WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Re: Velafax

przez kasia000 14 kwi 2009, 10:07
a jak sypiasz w nocy?
kasia000
Offline

Re: Velafax

Avatar użytkownika
przez laguna 14 kwi 2009, 11:49
dobrze ze wzgledu na to ze biore jeszcze trittico, bez tego chyba byloby mi ciezko usnac bo czuje jednak troche to lomotanie przy zmniejszaniu dawki. chcialabym jednak nauczyc sie dawac sobie rade bez lekow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Velafax

przez Katarzynka35 14 kwi 2009, 18:05
Laguno!
A przed dawką 150 brałaś wcześniej mniejszą dawkę czy zapisał Ci lekarz 150 mg i przez 3 miesiące brałaś i koniec? Bo mi dr mowił, że bierze się od pół roku do półtora roku... i dopiero się schodzi i odstawia...
Wiesz, ja też Laguno nie chcę tego leku...bała się go od poczatku, dr mówił, że nie uzależnia, ale nie można z dnia na dzień go odstawić, bo jednak to silny lek... ja biorę od lipca w lipcu tego roku mam odstawiać i strasznie się już boję... zresztą inna sprawa, że od kilku dni się jakoś gorzej czuję i boje się, że dr mi zwiekszy moja dawkę 75 er na 150... ale boję się, że z tego to już bedzie strasznie cięzko....
trzymaj się cieplutko!
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Velafax

przez RafQ 14 kwi 2009, 20:05
Ja kiedyś odstawiałem dawkę 75 mg i muszę powiedzieć że zrobiłem to praktycznie z dnia na dzień.Dwa dni miałem lekkie zawroty głowy ale na trzeci dzień już było ok tak jak bym nigdy nie zażywał tego leku.
Po eksperymentach z innymi lekami teraz znowu wróciłem do Velafaxu tym razem w dawce 150 mg/dobę.
Jak dla mnie to chyba najlepszy lek bo nie dość że działa to jeszcze nie ma żadnych efektów ubocznych.Zażywam go w połączeniu z mirtazapiną i rispoleptem.
RafQ
Offline

Re: Velafax

Avatar użytkownika
przez laguna 14 kwi 2009, 21:07
Katarzynka35, ogolnie lek bralam jakies pol roku, najpierw dawke 75 mg, a pozniej przez okolo 3 miesiace 150. lek nie uzaleznia podobno, ale to co sie dzieje przy odstawianiu mozna by porownac do odwyku z heroiny albo czegos w tym stylu.

RafQ, gdybym byla tylko ja, to moglabym miec i dwa tygdnie zawroty glowy. ale mam dzidziusia i dla mnie nie sposob zajac sie nim kiedy nie moge stanac na ngach bo bol glowy i calego ciala mnie zabija;)

ale powoli schodzez tego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Velafax

przez Katarzynka35 14 kwi 2009, 23:20
NO rozumiem Laguno!
Ja jeszcze nie rozpoczęłam odstawiani a już się boję, bo jak się spóźnie 2 godziny z wzięciem mojej dawki 75 er to mam jakieś takie niepokoje w głowie, taki chaos i kołysanie... więc co bedzie jak zacznę odstawiać? masakra:(
POdziwiam Cię, bo jesteś bardzo dzielna!
Ale Dzidziuś pewnie Cie mobilizuje:) Ale odstawianie i zawroty i opieka nad dzieckiem to nie jest łatwe zadanie. To ekstremalna sytuacja...

Pytanie czy Velafax w ogóle Ci pomógł podczas czasu kiedy go brałaś?
pozdrawiam cieplutko, trzymaj się:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Velafax

Avatar użytkownika
przez laguna 15 kwi 2009, 07:48
pomogl, uspokoil chore mysli w glowie, dal odpoczac no i zlikwidowal lomotanie serca... nawet teraz jak go odstawiam to te mysli powracaja, jednakze proboje byc twarda i sama chce sobie z nimi poradzic, ale jezeli nie jestes pewna ze sama dasz sobie rade to nie odstawiaj tego... chyba dla mnie to tez za wczesnie zeby odstawic, ale czuje ze musze jakos sama zaczac walczyc ze soba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Alventa

przez svart 17 kwi 2009, 16:20
biorąc ten lek myslałem że zwiariuje, , non stop strasznie męczące myśli , wszystko co mnie denerwowało jakby stało sie nagle problemm o wiekszej skali niz kiedykolwek, Szczękościsk masakraczny. Napięcie mięsni, nastawienie do otoczenia --
fatalne . babka przepisała mi zdaje sie 70 mg tego shitu , ale po 5 dniach takich skutków ubocznych odstawiłem , bo myslalem ze sie wykończe.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 kwi 2009, 18:00
Ja biore juz 8 dzien i jest mimalnie lepiej, ale jeszcze nie dobrze, mam nadzieje ze przetrwam po 2 tygodniach ma byc lepiej, podobno.
Svart a teraz cos bierzesz?
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez miko84 17 kwi 2009, 21:59
ssri działają na ludzi bardzo ciekawie, albo ludzie nie mają objawów ubocznych, albo mają je masakrycznie silne, ciekawe od czego to zależy...
miko84
Offline

Re: Alventa

przez svart 18 kwi 2009, 09:57
agusiaww napisał(a):Ja biore juz 8 dzien i jest mimalnie lepiej, ale jeszcze nie dobrze, mam nadzieje ze przetrwam po 2 tygodniach ma byc lepiej, podobno.
Svart a teraz cos bierzesz?


teraz biorę sulpiry 100 mg , doraźnie Neurol 1mg SR , i xetanor - 10 mg , większa dawka xetanoru niz 10 mg też powoduje u mnie szczękoscisk i mysli , te fatalne :/ , i z tym to tez problem jest bo 10 mg niby nie daje tych skutków ubocznych ale nie pomaga mi , bo to za mała dawka jak na mnie ... , ale biore od kilku dni ten lek więc staram sie przyzwyczaić orgaznim do mniejszej dawki potem zwiększę moze albo babka przepisze mi coś innego zamiast xetanoru.
Co do alventy , słyszałem że dobry lek , no , ale tak jak pisałem wczesniej , działanie uboczne na mnie tego leku bylo najgorsze jakie kiedykolwiek po lekach doznałem ( nie wiem czy to były jakieś psychozy, ale odwalało mi po tym leku)

a ty agusia ile mg masz te kapsułki ??
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 18 kwi 2009, 17:58
Ja mam teraz 75 mg ale biore polowke, dziele sobie -psychiatra mi pozwolila, wiem ze to niezbyt dobrze bo to granulki ale mam sposob i poki co on sie sprawdza. Psychiatra powiedziala mi ze jak sa takie skutki uboczne to znacze ze lek zaczyna działac, co mnie wnerwia bo spac dalej nie moge, ale staram sie wytrzymac powinno w ciagu 2 -3 tyg sie ustabilizowac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Alventa

przez svart 19 kwi 2009, 11:48
może próbuj się wspomagać czymś w stylu xanax. nie wiem czemu biorąc alvente o tym wczesniej nie pomyślałem, ale to być moze przez to ze babka mi takich uzalezniających szybko nie chce przepisywać przez to że jestem podatny na uzależnianie się.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Alventa

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 kwi 2009, 14:40
Ide do psychiatry w srode po atarax, podobno ma pomoc.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 33 gości

Przeskocz do