WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
220
66%

Nie
84
25%

Zaszkodziła
30
9%

 
Liczba głosów : 334

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez yahoo35 02 sie 2016, 12:27
To ja też coś od siebie napiszę. Biorę leki na depre ponad 10 lat zaczynałem od imipraminy i amitryptyliny bo wtedy innych nie było i mam wrażenie że one dawały bardziej długofalowe efekty tzn. miałem po nich dłuższe remisje. Potem przyszły czasy esserajów więc prozak, citalopram i paro, owszem na początku fajna odmiana po ciężkich trójpierścieniowcach i ich ubokach ale rezultaty na dłuższą metę mizerne tzn. szybko się wypalały i remisje króciutkie. No i nadejszła wiekopomna chwiła wenli, wróciła skuteczność trójpierścieniowców do tego dobry napęd i dłuższe remisje wprawdzie uboki na początku i końcu nieprzyjemne ale środek OK. W międzyczasie był jeszcze epizod z klomipraminą działanie trochę silniejsze od wenli zle uboki w trakcie gorsze i utrzymujące się cały czas brania. Po degustacji powyższych cukiereczków stwierdzam z autopsji, że uważam wenlę za lek mający duży potencjał i w zależności od dawek działający na różne dolegliwości. W niższych dawkach działa dobrze na serotoninę i tu elegancko zabija lęki (chociaż na początku je nasila i często dokłada na deser stany depresyjne ale to jest przejściowe). W większych dawkach pobudza i daje dobry napęd chociaż dla lękowców ostrożnie bym doradzał dawki powyżej 225. U mnie niestety lek już się troszkę wypalił biore teraz 300 i nie daje mi takiego dobrego samopoczucia i napędu jak dawniej ale w gorszych momentach można dorzucać mirte albo neurojeba w małej dawce. Nie polecam w początkach dużych dawek albo szybkiego zwiększania, żeby później był jeszcze margines na podnoszenie dawki bo to naprawdę niezły lek i nie warto go zbyt szybko wypalić.
A teraz żeby nie przynudzać dłużej moja osobista opinia nt. deprechy i leków. Wg mnie ( i mojego psychiatry z wieloletnią praktyką w dużym szpitalu psychiatrycznym) leki przeciwdepresyjne nie leczą, one tłumią tylko objawy znieczulając mózg. Ważny jest czas tego znieczulenia żeby mózg był w stanie dojść do równowagi i zniwelował złe wspomnienia, dlatego jeżeli za krótko bierzemy leki depresja szybko wraca, jak bierzemy dłużej remisja jest dłuższa. Prawdziwej depresji lekami ani tym bardziej psychoterapią wyleczyć się nie da, nie łudźcie się, zresztą widać to na forum nawet po dłuższym czasie ludzie wracają znowu do leków. To jest po prostu mechanizm działania naszych mózgów który jest zagatką i na razie nikt jeszcze tego nie odkrył. Jedyne co nam na razie pozostaje to ratować się lekami i czekać aż będą skuteczniejsze sposoby leczenia. Na razie musimy się trzymać razem i wspierać w naszych dolegliwościach bo jesteśmy jednym bractwem jak ludzie chorzy na raka czy cukrzycę. Na koniec mam do was prośbę żebyśmy byli dla siebie wyrozumiali i życzliwi. No dobra starczy tego nudzenia i głowa do góry. :papa:

Dodam jeszcze jeśli chodzi o ZOK to jak byłem w szpitalu to za najlepszy lek była uznawana klomipramina, poznałem tam kilkoro "ZOKów" i twierdzili, że jest najskuteczniejsza ale dopiero w dużych dawkach.
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
01 paź 2010, 21:38

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez lew 02 sie 2016, 13:03
yahoo35 napisał(a):Wg mnie ( i mojego psychiatry z wieloletnią praktyką w dużym szpitalu psychiatrycznym) leki przeciwdepresyjne nie leczą, one tłumią tylko objawy znieczulając mózg. Ważny jest czas tego znieczulenia żeby mózg był w stanie dojść do równowagi i zniwelował złe wspomnienia, dlatego jeżeli za krótko bierzemy leki depresja szybko wraca, jak bierzemy dłużej remisja jest dłuższa. Prawdziwej depresji lekami ani tym bardziej psychoterapią wyleczyć się nie da, nie łudźcie się, zresztą widać to na forum nawet po dłuższym czasie ludzie wracają znowu do leków. To jest po prostu mechanizm działania naszych mózgów który jest zagatką i na razie nikt jeszcze tego nie odkrył. Jedyne co nam na razie pozostaje to ratować się lekami i czekać aż będą skuteczniejsze sposoby leczenia. Na razie musimy się trzymać razem i wspierać w naszych dolegliwościach bo jesteśmy jednym bractwem jak ludzie chorzy na raka czy cukrzycę. Na koniec mam do was prośbę żebyśmy byli dla siebie wyrozumiali i życzliwi. No dobra starczy tego nudzenia i głowa do góry. :papa:

Dobrze powiedziane. Moim zdaniem, choć pewnie nie jest to żadne odkrycie, wszystkie choroby, nie tylko te psychiczne, biorą się z tej cywilizacji jaką sobie ludzkość świadomie czy mniej świadomie stworzyła. To nie ludzki świat z kompletnie zaburzonymi systemami wartości. Jak to ktoś powiedział "ludzi coraz więcej, ale człowieka coraz mniej."


Off top: Według kabalistów wchodzimy (jako ludzkość) w decydujący czas i albo nam się uda zrozumieć zamysł stworzenia świata przez Boga (czyli zrozumieć że ego jest niczym, i nastroić się do bardziej altruistycznych dążeń), albo spierdolimy tę kosmiczna grę, a co wtedy będzie to nie wiem. Newton interesował się kabałą i rzekomo jakoś z biblii wyczytał "między wierszami" że koniec świata ma być 2060 roku o ile się nie mylę. Sam mam raczej frywolny stosunek do tego typu rzeczy i traktuję to z przymrożeniem oka, ale muszę przyznać, że bardzo to wszystko interesujące.
Poszukiwanie odpowiedniego leku przypomina poszukiwanie świętego Graala lub kamienia filozoficznego.
F40.1
Avatar użytkownika
lew
Offline
Posty
208
Dołączył(a)
12 wrz 2012, 11:34

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Stracona100 02 sie 2016, 13:11
Grabarz666 napisał(a):
Stracona100 napisał(a):Tak, tylko, że leki na cukrzycę, astmę itd. nie ryją mózgu :?

Antydepresanty nie ryją mózgu, mózg ryje sama choroba.


Spierać się nie będę, ale mam co do tej tezy duże wątpliwości (w części dotyczącej leków oczywiście).
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 02 sie 2016, 13:39
yahoo35 napisał(a):To ja też coś od siebie napiszę. Biorę leki na depre ponad 10 lat zaczynałem od imipraminy i amitryptyliny bo wtedy innych nie było i mam wrażenie że one dawały bardziej długofalowe efekty tzn. miałem po nich dłuższe remisje. Potem przyszły czasy esserajów więc prozak, citalopram i paro, owszem na początku fajna odmiana po ciężkich trójpierścieniowcach i ich ubokach ale rezultaty na dłuższą metę mizerne tzn. szybko się wypalały i remisje króciutkie.
Dodam jeszcze jeśli chodzi o ZOK to jak byłem w szpitalu to za najlepszy lek była uznawana klomipramina, poznałem tam kilkoro "ZOKów" i twierdzili, że jest najskuteczniejsza ale dopiero w dużych dawkach.

Niestety trójpierścieniówki to bardzo niedoceniane leki, które mogłyby pomóc naprawdę wielu ludziom, którym nie pomagają SSRI(i reszta badziewii: tianeptyna, agomelatyna, trazodon, moklobemid), a lekarze ze względu na skutki uboczne niechętnie je przepisują (z resztą podobnie jest z mirtazapiną). Gdyby mi nie pomogła mirtazapina z małym dodatkiem escytalopramu, to na pewno byłbym na amitryptylinie.

Stracona100 napisał(a):Spierać się nie będę, ale mam co do tej tezy duże wątpliwości (w części dotyczącej leków oczywiście).

Jakieś wiarygodne dowody, czy autorska teoria?
Nie mniej jednak masz prawo tak uważać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1447
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
naukowy.eu

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez tizziano 02 sie 2016, 13:51
No ale przeciez sa ludzie ktorzy wychodza z depresji i zaburzeń lękowych i zyja normalnie..cy nie przesadzacie z tym ze one nie leczą tylko tłumią?? Do tej pory to myslalem ze samo tłumienie to tylko benzo no i leki na schizofrenię,bo to pewne ze nie wyleczalna choroba.o depresji mowi sie ze przewlekłą ale czy to sie równa całkowicie nie wyleczalna? Śmiem wątpić...

Tak samo z wenla czy u Was wszystkich wenla po jakims czasie przestaje dzialac? A paro???

Ja mam raczej lekka odmianę depry i nie wyobrazam sobie jej nigdy nie pokonac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
15 wrz 2014, 17:48

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Grabarz666 02 sie 2016, 14:09
tizziano napisał(a):No ale przeciez sa ludzie ktorzy wychodza z depresji i zaburzeń lękowych i zyja normalnie..cy nie przesadzacie z tym ze one nie leczą tylko tłumią?? Do tej pory to myslalem ze samo tłumienie to tylko benzo no i leki na schizofrenię,bo to pewne ze nie wyleczalna choroba.o depresji mowi sie ze przewlekłą ale czy to sie równa całkowicie nie wyleczalna? Śmiem wątpić...

Trafiłeś w sedno, takie pojęcia odpowiedź terapeutyczna, remisja, wyleczenie są bardzo indywidualne i zależą od bardzo wielu czynników i nie można ekstrapolować własnego przykładu choroby na każdego i na tej podstawie tworzyć absurdalne teorie psychofarmakologiczne.
Ja też uważam, że depresje można wyleczyć, tylko czasem potrzeba na to bardzo wiele czasu (w tym odpowiednich leków, otoczenia etc.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1447
Dołączył(a)
12 cze 2015, 15:40
Lokalizacja
naukowy.eu

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez tizziano 02 sie 2016, 15:02
Dokanczajac moja wypowiedz to ja powiedziałbym tak:
-dam sobie reke uciąć ze ludzie ktorzy wyleczyli sie z tego paskudztwa raz na zawsze bez nawrotów dawno juz tu nie siedza.ja tez bym tu juz nie wrocil,pomyślcie jak Wy byscie zrobili...kazdy chce jak najszybciej zapomniec.
-jesli ktos ma nawrot choroby to tu wraca a jak nie moze sie wpelni wyleczyć to tu siedzi,tak jak i ja.

Jest mi przykro ze musimy tu siedziec i szukac pomocy.ale pomyślcie jaki odsetek stanowimy tych ktorzy chorują lub chorowali.

Ktos tu napisal ze psychiatra powiedziala ze to nie jest uleczalne. Mi natomiast profesor psychiatrii i ordynator powiedzial ze wypada sie cieszyc ze to tylko depresja bo ti jak katar przy zapaleniu opon mózgowych w stosunku do schizofrenii... katar mozna wyleczyć..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
15 wrz 2014, 17:48

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Stracona100 02 sie 2016, 15:41
Grabarz666 napisał(a):
Stracona100 napisał(a):Spierać się nie będę, ale mam co do tej tezy duże wątpliwości (w części dotyczącej leków oczywiście).

Jakieś wiarygodne dowody, czy autorska teoria?
Nie mniej jednak masz prawo tak uważać...


Teoria autorska oparta na własnych doświadczeniach ale raczej nie odosobniona (jak wskazują poniższe teksty):

Cyt: "W literaturze amerykańskiej można znaleźć twierdzenia, że leki przeciwdepresyjne niszczą nasz mózg – a mianowicie zaburzają równowagę naszego systemu nerwowego. Serotonina jest zaangażowana w tworzenie mózgu poprzez szereg procesów rozwojowych, w tym przez różnicowanie komórek nerwowych: apoptozę (programowaną śmierć neuronów), neurogenezę (powstawanie i wzrost nowych neuronów) i neuroplastyczność. Ze względu na to, że serotonina odgrywa rolę w kształtowaniu mózgu inhibitory zwrotnego wychwytu, czyli serotoniny mogą mieć złożony wpływ na funkcjonowanie neuronów...Tak naprawdę nie jest jasne jak zażywanie przez wiele lat leki przeciwdepresyjne wpłyną na nasz organizm. Skumulowane efekty leków przeciwdepresyjnych na integralność procesów mózgowych i obwodowych mogą obniżyć naszą sprawność intelektualną . Aktualne badania nie są w stanie wykluczyć takiej możliwości."
http://www.depresjaza.pl/skutki-dlugotr ... presyjnych

Cyt: "Antydepresanty wprawdzie windują ilość serotoniny w ciele, ale problem w tym, że jak tylko nasze ciało zda sobie sprawę z tego, że jest jej aż tyle, to samo ogranicza aktywność układu serotoninergicznego, próbując wrócić z jej ilością do harmonii – mózg wysyła sygnały każące zmniejszyć jej produkcję. Naukowcy odkryli, że w na przestrzeni czasu owe zmiany zachodzące w ciele są bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe, do odwrócenia. Innymi słowy antydepresanty mogą powodować odchylenia od normy przy normalnym biologicznym funkcjonowaniu!"
http://zacznijzyc.net/a057/

Cyt: "Leki psychiatryczne oddziałują na szlaki neuroprzekaźników w mózgu, a w odpowiedzi na to oddziaływanie mózg sam stara się dostosować do zmian, celem utrzymania normalnego funkcjonowania tych obwodów. Mówiąc naukowo, mózg próbuje wrócić do „równowagi homeostatycznej.” Fava nazwał tę kompensacyjną reakcję na leki psychiatryczne tolerancją opozycyjną...
Przykładowo, selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) blokują normalne usuwanie serotoniny z przestrzeni międzysynaptycznej, drobnej szczeliny pomiędzy sąsiadującymi neuronami. Wskutek tego serotonina pozostaje w przestrzeni międzysynaptycznej dłużej. Odpowiednie układy natychmiastowo na to reagują – neurony presynaptyczne zaczynają wykładać mniej tego neuroprzekaźnika niż zwykle, a postsynaptyczne – neurony odbierające przekaz – zmniejszają gęstość receptorów serotoniny. Zatem lek antydepresyjny działa jak akcelerator produkcji neuroprzekaźnika, natomiast mózg reaguje na to wciskając hamulec...
antydepresanty mogą mieć „prodepresyjny efekt”, gdyż „ciągłe stosowanie tych leków może wywołać efekty przeciwne do tego, co oryginalnie założono.” Tak działa właśnie tolerancja opozycyjna, o której pisał Fava. Może „powodować pogorszenie się choroby, która będzie trwała jakiś okres po przerwaniu zażywania, z potencjalnie nieodwracalnym skutkiem.”Tego samego podstawowego mechanizmu – tolerancji opozycyjnej wobec leku psychiatrycznego – używa się do wyjaśnienia dyskinezy późnej, rozwijającej się u części długotrwałych użytkowników leków antypsychotycznych. Dyskinezę późną charakteryzują powtarzające się, bezcelowe ruchy, jak ciągłe polizywanie ust, co jest symptomem uszkodzenia jądra podstawnego przez zażywane środki. Mimo że oferowano wiele wyjaśnień, jedno z nich bierze pod uwagę powodowaną przez leki hiperwrażliwość na dopaminę. Antypsychotyki blokują receptory dopaminy (zwłaszcza ich podtyp – receptor D2), zatem aby to zrekompensować komórki nerwowe mózgu zwiększają gęstość receptorów D2, stając się bardziej wrażliwe na ten neuroprzekaźnik. Może to prowadzić do ciągłej aktywności neuronów kontrolujących motorykę ciała (jak ruchów języka), a objawy dyskinezy późnej utrzymują się często po odstawieniu tabletek, co wskazuje na to, że mózg ma trudności z powrotem do równowagi na szlakach dopaminergicznych...
Podsumowując dotychczasowy przekaz, wedle przeglądu literaury El-Mallakha, jeśli pacjenci zareagują dobrze na antydepresant, a następnie zostaną na nim przez czas nieokreślony, to istnieje spore ryzyko, że wkrótce doświadczą ponownego pojawienia się objawów (nawet podczas trwania leczenia). Jak tylko się to wydarzy, pojawia się kolejne ryzyko – zmiany jednorazowej depresji w przewlekłą. Jednak jeśli pacjent zareaguje dobrze na antydepresant, a następnie przerwie leczenie, to badanie Andrewsa pokazuje, że wówczas ryzyko nawrotu zaburzenia jest wyższe niż gdyby im się polepszyło na samym placebo. Dodatkowo, francuskie badanie wskazuje, że ryzyko nawrotu rośnie w miarę czasu zażywania przed przerwaniem leczenia. I kiedy pacjent rzeczywiście będzie miał nawrót i wróci wtedy do antydepresantu, wówczas wchodzi na ścieżkę, która prowadzi do przewlekłej choroby.może nawet 10% Amerykanów bierze antydepresanty, a naukowcy zaczynają pisać o tolerancji opozycyjnej oraz dysforii późnej,wywołanej przez leki. To zjawisko, które trzeba uważnie śledzić, a jeśliby postawić je w nawet ostrzejszym świetle moralnym, to trzeba nam tylko rozważyć jedno: sporej części młodzieży przepisuje się często antydepresanty, a kiedy rozpoczną branie, ich mózgi uruchomią tolerancję opozycyjną, aby utrzymać równowagę. Jaki procent tych młodych ludzi skończy z dysforią późną wywołaną przez leki i przez to całe ich przyszłe życie zostanie naznaczone przewlekłą depresją?..."
http://zacznijzyc.net/a153/


To teksty znalezione tak "na szybko", być może nie do końca wiarygodne ale...
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Vengence 02 sie 2016, 16:02
Stracona100, Mam nadzieje, że to jednak jest odwracalne co tam jest napisane, bo jeśli nie to zacznę już kopać grób, po kilku latach na ssri czuje się jak warzywko. :evil:
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2102
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Stracona100 02 sie 2016, 16:14
Vengence napisał(a):Stracona100, Mam nadzieje, że to jednak jest odwracalne co tam jest napisane, bo jeśli nie to zacznę już kopać grób, po kilku latach na ssri czuje się jak warzywko. :evil:


To tak jak ja, ale na szczęście nadzieja umiera ostatnia :mrgreen:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez natrętek 02 sie 2016, 16:20
Jestem już 5-ty tydzień na efevelonie 75mg SR, który przyjmuję rano. W czwartym tygodniu przyjmowania nie dość, że nie odczuwam poprawy, to pojawiło się silne piszczenie w uszach i napięcie psychiczne, o zwiększonej potliwości i spadku libido nie mówię. Dziś pominąłem poranną dawkę, bo ciężko wytrzymać ten ciągły pisk w uszach. Czy ktoś się spotkał z tym objawem ubocznym i czy to mija ?

A drugie pytanie czy jak po 4-ech tygodniach brak odpowiedzi na lek w tej dawce, to czy jest sens podnosić dawkę do 150 mg, bo tak ma mi zamiar podnieść lekarz na kolejnej wizycie za miesiąc.

Najchętniej rzuciłbym w cholerę te wszystkie antydepy, bo jak widać też potrafią uzależnić.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
736
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Stracona100 02 sie 2016, 16:35
natrętek piszczenie w uszach miałam przy każdym leku z tym, że nie trwało ono ciągle, tylko od czasu do czasu.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 02 sie 2016, 17:05
Powiem Wam tak od zwykłego nurofenu ludzie umieraja, takze psychotropy to nic strasznego. Jak ktos uwaza ze mimo ze mu leki pomagaja a nie chce ich brac to niech nie bierze. Cukrzyk jak nie wezmie leku to go strzeli i koniec, astmatyk tez, to tez a ludzie ze musza chodzic z inhalatorami, mierzyc cukier itd, to jak u nas a myslicie ze tacy lekow na depreche nie biora? Wiecie ile jest polaczonych ze soba chorob, mostwo. Ja np mam chora tarczyce a przy tarczycy sa i nerwice i depresje dlatego dla mnie gadanie ze leki to zło to przepraszam Was ale jest smieszne, a iburpomu nie braliscie, a myslicie ze to na nic nie wpływa? To kupcie sobie polecam Wam kapsulki niebieskie ibuprom i rozgryzcie, jak przezyjecie powodzenia :) bo moge sie na 1000%zalozyc ze bedziecie wrzeszczec (wiem cos o tym bo ja wszystkie leki gryze) i dopiero moze niektorym sie oczy otworza.


Yahoo masz racje :)

Inez w tym dziale ja kiedys przytoczyłam badania, zaleca sie unikania paro i fluo, inne ok, chociaz np sa dziewczyny ze brały tam paro i tez nic nie było. W ciazy to nawet i iburpomu brac nie mozna, takze ;) koncerny sie zabezpieczaja.


Tizziano ja mam bole glowy, itd. do tego objawy depresji i nerwicy. Dlatego to jest okreslane jako depresja maskowana bo na pierwszy plan wysuwa sie somatyzacja. A tak w ogole to w dzisiejszym swiecie nawet Gesslerka bierze Xanax -takie zycie. Co do wenli to zazwyczaj pomaga, czasami jest gorzej ale na pewno lepiej niz jak nie stosowałam wenli.
Ostatnio edytowano 02 sie 2016, 17:10 przez agusiaww, łącznie edytowano 1 raz
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6523
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez natrętek 02 sie 2016, 17:08
Stracona100, ja od 4 dni mam ciągły pisk w uszach, stąd postanowiłem pominąć poranną dawkę. Niestety jednostajny pisk nadal się utrzymuje na takim samym poziomie ;)

-- 02 sie 2016, 16:20 --

agusiaww, skąd takie informacje, że Gesslerka bierze Xanax ?
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
736
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: oskaka i 31 gości

Przeskocz do