WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 04 kwi 2010, 17:59
Odsypujesz znaczną częśc?...jak możesz to odsypuj połowe,a nawet jeszcze z górką.....
i poczekaj do tygodnia...ja na początku brałem 18 czyli tj. 1/4, połówke połówki. I w pierwszych dniach i tak czy siak było ciężko...bóle lękowe na maksa nasilone...Ustąpiło po tygodniu....
Poczekaj do tygodnia.(czyli jeszcze drugie tyle),( ...a właściwie to tyle ile będziesz w stanie, bo wiem że to tylko łatwo tak mówic)
To jeszcze zaledwie kilka dni i już będziesz wiedziec na czym stoisz....
Cięzko co kolwiek poradzic w sprawie spraw rodzinnych. Można by powiedziec, że psycholog, sle skoro problemy ciągle istnieją to paplanina może zmienic podejście do nich , ale ich nie usunie....
...Ja moge jedynie komuś przetrzepac skóre jak chcesz...p, ale to pewnie i tak nic nie zmieni...
Trzymaj się..
depresyjny098
Offline

Re: Alventa

przez depresyjny098 04 kwi 2010, 18:18
[AHA ,. No i ok..chyba o to właśnie chodzi...
Ja miałem takie zalążki euforii i myślałem że jak wezme 75 to eksploduje....d
...a tu nic, spokuj na morzu, względna cisza, nerwów nie ma, lęków również nie ma...wogóle nie odczułem zwiększenia dawki....
Także czuje się względnie stabilnie,ale wiesz jak to jest.....w momencie kiedy trzeba się cieszyc to człowiek chce więcej...więcej...

PS...liczyłem na motylki, łaskoczące od środka, ale się ich nie doczekałem....d
Oczywiście, żeby była jasnośc to jest lepiej, a biore dopiero 10 dzień...
Pozdrawiam Pięknie

[Dodane po edycji:]

Jest godzina 18.53 a mi zaczynają się lęki troszeczke przypominać....
Wszystkim powtarzam żeby się nie wsłuchiwać w organizm, a sam to robie...
Może tak być że się będę jeszcze progresował po konsultacjii z lekarzem, ale póki co to przy krótko biore żeby gdybac i spekulowac...
TEN LEK MA MEGA POTENCJAŁ . TO WIEM..
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 05 kwi 2010, 10:47
Depresyjny,dzięki za wsparcie,tak wlasnie mysle wytrzymalam 4 dni,to jakby juz dojechac do tygodnia,a najlepiej dwoch,zeby miec w miare pewnosc!Moge zreszta czekac dlugo na pozytywne efekty,byle negatywne sie cofnely!Obecnie mam rozstrój żołądka na maksa.i koszmzarne sny,zapewne w zwiazku z koszmarnym zyciem.Biore pol kapsulki jak wiesz przez pierwsze 2 dni bralam 75,ale ta dawka zwalila mnie z nog;/Ile Ty pobierasz tego specyfiku w tej chwili??i jak dlugo??
Shadowmere
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 05 kwi 2010, 11:14
Biore 11 dzień....wczoraj przeszedłem z 35,7 na 75 i nawet nie odczułem różnicy....
Szczerze mówiąc to na dzień dzisiejszy nic nie czuje.....Jest w miare stabilnie, w miare poprawnie. Śpi mi się w miare...
Lek się zaopcjował u mnie w organizmie na maksa, z tego względu że nie czuje żadnych skutków ubocznych..
Wczoraj wieczorem leciutko tak jakby lęki delikatnie prześwitywały...
Kto wie czy dalej w góre nie będę się progresował..d(tak żeby atakować dzień..d)
.......ewentualnie po konsultacjii z konowałem..d, bo mi tabsów zbraknie.......
Jest tak... równo, więc pozostaje się póki co cieszyc..
PZDR
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 05 kwi 2010, 11:26
Więc i ja wytrwam...coz mi pozostaje;).Lęki mam nieprzyjemne nadal,no ale zobaczymy...ogolnie to ciagle sie obijam o meble,nic mi sie nie chce,na nic nie mam sily...zobaczymy jak będzie..wazne by mysli samobojcze odeszly.Pozdrawiam rowniez !!
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 05 kwi 2010, 12:29
Kurcze, niee...
motoryka mi zaczyna siadać, świeżośc uciekać, zmęczenie kiełkkuje...nie!, nie!! , nie!!!....nie zgadzam się!!!!....
...Już od kilku dni było naprawde fajnie...Aż się kłaniałem tej substancjii...
Pójdę się chyba położe....
150 to już taka dawa konkretnie duża prawda?...może przy duża?.... :bezradny:
Snuł bym playny wskoczenia na nią gdybym miał więcej tabsów... :105:
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 05 kwi 2010, 12:37
Wiecie, chyba za szybko oczekujecie zarówno poprawy samopoczucia jak i ustąpienia skutków ubocznych. Jestem zaskoczona, że niektórzy z was czuli się lepiej po kilku tabletkach. U mnie poprawa samopoczucia nastąpiła chyba po ok. 6 tygodniach. A cały pierwszy miesiąc to były potworne skutki uboczne: bóle głowy i zawroty, bezsenność, mdłości itp. Jakoś byłam nastawiona, że tak musi być i że to minie.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 05 kwi 2010, 12:46
No ja pierwszy mc zupełnie nic nie czułem. 11 dni to mało i tak jeszcze przez mc moze byc dzien lepiej dzien gorzej...
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 05 kwi 2010, 14:54
No macie racje....Ja zaraz wam wytłumacze swoje emecjonalne podejście....
Bo to jest jedyny lek od 4 lat, który mnie nie miażdży....Skutki uboczne utrzymywały się zaledwie przez 7 dni....
Jestem poprostu niesamowicie zdeterminowany i pozytywnie nastawiony i dlatego jakieś małe prześwity chorubska źle odbieram...
Bo obawiam się żeby moje nadzieje i marzenia nie prysły.....
Ale wiadomo, że spokój to podstawa. A lek ma mega potencjał....
Skutków ubocznych wynikających z leku już nie mam, więc sam się sobie dziwie że szukam dziury w całym/...
Waszym zdaniem dawka 75 to jest taka solidna dawka, która każdemu powinna wyostrzyc postrzeganie piękna( po jakimś czasie)..d...:)?

[Dodane po edycji:]

Ach ta siła życiowa....tak pożądana przez nas wszystkich tutak wziątych....

[Dodane po edycji:]

Niektórzy ludzie rodzą się z jej nadmiarem, a drudzy chorują z powodu jej braku...
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez RafQ 05 kwi 2010, 15:59
Zażywałem w dawce 75 mg,teraz zażywam 150 mg.Niestety lek przestał działać i nie wiem co robić.Wypróbowałem już wszystko i na dłuższą metę nic nie pomaga. :(
RafQ
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 kwi 2010, 17:27
RafQ, to sprobuj jeszcze zwiekszyc dawke. I zastanowcie sie co dla Was oznacza dzialanie leku? Bo to nie jest tak, ze wezmiecie lek i jest ok. NIE< NIE<NIE :nono: Lek tylko tłumi negatywne mysli, lęki, ale calkiem ich sie nie wyzbywacie. I to nie jest tak, ze czlowiek jest non stop w stanie euforii, czy ciaglego zadowolenie-tez nie. Po prostu moze normalnie egzystowac, ale zdarzaja sie i dolki, i zle dni, i placz. Ale wazne by tych dobrych dni bylo wiecej, i lek ma w tym nam pomoc ale w 90% to nasza ciezka praca, czyli terapia itd.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 05 kwi 2010, 17:28
depresyjny098, ja lęków to prawie nie mam po tym leku. I to jest bardzo dobre :)ale zdarzaja sie sytuacje, ze i tak mnie dopadaja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez cytrynka84 05 kwi 2010, 17:54
Bralam 225mg Wenlafaxyny i była spora różnica ,znaczy,na +, niż na 150mg .Także RafQ sproboj zwiększyć ,bo u mnie to się sprawdziło.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Efectin (---->Velafax)

przez RafQ 05 kwi 2010, 18:18
agusiaww napisał(a):RafQ, to sprobuj jeszcze zwiekszyc dawke. I zastanowcie sie co dla Was oznacza dzialanie leku? Bo to nie jest tak, ze wezmiecie lek i jest ok. NIE< NIE<NIE :nono: Lek tylko tłumi negatywne mysli, lęki, ale calkiem ich sie nie wyzbywacie. I to nie jest tak, ze czlowiek jest non stop w stanie euforii, czy ciaglego zadowolenie-tez nie. Po prostu moze normalnie egzystowac, ale zdarzaja sie i dolki, i zle dni, i placz. Ale wazne by tych dobrych dni bylo wiecej, i lek ma w tym nam pomoc ale w 90% to nasza ciezka praca, czyli terapia itd.


Wiesz ale jak ja się czuje fatalnie przez 24/7 to chyba nie jest dobrze.Nie mam siły na nic,jestem zupełnie nieobecny i najchętniej bym spał przez cały dzień.
Lekarz proponowal mi kiedys powrót do amitryptyliny z tym że w wysokich dawkach więc nie wiem czy sie nie zdecyduje.
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do