WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Avatar użytkownika
przez grown-up19 10 lip 2006, 19:36
no tak... dobry Velafax;) już chyba tysiąc razy tutaj pisałem co się ze mną działo na początku brania leku. Najprzyjemniejszym skutkiem ubocznym były stany hipomaniakalne:) baaaardzo miło to wspominam, ale wszystko się unormowało i było ok później. poza tym mdłości, rozszerzone źrenice i mój największy problem: gdy ziewałem to nie mogłem później szczęki złożyć hehee. pozdrawiam. Velafax to naprawdę porządny lek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Qvo 12 lip 2006, 20:31
biore 3 dzień
chwilami czuje się spokojny chwilami rozdrażniony
ważny plus mniej myśle
przez te 3 dni mam cały czas powiększone źrenice
nudności i ziewanie [zawsze rano około 13 i przed snem]
Jakoś leci : )
"Masz jeszcze jeden dzień żeby uciec ukryć się nie chcesz być stracony więc szukasz osłony ktoś wydał wyrok więc wciąż uciekasz chowasz się... Tam Twój schron, gdzie Twój dom"
Qvo
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
24 cze 2006, 19:24
Lokalizacja
D-ca

Avatar użytkownika
przez jowita 13 lip 2006, 18:21
hej :!: lekarz przepisal mi kolejne opakowanie efectinu,dawke tez mam ta sama,czuje sie nie najgorzej ale wieczorem czuje sie taka zmeczona ze nie mam na nic siły,zreszta przez dzien tez nie mam werwy do domowych czynnosci :roll: zobaczymy jak bedzie dalej :?
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez czarna741 13 lip 2006, 20:25
jowita ja przy efektinie nie mam apetytu :( :( :(
ale oprócz tego bardzo dobry lek , pomógł mi :lol: :lol:
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Ania1976 13 lip 2006, 23:39
Hej,

Biore Efectin juz od 41 dni (w tym przez 10 dni 37.5mg, przez reszte 75mg ER). Czy jest to wystarczajacy czas, by poczuc sie znacznie lepiej?
Czuje sie lepiej, ale glownie od godz.19, w dzien mam leki-dusznosci, kolatania, panika. Bylam juz tez 6x u Psychologa. Czy te 6h u Psychologa to wystarczajacy czas, by okreslic, czy to wlasciwy Specjalista?
Efekty depersonalizacji zlagodnialy, ale inne leki pozostaly. Dlawienie w gardle po przyjeciu leku mija, ale tylko na pare godzin.
Bardzo boje sie zwiekszenia dawki i brania dodatkowo np.Hydroksyzyny.
Co o tym wszystkim sadzicie?

Pozdrawiam goraco wszystkich EFECTINowcow!

A.
Ania1976
Offline

Avatar użytkownika
przez jowita 15 lip 2006, 20:39
witam mam pytanie czy efectin moze otepiac dawac poczucie odrealnienia?ja juz nie daje rady tak zyc :cry:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez Ania1976 15 lip 2006, 21:14
Wedlug mojej wiedzy i doswiadczenia-Efectin niestety moze ''otepiac'', a raczej dawac takie wrazenie. Zawsze jak go zazyje, to po ok.1.5-2h mam wrazenie, ze zasypiam, jestem strasznie slaba, ociezala, jakby zapadam sie. Tak chyba wplywaja antylekowe komponenty leku. Czytalam niedawno artykul, w ktorym byla mowa, ze Efectin moze dzialac na niektorych wlasnie ''otepiajaco'', a na innych pobudzajaco i bardzo ciezko okreslic jak lek zadziala na danego Pacjenta. Na mnie dziala i tak i tak. Mam momenty, ze jestem ozywiona, odczuwam nagly przyplyw sil, tak jest ok.19, a lek biore 14-15. Taka hustawka jest bardzo nieprzyjemna i chyba z czasem to sie nie zmienia. Kiedys Efectin bralam 8 miesiecy, dawke 37.5mg i bylo tak samo.
I tak jest to lepsze, niz depersonalizacja, zacisniete gardlo, ''beton'' na klatce piersiowej, itp. Leki na pewno wszystkiego Nam nie zalatwia. Z kolei psychoterapia pewnie musialaby trwac u mnie tyle, ile juz zyje, czyli 30lat, zeby byla skuteczna.
Jest Nam cholernie ciezko, a ''zdrowi'' nie maja pojecia, co odczuwamy.
A.
Ania1976
Offline

przez Michal78 16 lip 2006, 11:53
Ania,
u mnie zupełnie odwrotnie. Lęk i niepokój wyraźnie osłabł, natomiast nasiliły się objawy depersonalizacji. Zwłaszcza rano po obudzeniu, czasami pod wieczór. Zwłaszcza jak jestem sam. Na szczęście nastrój mam w miarę dobry żeby to znosić.

Pozdrawiam

Michał
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

przez Ania1976 16 lip 2006, 17:40
Michał,

To nie jest tak, ze nie odczuwam depersonalizacji. Od roku towarzyszy mi niemal caly czas, ale z roznym nasileniem. Dzieki Efectinowi i psychoterapii mam wrazenie, ze jednak odczuwam to duzo slabiej. Nie mam leku panicznego, takich ostrych epizodow, tylko raczej takie natretne mysli, typu: ,, kim jestem?'', ,,co ja tu robie?'', ,,czy ja to na pewno ja i czy to sa moje odczucia?'', oraz stale poczucie zagrozenia, ze cos moze sie wydarzyc. Ciagle jestem totalnie oslabiona, wszystko sprawia mi bol fizyczny, kazdy ruch, boli glowa, jestem spieta maksymalnie, ale gdy nie bralam lekow, nie moglam przelknal nawet kesa jedzenia, bylam jednym wielkim lekiem. A kiedys przeciez tak nie bylo. Pogorszylo sie po porodzie, czyli ponad 16 miesiecy temu.

Z cala pewnoscia dziwny jest ten Swiat i Nasze pochodzenie jest na tyle niejasne, ze przestaje sie sobie dziwic, ze o tym mysle, tylko nie wiem, czemu napawa mnie to takim lekiem.

Przeciez zdrowi Ludzie o tym nie mysla...

A.
Ania1976
Offline

przez NIKUNISIA 18 lip 2006, 08:46
Witam!

Na depresje choruje juz 8 lat. Leczona bylam 4 lata Bioxetinem i Effectinem. Moge o nim powiedziec tyle ze to dobry lek, bo dobrze sie po nim czulam. Sama zdecydowalam sie go odstawic a bralam dawke 75mg. Nie biore go od 2 lat, ale teraz niestety cos mnie w zyciu spotkalo, a depresja zaczela po roku od odstawienia wracac, dlatego nadszedl czas na powrot do leczenia. Mam podobnie jak Wy brak apetytu i otepienie, ale to dobrze, bo wole teraz ciagle spac by nie myslec o problemach. Jedyne co mnie meczy to dziwna suchosc w ustach i dziwny grymas, tak jakby cos wykrzywialo mi usta i mam dziwna mine. Moze ktos mial tez cos takiego?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lip 2006, 08:41

przez Ania1976 18 lip 2006, 12:55
Hej,
Suchosc w ustach to stan normalny przy tego typu lekach, choc najbardziej daje sie we znaki na poczatku leczenia. Grymasow zwiazanych z braniem leku nie mialam, (raczej takie zwiazane z hiperwentylacja, na tle nerwowym), ale po zazyciu leku przez 0.5-1h gorzej widze, jakby obraz byl zamazany. No i dziwne, ze sil nabieram dopiero wieczorem, a tak jestem detka przez caly dzien, choc duzo robie, (przez caly dzien zajmuje sie bardzo zywiolowym 17-miesiecznym Synkiem), ale samopoczucie mam kiepskie :-(((

Pozdrawiam EFECTINowcow bbb cieplutko!

A.
Ania1976
Offline

przez NIKUNISIA 18 lip 2006, 14:27
Ja takze mam problem z widzeniem, taka mgle i slabsza ostrosc, a pracuje przy komputerze z liczbami i jest to dla mnie troche uciazliwe.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lip 2006, 08:41

efectin :) my love

przez Szczęściara 18 lip 2006, 18:50
HEJ :P

pomyślalam sobie że napisze co nieco o efectinie, ponieważ własnie mija 10 miesięcy odkąd zaczęłam go przyjmować.

Tak jak pisałam we wczesniejszych postach po 2 mies brania po jednej tabletce 75 ER zwiększyłam dawkę to 2x po 75 ER na dzień. W takiej wysokości biorę Efectin od 8 miesięcy. Troszkę tylko się martwię, bo 150 to dużo i lekarz mówi że po okresie roku max 1,5 roku trzeba będzie zejść do 1 x 75 dziennie.

Moja generalna opinia -> jak dla mnie to GENIALNY LEK !!
brałam wczesniej kilka innych min. seronil, immipranim, rexetin.... niestety bez skutku :(

Dopiero Efectin pozwolił mi odzyskać radość życia, ustabilizować nastrój, wyciszyć stany lękowe, odzyskać spokojny sen, odrzucić negatywne myślenie.Po około 3 miesiącach od poczatku kuracji czyli styczeń / luty zaczęłam odczuwać znaczną poprawę.

Jedyne .skutki uboczne przyjmowania EFECTINU jakie zaobserwowałam to:
- suchość w ustach (ustąpiła po około 2 miesiącach)
- senność! senność ! senność! na początku miałam wrażenie że moge spać cały dzień, najtrudniej było wstać rano; teraz jest już ok ale te 7-8 godzin musze spać obowiązkowo
- i chyba najgorsze -> totalny spadek libido :cry:
no ale coż - coś za coś!

Po okresie około 6 miesięcy przyjmowania efectinu nadal czułam się świetnie, jednakże co jakiś czas zaczęły pojawiać się momenty niepokoju. Lekarz powiedział że to normalne, ponieważ mój organizm zaadoptował się już do leku i w związku z tym dołączył mi depakine. Od tego czasu jest rewelacyjnie. Efectin ma za zadanie utrzymywać stabilny pozytywny nastrój a depakine niwelować ew stany lękowe.

Muszę przyznać że dziś czuję się naprawdę świetnie.
Mam nadzieję że Efectin pomoże także Wam.

Jeśli ktoś ma jakieś pytania chętnie odpowiem.
Szczęściara
Offline

przez Michal78 18 lip 2006, 19:47
Pochwaliłem się, że od już lepiej, a tu od kilku dni trzyma mnie dołek. Może to coś ze zmianami pogody. Albo czas zwiększyć dawkę.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 8 gości

Przeskocz do