WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 05 sty 2009, 22:46
Kaju - absolutnie nie odstawiaj teraz leku!!!Przejdz na nic spokojnie mature i dopiero wtedy pomyśl o tym! Ja zrobiłam ten błąd..brałam go dość długo i stwierdziłam, że dobrze jest - odstawiam..akurat sobie przed ślubem z 2 miesiące zafundowałam terapie odstawienną. Pomijając, że odstawianie to koszmar..tydzien minimum spędziłam w domu, bo ledwo żyłam..to jak narkoman bez prochu:(..jakos przeżyłam..ale co z tego jak zły moment i nerwica wróciła zaraz po 1,5 miesiąca;///I spowrotem do procha...więc warto go odstawić w dobrym, spokojnym momencie..i jeszcze najlepiej po psychoterapii!

Evaz - ja też brałam w pierw co drugi dzien itp..ale i tak rozwaliło mnie odstawianie..wyjątkowo ciężko go "porzucić":)

Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez amalka 06 sty 2009, 08:33
słyszałam Supperbabka od swojej lekarki, że depresja i nerwica bardzo często niestety powracają, nie da się tego cholerstwa wyleczyć na dobre. Ale zbyt wczesne odstawienie leku tez powoduje nawrót choroby. A z tym odstawieniem tez podobno każdy reaguje inaczej. Niektórzy podobno w ogóle nie doświadczyli żadnych skutków odstawiennych.Obym i ja należała do tego grona :D . Co prawda jak na razie u mnie nie ma mowy o odstawieniu ale wiem ,że kiedyś on nadejdzie i troszkę się tego obawiam.Oczywiście już na zapas... :D .Ja przechodzac z dawki 75 na 150 nie odczywałam nic a nic. Ale poczatki kuracji były koszmarne...brrrrr.
pozdrawiam was cieplutko w tą zimnicę :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez stapelia 06 sty 2009, 10:00
witam ponoworocznie:)) 28 grudnia zaczęłam odstawiać effectin. Na razie z 75 ER do 37,5. Bałam się trochę ale jest git! nic się wielkiego nie dzieje, może ciut gorzej śpię ale może to spowodowały liczne podróże, więc jeszcze nie mówię ze to akurat przez zmniejszenie dawki. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że czuję się lepiej bo normalniej - wróciły mi emocje:))
Pod koniec stycznia odstawiam na amen.
Lęki wracają jak nie pracujemy nad sobą, nie biorą się z kosmosu - musimy się siebie nauczyć, rozwiązać problemy, dlatego właśnie wskazana jest terapia.
Ja chodzę na terapię, od miesiąca też na jogę, która faktycznie daje niesamowite efekty!!
Trzymajcie się dzielnie i nie skupiajcie na sobie za bardzo bo tacy ludzie jak my wszystko są w stanie sobie wkręcić.
Sny są faktycznie niesamowite.
Parestezje się zdarzają ale nie jest to żadne telepanie tylko takie mocniejsze dreszcze - nic strasznego, nawet to śmieszne jest:)
pozdrawiam
Agnieszka
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
30 sty 2008, 14:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin

przez amalka 06 sty 2009, 10:37
ja będę schodzić z dawki 150 stapelia , ale to za jakiś czas. NA razie leki + psychoterapia = powrót do zdrowia. Mnie się jednak trzęsły niesamowicie ręce po tym leku przynajmniej na początku i od czasu do czasu mam takie uczucie jakby " prąd mnie kopnął "
:D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez evaz 06 sty 2009, 13:46
Superbabka – tego rozwalenia się boje, tym bardziej, że początki były koszmarne, więc zakończenie w moim przypadku może być równie „efektowne”

Stapelia – odstawiasz i koniec, żadnych innych tabletek nie będziesz miała, żeby w razie czego jakoś „złagodzić” odstawienie.
Ja swojego czasu przez 2 tyg z efectinem brałam jeszcze xanax sr. Teraz go zawsze mam przy sobie, i kiedy zdarzy mi się naprawdę gorszy dzień to go biorę i się boje, że jak jeden odstawie od tak, to zacznę xanax brać częściej, dlatego bym chciała moc się czymś „wspomóc” przy definitywnym odstawieniu.
Na jogę też zaczęłam chodzić i zbiegło się to akurat z moim początkiem brania leków i muszę powiedzieć, że nie potrafiłam zrobić na poczatku nawet żadnych ćwiczeń wyciszających i rozluźniających, od razu mnie głowa nawalała. I rzeczywiście, joga pomogła mi „uspokoic”. Chociaż z drugiej strony tak się czasem zastanawiam ile w tej pomocy jest jogi a ile tabletek:P
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2009, 15:15

Re: Efectin

przez amalka 06 sty 2009, 15:30
evaz, nieważne co pomogło. Najważniejsze ,że działało :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Kaja007 06 sty 2009, 15:36
evaz napisał(a):Superbabka – tego rozwalenia się boje, tym bardziej, że początki były koszmarne, więc zakończenie w moim przypadku może być równie „efektowne”

Ja również miałam koszmarne początki, dlatego boję się tego odstawienia. Ale przed maturą nie będę go odstawiać, bo jeszcze źle zareaguje i porażka. Z Efectinem lepiej mi się żyje niż bez niego...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: Efectin

przez amalka 06 sty 2009, 17:41
za szybko nie ma co odstawiać :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez stapelia 06 sty 2009, 20:39
ja miałam też niefajne początki ale nie ma reguły, nie każde odstawianie kończy się katastrofą. Zresztą ja sobie tłumaczę, że znam już te objawy, wiem co to parestezje, skoki ciśnienia czy telepania wiec nie będę się aż tak tego bała. Jako, że równolegle leczę się u lekarza zielarza to jestem obstawiona ziołami, może mi będzie łatwiej. Głęboko w szufladzie mam afobam ale boję się go brać, więc nie biorę:)
pozdrawiam
Agnieszka
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
30 sty 2008, 14:33

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 06 sty 2009, 23:51
Kochani:)
Prawdą jest, że każdy inaczej przechodzi początki i odstawianie..jak brałam go terz po raz 3 w życiu to początki były bezbolesne..drugie odstawianie leku przeszłam super i do tego byłam bez prochów przez pół roku czy ponad..ale jak walnęło potem ze zdwojoną siłą - ech...wróciłam szybko do efectinu - no i odstawianie było koszmarem..też schodziłam po mału..co drugi dzień, 37,5 itp..brrr...
Ale teraz rozmawiałam z lekarką, że wpierw zastapi mi lżejszym lekiem..a potem odstawimy może;)
Przede wszystkim zaczęłam doskonałą psychoterapię..moja Psycholog jest CUD MALINA! Pierwszy raz mam taką super babeczkę:) Wprost uwielbiam do niej chodzić i szczerze wierzę, że mi pomoże;)

Buziaki wielkie

I nie odstawiać mi leku od tak:)))
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez amalka 07 sty 2009, 08:39
no właśnie ,dobry psycholog potrafi działać cuda :D
potwierdzam
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

velafax , efectin

przez laryssa 07 sty 2009, 20:04
witajcie , biore velafax juz 3 tydzien i nadal mam skutki uboczne a najgorsze to nudnosci i przy nich ślinotok czy to normlane ?? troche sie boje bo przeraza mnie to , jesc nie moge , i ten slinotok a dawke mam mala 75
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
07 mar 2007, 00:15
Lokalizacja
legnica

Re: Efectin

przez skarb80 09 sty 2009, 21:03
Witam
Od trzech dni zazywam efectin, narazie w tej mniejszej dawce, Wszystkie moje objawy nerwicowe się nasiliły tzn: zawroty głowy, przyspieszone bicie serca, problemy ze spaniem, pobudzenie, jestem dziwnie otępiała i nie moge sie skoncentrować. Zastanawiam się czy powinnam go odstawić czy zaczekać jeszcze kilka dni bo być może to minie??!!
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
05 paź 2008, 18:17
Lokalizacja
Bolesławiec

Re: Efectin

przez nadiaa 09 sty 2009, 22:46
witaj .
wytrzymaj!kilka dni temu pisalam o innym leku-fevarin-.tez zczynalam brac i myslalam ze zwariuje!mdlosci,oslabienie,lęki-bleeeeeeee!dostalam od lekarza afobam na poczatek-doraznie przez tydzien.zjadlam tylko 3 tabl 0,25 w najgorszych chwilach-pomagal mi.

dziasiaj 11 dzien brania a ja juz czuje lekka poprawe ,objawy uboczne zniknęly :P
poczatek jest trudny ale to mija po kilku dniach.


zycze wytrwalosci w walce z tym dziadowstwem-grrrrrrr! :evil:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 gru 2008, 23:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do