WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Mala1122 16 lut 2016, 20:49
cozicozicozi napisał(a):
Mala1122 napisał(a):Hej hej hej dzis doktor zalecil podniesc triticco o 0.25 i afoban na dzien na krotki okres...i czekamy czekamy... pozdrawiam wszystkich wariatow zdiagnozowanych bo ci co chodza obok nas to tez wariaci ale bez diagnozy ha ha to tak na poprawe humoru :D

I jak po tym afobamie się czujesz? Tak myślałem, że dostaniesz alprozam w niskiej dawce na uboki :D

No kilka minut...i tak blogo jakbym cos wachnela ha ha az milo

-- 16 lut 2016, 20:54 --

agusiaww napisał(a):icrew, a u mnie teraz na odwrot, mam bardzo w tym temacie do przodu. Az dziwne. :shock: :lol:


Mala1122, przetrwasz, ja na poczatku to co chwila dzwonilam do lekarki i ją zameczałam czy dam rade, bo bylam bez zadnych wspomagaczy i naprawde bylo tragicznie ale wiedzialam ze jak nie dam to szpital psychiatryczny wiec juz wolałam te uboki.


-- 16 lut 2016, 20:57 --

agusiaww napisał(a):icrew, a u mnie teraz na odwrot, mam bardzo w tym temacie do przodu. Az dziwne. :shock: :lol:


Mala1122, przetrwasz, ja na poczatku to co chwila dzwonilam do lekarki i ją zameczałam czy dam rade, bo bylam bez zadnych wspomagaczy i naprawde bylo tragicznie ale wiedzialam ze jak nie dam to szpital psychiatryczny wiec juz wolałam te uboki.
No musze dac i dam dzieki wam ! Bo wiem ze nie jestem odludziem w takiej sytuacji no tak szpital tez sie go boje ale wczoraj zeby nie wy to juz bym dzw po pogotowie psych...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 gru 2015, 22:29

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez buszujacywtrawie 16 lut 2016, 21:10
No kilka minut...i tak blogo jakbym cos wachnela ha ha az milo



Na mnie alpra działa po godzinie dopiero :)
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 16 lut 2016, 21:38
buszujacywtrawie napisał(a):No kilka minut...i tak blogo jakbym cos wachnela ha ha az milo



Na mnie alpra działa po godzinie dopiero :)

Na pusty żołądek to po kilku minutach już czuć w bani alprę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 17 lut 2016, 00:56
Kiedyś brałam afobam. Przez niego całkiem zniechęciłam się do leków. Po pierwszej już tabletce odczułam różnicę wielką Nagle wszystko stało się ok. Nie wpadłam w euforię ale biorąc pod uwagę dołek w jakim byłam i napady lękowe, zaczęłam funkcjonowac normalnie, będąc przekonana, że tak ma być. Po jakimś czasie brania, jakby piorun strzelił - napady lękowe nie dały wstać mi z łóżka. Myślałam, ze umieram... wszystko wroóciło ze zdwojoną siłą. Byłam przerażona... zero kontaktu z lekarzem, który je przepisał. Fatalne wspomnienie i przeżycie :( .

Obecnie od dwóch lat biorę Efevelon. Na początku nie wiedziałam jak mam rozumieć, że leki działają. Pani doktor, inna niz ta poprzednia, powiedziała mi, że poprzednio w ogóle afobamu nie powinnam dostać. Efekt jaki się u mnie pojawił był spowodowany przesyceniem pewnych substancji w mózgu i tak się stało... Wracając do Efevelonu - nie odczułam jakiejś drastycznej zmiany, nie odczułam tego czego się obawiałam, że w pewnym sensie będę innym człowiekiem i po odstawieniu, jak znów stanę się 'sobą" problemy wrócą (pomimo psychoterapii), bo co mi da psychoterapia, skoro pracuję pod wpływem leków jako "nie ja" w pewnym sensie. Tak to interpretowałam po doświadczeniach z afobamem.
Ale tak się nie stało - zaczęło się od dawki 0,75mg i odczuwałam jakieś skutki uboczne ale nie były tragiczne... wszystko przeszło łagodnie. Najgorszym chyba były zaparcia ale z czasem organizm się przystosował, jednak na początku musiałam mu pomagać.
Efekt przyjmowania Efevelonu jest taki, jakby działały "z ukrycia". Zaobserwowałam u siebie po prostu zmiany w postaci mniej hulających emocji, większej nad nimi kontroli pomimo, że moje problemy z reakcjami depresyjnymi itp. na pewne sytuacje nie zniknęły jak za dotknięciem czarodziejsiej różdżki to ja zauważyłam, że po prostu staję do walki.... Jest różnie, są dołki , dni kiedy wiem, że bez nich nie zrobiłabym kroku... jest na prawdę różnie. Nie tkwię w sprzyjającym srodowisku i mam materiał do przerobienia ale leki mi ułatwiają pracę na terapii. Nie wpadam w czarne dziury rozpaczy pomimo, że mam gorsze okresy.
Jesli coś mi nawala to podchodzę do tematu. Wpadam w emocje oczywiście, nawet spore i dobre i złe ale mam większą zdolność radzenia soboie z nimi.

Nie było też takiego efektu zwrotnego jak przy afobamie, ponieważ na czas kiedy organizm musiał się nasycić Efevelonem dostałam dodatkowo Zomiren. topniowo brałam coraz rzadziej aż do przejścia na dawkę terapeutyczną Efevelonu czyli 150mg. Teraz Zomiren mam brać tylko wtedy kiedy potrzebuję. Pojawiają się jakieś większe nerwy czyli po prostu doraźnie.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 17 lut 2016, 10:40
Rosa26 napisał(a):Kiedyś brałam afobam. Przez niego całkiem zniechęciłam się do leków. Po pierwszej już tabletce odczułam różnicę wielką Nagle wszystko stało się ok. Nie wpadłam w euforię ale biorąc pod uwagę dołek w jakim byłam i napady lękowe, zaczęłam funkcjonowac normalnie, będąc przekonana, że tak ma być. Po jakimś czasie brania, jakby piorun strzelił - napady lękowe nie dały wstać mi z łóżka. Myślałam, ze umieram... wszystko wroóciło ze zdwojoną siłą. Byłam przerażona... zero kontaktu z lekarzem, który je przepisał. Fatalne wspomnienie i przeżycie :( .

Obecnie od dwóch lat biorę Efevelon. Na początku nie wiedziałam jak mam rozumieć, że leki działają. Pani doktor, inna niz ta poprzednia, powiedziała mi, że poprzednio w ogóle afobamu nie powinnam dostać. Efekt jaki się u mnie pojawił był spowodowany przesyceniem pewnych substancji w mózgu i tak się stało... Wracając do Efevelonu - nie odczułam jakiejś drastycznej zmiany, nie odczułam tego czego się obawiałam, że w pewnym sensie będę innym człowiekiem i po odstawieniu, jak znów stanę się 'sobą" problemy wrócą (pomimo psychoterapii), bo co mi da psychoterapia, skoro pracuję pod wpływem leków jako "nie ja" w pewnym sensie. Tak to interpretowałam po doświadczeniach z afobamem.
Ale tak się nie stało - zaczęło się od dawki 0,75mg i odczuwałam jakieś skutki uboczne ale nie były tragiczne... wszystko przeszło łagodnie. Najgorszym chyba były zaparcia ale z czasem organizm się przystosował, jednak na początku musiałam mu pomagać.
Efekt przyjmowania Efevelonu jest taki, jakby działały "z ukrycia". Zaobserwowałam u siebie po prostu zmiany w postaci mniej hulających emocji, większej nad nimi kontroli pomimo, że moje problemy z reakcjami depresyjnymi itp. na pewne sytuacje nie zniknęły jak za dotknięciem czarodziejsiej różdżki to ja zauważyłam, że po prostu staję do walki.... Jest różnie, są dołki , dni kiedy wiem, że bez nich nie zrobiłabym kroku... jest na prawdę różnie. Nie tkwię w sprzyjającym srodowisku i mam materiał do przerobienia ale leki mi ułatwiają pracę na terapii. Nie wpadam w czarne dziury rozpaczy pomimo, że mam gorsze okresy.
Jesli coś mi nawala to podchodzę do tematu. Wpadam w emocje oczywiście, nawet spore i dobre i złe ale mam większą zdolność radzenia soboie z nimi.

Nie było też takiego efektu zwrotnego jak przy afobamie, ponieważ na czas kiedy organizm musiał się nasycić Efevelonem dostałam dodatkowo Zomiren. topniowo brałam coraz rzadziej aż do przejścia na dawkę terapeutyczną Efevelonu czyli 150mg. Teraz Zomiren mam brać tylko wtedy kiedy potrzebuję. Pojawiają się jakieś większe nerwy czyli po prostu doraźnie.

Jasna sprawa, ze alpra, jak kazde benzo tylko maskuje problem ale czasem sie jednak przydaje. Np. wlasnie na poczatku leczenia SSRI/SNRI w przypadku nasilonych efektow ubocznych jak nasilonych lękow. Trzeba pamietac tylko zeby nie przesadzac i brac tylko doraznie w razie ewidentej potrzeby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 17 lut 2016, 13:20
cozicozicozi napisał(a):
Rosa26 napisał(a):Kiedyś brałam afobam. Przez niego całkiem zniechęciłam się do leków. Po pierwszej już tabletce odczułam różnicę wielką Nagle wszystko stało się ok. Nie wpadłam w euforię ale biorąc pod uwagę dołek w jakim byłam i napady lękowe, zaczęłam funkcjonowac normalnie, będąc przekonana, że tak ma być. Po jakimś czasie brania, jakby piorun strzelił - napady lękowe nie dały wstać mi z łóżka. Myślałam, ze umieram... wszystko wroóciło ze zdwojoną siłą. Byłam przerażona... zero kontaktu z lekarzem, który je przepisał. Fatalne wspomnienie i przeżycie :( .

Obecnie od dwóch lat biorę Efevelon. Na początku nie wiedziałam jak mam rozumieć, że leki działają. Pani doktor, inna niz ta poprzednia, powiedziała mi, że poprzednio w ogóle afobamu nie powinnam dostać. Efekt jaki się u mnie pojawił był spowodowany przesyceniem pewnych substancji w mózgu i tak się stało... Wracając do Efevelonu - nie odczułam jakiejś drastycznej zmiany, nie odczułam tego czego się obawiałam, że w pewnym sensie będę innym człowiekiem i po odstawieniu, jak znów stanę się 'sobą" problemy wrócą (pomimo psychoterapii), bo co mi da psychoterapia, skoro pracuję pod wpływem leków jako "nie ja" w pewnym sensie. Tak to interpretowałam po doświadczeniach z afobamem.
Ale tak się nie stało - zaczęło się od dawki 0,75mg i odczuwałam jakieś skutki uboczne ale nie były tragiczne... wszystko przeszło łagodnie. Najgorszym chyba były zaparcia ale z czasem organizm się przystosował, jednak na początku musiałam mu pomagać.
Efekt przyjmowania Efevelonu jest taki, jakby działały "z ukrycia". Zaobserwowałam u siebie po prostu zmiany w postaci mniej hulających emocji, większej nad nimi kontroli pomimo, że moje problemy z reakcjami depresyjnymi itp. na pewne sytuacje nie zniknęły jak za dotknięciem czarodziejsiej różdżki to ja zauważyłam, że po prostu staję do walki.... Jest różnie, są dołki , dni kiedy wiem, że bez nich nie zrobiłabym kroku... jest na prawdę różnie. Nie tkwię w sprzyjającym srodowisku i mam materiał do przerobienia ale leki mi ułatwiają pracę na terapii. Nie wpadam w czarne dziury rozpaczy pomimo, że mam gorsze okresy.
Jesli coś mi nawala to podchodzę do tematu. Wpadam w emocje oczywiście, nawet spore i dobre i złe ale mam większą zdolność radzenia soboie z nimi.

Nie było też takiego efektu zwrotnego jak przy afobamie, ponieważ na czas kiedy organizm musiał się nasycić Efevelonem dostałam dodatkowo Zomiren. topniowo brałam coraz rzadziej aż do przejścia na dawkę terapeutyczną Efevelonu czyli 150mg. Teraz Zomiren mam brać tylko wtedy kiedy potrzebuję. Pojawiają się jakieś większe nerwy czyli po prostu doraźnie.


Jasna sprawa, ze alpra, jak kazde benzo tylko maskuje problem ale czasem sie jednak przydaje. Np. wlasnie na poczatku leczenia SSRI/SNRI w przypadku nasilonych efektow ubocznych jak nasilonych lękow. Trzeba pamietac tylko zeby nie przesadzac i brac tylko doraznie w razie ewidentej potrzeby.


Ja nie wiem czy odczułam jakoś intensywnie działanie Zomirenu. Moja doktor chyba tak dobrze mi te leki dobrała, że nie odczułam żadnej piorunujących zmian ale potrzebne efekty. Na pewno bardzo mi pomógł w uregulowaniu sobie snu z czym mam problem...
Głównie miał zapewne służyć do zastopowania Efevelonu na pewnym etapie aby nie doszło do przesycenia substancją i powtórki z poprzednich doświadczeń.

Bardzo jestem pozytywnie zaskoczona, jeśli chodzi o leczenie depresji i lęków bo byłam bardzo sceptyczna i nie miałam zaufania totalnie. Myślę, że najważniejsze to trafić na dobrego lekarza, z pasją, intuicją i doświadczeniem.
Wtedy zmniejsza się szansa na częstość zmian leków w celu dopasowania ich.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Mala1122 17 lut 2016, 15:56
Zupelnie sie z tym nie zgadzam co ma lekarz wspolnego z czesta zmiana lekow to jest na zasadzie zaskoczy albo nie...ja mam wspanialego wybitnego lekarza a jednoczesnie zmieniam leki z powodu lekoopornosci...
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 gru 2015, 22:29

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Vengence 17 lut 2016, 16:13
Mala1122 napisał(a):Zupelnie sie z tym nie zgadzam co ma lekarz wspolnego z czesta zmiana lekow to jest na zasadzie zaskoczy albo nie...ja mam wspanialego wybitnego lekarza a jednoczesnie zmieniam leki z powodu lekoopornosci...


Lekooporoność jest dość częsta w depresji, ja sam brałem mnóstwo leków w długim okresie i nadal mam depresje,
już nie taką silna jak kilka lat temu, ale jednak, brak mi chęci do życia, czuje się jakbym miał alzhaimera momentami,
już nie wiem co jest wynikiem choroby a co wynikiem brania ssri, bo te leki wcala nie są takie bezpieczne przy długim
stosowaniu.
"Nawet jeśli udało ci się wygrać bitwę, nie oznacza to od razu, że wygrałeś wojnę, depresja ma swoje nawroty"


ODSTĄPIĘ LEKI
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
2072
Dołączył(a)
14 lip 2015, 22:23

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 lut 2016, 16:30
Rosa26, to nie chodzi o lekarza tylko o stan, w zaleznosci kto z czym przychodzi. W sumie ja mam srednie objawy i na mnie leki działaja, a na forum sa osoby z mocniejszymi i im juz trudno dobrac leki bo albo za małe dawki nie działaja wcale a z kolei za duze tez niezbyt pomagaja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Rosa26 17 lut 2016, 17:21
Pewnie też wiele zależy od konkretnej osoby i jej problemu. Nie neguję tego.
Znam osoby, u ktorycj jeden lekarz nie mogl dobrac lekow a inny trafił perfekcyjnie. Oparłam się na swoim doświadzeniu. Lekarze tez sa rozni skoro moja obecna doktor od razu powiedziała, ze tsmten lek w ogole nie był dla mnie.
Oczywiście, ze konkretna przypadłosc tez ma znaczenie.
Zastanawiałam się czy z tym działaniem lekow wg naszych opinii nie jest tez tak, ze my nie do konca wiemy jak one maja na nas działać? Mysleliscie o tym? Mi odpowiada działanie takie, ze nie odczuwam naglej zmiany samopoczucia tylko widze takie długodystansowe efekty. Czuje sie bezpieczniej i ufam lekom dzieki temu. Ale jak poczatkowo lekarz mi sie pytał jak leki dzialaj to nie umiałam odpowiedziec bo nie wiedziałam czy dane sytuacje to moja terapia (tak nagle? Nie mozliwe) czy własnie leki daja pierwsze oznaki działania. I własnie wtedy mi doktor wszystko wyjasniła :smile:
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Mati120d 17 lut 2016, 18:44
Witam wszystkich forumowiczów. Od pięciu dni leczę się wenlafaksyną na depresję z niepokojem (wcześniej przez 2 miesiące sertralina, lecz bez efektów). Czy można pić alkohol (2 piwa) podczas kuracji? Nie spowoduje to spłycenia efektów leczenia?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sty 2016, 11:45

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Ricah 17 lut 2016, 18:49
Mati120d, alkohol obniza poziom serotoniny, zas wenlafaksyna ma za zadanie go 'podwyzszyc'. Nie nalezy laczyc alkoholu z lekami SSRI rowniez z kilku innych powodow (np. niszczenie szarych komorek), wiec jak pijesz, to tylko na wlasne ryzyko.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 17 lut 2016, 19:15
Mati120d napisał(a):Witam wszystkich forumowiczów. Od pięciu dni leczę się wenlafaksyną na depresję z niepokojem (wcześniej przez 2 miesiące sertralina, lecz bez efektów). Czy można pić alkohol (2 piwa) podczas kuracji? Nie spowoduje to spłycenia efektów leczenia?

Alkohol jest depresantem. Lepiej sobie odpuść.

-- 17 lut 2016, 19:21 --

No więc przed chwilą byłem u psycholki. Sama z siebie mi wyskoczyła, że teraz do wenli mam brać mirtę na noc zamiast mianseryny. Zastanawiałem się właśnie wcześniej nad taką zmiana ale dziś postanowiłem o tym nie wspominać nawet, no ale sama z tym wyjechała. No to nie protestowałem. Słucham zaleceń. Póki co, po trzech latach dołów psychicznych, lęków, myśli samobójczych, a w zasadzie już nawet zamiarów samobójczych i wielu innych przykrych doznań psychicznych, czuję się nieco lepiej dzięki tej kobiecie więc jej póki co ufam. Zobaczę więc jak to combo 112.5mg wenli + 15mg mirty będzie działać na moją chorą łepetynę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Damian bieszczady 18 lut 2016, 09:00
Damian bieszczady napisał(a):Witam wszystkich! Jestem tutaj nowy pisze bo chciałbym się podzielić moim doświadczeniem z alventa, biorę ją od roku, doszedłem do 150 mg na dobę i nastal czas odstawienia , najpierw byla próba 150->75 lecz kiepsko to zniosłem, wystraszylem się, po następnej wizycie lekarz nakazał mi odstawianie skokami czyli 150->112->150->112 i tak przez 10 dni , później 112 10 dni i 112-> 75->112 itd 10 dni i gorąco polecam ta metode gdyż jest praktycznie bezobjawowa, dzis zaczelem 0->37,5 czyli całkowite odstawienie i czuje ze cos się dzieje złego tzn nie mogę się skupić, zmęczony jestem , kreci mi się w glowie i troche lęk się pojawił ale zobaczymy jutro gdy wezmę 37,5 :)
Ja też odstawiam i umieram aktualnie, nie jesteś sam, a tak przy okazji to przy redukcji z wyższych dawek nie ma skutków ubocznych, problem zaczyna się jak schodzi się do 0, wtedy to jest mega hardcore.[/quote]



Alventa mi pomogłą i odstawienie tym sposobem u mnie przebiega prawie prawiebezobjawowo ( zobaczymy co bedzie na dawce 0.0 ) ale możliwe że organizm się przyzwyczaił do takich skoków bo z 150 już chwile schodzę i polecam tą metode bardzo bardzo :) mam w zapasie claraxen jakby co ale nie stosuje a i biorę spamilan 20 mg/dobe oraz oczywiscie triticco bo bym nie spał chyba wcale :) damy radę z wszystkiego wyjsc tylko nie można o tym myśleć bo to jest najgorsze
Posty
2
Dołączył(a)
12 lut 2016, 20:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do