WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

przez amalka 27 gru 2008, 18:57
Witaj Katarzynko 35 :)
To mamy podobne doświadczenia. Właśnie one skłoniły mnie do podzielenia się tutaj swoimi "doznaniami poefectinowymi" ,żeby nie było Ci smutno ,że jesteś odosobniona w tych doznaniach :)JA zanim zaczęłam brać ten lek stałam się osobą niezdolną do funkcjonowania . Myślałam ,że to jakas tajemnicza choroba , która wywołała taki stan bo pewnego dnia po prostu po wstaniu z łózka świat mi się usuwał spod nóg , wszystko mi wirowało, każdy ruch głową doprowadzał do koszmarnych zawrotów i nudności. To był koszmar , który skończył się wizytą w szpitalu i setką badan łącznie z rezonansem i stwierdzono zespól zawrotowy . Dopiero po wyjściu ze szpitala trafiłam sama do psychiatry gdyż lęki , które mnie zaczęły ogarniać nie pozwalały mi w ogóle wyjść z domu. Tak zaczęła się moja przygoda z efectinem. Od sierpnia do końca listopada, czyli 4 miesiące byłam na dawce 75, chociaz moja lekarka już po dwóch miesiącach chciała mi ją zwiększyć do 150, ale ja sie balam skutków ubocznych tego leku, gdyż jak zaczęłam go przyjmować czułam się fatalnie, miałam w zasadzie wszystkie skutki uboczne. Dlatego tak długo zwlekałam z przyjęciem dawki150, ale zmobilizowałam się i od grudnia jestem na duo dawce:). Ze strachem czekałam na kolejne fascynujące doznania poefectinowskie ,ale o dziwo ...nic...:) żadnej negatywnej reakcji. I tak jak Ty masz od początku leczenia, gdzieś po dwóch tyg. lęki zupełnie znikły, nie nachodzą mnie, zawroty przeszły mi jak ręką odjął. ale...ta obojętność emocjonalna jest czasami przerażająca. Dlatego zdecydowałam się na tą większą dawkę w nadzeji, że może ona coś zadziała, zacznę odczuwać tą "radość życia". Dodam także ,że u mnie efectin nie podnosi ciśnienia , a wręcz mam efekt paradoksalny...obniża mi je. Mam skłonność do skoków ciśnienia w sytuacjach stresogennych , ale ten lek działa na mnie jak katalizator...cisnienie max. 120/80, a tak w spoczynku 100/60. I nadal jestem dość spiąca pomimo tej większej dawki. Co prawda rano bez trudu wstaję do pracy ( 5,30) ale w południe to już dętka , bez kawy czy dwóch się nie obejdzie:). Potem po pracy też z chęcią się kładę , chociaż na chwilkę , by potem wieczorkiem poczuć trochę powera i pobuszować po sklepach. Myślę ,że ma to też związek z niższym ciśnieniem...Ale jak sobie przypomnę swój stan przed kuracją to naprawdę jestem pełna podziwu dla tego leku, on naprawdę mi pomógł.Wiele osób jak czytałam tutaj posty czuje skrzydła u ramion...ja niestety na razie nie , ale mam nadzieję ,że i to nastąpi u mnie. :)Zaczęłam chodzić też na psychoterapię i utwierdzono mnie w tym ,że niestety te leki tak mają, zobojętniają in plus i in minus niestety. No i to LIBIDO...zniżkowe...cholerka:)chęci to może i u mnie są...ale nie ma mowy o pełnej satysfakcji niestety- zero orgazmu. Ech...Dlatego mam nadzieję ,że po półrocznej pełnej kuracji, oczywiście od momentu osiągnięcia pełnego komfortu psychicznego ( nie myślę o wcześniejszym odstawieniu)wszystko dojdzie do normy po odstawieniu tej różowej kapsułki:).
Nie myślę o tym jak to będzie odstawiając , bo będzie na pewno ok...tyle osób przeżyło to i ja ja dam radę, chociaż marzy mi się już funkcjonowanie bez wspomagacza...(jakiś drink na sylwestra , czy bayleys do kawusi...ech....chciało by się oj, chciało) ale jak na razie szlaban na barek :)
pozdrawiam Was wszystkich i Ciebie moja współuczestniczko przymulenia Katarzynko :)

---- EDIT ----

AA i jeszcze jeden efekt uboczny działania antydepresanta : zaczęłam przybierać na wadze. Po okresie dość mocnego schudnięcia wywołanego zapewne depresją i jadłowstrętem po efectinie, waga zaczęła iśc w górę... i z rozmiaru 38 osiągnęłam już 40, a nawet w porywach 42 ( porywy poświąteczne). To działa na każda kobietę depresyjnie :) i jak tu walczyć z depresją , powiedzcie mi ...?
Ale co tam , od nowego roku..... będziemy walczyć o linię....( postanowienie noworoczne)
już się nie rozpisuję bo kolejny zieew przypomina mi o konieczności przewietrzenia się i uciekam na spacer z pieskiem bo zaraz zasnę
ciao :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez lindori 27 gru 2008, 21:50
Witam
Jestem na tym forum "swiezutka" ale chcialam sie podzielic moimi spostrzezeniami na temat alventy (podobno to samo co efectin). Ja jestem w trakcie 2 tygodnia od pierwszej tabletki. Wogóle lek dosc silnie na mnie dziala, wiec lekarz pozwolil mi brac dawke 75 mg co drugi dzien ( poniewaz ma przedluzone uwalnianie) a dodatkowo na noc cloranxen. Niepokoi mnie pewien skutek uboczny tego leku, otóz czuje jakbym miala utrudniona mowe, jakby jezyk mi dretwial. W nocy to wogle warga mi lata :) Ktos z Was tak mial?
Po za tym czuje sie ok po tym leku, daje niezlego powera, ale sny w nocy sa niesamowite.
Ciekawa jestem jaki jest minimalny okres brania tego leku, aby nastapila poprawa.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 gru 2008, 21:32

Re: Efectin

przez Kuba-001 28 gru 2008, 20:40
Widzisz warga Ci lata język Ci lata te tabletki działaja na motoneurony jak nic ! Nie bierz dziewczyno tego dziadostwa a jak juz chcesz to pobierz ale nie długo i nie mieszaj tego z żadnym nawet najsłabszym alkoholem.Kup sobie trening autogenny i ćwicz.Zapisz sie na joge to dopiero są czary tabletki mogą jedynie zmieszania narobic szczególnie dla tego że masz wrażliwy organizm ponieważ silnie reagujesz na te prochy.Jak masz brać to nie długo i żadnego alkoholu.Dziady o tym nie mówią tylko piszą na ulotce której nikt nie czyta gdy lek przpisuje lekarz a pozniej życia i zdrowia Ci nikt nie zwróci ja już się o tym przekonałem bo Efectin + alkohol lub sam efectin uszkodził mi neurony i doprowadził do ich umierania-śmiertelnej bardzo ciężkiej choroby mam 24 lata i tabletki miały mi pomóc je zacząć na nowo niestety okazalo sie że zrobimy coś całkiem innego.

---- EDIT ----

albo teksty typu :

"Wielu pacjentów w okresie odstawienia doświadcza efektu zwanego "brain zap" lub "brain shivers"[3]. Jest to odczucie porównywalne do krótkich, nieprzyjemnych impulsów elektrycznych przebiegających przez mózg, pojawiających się co kilka sekund. Przyczyna tego objawu nie jest znana."

co to ma niby znaczyć ?? mam mi trzepać łbem po tych tabletkach i mam to olać bo oni mi mówią ze nie znana jest przyczyna tz. że trzeba to olac ?? wydaje mi się ze wlasnie daje to jeszcze bardziej do myślenia że coś tutaj jest nie tak że praktycznie nie tylko ten objaw jest nieznany ale calościowe działanie psychotropów na mózg jest nie znane mimo to przepisują to ludzia a jednemu co jakiś czas niszczą przez to życie i całej jego rodzinie przepisując tabletki na 2,5 roku i pozwalając sie upijać biorąc to gówno tak długo.To jest leczenie ??
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 29 gru 2008, 16:29
Kuba - wez Ty mnie i innych nie denerwuj! Czy Ty wiesz jakie Twoje pseudo info dzialaja na nerwicowcow? Wez sie ogarnij i idz siadz nerwy gdzies indziej...bo:
po 1) czy masz 100% stwierdzona diagnoze?O ile sie nie myle to nie..
po 2) skad do cholery jasnej mozesz wiedziec ze to na 100% od tego..mam znajoma ktora na to choruje i nigdy nie brala zadnych prochow antydepresyjnych...BO TA CHOROBA SIE PO PROSTU ZDARZA!
po 3) wez ten swoj filmik z youtuba wsadz gdzies..powinni Ci go wywalic! To nie film na takie fora!!!Tu sa ludzie po to by znalezc wsparcie i spokoj, andzieje..a nie nerwy!!!
po 4) ze na miliony osob bioracyc antydepresanty zachorowalo 50 na SLW, to rownie dobrze przypadek jak kazdy inny!
po 5) biore ten lek juz 3 raz w zyciu..w czym bralam go raz przez 3 lata...i ratowal mi on zycie...bo z zawrotami glowy i bujaniem jak na statku - nawet nie chcialo sie zyc!
po 6) Ten lek ratuje niektorym zycie..i dzieki niemu maja nadzieje wyjsc na dobre...!

Jesli masz to potwirrdzone to bardzo Ci wspolczuje..ale to nie znaczy ze musisz straszyc innych. Zdarzaja sie przypadki, ze ludzie zwyczajnie na cos powaznego choruje - takie zycie...ale idz z tym na jakies forum takich ludzi..a nie tu, gdzie sa zestresowani, znerwicowani ludzie szukajacy spokoju i normalnego zycia!
DZIEKI
Buziaki Efectinowcy:):):)

---- EDIT ----

Lidnori - jesli chodzi o odczuwalna porpawe - kazdy ma inaczej..mi osobiscie lek pomoagal najwczensiej po 3 tygodniach, miesiacu! Odnosnie efektow ubocznych - sa roze!Ja mialam zawroty glowy na maxa, otepienie itp...ale w ulotce pisza o tysiacu innych!
Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez lindori 30 gru 2008, 00:43
Kurcze troche sie przestraszylam, jak przeczytalam ten post od Kuby.
Mam nadzieje ze w koncu te leki pomagaja. Biore dopiero 2 tygodnie, moze nie powinnam jeszcze oczekiwac cudów, ale napewno przejde sie do mojego lekarza, zeby sie dokonca upewnic czy wszystko ok ze mna.
pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 gru 2008, 21:32

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 30 gru 2008, 03:39
Lindori - wiem co czujesz..bo mimo ze biore go juz 3 raz w zyciu..to po 2 tygodniach wyplakiwalam sie lekarce, ze nic nie pomaga:) Niestety czasem tzreba poczekac dluzej..nawet do ponad miesiaca..badz dobrej mysli - to dobry lek i naprawde wielu osobom pomaga:) Trzymam kciuki:)
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez amalka 30 gru 2008, 10:14
Pomaga, pomaga, tylko trzeba być cierpliwym. Mnie pomógł po około miesiącu od rozpoczęcia kuracji, ale już po dwóch tygodniach można było odczuć pozytywne skutki kuracji :D
Wytrwałości dziewczyny a będzie lepiej, ale najlepiej jest jak swoje obawy skonsultuje się z lekarzem prowadzącym
pozdrawiam efectinowców :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez amalka 30 gru 2008, 12:39
nie załamuj sie tekla, może to nie był lek dla Ciebie. Polecem przemyslenie psychoterapi . Ja przy kombinacji lek+psychoterapia nareszcie działam :D i najwazniejsze chce mi sie zyć!
A za oknem jaki sliczny dzien mamy, mróz, słoneczko - uwielbiam taką pogodę i to wysokie cisnienie , które jest dla mnie zbawienne :D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Efectin

przez Kuba-001 30 gru 2008, 14:50
Superbabka to Ciebie powinni wywalić za to co piszesz forum jest trafne dlatego ze niekompentencja psychiatry przepisującego mi efectin spowodowała umeranie neuronow a to że twoja koleżanka zachorowała na to i inni również lecz nie zazywali prochów to znaczy tylko tyle ze chorobe powoduje wiele czynników głównie chodzi o czynniki chemiczne! i nie pierdziel mi bzdur że jakbym nie brał efectinu to bym rownież zachorował bo nie wiesz nic o chorobie i nie wiesz nic o dzialaniu efectinu w naszych mózgach.Znam reakcje mojego orgaznizmu na ten lek i faktem jest że pierwsze objawy SLA zaczeły sie u mnie pokazywac 6 miesięcy po odstawieniu czyli ogólnie choroba zaczeła sie juz po 2 latach zażywania efectinu a objawy ukazaly sie troche pozniej bo tak jest z tą chorobą.Nie namawiam ludzi żeby wogóle tego nie brali ale żeby uważali na psychiatrów baranow korzy mogą sie często trafic którzy olewaja pacjenta i ladują w niego końskie dawki tego gówna nie zwracają nawet uwagi na słowa pacjenta gdy mówi że w weekendy lubi ostro wypić !! Superbabka co Ty myślisz że wciśniesz mi kit że coś co zażywałem przez dwa lata co działa centralnie na układ nerowowy+alkohol nie może spowodować sla ?? myślisz że człowiek ma układ nerowowy ze stali ?? że może ładować mixować do niego co chce i ile chce ?? i że psychiatra wie gdzie jest u danego człowieka ta granica ??? Kobeto nie wiesz nic na temat tych twoich leków i zapomniałaś że każdy człowiek jest inny i na kazdego wszystko inaczej działa.Mówisz do mnie że to nie możliwe ja Tobie mówie ze to możliwe ale rzadkie chociaz biorąc pod uwagę sposób zażywanie tego leku w moim przpadku myśle że szanse u każdego są już większe dlatego drugi raz bym sie nie odważył na takie leczenie mimo że mialem ostrą fobie społeczną.
Tabletki dzialały mi na układ nerwowy a nie na żołądek lub inne narządy to po nich mialem przeboje z równowagą to po nich mialem stany odrealnienia to po nich miałem zawroty głowy itp.
Nie wiesz przez co przechodze kobieto Ty myślisz że ja jestem z pierwszej łapanki ja jestem z poważnej szanowanej rodziny i uwierz bedzie gruba sprawa na tego psychiatre po nowym roku bo takie rzeczy nie powinny sie zdażać koleś wywołał we mnie najgorszą chorobe na swiecie przez swoją niekompetencje swoimi pajacowatymi tabletkami.Chcesz to łykaj to niczym małpa kit ale mi nie wciskaj że to nie od tabletek bo obrażasz moją inteligencje.

ps.Poczytaj więcej o sla i o tym ze naukowcy coraz to nowsze fakty ogłaszają na temat tej choroby ale nie w Polsce bo w Polsce nie piszą nic i nie wiedza nic ! To się dowiesz ze jednak jakby nie było to jest związek pomiędzy neuronami ruchu a tym na co dzialają własnie twoje ulubione tabletki psychotropowe !

W moim wieku na tą chorobe choruje 1 osoba na 800000 tyś mieszkańców ja mieszkam w miescie co ma 50 tys czyli co 12 lat choruje jedna osoba.Tabletki zażywane za długo i za długo mieszane z alkoholem wywołały we mnie tą chorobę i jeśli dalej uważasz że nie to lepiej zostaw ten mój post i poczekaj aż naukowcy oficialnie Ci to przekażą do głowy bo to akurat kwestia czasu.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez kasia000 30 gru 2008, 16:13
KUBA001-na ile jestes pewny ze masz SLA? :?:
kasia000
Offline

Re: Efectin

przez Grubcia 30 gru 2008, 17:44
Odstawilam efectin tym razem mi nie pomógł:( zalamka tragedia w nic już nie wierzę nawet anafranil mi nie pomógł brałam już bardzo dużo leków do tej pory tylko efectin mi pomógł ,ale nie tym razem. Nikt mnie nie rozumie nie wiem co sie że mną dzieje nie mam siły by żyć chciałabym zasnąć i już nigdy się nie obudzić nie mam dla kogo żyć to bez sensu.

---- EDIT ----

Jeszcze kilka zdań co do efectinu dawką 225 dobrze działała na nastrój ,ale niestety ten lek nie działa na napęd psychoruchowy,nie dodaje chęci do działania a tego mi brakuje dawka ponad 200 trochę zamula niestety tak duzadawka dobrze działa na leki a ja teraz mam depresję z zahamowaniem psychoruchowym nie ma na to leków imipramine wycofali petylyl też. Na zamulanie po efe.nie mogę sobie pozwolić ,bo mam magisterkę nie mogę zawalić a ostatnio nie mam na nic siły,koncentracja do bani,ogolnie wszystko straciło sens. Z lekiem sobie poradzilam,napady paniki mam teraz rzadziej,ale deprecha niestety nie odpuszcza.
Grubcia
Offline

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Kaja007 30 gru 2008, 23:57
Ja ostatnio mam straszne, koszmarne i bardzo dziwne sny. Zastanawiam się czy to może być związane z Efectinem??? Bo z moich obserwacji tak właśnie wynika...
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Re: Efectin

przez Grubcia 31 gru 2008, 00:21
Kaju te sny to jaknajbardziej są wywołane przez efectin . Też miałam dziwne sny.
Grubcia
Offline

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 31 gru 2008, 01:51
Kasju-tak - ja tez miewam odjazdowe sny:)
Tekla..wspolczuje Ci serdecznie, ale nie zalamuj sie prosze...musimy jakos sie trzymac! Mimo wszystko warto zyc!
Kuba - dorbze Kasia sie spytala - a na ile procent masz w ogole stwierdzone SLA? Bo ten temat ostro zawsze omijac..
A co do dzialan ubocznych - od tego sa lekarze! Pewnie ze prochy (kazde!) moga wywyolywac jakies uboczne dzialania, choroby...ale o tym KAZDY wie..i zdarza sie to rzadko...cos za cos..
A Ty upewnij sie wpierw ze na 100% masz ta chorobe, a potem strasz innych! Juz o Tobie byla dyskusja pare ladnych tygodni temu..

Pozdrawiam Efectinowcy:) I juz na zas - szczesliwego Nowego Roku:)

P.S. ja tez stosuje psychoterapie+lek..mam nadzieje, ze tym razem uda sie wyjsc na prosta:) Jakos w polowie 2009 przechodze z efectinu na cos lagodniejszego..a potem bede powoli odstawiac..wierze ze tym razem sie uda;)
Buziaki

---- EDIT ----

I jeszcze cos - nie jestem tu Kuba zeby sie z kimkolwiek przepychac czy klocic..po prostu nie strasz ludzi! Zdarza sie..pewnie..i wspolczuje ludziom chorym bardzo..ale to tez daje innym sile..a poza tym takie rzeczy musza byc 100% udowodnione, by mozna bylo zwalic na jedna, konkretna rzecz!
Pozdrawiam
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 16 gości

Przeskocz do