WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Katarzynka36 07 mar 2010, 15:57
Hanco84!
Dokładnie tak mam jak piszesz:(:(:( moje emocje - ni chodzi mi o negatywne, tylko o pozytywne emocje sa zdecydowanie spłycone!!! Super, że lęki zniknęły, wszelkie przewrażliwienia, ktore powodowały że od razu wpadałam w panikę i "uprawiałam" czarnowidztwo, ale wkurza mnie, że pozytywne emocje są takie... nijakie... no właśnie też zauważyłam, że kocham mojego faceta, niby tak jak przed efectinem, ale jednak tak jakoś inaczej... z seksem był problem, ale to wiadomo, że taki skutek uboczny, teraz przy zmniejszaniu efectinu jest już o wiele lepiej, ale ten tumiwisizm, te płytkie emocje sa okropne:( tak jakbym miała lekkę depresje, choć efectin zaczęłam brać na straszne zawroty głowy, z którymi neurolodzy nie potrafili się uporać... tak więc dzieki efectinowi zyskałam normalnośc, tzn. zniknęły lęki i zawroty głowy, napady paniki i częstoskurczu, ale został tumiwisizm:(
Hanco84! Czy w tym artykule o ktorym piszesz, było napisane, że jest to proces odwracalny i po skończonej kuracji antydepresyjnej wróci się w końcu do normalnych emocji, czy jest opcja, że tak już mi zostanie? Boże nie wyobrażam sobie życia z tak płytkimi emocjami...wszytsko tak odczuwa się powierzchownie...
pozdrawiam Cie cieplutko!
papa
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
27 lut 2010, 19:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 07 mar 2010, 16:11
Katarzynka36 emocje wrócą prawdopodobnie razem z nerwicą..
Właściwie to czemu odstawiasz, jesteś już zdrowa/zmieniasz leki/ nie chcesz już leków/ ?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 07 mar 2010, 16:14
Ja nie odczuwam takich skutkow, tzn troche faktycznie bardziej jak gdyby jest ze nie odczuwam radosci, jest to takie splycone, ale ogolnie nie narzekam. Jest ok :D Co do tego odstawiania to moja psychiatra tez mi tak polecila. Bede robic tak jak Ty Kasiu :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Katarzynka36 07 mar 2010, 16:23
Aree!
No mam nadzieję, że już doszłam w miarę do siebie i dlatego odstawiam efectin! Pomógł mi ogromnie, bo przez kilka miesięcy prześladowały mnie koszmarne bóle głowy i zawroty i nikt nie potrafił mi pomóc. Po wędrówkach u kolejnych lekarzy trafiłam do psychiatry i zaordynował mi ten lek - pierwszy tego typu w moim zyciu. Juz po kilku dniach zawroty minęły i lęki też, po roku zazywania lekarz kazał mi zacząc odstawiac i tak też czynie, zresztą ja tego też chce, bo nie chce brać tej chemii całe życie! Dzieki niemu mogłam normalnie funkcjonowac, ale zażywanie efectinu zostało okupione tumiwisizmem i spłyconymi emocjami, czuję.. albo inaczej... wiem, że mam w głebi siebie prawdziwe emocje, ale teraz są one jakby przykryte czymś, spłycone....Czuje się wz związku z tym nieco... sztucznie... praktycznie już odstawiłam efectin, ale ów tumiwisizm - mniejszy niż przy dawce 75mg efectinu - ale nadal jest co mnie wkurza... dlatego chce już go odstawić i spróbować "żyć naprawdę"...Niestety, z tego co czytam wiele osób bardzo często wraca z powrotem do antydepresantów...smutne to...
Aree, pewnie tak jest, że spyciło mi wszytskie emocje - i te negatywne i te pozytywne - jak sie obudzą, to wszytskie:( ech...

[Dodane po edycji:]

Aree!
No mam nadzieję, że już doszłam w miarę do siebie i dlatego odstawiam efectin! Pomógł mi ogromnie, bo przez kilka miesięcy prześladowały mnie koszmarne bóle głowy i zawroty i nikt nie potrafił mi pomóc. Po wędrówkach u kolejnych lekarzy trafiłam do psychiatry i zaordynował mi ten lek - pierwszy tego typu w moim zyciu. Juz po kilku dniach zawroty minęły i lęki też, po roku zazywania lekarz kazał mi zacząc odstawiac i tak też czynie, zresztą ja tego też chce, bo nie chce brać tej chemii całe życie! Dzieki niemu mogłam normalnie funkcjonowac, ale zażywanie efectinu zostało okupione tumiwisizmem i spłyconymi emocjami, czuję.. albo inaczej... wiem, że mam w głebi siebie prawdziwe emocje, ale teraz są one jakby przykryte czymś, spłycone....Czuje się wz związku z tym nieco... sztucznie... praktycznie już odstawiłam efectin, ale ów tumiwisizm - mniejszy niż przy dawce 75mg efectinu - ale nadal jest co mnie wkurza... dlatego chce już go odstawić i spróbować "żyć naprawdę"...Niestety, z tego co czytam wiele osób bardzo często wraca z powrotem do antydepresantów...smutne to...
Aree, pewnie tak jest, że spyciło mi wszytskie emocje - i te negatywne i te pozytywne - jak sie obudzą, to wszytskie:( ech...

[Dodane po edycji:]

Witaj Agusiuww:)
No ja też staram się nienarzekać i nie marudzić, bo a duże plusy efectinu - oczywiście nie mam ucialziwych zawrotów głowy, nie boje się, ze "coś mi się stanie", moge biegać na zakupy:):):) i nie napadają mnie lęki:) to ogromny plus, ale radości wszelkiego typu sa mniejsze i tak przezywane płytko... no i czasami trudno ze mnie wykrzesać entuzjazm, mało ekscytacji... troche przez to mam wrazenie jestem taka powściągliwa i flegmatyczna:(
pozdrowionka z Poznania:)
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
27 lut 2010, 19:37

Re: Efectin (---->Velafax)

przez filipo108 08 mar 2010, 10:56
Hej. Ja biorę Velafax od 3 dni. Miałem chyba wszystkie wcześniej opisywane skutki uboczne. Na razie jest ciężko, czuję się gorzej niż przed trzema dniami, ale lepiej niż w pierwszy dzień. Wcześniej 2 miesiące brałem Pramolan, ale ograniczyłem dawkę a później zrezygnowałem ze względu na straszne zaniki pamięci. Dzisiaj boję się nawet wyjść z domu, boję się, że wyglądam upiornie. Potrafię się uśmiechnąć ale na razie jest to bardziej mechaniczny grymas. Kontakt ze społecznością to jeszcze dla mnie abstrakcja. Za parę dni idę do psychiatry. Ciekawy jestem co z tego wyjdzie. Mam do Was parę pytań:
- jak długo po odstawieniu Velafaxu występują jeszcze skutki uboczne w przypadku kiedy brało się go powiedzmy pół roku
- czy Velafax mocno uzależnia?
- po jakim czasie brania zauważa się zwiększone wypadanie włosów
Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
25 gru 2009, 22:27

Re: Efectin (---->Velafax)

przez marlena1977 08 mar 2010, 11:48
Hej Filipo: Przez pierwsze 5 dni rozpoczęcia kuracji velafax(em) miałam zaroty głowy, poddenerwowanie, brak apetytu, które nagle ustąpiły, jak ręką odjął szóstego dnia i czułam się po prostu normalnie.
Po 14 miesiącach lek odstawiałam i znowu mniej więcej 5 dni zawroty głowy i straszne uczucie wyładowywania prądu w mózgu, co oczywiście było efektem odstawiennym i ustąpiło. Przez całą kurację nie miałam problemu z wypadaniem włosów, właściwie odwrotnie, stresy ustąpiły i włosy przestały wychodzić. Poza tym velafax nie uzależnia.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 gru 2009, 19:05

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Pain 08 mar 2010, 12:20
Witam,
od czterech dni biorę Venlectine 37.5 mg (to chyba to samo, co Efectin), a od jutra zwiększam dawkę do 75 mg. Muszę przyznać, że czuję się po tym znakomicie, to znaczy nie mam żadnych skutków ubocznych. No może trochę bolała mnie głowa, ale tak na dobrą sprawę nie wiem, czy to na pewno od tego. Teraz muszę poczekać na działanie leku. Mam nadzieję, że wychwyci co trzeba lepiej niż paroksetyna, którą dopiero co odstawiłam. Pozdrawiam.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Efectin (---->Velafax)

przez zdesperowany1 08 mar 2010, 12:34
lepiej to moze wychwycic noradrenaline bo ciezko przebic paroksetyne w wychwycie serotoniny:)
zdesperowany1
Offline

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Pain 08 mar 2010, 12:44
Mi paroksetyna niestety nic a nic nie pomogła mimo zwiększonej dawki, więc lekarka przepisała mi tym razem wenlafaksynę. Noradrenalina powinna skoczyć, a przy okazji serotonina :)
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: Efectin (---->Velafax)

przez Katarzynka36 08 mar 2010, 13:00
Filipo108
MOim skromny zdaniem wenlafaksyna uzależnia i to niektorych bardzo mocno:( Generalnie większośc lekarzy jest zdania, że to dobry, nowy lek, ale silny!
Znam oosby, którym "wejście" w lek zajęło 3 tygodnie (po 3 tyg. ustapiły dopiero koszmarne skutki uboczne), a potem wyjście z leku to kolejne 3 tygodnie koszmaru - przede wszytskim zawrotów głowy i trzęsawki. Takie sooby z pewnością wiedzą, że wenla to mocno lek. Sa jednak i tacy szczesliwcy, którzy nie odczuwają żadnych albo bardzo małe skutki zazywania i potem odstawiania leku:):):)
Na szczęście dla mnie miała dośc spokojne wejście w lek i koszmarne zawroty glowy minęły w 4 dniu zazywania efectinu, a lęki - czy ktoś wierzy czy nie - były już o wiele mniejsze w kilka godzin po zażyciu 1 dawki. Aby wyjśc z leku spokojnie odstawiam go bardzo powli, bo nie chcę przeżywać odstawiennych zawrotów głowy.
Wypadanie wlosów może, ale ni musi być skutkiem zazywania efectinu. Jest to rzadki skutek uboczny, ale jednak niektorzy tak mają - innym z kolei wypadanie wlosów się zmniejsza, bo efectin likwiduje lęki, stresy, które owo wypadanie wlosów powodowały...
pozdrawiam
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
27 lut 2010, 19:37

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 09 mar 2010, 21:09
Katarzynka, mogę Ci wysłać ten artykuł mailem, niestety nie umiem go znaleźć teraz w sieci. Ale myśle, ze to proces jak najbardziej odwracalny!

Mnie psychiatra tłumaczył, że Efectin nie uzależnia, bo uzależnienie polega na tym, że z czasem trzeba stosować coraz większą dawkę aby lek działał. Ja biorę Efectin 3 razy (wcześniej też Velafax) i podziałała na mnie dawka 75 mg, takze na pewno nie występuje klasyczne uzależnienie. Uzależnia się bardziej ciało, stąd potem objawy odstawienne. Ale po innych lekach bywa podobnie. Nie ma sie czego bać, dla mnie odstawianie było lepsze niż początki przyjmowania leków. W sumie to kiedyś zabrakło mi Velafaxu i odstawiłam z dnia na dzień, nawet jakos to przeżyłam. Teraz wiem, że trzeba odstawiać stopniowo i mam nadzieję, że to nie będzie takie trudne. Co do wypadania włosów to ono wcale nie musi wystąpić i raczej nie jest bezpośrednim skutkiem ubocznym. Ja obecnie po 10 miesiącach przyjmowania Efectinu nie odczuwam żadnych skutków ubocznych, apetyt ok, sen nawet ok, chociaż sny mam wyraźne, życie erotyczne ok, bóle głowy jak były tak mam, problemy pokarmowe jak były tak mam, w głowie mi sie nie kręci, ciśnienie niskie, ale takie miałam zawsze, lęków brak, fobii brak, smutek mniejszy. A wypadanie włosów może być ogólnie skutkiem chemii w organizmie (podobnie się dzieje jak bierzemy inne leki, albo dużo palimy), albo po prostu stresu, którego w związku z nawrotem depresji było w moim życiu bardzo dużo.
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 09 mar 2010, 22:06
Babka w aptece dala mi Velafax 75mg ale jak sprawdzilem teraz w domu to są tabsy o nieprzedłużonym uwalnianiu. Jak ja to mam teraz łykać? Rano i wieczór po pół tabsa?? Z lekarzem nie mam kontaktu telefonicznego.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez hanca84 09 mar 2010, 22:26
A jakie zapisał Ci lekarz? I jak miałeś brac?
"Pan jest moim Pasterzem, niczego mi nie zabraknie...
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
09 maja 2009, 13:47

Re: Efectin (---->Velafax)

Avatar użytkownika
przez aree1987 09 mar 2010, 22:28
hanca84 napisał(a):A jakie zapisał Ci lekarz? I jak miałeś brac?



Lekarz pisze zawsze Venlafaxin 75mg 1-0-0 co ciekawe nigdy nie miałem tego leku zazwyczaj dawali w aptece Venlectine 75mg...
Boje się że to może się odbić na moim samopoczuciu. Słyszałem, że te o natychmiastowym uwalnianiu są gorsze od tych "retard".
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Psychotropka`89 i 28 gości

Przeskocz do