwróciłabym nawet na niego uwagi) Jakby mój mózg sam nie potrafił o problemie zapomnieć. Ciągle dany problem wywleka. Nie potrafię wtedy nawet na siłę myśleć o czymś innym. Prowadzi to do dużego spadku koncentracji, do panicznego lęku. Ostatnio się ten problem chorobowy nasila. Może po prostu Alventa przestaje powoli na mnie działać? Ma ktoś podobne problemy? Co sądzicie?

[Dodane po edycji:]

Moja choroba trwa od wielu lat. Przeszłam już przez wiele kuracji różnymi lekami (przeciwdepresyjne, przeciwlękowe, przeciwnerwicowe, nasenne, barbiturany i inne...). Przechodziłam przez ciężkie stany, gdzie nie potrafiłam na krok wyjść z domu, sama zostać też nie mogłam. Lęki były ciągłe, nie napadowe. Budziłam się z nimi i zasypiałam (teraz na szczęście mam już lęki napadowe). Myśli były najczarniejsze, rozszalałe, które rządziły się tylko sobie znanymi prawami. Nerwowe paraliże kończyn. Problemy z oddychaniem i inne... Było ciężko, ale nie poddawałam się. Leki przy takich stanach są bardzo ważne. Jednak przez te wszystkie lata przekonałam się, że bardzo ważne jest nasze nastawienie. Nieustanna, ciężka, nierówna walka z samym sobą. Gdybym tego nie przeżyła, nie wierzyłabym, że z optymistycznie nastawioną do życia osobą, mogą dziać się tak straszliwe rzeczy. Teraz po tych wszystkich latach ciężkiej walki mam już lżejszą formę tej choroby. Dobrze, że jest takie forum gdzie można się wygadać do ludzi, którzy w większy lub mniejszy sposób znają problem. Pozdrawiam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lip 2009, 18:35

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 kwi 2010, 21:39
Mika ja bym na Twoim miejscu zwiekszyla Alvente do 150 mg i 15 mg chloro. Ja biore taki sam zestaw Alventa i Chloroprotixen od ponad roku, z tym ze ALventa 75 mg a Chloroprotixen polowke czyli jakies 7 mg. I nadal mam poty nocne, realistyczne sny, wybudzam sie w nocy. Jezeli Ci te skutki minely i bardziej przezywasz pewne sytuacje, to pomysl nad zwiekszeniem Alventa. I zobacz jak sie po tym bedziesz czula :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 08 kwi 2010, 23:17
Moi rodzice są naprawdę wspaniałymi ludźmi i niewiele moge im zarzucić, wiec tym bardziej nie wiem, skad u mnie depresja.

Ja ostatnio wreszcie czuję się sobą, chodze na basen, na koncerty, spotykam sie z facetem. Tylko ten ogromny strach, że zaraz coś się zepsuje...
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 09 kwi 2010, 12:12
hanca84- oczywiscie Twoi rodzice moga byc wspanialymi ludzmi,ale chodzi o Twoje indywidualne przezycia.Depresja to czesto wg wielu specjalistow nieprzezyta strata ( czy masz takowa? ktos umarl,odszedl,zostawil,zniknal?),lub nagromadzony,niewydobyty gniew(zazwyczaj na matkę).Przeanalizuj swoje życie pod kątem różnych strat,braków lub traum-byc moze kiedys ktos zrobil Ci krzywde o ktorej nikomu nie powiedzialas,ktora dusilas w sobie,byc moze stracilas dziecko,albo przezylas kiedys stres ktory przekroczyl Twoje granice pojmowania.Uwazam,ze depresje i nerwice nie biora sie znikad,slyszlam oczywiscie o tych "endogennych",ale nie przekonuja mnie one-neuroprzekazniki sa przeciez scisle powiazane z nastrojem,z przezyciami-gdy cierpimy pracuja gorzej,gdy jestesmy na haju :) wytwarza sie ich mnostwo.Cos byc moze gdzies tam w przeszlosci u Ciebie nie zaskoczylo.Pomysl o tym.

[Dodane po edycji:]

explore:) Twoj brat mial problemy z dragami,ja rowniez.zapytaj specjalistow co mysla na ten temat :narkotyki sa tylko objawem czegos zlego co sie dzieje,zazwyczaj w domu.Sa objawem.bierzemy je by nie czuc,lub czuc sie lepiej,bo rzeczywistosc nas przerasta.Bezposrednia przyczyna u Twojego brata byla "zla dziewczyna",oczywiscie.Ale powiem Ci,ze dzieci,z kochajacych,stabilnych rodzin ucza sie jak radzic sobie z rzeczywistoscia,nie znieczulajac sie trucizna.Wszyscy moi znajomi narkomani sa z "delikanie mowiac" trudnych rodzin.Widocznie u Was problem byl dobrze ukryty (brak alkoholu,narkotykow,awantur w domu),ale permanentna nieczulosc Mamy zrobila sowje.Czy Twoj brat byl w terapii?Jesli tak to porozmawiaj z nim,dowiedz sie do czego doszli z terapeuta.Z tego co slysze Twoja mama rzeczywiscie miala ciezko w zyciu,tak jak moja.i w tym wypadku Jej zlosc na matke-ze ja opuscila!!mala dziewczynke,potrzebujaca mamy jak nikogo na swiecie wg mnie zaowocowala tym,ze Twoja mama najzwyczajniej na swiecie nie umie powiedziec Ci,ze Cie kocha,ze jestes wazna.Nie umie okazywac uczuc.No bo kto ja mial nauczyc jak nie wlasna Mama??
Ja takze pragne pracowac z dziecmi...gdyby nie choroba,juz konczylabym studia..mamy w sobie mnostwo milosci,tak sadze,ktora nie miala ujscia nigdy..
Shadowmere
Offline

Re: Alventa

przez Mika32 09 kwi 2010, 21:48
Agusiuww, dziękuję Ci za odpowiedź. Muszę iść do swojego lekarza i zapytać. Właśnie sobie uświadomiłam, że wszystkie leki, które do tej pory zażywałam, zawsze mniej więcej po roku przestawały na mnie działać.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lip 2009, 18:35

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 10 kwi 2010, 16:46
explore, jestem mądra,nie zaprzeczam :),ale gdyby nie choroby psychiczne i wliczona w nie wrazliwosc( Ty takze ja masz),a takze godziny spedzone na douczaniu sie wszystkiego o depresjach,nerwicach i innych zaburzeniach w życiu nie bylabym taka ;p.Cala moja wiedza,to choroba,niestety.Czy moglabys przyblizyc mi swoja sytuacje rodzinna,jak to wygladalo na codzien,do kogo szlas gdy mialas problem?Czy mama naprawde nigdy nie okazywala Ci czulosci milosci,uwagi?A tata nic nie zauwazyl?
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 10 kwi 2010, 18:07
Co wy tu jakieś smuty walicie..?.p..(żart)
Pomyślałem sobie, że napisze jak będzie jakiś ważny powód... I dzisiaj właśnie się zdarzył..
16 dzień brania effectinu i cholerny nawrót depresjii nastąpił. Ból mnie przygniótł totalnie.
Z tendencjii wznoszącej spadło i dotknęło dna...
Miejmy nadzieje, że będzie lepiej i że ścierwo mnie nie zniszczy, bo na Boga chce życ...
Chce szczyty zdobywac..p
W końcu jestem fighterem..p.., a muszę życ jak szmaciarz...
Pozdrawiam

PS.. nigdy nie wolno się za bardzo cieszyc..ja już się przez chwilę radowałem, że jest ok..grr
..bo było, słowo daje...
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 10 kwi 2010, 18:16
depresyjny nie wiem czy Cie pociesze czy wręcz przeciwnie ale u mnie naprawdę dobrze jest teraz czyli po 4mcach brania wenlafaksyny 75mg. Tzn miałem taki epizod że 2mc brałem 150mg ale lęki sie nasilały i wróciłem do 75mg i tak wpełni chyba dopiero zaczeło działać teraz.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 10 kwi 2010, 18:21
No fakt, że jakoś tak średnio mnie pocieszyłeś...ale lepsze to niż nic...)
Ja na 150 się nie porywam, bo naspeedowanie zmiecie mnie z powierzchni ziemii...
Ide się położe bo zaraz pierrdolca dostane..

Ja pierdykam 4 m-ce?
Ja wiedziałem, że depresja jest dla twardych ludzi, ale to jakieś przegięcie...
o..jaa..
czekam 5 tygodni i.....
......
......
......i miejmy nadzieje że do tego czasu będę miał już to za sobą..p
depresyjny098
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 46 gości

Przeskocz do