WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: alventa- nie moge spac w nocy

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 mar 2010, 18:33
agatiibe, ja Ci odpisalam w dziale leki lek ALventa.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: alventa- nie moge spac w nocy

przez Freddie Mercury 16 mar 2010, 18:49
Miałem problemy ze snem o wenli..w sumie to wogóle niemal nie spałem ,dopiero po silnych lekach nasennych udawało mi sie usnąć na chwile ale i tak było kilka przebudzeń w nocy..odstawiłem głownie z tego powodu ale takze dlatego ze powodował u mnie jadłowstręt i silny niepokój..
Freddie Mercury
Offline

Re: Alventa

przez agatiibe 16 mar 2010, 19:18
ehhh:( mam już dosyc..mam małe dziecko którym muszę sie jeszcze cały dzień zajmowac a poprostu po tych nie przespanych nockach ledwo kontaktuje:( mi lekarka dała tez jakis nasenny Imovane ale boje sie go brac ..chodzi o uzaleznienie..i niepotrzebnie naczytałam sie o skutkach ubocznych..wogóle to niewiem czy jednak sie nie wybrać lepiej do lekarza bo jakas taka jestem ogólnie niespokojna i lęki mam nadal..chce juz sie normalnie czuć..:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 mar 2010, 12:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 mar 2010, 19:31
agatiibe, lek antydepresyjny moze zadzialac dopiero po 3 tygodniach takze nie oczekuj cudu. Moj nasenny nie jest uzalezniajacy :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

przez cytrynka84 17 mar 2010, 14:33
Tez mialam dziwne sny,ale b.rzadko straszne.Takie ,ze rano wszystko dokladnie pamietalam,smieszne,glupie, "zakrecone"Z jednej. strony bardzo realistyczne,a z drugiej nieprawdopodobne,ale nie przeszkadzaly mi te sny:)
Przed braniem Efectinu nic mi sie nie snilo,tzn. wogole nie pamietalam snow.
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Alventa

przez agatiibe 17 mar 2010, 16:42
wzięłam dzisiaj na noc pól usypiacza Imovane i spałam jak dziecko:))) do 9 rano:))) a Alvente dziś wzięłam rano..bo może faktycznie ona mnie niepotrzebnie na noc pobudzała..zobaczymy..czekam cierpliwie aż zacznie w końcu działać..agusiaww czy Tobie się polepszyło spanie czy musisz brać usypiacze???i ile Ty już w ogóle działasz z Alventą? pozdrowionka
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 mar 2010, 12:00

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 mar 2010, 19:17
Ja juz biore Alventa rok,,,biore rano wlasnie zeby moc lepiej spac wieczorem, ale jednak bez usypiacza bym ni spala, co pewien czas robie takie eksperymenty ze nie biore nasennego, ale mija 22, 23, 24 i nie spie, wiec biore. Z kolei moja kolezanka w ogole po ALvencie nie potrzebuje usypiacza i zasypia normalnie, zalezy od organizmu. Ja sie nadal wybudzam w nocy, w ogole po ALvencie mam poty nocne i sie budze codziennie ok 2-3 na ok pol godziny, a pozniej zasypiam.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 17 mar 2010, 22:27
Dziś mi sie śniło, że moi rodzice sie rozwodzili, Tata miał kochankę, która pracowała w aptece, a ja szukałam studiów, które zaczynają się od marca, żeby dostać alimenty od taty. Potem mi sie śniło, że moja koleżanka z pracy opowiada mi, że boi się zajść w ciąże z mężem przez dziurkę w rajstopach...
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Katarzynka36 17 mar 2010, 23:54
Dobre Hanco84 z tą dziurką:):):) haha
Czasami te sny są tak nieziemskie, że śmieje do sama do siebie, jak mi się przypomni owa niesamowita fabuła po kilku godzinach gdzies w pracy... a jak opowiadam komuś, to mamy niezła zabawę:) oczywiście opowiadam tylko zaufanym osobom, bo jeszcze by ktos pomyślał, że tak dziwne sny może miec tylko jakaś dziwna osoba...
A Agusiuww a propos erotycznych - też i takie miewałam i też były akcje o ktore na jawie bym siebie nie podejrzewała... natomiast dzisiaj w nocy śniło mi się, że całowałam się...... z moją księgową!!!! Boże....samo wspomnienie mnie otrząsa....nie mam nic do księgowych:) ale na Boga to była KObieta!!!
pozdrowionka
PS. Kupilam Hanco tez biotynkę i rozpoczynam wcinanie, może moja licha blond czuprynka trochę się polepszy...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
27 lut 2010, 19:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 18 mar 2010, 00:31
Katarzynka36 napisał(a):ale na Boga to była KObieta!!!


Może to jakieś nieuświadomione pragnienia. ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Alventa

przez agatiibe 18 mar 2010, 09:40
agusiaww, to jest dla mnie takie dziwne ze bezsennosc po tej Alvencie moze trwac tak długo..zastanawiam czemu lekarz nie zmienia w takiej sytuacji leku na cos innego? przeciez idzie sie wykonczyc i uzaleznic od nasennych, dla mnie to chore..potem telepawka bo bez tabletki wogóle nie zasniesz:(( ogladałam na TVN style program o bezsennosci i ponoc KAZDY lek nasenny powoduje uzaleznienie...:( a z tego co piszesz to juz rok sie wspomagasz usypiaczem wiec mozesz byc juz poprostu uzalezniona.. :roll:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 mar 2010, 12:00

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 mar 2010, 12:26
agatibbe nie bralam nigdy leków uzalezniajacych i brac nie zamierzam. Mam mądrego psychiatrę i jak się zaczełam leczyc a to juz było 10 lat temu dostałam lek lekki uspokajajacy i także nasenny 10 mg. Niestety wycofano go z aptek, i musialam zmienić na inny. Ani tamten nie był uzalezniajacy ani ten nie jest. Tamten zmieniłam na ten w ciagu jednego dnia(teraz biore nawet mniej bo tylko 7 mg), nic nie odczułąm żadnej zmiany-dlatego że to nię sa TYPOWE leki nasenne, ich nasennośc polega w sumie na wyciszeniu organizmu, głowna ich rola jest taka że zmiejszają lęki. Nie jestem po nich przymulona, normalnie zasypiam. I biore minimalne dawki. Nie zwiększam dawki i w ciagu 10 lat cały czas brałam taka same dawke, polecam poczytac o benzo i o uzaleznieniu -w dziale Leki. Ludzie uzaleznieni potrzebuja non stop zwiekszania dawki i nie moga go w ogole odstawic ani zmienic na inny. Zadnej telepawki nie mam i nie mialam :mrgreen: W necie tez jest pelno głupich stron, które twierdza ze wszystkie leki sa ble itd.. Jest nawet nurt antypsychitrii, załozony glownie przez schizofrenikow dla ktorych leki w ogole sa nie do przyjecia (a powinni brac je do konca zycia bo to juz choroba psychiczna). Alventa ma aktywizowac do zycia, dlatego niestety masz po niej bezsennosc bo organizm jest tak aktywny ze sam nie moze sie wyciszyc-skutek dzialania antydeprysjnego. Jednak akurat moja kolezanka swietnie spi po ALvencie (zalezy od organizmu). Natomiast odstawienie ALventy bywa dla niektorych koszmarem -mimo ze ten lek tez nie uzaleznia. Wszystko zalezy od organizmu i nueroprzekaznikow w mozgu. Podsumowujac - ja uwazam ze kazdy ma wybor : moze wybrac madrze i skonsultowac z lekarzem to co wybiera,, chyba ze nie ma opcji ej i musi brac to co lekarz zapisal.Natomiast w zaburzeniu depresyjno -lękowym mozna brac nieuzalezniajace leki :) Twoj wybor.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez pinkmaggie 19 mar 2010, 13:59
Witajcie.
Biorę Alventę już dwa lata. Nie mogę stwierdzić, że dostałam kopa do życia, że chce mi się chcieć. No, może ubiegłego lata trochę lepiej mi było, ale na jesieni dostałam takiego doła, że nie mogłam sobie w ogóle poradzić. Poza tym po Alvencie nie czuję się dobrze, jestem po prostu zamulona, nie mogę myśleć jasno, a o napędzie nie ma mowy, no, może jakieś podrygi, które i tak zaraz się kończą. W grudniu gdy byłam u p. doktor wszystko jej powiedziałam, że się źle czuję itp. W zasadzie nie przyjęła tego do wiadomości, twierdząc, że Alventa jest świetnym lekiem i ludzi z naprawdę ciężkich depresji wyciąga. Stwierdziła też, że jeżeli miałam nawrót "doła" to będę musiała brać ten lek prawdopodobnie do końca życia, żeby uniknąć nawrotów. I podniosła mi dawkę do 3x75mg. Oczywiście brałam, jak doktor kazała, z doła wyszłam, ale aktywności nie ma a samopoczucie do d...:) . Oczywiście od jakiegoś czasu nie mogę spać tak do 2-4 w nocy. Doktor zapisała mi Imovane, brałam dwa miesiące i przestałam jednak, bo nie chcę się uzależnić. I staram się iść spać ok 1 w nocy. Inny problem, że rano wstaję i nie czuje się wypoczęta, chętnie bym spała do południa.
Jak to jest z ta Alventą? Wydaje mi się, ze powinnam już normalnie funkcjonować, w końcu to dwa lata mijają. Mało tego, od kiedy nie pracuję na etacie i nie muszę z domu do pracy wychodzić, najlepiej w ogóle bym z niego nie wychodziła.
Szlag mnie trafia, bo mam tyle zaległości w działaniu, a nie mam siły.Parę lat temu jeszcze byłam energiczna kobietą a teraz - pożal się Boże!
Czy jest jakieś lekarstwo co dałoby mi kopa do działania? Co mam zrobić, jeżeli doktor nie chce mi zmienić leku? Leczę się w przychodni, na prywatnego lekarza nie stać mnie niestety:(. Czuję w sobie ta całą chemię i jestem przerażona, że już tyle czasu się tym truję.To na pewno obojętne dla organizmu nie jest.
Czy jest jakieś wyjście?
pozdrawiam
Magda
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 mar 2010, 13:26

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 mar 2010, 14:22
Pinkmagie czesc, :) Z tego co przeczytalam to ta dawka jest dla Ciebie za mala, uwazam ze dobrze ze doktor Ci zwiekszyla. Wydaje mi sie ze oczekujesz cudu od tego leku, a niestety cudu nie bedzie. Lek pomaga w 50 60 % a reszta to tylko Twoja praca. Trzeba nad soba pracowac, dzialac, robic cos :) To nie jest tak ze wezmiesz tabletke, i juz zycie bedzie piekne, bedziesz miala motywacje i w ogole poprawa 100%. To jest tak ze ten lek tłumi negatywne emocje, ale TŁUMI -one nie zanikaja. I trzeba sie nauczyc z nimi radzic. Ja biore ponad rok 75 mg, w tym czasie mialam jeden dol-trwal tydzien, ale przeszedl. Moja psychiatra z ktora duzo rozmawiam, mowi ze ten lek na niaktorych działa bardzo dobrze, na niektorych gorzej, i wtedy trzeba zwiekszyc dawke. Poczytaj tez tutaj posty Donkey, ona tez nie czula sie dobrze a teraz bierze chyba ok 225 mg i jest poprawa, ale to tez nie jest tak ze wszystko gra. Zawsze mozesz poprosic psychiatre o zmiane leku, powiedziec to stanowczo tak samo jak i o zmiane nasennego, mozesz brac nie typowy nasenny, a np przeciwlekowym o działaniu nasennym. Taki lek nie uzaleznia :) Ja tez nie mam czasami siły do dzialania, po prostu nic mi sie nie chce...mimo ze Alventa ma aktywizowac, jezeli po niej nie spisz to znaczy ze działa bo aktywizuje...ale działac masz TY :) czyli anwet sie zmuszac, wychodzic na spacery itd. Pozdrawiam:)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do