WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez suzak29 26 lut 2009, 22:47
Moonlightsonata, To temat Efectin...
może pogadamy na privie.. :?: :?:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Moonlightsonata 27 lut 2009, 20:57
Ja brałam najmniejszą dawke Velafaxu to też miałam powiekszone zrenice.
Teraz szukam leku, który by wyłączył moje uczucia, zobojetnic i pozwolił normalnie funkcjonować - jakies propozycje?
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Efectin cz. II

przez sewila 28 lut 2009, 08:59
Witajcie,
bardzo proszę o radę. Lekarz przepisał mi Symfaxin ER75 (na silne zaburzenia lękowe) . Nikt nie odpisał na posta z pytaniem o ten lek, więc piszę tutaj, bo wyczytałam, że to właściwie to samo co Effectin. Wczoraj wieczorem wzięłam pierwszą tabletkę i zaraz chyba zejdę...:/ Obudziłam się o 4 rano zlana potem, cała trzęsąca się, zęby mi szczękały. Nie mogę oczu skupić na jednej rzeczy, są jakieś rozlatane, straszny wytrzeszcz....w międzyczasie wymiotowałam. Udało mi się chyba na chwile zasnąć ale rano wcale nie jest lepiej. Myślę, że to skutki uboczne tego leku. Ktoś wie jak się tego pozbyć??? Musze iść do pracy a nie mogę z łóżka wstać. Mam brać też Cloranxen, ale na razie po tych doświadczeniach sobie darowałam...
Pomóżcie proszę.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
05 lip 2007, 17:31
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin cz. II

przez Katarzynka35 01 mar 2009, 00:03
Witajcie kochani:)
Oj, temat się rozwija o efectinie, a ja mam ciagle problemy, żeby sie dostac na stronę, albo mi pokazuje, że jest "invalid", albo nie chce mnie zalogować, nie wiwm co jest:(
Ech, jak czytam Wasze posty, to ja chyba miała strasznie dużo szczęścia, że efectin na mnie tak szybko i dobrze podziałał:) na moje okropne zawroty głowy, ktore nie pozwalały mi normalnie funkcjonować...
ja też bałam się wziąc efectin do ust - lekarz zapisał 75 er, ale ja "mądrzejsza" od niego zaordynowalam sobie przez 1 tydzień po 37,5 er - po prostu częśc granulek wysypywałam - i chyba była to decyzja sluszna, bo skutki uboczne miałam minimalne w porownaniu z tymi co czytam... troszkę źrenice rozszerzone, troszkę pocenie, bezsenności i jadlowstręt dwa dni... ale to można przezyć... naprawdę współczuję tym, co wymiotują po efectinie i mają jakies palpitacje serca:( może jednak zacząc od mniejszej dawki? po tygodniu dawkę zwiększyłam na 75 er i było ok...
generalnie to ja juz pierwszego dnia, po kilku godzinach odczulam, że coś wzięłam - było to pocenie, wielkie źrenice, ale i mniejszy lęk... mimo zawrotów postanowiłam, że wyjdę z domku i wyszlam, pojechałam sobie na spacer potem do kawiarni i było ok... a po 3-4 kolejnych dniach zawroty zaczęł znikać, lęki tez i wszytskie dolegliwości, które mnie trzymały....
biorę efectin od końca lipca i latem - po roku brania ma zacząć odstawiać... czuję się dobrze, normalnie zyje, mam lepsze i gorsze dni, ale normalnie funkcjonuję, normalnie zyję:) troszkę przeszkadza mi "znieczulenie" emocjonalne o ktorym już pisałam, ale mam nadzieję, że po wyrzuceniu tabletek - znaczy skończeniu kuracji - i libido wróci do normy i radość z przeżywania:) na razie troszkę mi wszytsko "zwisa"...
Generalnie to proście lekarzy o efectin o powolnym uwalnianiu - czyli "er", bo zmniejsza efekty uboczne, gdy powoli się uwalnia i nie daje od razu strasznych skutków ubocznych...
Trzymajcie się efectinowcy:)
pozdrawiam serdecznie!!!
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

przez aldara.35 02 mar 2009, 23:16
Witam.Mam pytanie odnosnie Efectinu.Zazywam Velafax i nie wiem czy ma to cos z nim wspolnego a moze z benzo ktorą rowniez zazywam,moze Wy mi odpowiecie-czy macie taki objaw zaraz po przebudzeniu ;mianowicie chodzi mi o takie drżące cialo,doslownie rozedrgane ale tylko przez pierwsze 3-4 minuty po przebudzeniu.Potem wszystko wraca do normy ale te pierwsze chwile są okropne.Macie podobnie?
A jeszcze jedno,dręczy mnie tez taki objaw ,,zrywania,,tzn sekunda ,dwie jakbym spadala,reaguję na to lękiem i zaraz ustaje :(
Czy oprocz Efectinu zazywacie jeszcze inne leki na lęk?Ja mam jeszcze Tranxene z czasu sprzed Velafaxu ale nie daje rady odstawic:(
Moze to byc tez zasluga benzo ,więc w taym temacie tez zadam to pytanie.
Pozdrawiam
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Efectin cz. II

przez Katarzynka35 03 mar 2009, 00:14
Aldaro35!
Nie budzę się z rozedrganym ciałem, ale przypominam sobie że na poczatku mojej przygody z efectinem - tj. w pierwszych kilkunastu tygodniach brania miała od czasu do czasu takie drgania sekundowe różnych części ciała - glownie palców u rąk i nog.. tak mi od czasu do czasu mięsnie podskakiwały...
a to spadanie o którym piszesz to nie jest czasem taki sekundowy zawrót głowy? też miałam, ale w 1 miesiącu brania efectinu, potem na szczęście ustąpił - tak jakbym nagle leciała do tyłu w jakąs przepaśc - doslownie sekundę to trwałó... potem minęło...

pozdrawiam cieplutko:)
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

przez aldara.35 03 mar 2009, 12:21
Katarzynka35
To jest cos takiego,jakbym leciala gdzies:) ale tak mnie to wystrasz ze reaguje takim ,,zrywem,,-co sie dzieje!!! I jak juz sie zerwie i wystrasze to mija :)
To rozedrgane cialo ,to tlumacze tak,jak sie obudze to jeszcze jestem w stanie takiego rozluznienia mięśniowego,i wtedy wlasnie to czuje:(
A Velafax biore od pazdziernika .
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
10 sie 2006, 17:00
Lokalizacja
malopolska

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Aniula Czarnula 05 mar 2009, 20:10
Nie wiem jak Wy,ale ja biore od 4 dni Velafax i jestem otepiala i caly czas bym spala i spala.Jesli ktos z Was mial podobnie to prosze napisac cos nie cos :smile: Pozdrawiam.
Dobro zawsze wraca....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 gru 2008, 22:13
Lokalizacja
Jelenia Góra

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Moonlightsonata 08 mar 2009, 23:28
Aniula Czarnula, Tak, to normalne obiawy :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Aniula Czarnula 10 mar 2009, 13:32
Kurcze,a po jakim czasie to przechodzi? :D Bo przespie cale zycie :shock: Pozdrawiam ;)
Dobro zawsze wraca....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 gru 2008, 22:13
Lokalizacja
Jelenia Góra

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Moonlightsonata 10 mar 2009, 14:06
Aniula Czarnula, u mnie trwało to okolo 3 tygodni :) przy tym chodziłam zielona i rzygałam jak kot :)

[*EDIT*]

Aniula Czarnula, u mnie trwało to okolo 3 tygodni :) przy tym chodziłam zielona i rzygałam jak kot :)
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Aniula Czarnula 11 mar 2009, 20:27
Moonli,ja łacze z Zomirenem.dzwonilam do lekarza i kazal mi brac cwiartke 3 razy dziennie..zobaczymy.A powiedz mi czy ten lek Ci wogole cos pomogl?Jak sie czujesz?Pozdrawiam :D
Dobro zawsze wraca....
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
10 gru 2008, 22:13
Lokalizacja
Jelenia Góra

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Moonlightsonata 11 mar 2009, 22:04
No mi akurat niewiele pomógl - ale teraz biore prozac
“God, grant me the serenity to accept the things I cannot change, the courage to change the things I can, and the wisdom to know the difference.”
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:38

Re: Velaxin (Venlafaxinum)

przez Katarzynka35 11 mar 2009, 22:13
Moonlightsonata!
Napisałaś, ze szukasz leku, który by Ci wyłączył emocje... MI właśnie efectin (czyli velafax) znakomicie to zrobił!!!
Chociaż jestem zła, ze aż za bardzo jestem zobojetniała i mam tumiwisizm... zniwelował wszlkie złe emocje, nie mam leków, nie denerwuje się, nawet jakby nie mogę sobie poploakać co kiedyś często robiłam... zmniejszył też niestety dobre emocje - libidowe zerowe, radości przezywane jakos płytko, slabiej...
Ty jak bralas velafax to nie zobojetbnil Cię ten lek? Jestem bardzo zdziwiona, mnie znieczulił emocjonalnie...
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do