WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Velafax

przez monia_w 22 sty 2009, 14:31
No więc zaczęłam brać tydzień temu. Jednakże musiałam się skonsultować telefonicznie z moją lekarką.
Przez pierwsze 3-4 dni miałam różne skutki uboczne, które pomalutku prawie ustąpiły. Z jednym nie mogę sobie poradzić, mianowicie potrafię całe popołudnie i wieczór przeziewać, aż mnie szczęki bolą. I wreszcie mogę spać prawie normalnie, a czasami uda mi się nawet uciąć poobiednią drzemkę :) I najważniejsze zaczęłam odczuwać lekką poprawę nastroju i samopoczucia, a o to przecież chodzi :) Mam tylko nadzieję, że będzie jeszcze lepiej!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
11 sty 2009, 09:44
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Re: Efectin

przez skarb80 23 sty 2009, 21:32
Witam
Oto moje odczucia po stosowaniu efectinu. zażywam go od półtora tygodnia. Przez pierwszych kilka dni wszystkie objawy nerwicy mi się nasiliły. Problemy ze snem, przyspieszone tętno, zawroty głowy, fatalne samopoczucie. teraz powoli zaczyna się normować.
Zero bodźców zewnętrznych, znieczulenie na stres, zero emocji. Płytki orgazm.
Czuję odrętwienie miesni twarzy, miękkie nogi.
Mam nadzieję, że już teraz będzie tylko lepiej, zwłaszcza że schodzę z xanaxu.
Ale są też pozytywne strony brania efectinu: wszyscy wokół mnie maja grypę: w domu, w pracy....a ja nie, a normalnie to już bym dawo była chora.

pozdrawiam
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Efectin

przez karina27 24 sty 2009, 12:15
Witam wszystkich:)Biorę efectin od tygodnia,wczesniej bylam na seronilu i xanaxie.Wolalam nie czytac ulotki,zeby przypadkiem nie "wkrecac" sobie skutkow ubocznych.Az tu nagle nie wiedzialam co mi sie dzieje - bardzo rozszerzone zrenice,sucho w ustach, zamazany obraz,czulam sie jakbym byla "pijana" i za chwile miala stracic przytomnosc,zero apetytu,dziwne "dreszcze",na przemian uczucie zimna i goraca,ciagle zmeczenie,brak sil na cokolwiek.W koncu trafilam tutaj i i szczerze mowiac kamien spadl mi z serca,ze nie tylko mnie to spotkalo.mam tylko nadzieje,ze wkrotce to minie,i lek zacznie dzialac,bo chce wrocic do normalnego zycia.jak mi nie pomoze to chyba zwariuje:(napiszcie prosze jak z alkoholem?nie zaszkodzi od czasu do czasu??bo u mnie alkohol jak bralam seronil i xanax powodowal oplakane skutki.wiec nie polecam w wiekszych ilosciach.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 sty 2009, 15:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

efectin-bóle w krzyżu przy odstawianiu?

przez realista 25 sty 2009, 19:45
czy mieliście kiedyś po efectinie objawy odstawienne w postaci bólu w dolnej części kręgosłupa + trudności ze schylaniem się-blokada w kręgosłupie.
Jak ktoś miał takie objawy, to dajcie znać, czy to było/może być związane z tym lekiem i jak sobie radziliście w takiej sytuacji.
Być może ktoś miał podobne objawy po innym leku, przy próbie nagłego odstawienia. Bardzo mi zależy na informacji, co można wtedy zrobić, czym sobie pomóc.
realista
Offline

Re: Efectin

przez Kuba-001 26 sty 2009, 10:28
Ja bym na Twoim miejscu nie łączył go z żadnym alkoholem bo widzisz ja też chciałem poprostu wyleczyć się z nerwicy brałem efectin 2,5 roku po czym zauważyłem u siebie niepokojące objawy i okazało się że mam Stwardnienie Zanikowe Boczne-prezent po ciężkim wyjściu na prostą z nerwicy głownie dzięki treningowi Schultza i chybionej terapii efectinem ?? neurodegradacyjną śmiertelną chorobę-chorobę komórek nerwowych przez które przebiegają neurotransmitery.Psychotropy (antydepresanty) infekują właśnie te transmitery międzykomórkowe i dla mnie jasnym jest że choroba w moim przypadku została wywołana tabletkami.
Oczywiście nie jest to tak proste jak opisałem wyżej ale nie jest też trudne sądząc po moim przypadku i chociaż w tej chwili nie wiem kompletnie co robić to po części jestem modelem który pokazuje do czego może doprowadzić nerwica i nieprawidłowe wychodzenie z niej !

Ps.nie przcholuj z tym gównem bo jak pozniej gówno namiesza Ci w organizmie i coś Ci się porobi to wszyscy na tym forum pozniej Cię oleją i powiedzą ze to nie przez tabletki mimo że wszystko co zauważysz będzie się własnie działo po zażywaniu tego gówna.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez Kuba-001 26 sty 2009, 11:33
Każdy może mieć po efectinie SLA tego sie nie dowiesz dopóki nie zachorujesz ! JA JESTEM W SZOKU ! To jest nagroda walki z nerwicą ?? zrozum ja nie straszę tylko mówie jakim skandalem jest mój przypadek.Młody człowiek chcąc w końcu zacząć normalnie żyć faszeruje się tabletkami po czym zaczyna się taka choroba ?? To o co tutaj chodzi przecież jeśli coś jest robione w porządku to nie mialo prawa stać się coś takiego ! Jeśli nie miało by to rzeczywiście związku nie płakałbym teraz że mam SLA tylko olał to że brałem tabletki i cieszył się życiem i tym ze pokonałem nerwicę !!
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez basior 26 sty 2009, 11:37
Kuba z wszystkimi co biorą leki będzie mozna sensownie pogadac dopiero wtedy gdy przestaną je brac i to tez niekoniecznie,dopuki biorą to badziewie wielu nie wie co mówi
basior
Offline

Re: Efectin

przez Kuba-001 26 sty 2009, 11:53
Daj spokój skandal !! Przepisali mi coś za co zapłaciłem 2500 zł coś co wywołało tragedie w całej rodzinie !! SKANDAL !!
Nie wiem co mam robić bo wiesz jak to jest człowiek po nerwicy liczy na najlepsze a nie na najgorsze tylko własnie jeden szkopuł podczas nerwicy to własnie tabletki które mogą wywołać najgorsze ! Szkoda że teraz dopiero to wiem !!


Amon_Rah i Ty piszesz o zrozumieniu ?? Śmieszne !
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez Kuba-001 26 sty 2009, 12:14
Za nie długo wkleje Ci artykuły które potwierdzą to co mówię.Nukowcy mają obecnie laboratoryjne SLA,Parkinsona czy depresje wychodowane z komórek pacjentów cierpiących na te schorzenia to rzuci nowe światło na patogeneze tych nie zrozumiałych schorzeń.
O atrocytach już pisałem ze odkrywa się coraz więcej na temat tego ze maja one zgubny wpływ przy SLA na komórki nerwowe z kolei czytałem nie jeden artykuł na temat astrocytów i depresantów i ich wpływie własnie na komórki glejowe.Pozatym co ja będe sie z Tobą kłócił ja jestem żywym dowodem na to że po tabletkach zachorowałem na SLA bo ja z kolei nie wierze w to iż zaraz po walce z nerwicą i zejściu z tabletek w tak krótkim czasie pojawiają sie objawy choroby i to jeszcze choroby neurologicznej czyli ściśle powiązanej z psychiatrią jakbym zachorował na raka płuc zaraz po odstawieniu tabletek na pewno nie wiązałbym tej przypadłości z tabletkami a ta pokazuje że trzezwo myśle i nie oszalałem.
Ok już kończe temat ale ilekroć zaczniesz chwalić te dziadostwo będe musiał reagować gdyż niestety nie masz racji ja jestem na to żywym dowodem !! NIESTETY !

Trzymaj się !
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez suzak29 26 sty 2009, 12:29
Ta duskusja powinna byc juz dawno zamknieta Kuba-001, straszy wszystkich,mnie też :!: :!: :!: :!:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Fevarin ?? pomógł?

przez Aneta22 30 sty 2009, 19:37
żazywał ktoś ?? jaka dawka?? po jakim czasie pomógł? zazywam juz 3 tyg ,tzn pierwsze 2 po poł tabletki a od tygodnia cała jedna czyli 50 mg a oprócz tego amitryptylinum dwie tabl ?? miał ktoś taki zestaw? czuje sie fatalnie nadal ... zadnych zmian ?? niewiem co robić :(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 lis 2008, 14:52

Re: Venlectine

przez EMILKA132 31 sty 2009, 14:31
Witam!
Dodam coś od siebie-ja przez 2 lata brałam Venlectine i faktycznie pomaga.Chcę zaznaczyć,że po Venlectine można zauważyć poprawę po ok. 3 tygodniach-przecież nic od razu nie zdziała cudów.Ja też w pierwszym tygodniu brania tego leku chodziłam po ścianach, miałam zaburzenia równowagi i nudności, ale to podobno normalny objaw-organizm musiał się przyzwyczaić do czegoś nowego.A jak kto woli to też słyszałam opinię,że organizm w ten sposób działa obronnie na tę całą chemię.Podsumowując mogę stwierdzić,że mi pomagał jak go brałam.
Pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
30 sty 2009, 12:43

Efectin cz. II

przez Katarzynka35 06 lut 2009, 20:01
Witam serdecznie:)
Nie wiem jak to jest w zwyczaju, ale stary temat o efectinie został z pewnych wzgledów (rozmycie tamatu itp.) zamkniety na kłódeczkę:)
Wydaje mi się, że efectinowcow jest jednak całkiem sporo i mają chyba prawo dzielić się swoimi spostrzeżeniami i uwagami podczas leczenia... czasami zdecydowanie latwiej znieśc skutki uboczne wiedząc, że nie "tylko ja tak mam" itp.
Co wy na to? tzn. na temat Efectin cz. II?
Są tu jeszcze jacyś efectinowcy?
Ja konsumuję ten lek od lipca, zlikwidował mi straszne zaburzenia równowagi - zawroty glowy, kołysania, wirowania, drętwienia i napiecia twarzy i szyi, ciśnienie w uszach i ucisk w glowie, bóle glowy itp. Nawet mam wrażenie, że zwiekszył moją odpowrność, bo jako rasowy anemiczny zdechlaczek antybiotyki jadłam tonami a na grypę chorowałam jako pierwsza i to z jakimi sensacjami!!! teraz grypa wokół szaleje, cała rodzinka leżała, pomór straszny a ja odpukać w niemalowane zdrowa! aż nieprawdopodobne...
MInus efectinu: zerowe libido, zmniejszenie także pozytywnych emocji, tj. oprócz spłycenia negatywnych rzecy: strachu, lęków, niepokoju, stresów, spłycił moje radosne doznania, mniejsza radość ze wszytskiego, ciagły tumiwisizm, ktory mam nadzieję, że minie po odstawieniu efectinu...
To na tyle, pozdrawiam serdecznie:)
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin cz. II

Avatar użytkownika
przez Hans 06 lut 2009, 20:08
Efectin ok, z negatywnych to do niedawna z libidem kiepsko, teraz jest ok. Z pozytywnych mógłbym długo wymieniać, fajne nastawianie do świata, hmm w sumie to się czuję normalnie, tak jak kiedyś, nawet się czuję za dobrze bym powiedział. Brzydko mówiąc to mnie pozytywnie rozp...... i wreszcie jestem w stanie stawić czoła temu co było przed w trakcie i po depresji.

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości

Przeskocz do