WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez sebastian86 28 lip 2009, 20:48
od jutra biore juz tylko jedna kapsulke dziennie. mam nadzieje ze bede sie czul odmulony w koncu:)
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Alventa

przez old-Wujek_Dobra_Rada 28 lip 2009, 21:35
Jest to mój pierwszy post na tym forum więc witam wszystkich. Od grudnia kuruję się Alventą 75. Wieloletnia depresja mineła. Czuję się jak młody bóg. Zero lęków, huśtawek nastrojów itd... Tylko mam mały problem. Lekarz postanowił, że czas na odłożenie tego leku. Zjechałem do dawki 37,5. Było to w miare bezbolesne. Kilka dni delikatnie mi się w głowie kręciło, później już wszystko ok. Natomiast kilka dni temu zjechałem do zera. No i zaczeła się masakra. Wręcz mini-delirką mógłbym to nazwać. Drgawki, dreszcze, pocenie się, na zmianę było mi raz gorąco, raz zimno, sennoś, ospałość zamulenie, nawet myśli samobójcze miałem o których już dawno zapomniałem. Dzisiaj gdzieś wyszperałem w apteczce parę Velafaxów (to brałem na początku, później się na tańszą Alventę przeżuciłem). Odżyłem. Dodam jeszcze, że byłem uzależniony od alprazolamu (w postaci Zomirenu), ale zjechałem z dawki 1,5 mg do zera. Nie było to przyjemne, ale w porównaniu do odstawki wenly dało się to przeżyć. Miał ktoś podobnie? Bo na dzień dzisiejszy nie mogę sobie pozwolić na wycięcie co najmniej tygodnia z życiorysu z powodu pracy. Sprawa ma się tak, że nie mogę narazie wziąść wolnego, a jakbym stracił pracę to wogóle wolałbym tego leku nie odstawiać. Nie wiem, jak wytrzymałem te kilka dni ale przed chwilą wziąłem 75 mg i odżyłem. Miał ktoś podobnie?
Pozdrawiam
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Alventa

przez Radi 29 lip 2009, 13:33
Witam. Dzisiaj o 17.01 mam rocznicę. 18 lat temu zapadłem na DD. Osiemnaście lat bez wytchnienia... Też brałem alvente i sam sobie to jak wiele innych leków wygasiłem. Nic mi nie pomagały, jedynie na swój sposób obciążały psychicznie (to było życie z myślą kiepsko ze mną muszę żreć leki bo jestem chory) . Po ok dwóch miesiącach od odstawienia nic się nie zmieniło, nie spowodowało ujemnych skutków. Pozostaje mi tylko już tak wegetować w tym innym świecie...
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 lip 2009, 15:43
Wujek dobra rada, dlaczego tak nagle odstawiles o powinno byc bardzo stopniowo i powoli, masz objawy odstawienne ktore powoduje zbyt szybkie odstawienie lekow.
Lena i dobrze, ja sie nastawiam na 2, lata plus leczenie podtrzymujace bo sie chce wyleczyc na dlugo, albo i na zawsze :)
Radi to trzeba dalej probowac az trafisz na swoj lek, byc moze masz niezbyt profesjonlnego psychiatre, zawsze mozna isc do szpitala itd, sa rozne drogi wyjscia.
Sebastian no to trzymam kciuki pisz jak Ci idzie to ostawianie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez old-Wujek_Dobra_Rada 29 lip 2009, 17:07
Agusia - to nie było odstawienie tak nagle. Przez miesiąc zjechałem z dawki 75 na 37.5 wg. zalecen lekarza (lekarz ceniony, o bardzo dobrych opiniach, któremu ufam). W sumie ucieszylem sie, gdyż redukcja tej dawki nie była dla mnie problemem wiec myslę sobie, że zjazd o kolejne 37,5 to będzie pikuś. Nie wiedziałem, że wtedy dopiero koszmar się zacznie. Naprawde, odstawianie alprazolamu ktory paskudnie uzależnia było do wytrzymania w porównaniu do ''niewinnej'' wenlafaksyny. Za pare dni ide do lekarza po kolejne przedłużenie recepty. Tak sobie myslalem i chyba jedyna rzecz dzieki której normalnie fukncjonuje jest ten lek. Wole mieć na niego dożywocie niż się męczyć bez. Będę brać 37,5 ponieważ jest to dla mnie optymalna dawka, działa swietnie i antydepresyjnie i przeciwlękowo. Po 75 czuje sie tak trochę sztucznie naspeedowany i mam lekkie problemy ze snem. Dawka 75 jest dosyć ''przyjemna'' dla mnie jak się wspieram jakimiś benzo, wtedy wenla mnie pobudza, alpra uspokaja i czuję taką wewnętrzną równowage;)
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 lip 2009, 18:24
Wujek dobra rada, ale przynajmniej ja z tego co slyszalam to powinno sie pozniej lek brac np co dwa dni jak sie chce z niego zejsc, a nie ze nawet bierzesz mniejsza dawke i od razu odstawiasz, dlatego wydaje mi sie ze jak nagle odstawiles to miales objawy odstawienne. Mnie to bardzo interesuje bo kiedys tez bede odstawiac Alventa i dlatego o tym juz mysle. Bo gdybys odstawial stopniowo i bral np co dwa dni, tez bys mogl miec objawy odstawienne ale w mniejszym zakresie. Przynajmniej tak mi sie wydaje. I chyba tak jest lepiej. Mam nadzieje ze dobrze zrozumialam Twoje odstawianie :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez old-Wujek_Dobra_Rada 29 lip 2009, 19:11
Też tak słyszałem, natomiast lekarz kazał mi zejść do dawki 37,5, brać przez miesiąc (28 dni dokładnie) i odstawić. Może faktycznie trzeba bało co 2 dni. Ale uświadomiłem sobie jedno. Pomijając objawy odstawienne, chyba nie jestem jeszcze gotowy na odstawkę.Nawet nie chce. Myślę, że moje życie nie jest jeszcze na tyle uporządkowane. Zresztą chyba nawet nie chce odstawić.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 29 lip 2009, 19:50
Wujek ano wlasnie, ale moim zdaniem dobrze ze nie odstawiasz jeszcze, odstaw jak sie poczujesz naprawde dobrze.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez old-Wujek_Dobra_Rada 29 lip 2009, 20:19
Przyznaje, ze zawsze bylem sceptycznie nastawiony do farmakoterapi. Niestety silny lęk wywolany bardzo stresującą dla mnie sytłacją zmusił mnie do wziecia czegos na uspokojenie. Dostałem przy okazji wenlafaksynę (chociaż powinno być odwrotnie). Nie chciało mi się wierzyć z początku, że ''głupia'' tabletka może aż tyle. Początkowe efekty uboczne przez jakieś 2 tygodnie były makabryczne (tranxene pomógł mi przez to przejść, później dostałem zomiren który raczej traktowałem jako używkę, niż lek co przyczyniło się do uzależnienia, ale mam to za sobą). Po miesiącu lek ciągle nie działał, chciałem go odstawić, natomiast wyczytując opinie innych na necie, poszedłem po jeszcze jedno opakowaniena kolejny miesiąc (oczywiście mój pierwszy psychiatra nie raczył o tym powiedzieć, że to nie działa od razu). Mineło 1,5 miesiąca. Z dnia na dzień tak ''dziwnie'' się poczułem. Jakbym dostał taką blokadę w głowię, która nie pozwoliła mi dostać złego humoru. Wszytkie uporczywe myśli odeszły. Poczułem się ekstra. Przestałem się bać ludzi. Ogólnie kozak się zrobiłem taki trochę;) I trwa to do dziś... :roll:
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 30 lip 2009, 08:52
Na mnie Alventa dziala bardzo dobrze, mam nadzieje ze tak bedzie przez dlugi czas, bo chialabym sie w koncu wyleczyc. Wujek jak sam napisales jedna tabletka a tak duzo moze :) ale w koncu skoro pomaga to znaczy ze bylo tego, potrzeba naszemu mozgowi. I tylko sie cieszysc ze pomaga...bo to znaczy ze bedzie lepiej :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez sebastian86 01 sie 2009, 12:58
hej jak tam leci alventowcy? nie spijcie piszcie :)
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 01 sie 2009, 21:01
Ja jak spie to mam bardzo realistyczne sny po Alvencie, wydaje mi sie ze to sie dzieje naprawde i swiadomie uczestnicze w wydarzeniach rozgrywanych we snie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez old-Wujek_Dobra_Rada 02 sie 2009, 02:40
Ja niestety kiepsko spie ostatnio. Conajmniej godzinę muszę się przewalać w łóżku, żeby trochę mnie zmuliło. Chociaż jak zasnę to już spię. Ale nie sądzę, żeby wróciły czasy, kiedy mogłem zasnąć kiedy i gdzie chciałem :(
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez sebastian86 02 sie 2009, 18:27
ja dzis zaliczylem 2 godziny pilki noznej i bardzo korzystnie to wplynelo na nastroj tylko ze drzenia troszke sie przypomnialy :/
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do