WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez suzak29 06 lut 2009, 21:08
witam
Ja biore efektin od 2 tyg.czuje niewielką poprawe..
Skutki uboczne chyba już przeszły :D Najgorsze był pierwszy tydzień...
Efectin działa na mnie jak viagra na mężczyzn....
troszzkę mnie to martwi...ma ktoś podobnie???

Pozdrawiam
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Efectin cz. II

przez Katarzynka35 07 lut 2009, 15:42
Witaj Suzak29!
No jak to różnie jest z tymi lekami, ja strasznie się bałam skutków ubocznych tych podczas pierwszego tygodnia, a przyjęłam, a raczej mój organizm przyjął go zdecydowanie dobrze, trochę ziewania było, pocenia i wielkich źrenic, ale to przeszło po 3-5 dniach, a po 5 dniach zniknęły też moje lęki i skutki nerwicy w postaci okropnych zawrotów glowy, oszolomienie w glowie, ucisk, napięcie, ciśnienei w uszach i w glowie przeszło:) też mogłabym duzo napisać o skutkach pozytywnych tego leku:)
Martwi mnie cały czas to moje libido - zazdroszczę Ci Suzak!!! ja nie mam na seks żadnej ochoty:( no i odczuwam mniejszą, spłycona radość ze wszytskiego, zyję i funkcjonuje normalnie, jest ok i nie narzekam, ale jakby to jeszcze mi nie doskwierało, taka trochę obojetność to byłoby lepiej:) DR mówi, że niektorzy tak mają - spłyca im negatywne emocje: stresy leki ale coś za coś - spłycić też może i pozytywne emocje, no i u mnie tak spłyciło....mam nadzieję tylko, że jest to proces odwracalny:)
pozdrawiam efectinowców!!!

[*EDIT*]

Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

przez skarb80 07 lut 2009, 21:48
U mnie jest prawie identycznie .., zero emocji, nawet na filmie nie mogę się popłakać ( a jeszcze niedawno jak tylko coś smutnego to "wyłam" przez pół filmu). Zmniejszyła mi się ochota na seks oraz mam słabszy orgazm (dobrze że wogle jeszcze go mam).
Efectin 75 biorę od m-ca, skutki uboczne na początku kuracji były nie do zniesienia ale jakoś dałam radę, potem było ok, przez jakiś tydzień czułam, że wszystko mogę. Teraz nie jest za dobrze, mam niewielkie zawroty, ucisk w głowie, oszołomienie ale przechodzę właśnie grypę i mam nadzieję, że to od tego i że jak sie wyleczę to wszystko minie.
Leczę się na nerwicę od ponad roku, chciałabym urodzić drugie dziecko, jak tylko się podleczę to spróbuję zajść w ciązę. To jest moje wielkie marzenie..
buźka dla wszystkich "nerwusków"
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin cz. II

przez Katarzynka35 07 lut 2009, 22:43
O Skarb80! No a ja mam identycznie jak Ty... masz racje, też często płakałam na filmach i tak w ogóle... uczuciowa jestem:) a teraz popłakać się nie mogę! mama była w grudniu w szpitalu, miała operacje, normalnie to ja bym cały czas się bała - jak to ja, ze coś pójdzie nie tak - panika totalna, a teraz stresowałam się, ale w sumie spłynęło to troche też po mnie jak po kaczce... Ok, stresy dobrze, że efectin eliminuje, ale szkoda, że też te pozytywne emocje, wszystko takie płytkie, powierzchowne (orgazm też:( niby jest ale jakby go nie było:( a przy tym małe emocje:(
NO ale chyba to jest proces odwracalny?

NO Skarb80, ja biorę efectin do lipca i po drodze odczuwałam różne samopoczucia - najpierw po 5 dniach najgorsze nękające mnie objawy nerwicy lekowej w postaci koszmarnych zarowtów minęły, potem kolejne objawy odchodziły... leki odpłynęły... ale po drodze przez te pół roku samopoczucie było różne... przez pierwszy miesiąc czułam dośc duży przypływ sił witalnych, taki troszkę euforyczny - inna sprawa, że wpadłam w euforie, że zawroty w końcu zniknęły i mogę normalnie funkcjonować! ale były też fazy jakiegoś zmęczenia, senności, jakieś takie zmiany nastroju, bałam się troszkę, że efectin przestał działać, ale zrozumiałam, ze to nie jest cudowny zloty srodek po ktorym bdę się czuła fenomenalnie... teraz mam wrażenie jakby nadszedł taki czas stabilizacji... czuję się normalnie, normalnie funkcjonuję, choć nie ukrywam, że boję się jak to bedzie z odstawiniem i jak będzie kiedy odstawię, czy objawy nerwicy wróca...

O Skarb80! Gorsze samopoczucie może być spowodowane grypą! Mam nadzieje, że nie bierzesz tabletek z pseudoefedryną, typu coldrex, fervex, czy gripex, bo one koliduja z efectinem i nie nalezy ich brać!!!
zdrówka, pozdrowienia:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

przez skarb80 08 lut 2009, 12:00
Witaj Katarzynka35, dziękuję Ci serdecznie za słowa otuchy, mam nadzieję, że to gorsze samopoczucie to faktycznie przez grypę. Wiesz mój psychiatra powiedział mi, że mogę brać rózne leki przy efectinie (nawet te z grupy co zawierają pseudoefydrynę) ale ja narazie biorę tylko witaminy i polopirynę i liczę że mi pomogą. Za dużo w przeszłości faszerowałam się antybiotykami teraz chcę to zmienić.
Wiesz ja gdy miałam przypływ sił tak po ok 2 tyg. stosowania efectinu to czułam, że wszystko jest dla mnie do osiągnięcia, wszystko mogę. W pracy szło mi świetnie, w ciągu tego tygodnia zrobiłam więcej niż nieraz przez miesiąc, zarezerwowałam sobie i rodzinie wakacje. teraz zastanawiam się czy to dobry pomysł!? Zaczekamy zobaczymy...
Dziś czuje się nie zadobrze i jeszcze ta pogoda...

pozdarwiam
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Efectin cz. II

przez Katarzynka35 08 lut 2009, 12:41
Ech, skąd ja to znam faszerowanie się antybiotykami? bedąc w podstawowce i w LO non stop chorowalam, i mniej więcej raz na 6 tygodni mialam amtybiotyk - popuparna wówczas doxycyklinkę, ile ja tego skonsumowałam tego świństwa... Ale teraz biorąc efectin zdecydowanie zauważyłam, że odporność mi się poprawila! dr mówi, ze organizm podniósł swoja odpornośc, bo nie ma stresów...a zetsresowany ma zawsze mniejsza odporność.
Skarb, a nie lepiej zamiast polopirynki dolozyć ecomer i esberitox, i oscillococcinum (homeopatyczne)...
trzymaj się cieplutko, zdrówka Ci zyczę!!

PS. a pogoda dziś nieszczegolna, wczoraj sloneczko świeciło i od razu raźniej czlowiekowi na duszy, dziś ponuro:(
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

przez skarb80 09 lut 2009, 14:54
witaj Katarzynko
Dzis się czuję o niebo lepiej, więc to albo wpływ pogody albo grypa mi w końcu odpuszcza. Dobrze, ze mi przypomniałaś o leku oscillococcinum dawno go nie brałam chyba dzis podjade sobie do apteki.
A efectin rzeczywiście podnosi odporność, wprawdzie trzyma mnie trochę grypa ale to nie to co kiedyś. Dawniej potrafiłam przez tydzień nie wstawać z łożka i co najmnier raz w m-cu byłam chora. Teraz jest o niebo lepiej.
Marzy mi się tygodniowy urlop ale narazie to niemożliwe (za dużo roboty- pracuję w biurze rachunkowym i teraz mamy nagorszy okres)
Życzę wszystkim wytrwałości w zmaganiu się z nerwicą:_)
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez suzak29 10 lut 2009, 13:31
witajcie

Mam do was pytanko
Czy bierze ktoś z was Efectin i benzo???

pozdrawiam
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez isj 10 lut 2009, 14:13
Tyle się mówi o tym Efectinie... Ja zamierzam zmienić lek, ponieważ dotychczasowy - Aurex - wcale na mnie nie działa, usunął tylko częśc malo dokuczliwych objawów somatycznych. Te dolegliwe wraz z lękiem i objawami pozapiramidowymi pozostały.

Jak szybko ten lek zaczął na Was działać? Czy usuwa objawy somatyczne nerwicy (proszę, napiszcie, że tak, bo ja ledwo żyję, zazdroszczę Katarzynce, że jej przeszło) Moja koleżanka, psycholożka, twierdzi, że Efectin to najlepszy lek na rynku i warto spróbować, jeśli inne zawiodły. Proszę, napiszcie, czy warto.

PS. nie wiem, jak z Efectinem, Suzak, ale nie powinno się brać benzodiazepin z fluoksetyną.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Efectin cz. II

przez skarb80 10 lut 2009, 15:21
Witam
Do Suzak: tak ja brałam efectin i w tym czasie schodziłam z xanaxu trwało to ok m-ca. Wspomagałam sie czasem też Afobamem i nic się nie działo. Zresztą leki zażywam pod kontrolą lekarza, myślę, że jakby nie można było ich łączyć to by mi powiedział.

ISJsłuchaj ja wypróbowałm dużo róznych leków obecnie biorę efectin, gdzies od 1,5 m-ca. Na początku nie było lekko, potem po ok 2 tygodniach była poprawa. teraz jest tak sobie raz lepiej raz gorzej, mam nadzieję, że to sie w końcu unormuje. Słuchaj nie którzy odczuwaja poprawę od razu jak zaczną stosować efectin. Sprobuj zobaczysz czy ci pomoże.

pozdrawiam
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez isj 10 lut 2009, 15:31
Skarb, dzięki. A objawy somatyczne przeszły lub czy choćby zmniejszyły się? (nerwicy, nie uboczne zażywania Efectinu)

Aha, jeżeli są niepożądane reakcje wenlafaksyny z benzodiazepinami, to będzie o tym w ulotce w dziale "interakcje", że nie wolno lub żeby zachować ostrożność (czyli też raczej lepiej dać sobie siana). Tak było w przypadku ulotki Seronilu, której na polecenie psychiatry nie czytałem, żeby się nie nakręcać. Po zażyciu afobamu i seronilu razem ledwo mnie odratowano. Tak więc niech Suzak spyta lekarza, zobaczy ultokę, ew. w indeksie leków w internecie znajdzie Alventę i Velafax razem z info nt. działania i interakcji. Jeśli tam znalazłoby się coś nt. działań niepożądanych wespoł z benzo, to nie próbowałbym z tym bardziej mocniejszym Efectinem.

Z tymi lekami nie ma żartów, wszystkie środki ostrożności wskazane.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez suzak29 10 lut 2009, 17:24
Dzieki wam za opowiedzi,moja psychiatra nie chce mi powiedziec hehhe bo twierzi ze sie uzaleznie od bezno i znowu trafie na oddzial :mrgreen:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Velafax

Avatar użytkownika
przez laguna 17 lut 2009, 14:00
Czy ktos uzaleznil sie od velafaxu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Velafax

przez RafQ 17 lut 2009, 17:16
Od Velafaxu nie da sie uzależnić.Po nagłym odstawieniu są pewne objawy odstawienne ale są one krótkotrwałe.Najlepiej stopniowo zmniejszać dawkę co powinno zminimalizować efekty uboczne.
To jest bezpieczny lek tak że nie masz sie o co martwić
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do