WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Dominik_wot 22 lut 2016, 00:47
Rosa26 napisał(a):Ej ale przecież te leki niczego nie leczą. One wyrównują biochemię wmózgu po to, aby łatwiej było nam żyć a dokładniej pracowac na terapii... Wtedy ma się większą jasność umysłu. Wytłumaczono mi to tak - wszystkie nowe, dobre nawyki myśleniowe, poznawcze itd., które sobie wyrobię podczas terapii biorąc leki (bo dzięki nim nie muszę przerywać tego co jest na sesji nagłymi zjazdami nastroju) i będę utrwalać w jej trakcie.
To nie jest tak, ze leki nam dają coś, czego my nie mamy. Bez ich działania trudno w okresie kryzysu samemu się wyciszyć bo zaprogramowani jesteśmy już w jakiś sposób. Leki są jakby na czas "przeprogramowania się". Później tą biochemię będą regulować te nowo wyuczone nawyki...

Tak mi o wytłumaczono. Może dlatego moja doktor powiedziała, że branie leków bez terapii nie ma najmniejszego sensu... bo tu nie co leczyć farmakologicznie w sensie dosłownym.

no właśnie dokładnie tak jest :D leki ułatwiają nabywanie "nowych" dobrych skutecznych nawyków zastępując te stare złe i nieskuteczne :)

-- 22 lut 2016, 14:04 --

Twoja wiadomość...no i jest git :P

-- 22 lut 2016, 14:15 --

psychoterapia + samodzielne przełamanie utartych wzorców i schematów na nowe i skuteczne w którym to procesie leki mają być pomocą a głównym sprawcą zmiany...
Online
Posty
673
Dołączył(a)
20 lip 2015, 09:13

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 lut 2016, 14:25
Dominik_wot napisał(a):
Rosa26 napisał(a):Ej ale przecież te leki niczego nie leczą. One wyrównują biochemię wmózgu po to, aby łatwiej było nam żyć a dokładniej pracowac na terapii... Wtedy ma się większą jasność umysłu. Wytłumaczono mi to tak - wszystkie nowe, dobre nawyki myśleniowe, poznawcze itd., które sobie wyrobię podczas terapii biorąc leki (bo dzięki nim nie muszę przerywać tego co jest na sesji nagłymi zjazdami nastroju) i będę utrwalać w jej trakcie.
To nie jest tak, ze leki nam dają coś, czego my nie mamy. Bez ich działania trudno w okresie kryzysu samemu się wyciszyć bo zaprogramowani jesteśmy już w jakiś sposób. Leki są jakby na czas "przeprogramowania się". Później tą biochemię będą regulować te nowo wyuczone nawyki...

Tak mi o wytłumaczono. Może dlatego moja doktor powiedziała, że branie leków bez terapii nie ma najmniejszego sensu... bo tu nie co leczyć farmakologicznie w sensie dosłownym.

no właśnie dokładnie tak jest :D leki ułatwiają nabywanie "nowych" dobrych skutecznych nawyków zastępując te stare złe i nieskuteczne :)

-- 22 lut 2016, 14:04 --

Twoja wiadomość...no i jest git :P

-- 22 lut 2016, 14:15 --

psychoterapia + samodzielne przełamanie utartych wzorców i schematów na nowe i skuteczne w którym to procesie leki mają być pomocą a głównym sprawcą zmiany...

Jasne, trzeba nad sobą pracować ale nie rozumiem tego najazdu na antydepresanty. Powiedzcie, że leki nie działają komuś, kto szoruje kilkadziesiąt razy dziennie ręce do krwi albo myśli notorycznie o samobójstwie i nie jest to zależne od niego. Albo ktoś nie potrafi złożyć zdania publicznie, bo ma takie lęki i fobie. Przykładów jest mnóstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Dominik_wot 22 lut 2016, 14:32
Jasne, trzeba nad sobą pracować ale nie rozumiem tego najazdu na antydepresanty. Powiedzcie, że leki nie działają komuś, kto szoruje kilkadziesiąt razy dziennie ręce do krwi albo myśli notorycznie o samobójstwie i nie jest to zależne od niego. Albo ktoś nie potrafi złożyć zdania publicznie, bo ma takie lęki i fobie. Przykładów jest mnóstwo.

ale to do mnie ? ;) to pytanie :)
ja nie przekreślam leków tylko mówię że jak ktoś myśli że weźmie leki i na drugi dzień: znajdzie pracę spłaci kredyt obudzi się w nowym mieszkaniu z idealnym partnerem... no to chyba nie tedy droga ;) one mają nam pomagać a nie oddalać za nas całą czarną robotę xd ja wcale nie neguję ani nie najezdzam na psychotropy ale bez własnej pracy całe g z tego będzie :P
Online
Posty
673
Dołączył(a)
20 lip 2015, 09:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 22 lut 2016, 14:37
Jasne, zgadzam się :brawo: Ogólnie po prostu zauważyłem, że dużo osób ciągle powtarza, że leki niczego nie leczą i stąd moje oburzenie. Często żeby się odbić od dna psychicznego bez leków się nie obejdzie. Sam znam kilka takich osób wliczając w to swoją skromną osobę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 22 lut 2016, 17:25
cozicozicozi napisał(a):
Dominik_wot napisał(a):
Rosa26 napisał(a):Ej ale przecież te leki niczego nie leczą. One wyrównują biochemię wmózgu po to, aby łatwiej było nam żyć a dokładniej pracowac na terapii... Wtedy ma się większą jasność umysłu. Wytłumaczono mi to tak - wszystkie nowe, dobre nawyki myśleniowe, poznawcze itd., które sobie wyrobię podczas terapii biorąc leki (bo dzięki nim nie muszę przerywać tego co jest na sesji nagłymi zjazdami nastroju) i będę utrwalać w jej trakcie.
To nie jest tak, ze leki nam dają coś, czego my nie mamy. Bez ich działania trudno w okresie kryzysu samemu się wyciszyć bo zaprogramowani jesteśmy już w jakiś sposób. Leki są jakby na czas "przeprogramowania się". Później tą biochemię będą regulować te nowo wyuczone nawyki...

Tak mi o wytłumaczono. Może dlatego moja doktor powiedziała, że branie leków bez terapii nie ma najmniejszego sensu... bo tu nie co leczyć farmakologicznie w sensie dosłownym.

no właśnie dokładnie tak jest :D leki ułatwiają nabywanie "nowych" dobrych skutecznych nawyków zastępując te stare złe i nieskuteczne :)

-- 22 lut 2016, 14:04 --

Twoja wiadomość...no i jest git :P

-- 22 lut 2016, 14:15 --

psychoterapia + samodzielne przełamanie utartych wzorców i schematów na nowe i skuteczne w którym to procesie leki mają być pomocą a głównym sprawcą zmiany...

Jasne, trzeba nad sobą pracować ale nie rozumiem tego najazdu na antydepresanty. Powiedzcie, że leki nie działają komuś, kto szoruje kilkadziesiąt razy dziennie ręce do krwi albo myśli notorycznie o samobójstwie i nie jest to zależne od niego. Albo ktoś nie potrafi złożyć zdania publicznie, bo ma takie lęki i fobie. Przykładów jest mnóstwo.


Nie powiedziałam, że nie działają - powiedziałam, że nie leczą.
Lki właśnie po to są, żeby ktoś w ogóle mógł zacząć cokolwiek robić, musi je wziąć bo inaczej nie zrobi koku przez drzwi. Ale to nie zmienia faktu,że kiedy będzie je brał bez terapii i bez terapii je odstawi wszystko wróci, nie wykluczone, że ze zdwojoną siłą. A potem jest gadanie "leki mi w ogóle nie pomogły". Pomogły, ale w takim zakresie, jakie jest ich zadanie. Nestety leki nie wymażą nam z głowy traum, mechanizmów itd. Leki nas przyrócą do życia chemiczne.... Ale nad tym co nasz niszczy sami musimy pracować... leki to lekko znieczulą ale nie przetrawią naszego bólu, z którym my musimy sobie sami poradzić. Pewne doświadczenia przetrawic raz jeszcze aby dokonać zmian... innej drogi nie ma... dlatego nie ma co leczyc. Dlatego leki chemicznie sycą organizm odpowiednimi substancjami, które powodują, że wstajesz i idziesz się rano umyć... ale to nie znaczy, że dają nam coś czego nie mamy... Raczej dają nam coś czego mamy za mało a reszta w naszych rękach.
Zaszkodzic sobie można poważnie widząc w lekach rozwiązanie problemu.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Dominik_wot 22 lut 2016, 17:35
Rosa26 ok a w takim razie powiedz mi co robi terapia z mózgiem że po terapii można już normalnie funkcjonować a po samych lekach nie bo to co piszesz jest ciekawe :D

-- 22 lut 2016, 17:39 --

i dlaczego terapia zmienia trwale a leki tylko chwilowo ?
Online
Posty
673
Dołączył(a)
20 lip 2015, 09:13

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 22 lut 2016, 18:15
Ogólnie to sądzę, że nie jest to wiedza tajemna i każdy może ją zdobyć jeśli poszuka, albo zapyta swojego psychiatrę,Nie jestem lekarzem, przekazuję jak mi to wytłumaczono, co jednocześnie też często jest opisywane. Czytuję "Charaktery". Sporo tam można znaleźć na te tematu.

Ogólnie, leki po prostu wyrównuja biochemię mózgu, która np podczas depresji, zaburzeń lękowych jest zaburzona i powoduje, że nie możemy normalnie funkcjonować.
Ogólnie - leki nie wyrobią nam nowych mechanizmów, dzięki którym nasze zycie ma się poprawić na stałe a na terapii właśnie nad tym się pracuje.
Że często niema jak zaczć bez podniesienia pacjenta lekami to się je łączy z terapią. Leki nie wprowadzają noeych mechanizmów, nie przprogramowują nam mózgu...

O szczegóły zapytajcie swoich psychiatrów. Ja właśnie to zrobiłam, bo byłam sceptyczna do nich, Obawiałam się, że więcej namieszają niz pomogą...
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez warning 22 lut 2016, 18:23
Rosa26 napisał(a): Nie powiedziałam, że nie działają - powiedziałam, że nie leczą.
Lki właśnie po to są, żeby ktoś w ogóle mógł zacząć cokolwiek robić, musi je wziąć bo inaczej nie zrobi koku przez drzwi. Ale to nie zmienia faktu,że kiedy będzie je brał bez terapii i bez terapii je odstawi wszystko wróci, nie wykluczone, że ze zdwojoną siłą. A potem jest gadanie "leki mi w ogóle nie pomogły". Pomogły, ale w takim zakresie, jakie jest ich zadanie. Nestety leki nie wymażą nam z głowy traum, mechanizmów itd. Leki nas przyrócą do życia chemiczne.... Ale nad tym co nasz niszczy sami musimy pracować... leki to lekko znieczulą ale nie przetrawią naszego bólu, z którym my musimy sobie sami poradzić. Pewne doświadczenia przetrawic raz jeszcze aby dokonać zmian... innej drogi nie ma... dlatego nie ma co leczyc. Dlatego leki chemicznie sycą organizm odpowiednimi substancjami, które powodują, że wstajesz i idziesz się rano umyć... ale to nie znaczy, że dają nam coś czego nie mamy... Raczej dają nam coś czego mamy za mało a reszta w naszych rękach.
Zaszkodzic sobie można poważnie widząc w lekach rozwiązanie problemu.


To co piszesz, to w większości prawda. Jednak trzeba dodać, że nie każdy antydepresant pomoże "zrobić krok przez drzwi", "wstać rano i iść się umyć". Nie ma co sugerować, że jak już ktoś zaczął przyjmować antydepresant i pójdzie na dobrą terapię, coś zmieni się na lepsze. Na jednym antydepresancie na terapię da radę pójść, a na innym nie. Zatem nie wszystko jednak zależy od chorego i psychoterapeuty, bo najwięcej do powiedzenia ma dobry dobór leku. I zdecydowanie może być tak, że konkretny lek "mi w ogóle nie pomógł"! Pomóc może zaś inny.
Ostatnio edytowano 22 lut 2016, 18:26 przez warning, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
06 lut 2016, 00:38
Lokalizacja
Trójmiasto

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 22 lut 2016, 18:25
Nie,no jasne... nie neguję, że lek musi zostać dobrze dobrany. To podstawa. Nie na każdego wszystko zadziała.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Dominik_wot 22 lut 2016, 18:59
Rosa26 napisał(a):Nie,no jasne... nie neguję, że lek musi zostać dobrze dobrany. To podstawa. Nie na każdego wszystko zadziała.

skoro to nie jest wiedzą tajemna to zdradz mi ją proszę bo od mojego psychiatry no to ja niczego się nie dowiem szczególnie o takie rzeczy pytając :)

-- 22 lut 2016, 19:01 --

najczęściej jest a idź pan już w ch...
Online
Posty
673
Dołączył(a)
20 lip 2015, 09:13

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 22 lut 2016, 19:37
Ale ja nie jestem specjalistą, nie potrafię po prostu tego fachowo wytłumaczyć. Pierwszy post, który napisałam jest właściwie najtrafniejszy na ten temat. Zmień lekarza, skoro nie chce Ci tłumaczyć przebiegu leczenia. Ja bym takiemu nie zaufała. Za nim się zdecydowałam, zadałam masę pytań i lekarz nawet na mnie krzywo nie spojrzał, tylko wytłumazył. Taka jest jego rola, nie tylko wypisywanie recept. Zajmuje się stroną farmakologiczną ale nie tylko.

Może być tak, że"lek mi nie pomógł" w sensie nie zadziałam w danej chwili ale nie w sensie, że nie wyleczył, bo to nie wykonalne.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Pablo5HT1 22 lut 2016, 21:09
@ Rosa 26 dokładnie masz rację. Lepszy nastrój to lepsza motywacja takze do pozytywnych myśli.
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
28 lut 2014, 02:56

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez artur1978 22 lut 2016, 22:19
agusiaww napisał(a):
artur1978 napisał(a):Na bezsenność doraznie to najlepsze i najbezpieczniejsze sa benzo, ketrel to tragedia jak ktos chce miec cukrzyce i skrocic sobie zycie o kilka lat to prosze bardzo. Antypsychotyki jako srodki nasenne nigdzie nie sa zaakceptowane, to jakies /cenzura/ dziwactwa lekarzy - toksyczny shit o kotrym coraz wiecej prawdy wychodzi na swiatlo dzienne.
Podobnie mirta i miansa, jesli ktos toleruje to ok, ale jesli ktos ma sobie insulinoopornosc zafundowac to naprawde nie warto.
Benzo nie sa takie niebezpieczne jak sie uwaza. szczegolnie jesli ktos nie ma innych uzaleznien.

e tam, a niby uzaleznienie jest ok?
Ja biore kupe lat i neuroleptyk i antydepresant i badania mam ksiazkowe. Jak ktos ma skłonnosci do danych chorob to i tak zachoruje.

-- 21 lut 2016, 15:10 --

cozicozicozi napisał(a):Ja powiem szczerze, że mam genetyczne tendencje do tycia i dawniej zawsze miałem jakaś nadwagę (mniejszą lub większą) ale ani na mianserynie ani na mircie nie tyję. Grunt to zdrowo się odżywiać i 3-4 razy w tygodniu ćwiczyć po 40-50 min. Długo przed braniem leków zacząłem prowadzić taki tryb życia i na lekach moja waga się nie zmienia. W ogóle wydaje mi się, że na mircie coś schudłem chociaż naprawdę stosunkowo dużo jem. Ważę 74 kg przy wzroście 184 cm. A jeszcze jakieś 1,5 roku temu, gdy odżywiałem się byle jak, ważyłem 88 kg i miałem brzuchol okropny. Tyle, że właśnie od kilkunastu miesięcy jem zdrowo i się ruszam:) Polecam, wchodzi w nawyk z czasem. Uważam, że nie tyje się od mirty czy miansy samych w sobie tylko od objadania się (szczególnie słodyczy) na tych lekach. Ja na szczęście napadów głodu nie doświadczam na tych lekach, a jeśli ktoś ma z tym problem to lepiej zaopatrzyć się w jabłka i marchew i zajadać w razie gastro fazy. Do tego ruch i nie ma opcji przytyć, a leki te uważam za dość skuteczne. Ale wiadomo, opieram się tylko na swoich doświadczeniach.

a ja chudne na antydepresancie a pozniej po około 2-3 miesiacach zaczyna sie waga stabilizowac, aktualnie jestem bardzo chuda. :shock:


Nie e tam, bo ryzyko uzaleznienia od benzo jest niewielkie a ryzyko cukrzycy i demencji przy antypsychotykach spore.
To tak jaklby pwoiedziec ze ryzykoi przejezdzanai na czerwonym siwetle jest male bo kogos piroun zabil wiec i tak na cos trzeba umrzec.

Ja tez pilem kilka lat i mailem wszystkie wyniki ksiazkowe czy to znaczy ze picie nie szkodzi zdrowiu?

http://archpsyc.jamanetwork.com/article ... id=2483011
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Dominik_wot 22 lut 2016, 23:16
Rosa26 napisał(a):Ale ja nie jestem specjalistą, nie potrafię po prostu tego fachowo wytłumaczyć. Pierwszy post, który napisałam jest właściwie najtrafniejszy na ten temat. Zmień lekarza, skoro nie chce Ci tłumaczyć przebiegu leczenia. Ja bym takiemu nie zaufała. Za nim się zdecydowałam, zadałam masę pytań i lekarz nawet na mnie krzywo nie spojrzał, tylko wytłumazył. Taka jest jego rola, nie tylko wypisywanie recept. Zajmuje się stroną farmakologiczną ale nie tylko.

Może być tak, że"lek mi nie pomógł" w sensie nie zadziałam w danej chwili ale nie w sensie, że nie wyleczył, bo to nie wykonalne.

masz rację zmiana lekarza to dobry pomysł :P dzięki ;)
Online
Posty
673
Dołączył(a)
20 lip 2015, 09:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 29 gości

Przeskocz do