WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Pain 30 mar 2010, 16:55
No ja biorę Venlectine od miesiąca dopiero, a włosy to nie wiem czy od wenlafaksyny, czy może po nagłym odstawieniu paroksetyny. Niedługo łysa będę :/
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Efectin (---->Velafax)

przez cytrynka84 30 mar 2010, 16:57
Też wypadamy mi wlosy,tyle,ze po 225mg ,ale nie wiem czy dawka ma jakieś znaczenie.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Efectin (---->Velafax)

przez shadow_no 30 mar 2010, 20:31
Apropo włosów to nawet nie myślałem, żeby łączyć to z przyjmowaniem Effectinu, ale faktycznie, wypadają. Co prawda nie przejmuję się tym zbytnio bo i tak niedawno ogoliłem się na 0, ale do wszystkich kobiet muszę powiedzieć, że niestety możliwe jest to, że tak będzie się dziać.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 30 mar 2010, 20:32
Dawka jest ogromnie ważna. Ja się 150 razy zastanowie zanim zwiększe..Ja mam skłonności do spłycania snu przez takie leki i musze miec to na uwadze. Trochę mnie to irytuje że lekarze takie śmiałe progresję niekiedy wypisują na karteczkach...Spokojnie...Nikomu się nie śpieszy
Grunt to samemu wyczuc swój organizm..

Narazie osiemnache będę zapodawał i zobaczymy..PZDR
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Lara30 31 mar 2010, 13:52
depresyjny,
też nie mogłam spać, u mnie problem rozwiązała Mianseryna-również antydepresant, (są różne nazwy handlowe tego leku).Biorę 75 mg Efektinu rano i 10 mg Mianseryny na noc. Podchodziłam do takiego rozwiązania bardzo sceptycznie,ale tygodniu wszystko się wyrównało,śpię jak niemowlę a zasypiam dosłownie w ciągu minuty.
Nie namawiam, ale skonsultuj takie rozwiązanie ze swoim lekarzem, szkoda się męczyć.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 mar 2010, 21:41

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 31 mar 2010, 14:59
Dziękuję za radę...mianseryne czuje dnia następnego...mulli troszkę niestety mnie osobiści...
Ten velafax( effectin) nie jest obojętny na nerwy i to jest ten minus...Mi sprawy nerów regulowała depekine w małej dawce..
,,Przez,, Effictin( będę musiał zwiększyc jej dawkę) i mam nadzieję że spełni swoje zadanie...
Bez niczego,.. na sucho,.. z samym Effectinem, to można zbzikowac niestety....Ja biore mysią dawkę. Ale potrafię wyobrazic co by się działo na większej, bo miałem stycznośc z tym uczuciem na innych lekach...
Myśle że jak się ureguluję ten właśnie napęd, czy to za sprawą czasu, czy za sprawą depakine,..to sen przyjdzie...

[Dodane po edycji:]

Mi bez niego wcale nie myło najgorzej na samej depakinie( ćwierć na noc)....Ale oczywiście musiałem się posłuchac psychola...
( i teraz ćwierc depakiny na noc nawet się nie zbliża do efektu który dawała)
Owszem byłem trochę bez determinacjii....
...ale wole to niż tą akatyzję, powodującą bezsennośc i odbierającą spokój ducha i błogośc życia...
Ale pobierzemy...narazie .... :bezradny:

[Dodane po edycji:]

,,Bez niego,,-bez efectinu oczywiście( wychodzi tak jak by było bez napędu...he..)
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 mar 2010, 17:44
Depresyjny ja juz biore odpowiednik Effectinu -Alventa rok, i niestety nadal mam bezsennosc po tym leku. Biore 75 mg rano, a w nocy nie moge spac, bo ten lek ma dzialanie aktywizujace. Dlatego mam do Alventy zapisany Chloroprotixen 15 mg, ale biore 7 mg czyli polowke i spie :yeah: Jest to neurlopetyk, takze pomysl o jakims nasennym nieuzalezniajacym.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 31 mar 2010, 18:14
Szczerze mówiąc to wole wyrzucic effictin do kosza i pozostac przy depakinie... I sprawa snu załatwiona...
Ja przy twojej dawce to pewnie bym dookoła bloku biegał całął noc..d
Źle reaguje na wszystkie leki nasenne, uspokajające, neuroleptyki więc nie bawie się w żadne dodawanie.
Jeszcze spróbuje dorzucic depakine w jakiejś solidnej dawce ewentualnie...To też może skleic noc o ile się w przeciągu kilku dni nie sklei sama...
depresyjny098
Offline

Re: alventa- nie moge spac w nocy

przez depresyjny098 02 kwi 2010, 09:26
Zaburzenia snu po tym leku to chyba normalka..U mnie sen po tygodniu brania zaczyna kiełkowac powolutku,,Zaczyna się odradzać...Ja mam pytanie..co ile dni można robić progresje i co ile..po te 37,3 jak się domyślam?
Zaczynam akceptowac ten lek, bo nie zauważyłem różnicy gdy przeszedłem z 18 mg na 37,5, więc chyba nadszedł czas żeby podgonic trochę z daweczką...
Może sen również podgoni...To trochę nielogiczne w przypadku tego leku. Ale przecież są ludziska którzy biorą ten lek i śpią jak kamienie..

Biore tydzień i jestem na 37,5
Stan snu: jest słaby, ale nie jest to już taka totalna bezsennośc jak na początku. Jest wyczuwalny i dostrzegalny
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 02 kwi 2010, 09:29
HEj wszystkim:).Zaczęlam wczoraj wieczorem efectin,byl to moj pierwszy lek-jak na poczatek za silny-czulam sie po nim tak fatalnie,ze szybko-bo po czterech dniach musialam go odstawic.Teraz jest juz ktoryms lekiem z kolei-po sertralinie(do dupy),fluoksetynie(calkiem calkiem),seroxacie(bombowo bylo,ale sie skonczylo;p),citalopramie(do dupy!!) i fevarinie(sama nie wiem).Tych lekow bylo wiec sporo,najdluzej seroxat-przez 2 lata niemal,reszta tylko po kilka tygodni.Szczerze mowiac,nie wyobrazam sbie,ze seroxat mogl komus nie pomoc na lęki..u mnie niwelowal wszystkie,nawet fobie spoleczna.No ale do rzeczy.Zaczęłam efectin wczoraj i kiepsko sie czuje.W nocy nie moglam spac,bylam dziwnie pobudzona,teraz jestem slaba i senna,bola mnie mięśnie.Kochani czy to minie???
Powiem szczerze,ze u mnie efectin daje najgorsze efekty uboczne,wiec bede wdzieczna za info od wszystkich,ktorzy tez mieli z nim problem zaczynajac..
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 02 kwi 2010, 09:41
Ale to dopiero pierwszy dzień. Skutki uboczne mogą być właściwie każde. Po mojemu, to zrób tak jak ja czyli zjedź do najmniejszej daweczki i przemęcz się kilka dni. Jak poczujesz że lek się stabilizuje w organiźmie, wtedy dopiero myśl o ewentualnej progresjii i rozpicznij obserwację organizmu...Najpierw muszą przejśc uboki, lek się musi zaopcjowac, a trwa to zazwyczaj do tygodnia i będziesz miała luz..

W pierwszych dniach miałem bezseennośc na maksa, lęki mega nasilone...Teraz biore 8 dzień . Skutki uboczne w postaci lęków się znacznie zmniejszyły..Bezssennośc się zmniejszyła z totalnej na taką umiarkowaną( wyczuwam subtelny sen)...
Teraz skupie się nad doszlifowaniem dawki
Obecnie jestem na 37,5 na którą przeszedłem wczoraj z 18 mg
Trochę szczerze mowiąc boje się iśc w góre( cholernie się boje)
ALE grunt to wyczuc swój organizm...hehe
depresyjny098
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Shadowmere 02 kwi 2010, 09:52
Dziekuje za szybciutką odpowiedz:)Juz mi lepiej troche.Mozesz mi powiedziec na co chorujesz,jaka diagnoza:)?
Shadowmere
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez depresyjny098 02 kwi 2010, 11:03
U mnie to ciężka sprawa postawic diagnoze generalnie rzecz biorąc to depresja,...Ja w to zawsze wątpiłem ze względu na to że nie toleruje rzadnych leków....leki działające na seretonine( zmęczenie, zapewne spowodowane spadkiem norradrenaliny,ale równocześnie wykańczająca nerwowośc, czyli traki paradoks)
leki uspokajające, bardzo źle na mnie działają. Neuroleptyki cholernie otępiają.
Moim problemem są takie napady niesamowitych bóli( lęków) w ciągu dnia o różnych porach, które ciężko wytrzymac...
No i cienki jak barszcz sen, a co za tym idzie zmęczenie dnia następnego.
No i teraz po 3 latach męczrni na różnych lekach trafiłem do dobrego lekarza, ordynatora szpitala Lubelskieko dr. Kopacza,
Stwierdził on, że to że źle reaguje na leki to wcale nie wyklucza depresjii...
tylko poprostu....jakaś nadwrażliwośc i nietolerancja leków
...no i dostałem ten specyfik i zobaczymy...
...na razie muszę dobrac jakąłś odpowiednią dla siebie dawkę...czyli wyczuc organizm
Plus jest taki że ten lek nie niszczy mnie tak jak wszystkie do tej pory, a to już jest DUŻY PLUS
Jak dobrze pójdzie to może wywalcze sobie to zdrowie .



PS Jedyny lek uspokajający który mi nie działa depresyjnie,nie czuje się po nim źle , a wręcz lepiej to jest depakine..
Również odkrywłem go niedawno..

[Dodane po edycji:]

A u Ciebie jaka diagnoza?
depresyjny098
Offline

Re: Alventa

przez depresyjny098 02 kwi 2010, 13:56
Tak się zastanawiam czy nie zrobie głupoty zwiększając z 37,5 do 70mg
Niby teoretycznie zaakceptowałem już tą substancję przez 8 dni, więc czemuż by nie uoptymalnic efektu
Takie pełne działanie rozłożone na cały dzień to jest od jakiej dawki?
depresyjny098
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], klaudi i 28 gości

Przeskocz do