WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 11 lis 2008, 01:22
Zgadzam się z namiestnikiem.
Wg. mnie po prostu zbieg okoliczności - może efectin pomógł Ci tylko ujawnić chorobę..poza tym chwila-czy Ty masz już pewną tą diagnozę?!
Sorka..ale jeśli on powodowałby takie choroby - to napewno zapisane to by było w ulotce i lekarze by tego nie rpzepisywali..a z tego co wiem - w każdym kraju jest dostępny.
A wiadomo - to chemia..i nic na to nie poradzimy...
Co do złego samopoczucia bez proszka - norma..to uzależnia organizm..ja po 1 dniu też źle się czułąm - rażenie światła, otepienie..ale to norma! Przy pdstawianiu też schodziłam 2 tygodnie..ale to też się zdarza - wszystko uzależnione od organizmu.
Biorę teraz efectin 3 raz w życiu i 3 raz wyprowadził mnie z tragedii do w miarę normalności! Bujałam się jak na statku, miałam straszne zawroty głowy...nawet jak leżałam w łóżku - trzymałam się materaca bo myślałam, że spadnę..itp.itd..próbowałam innego procha, ale tylko efectin powraca mnie do życia..
I uważam, że to dobry lek..wiadomo - psychotrop i najlepiej nie brać..ale nie sądzę, żeby miała tak trwałe, straszne skutki uboczne!
A żeby już nie wracać do prochów..cóż..tym razem będę próbowała, ale do tego potrzeba: stabilnej sytuacji życiowej, w miarę spokoju, psychoterapii, jakiegoś czasu na efectinie..:)
I nie strasz ludzi...bo ten lek pomógł naprawdę wielu ludziom:)
Pewnie - np.zoloft jest lżejszy itp..ale mi np.leki z tej grupy w ogóle nie pomagały, a wręcz doprowadziły do jeszcze gorszego samopoczucia..
Buziaki for all!
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez Kuba-001 11 lis 2008, 11:30
Kuba-001 napisał(a):Ja ludzi nie strasze ale dla mnie taka informacja trzy lata temu byłaby na wagę życia i nie wiem co bym dał aby mieć szanse wyczytania takich rzeczy ale jak widać nawet taki bodziec ludzi nie rusza czyli poprostu stara prawda sie ujawnia że dopóki człowiek na własnej skórze czegoś nie odczuje to nic go nie ruszy i to jest glupie.Nie wierz tak w te ulotki bo np.ASPARTAM który jest powszechnie dostępny w produktach bez cukru również może spowodować ciężkie choroby neurologiczne i to robi ! zostało to udowodnione przez naukowców w USA są o tym książki są programy mimo to aspartam dalej jest w uzyciu dla dzieci i dla dorosłych a więc nie oczekuj że na psychotropie napiszą Ci ze może może u Ciebie wywołać SLA."Efectin może tylko pomógł ci ujawnić chorobę "?? Tak jak napisałem moim zdaniem i zdaniem tych którzy chorują na tą chorobę po zażywaniu leków psychotropowych tabletki były cynglem uruchamiającym proces choroby gdyby nie one moglbym żyć z tymi predyspozycjami pewnie ze 100 lat one poprostu uaktywniły chorobę drażniąc neurony powodując zwiększone napięcie między nimi.A więc tak ! tabletki bardzo pomogły mi ujawnić chorobę ! Nikt Ci nie napisze że psychotrop wywoła chorobę lub w jakikolwiek inny sposób zagrozi gdy na 10000 pacjentów przydaży sie to 30 pacjentą a powinno się to stać gdy chociaż kilku pacjentow ma śmiertelne problemy przez psychotropy.

Diagnoza jest klinicznie potwierdzona badanie EMG nic jeszcze nie pokazało z tego względu że proces odnerwienia mięśni będzie dłuższy niz u większości ale wiem że coś mi sie dzieje z oddechem i jutro ide to sprawdzic jak wyjdzie jakaś niewydolność to znaczy że mam pecha w pechu bo choroba atakuje takich jak w moim wieku 1/700000 rocznie a do tego jeszcze zaczełaby się od niewydolności oddechowej co rokuje najgożej.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez kasia000 11 lis 2008, 11:43
czy EFECTIN jest mocniejszy od SEROXATU????????????????
kasia000
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez linka 11 lis 2008, 12:02
Obydwa leki mają identyczną substancję czynna - paroksetynę, więc w takiej samej dawce będą miały identyczne działanie(teoretycznie). Na forum bowiem można się doczytać, ze czasem organizm inaczej reaguje na zamienniki lekó mimo, że zawarta w nich substancja czynna jest identyczna.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 lis 2008, 12:37
Nie nie - efectin ma wenflaksyne - to inny lek od seroxatu. Dziala nie tylko na przewodnictwo serotoniny ale i na adrenalinowe.

Kuba-001, jeżeli prawdą jest to co mówisz to pewnie kiedyś napiłbyś się kawy albo wypił piwo i też by było po Tobie. To też psychotropowe substancje.

Poza tym piszesz, że diagnoza jest klinicznie potwierdzona, a zaraz potem, ze badanie nic nie wykazało.

Kolejna sprawa, to efectin akurat zwiększa przewodnictwo a Twoja choroba zdaje się jest związana m.in. ze zbyt niskim przewodnictwem - czy tak? To by tłumaczyło czemu miałeś wcześniej już takie objawy, że podano Tobie efectin.

Jak narazie to ja tu widzę głównie wkręcanie się. Równie dobrze można powiedzieć, że tą chorobę wywołują ogórki. Bo jadłeś i inni co mają też jedli. Nie wiadomo nawet czy faktycznie jesteś na nią chory (chyba, że coś pominąłeś w odpowiedzi). Niewiadomo czy jakikolwiek wpływ miał ten lek. Ale jeżeli ma to musi być niewielki i niesamowicie sporadyczny - skoro miliony osób biorą od tak wielu lat i jest ok. Wyobraź sobie jakie larum podniosłaby konkurencja gdyby było coś z nim nie tak.

kasia000, nie można powiedzieć, że silniejszy czy słabszy. Jest inny. Efectin jest mniej selektywny od Seroxatu. Na niektórych lepiej działa jeden na innych drugi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Efectin

przez arabica 11 lis 2008, 12:38
:shock:
seroxat - substancja czynna - paroksetyna - to SSRI
efectin - wenlafaksyna to SNRI
w necie b. dużo info, na temat tych substancji, wystarczy poszukać
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 maja 2008, 14:42

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez linka 11 lis 2008, 12:41
O sorri moja pomyłka....myślałam ze to ta sam substancja aktywna :oops:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Efectin

przez stapelia 11 lis 2008, 14:14
mój lekarz wyznaje zasadę, że od momentu trwałej poprawy samopoczucia effectin powinno się brać pół roku. chyba po 1 1/2 miesiąca zaznaczył sobie w swoich notatkach na mój temat wielką kropę i od tego czasu liczy te pól roku. Niebawem będę więc odstawiać. Stopniowo i powoli.
pozdrawiam
Agnieszka
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
30 sty 2008, 14:33

Re: Efectin

przez Kuba-001 11 lis 2008, 14:32
Tak jak napisalem tak jest ponieważ nie ma badania ktore by wskazywało 100 % że masz Stwardnienie zanikowe boczne nie Stwardnienie Rozsiane są to dwie całkiem inne choroby szczególnie dlatego że SM nie jest smiertelną chorobą a SLA jest ! Jeśli chodzi o SLA jest chorobą MND czyli Motor Neuron Disease co oznacza chorobę neuronów ruchowych one w przebiegu choroby giną i mózg poprostu traci kontrole nad ruchami.Średnia życia człowieka z SLA to 2-3 lata od diagnozy.Śmierć najczęściej następuje na skutek niewydolności oddechowej gdyż SLA pozbawia przewodnictwa we wszystkich mięśniach również tych odpowiedzialnych za mówę,przełyk,oddychanie.
Ja zażywając Efectin pod koniec kuracji juz czułem że jestem jakiś bez energii że pozbawiły mnie te tabletki takiej swoistej energi zyciowej tz.chciało mi się częściej spać niż funkcjonować ale nie bylo to na tyle silne żeby zainteresować sie wizytą u lekarza bo myślałem że to poprostu z przemęczenia dopiero jak objawy sie nasiliły zaczołem szukać co mi jest.Widze że nie znasz sie na tej chorobie no i lepiej abyś nigdy nie musiał sie poznawać ! Pisałem już wczesniej i powtórze to jeszcze raz poznałem około 20 osób z Usa którzy definitywne mowią że chorobe wywołały u nich psychotropy natomiast ich mała liczba nie skłania nikogo do zbadania rzadkiego związku między tymi dwiema sprawami.Zapewniam Cię że ogórki nie wywołają w Tobie takiego dziadostwa jakim jest SLA choćbyś jadł ich tone dziennie i nie porównuj ogórków to toksycznych leków jakimi są psychotropy bo to nie poważne to tak jakbym porównał skażenie bombą chemiczną do skutków wywołanych wybuchem petardy !
Są ludzie podatni na takie choroby i są cyngle które je wywołuja miedzyinnymi mogą to być psychotropy w Usa dużo sie w tej chwili mówi w Polsce nikt nawet jeszcze o tym nie słyszał.

SLA jest chorobą gdzie diagnoze stawia się poprzez wykluczenie wszystkich możliwych chorób oczywiście głowniech tych w których początkowe objawy choroby są podobne w innych chorobach bo tak jak pisałem nie ma markera któryby satwiał rozpoznanie jedynym badaniem pomocniczym w diagnozie jest badanie EMG no chyba że wpadniesz do neurologa na wózku i neurolog zobaczy u Ciebie odruch Babiński + klonusy + zniesione odruchy brzuszne+fascykulacje wtedy diagnoze otrzymasz bez 5 minut zastanowienia ale to jest pozniejszy etap choroby.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez Grubcia 11 lis 2008, 17:22
Biore 3 zien efectin 150 i chyba mam efekt placebo!,bo czuje sie naprawde dobrze :smile:
Grubcia
Offline

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 lis 2008, 18:55
Kuba-001, na jakiej podstawie wyciągasz wnioski? Do teraz cały czas to są Twoje odczucia i przekonania, ale nie piszesz czym poparte.

Zapewniam Cię, że jedząc codziennie tonę ogórków rozchorował bym się bardzo szybko. O ile fizycznie bym to zjadł - bo zapewne nie udawało by mi się. Może po odwodnieniu.

Wciąż mówisz o psychotropach. Masz na myśli wszystkie? Jeżeli tak to już Ci tłumaczyłem - zresztą nie tylko kawa, herbata czy alkohol to częste w spożyciu psychotropy u ludzi nie biorących leków. Również wiele warzyw i owoców. Niektóre słodycze.

No i co proponujesz w zamian? Czy też może wszyscy którzy nie poradzimy sobie bez leków skazani jesteśmy na wegetację, śmierć. Samotni raczej na śmierć - bo wegetacja to trzeba z czegoś żyć a w Twoim artykule neguje się potrzebę pobierania renty czy innych zasiłków. A z czego ma żyć ktoś w fatalnym stanie i do tego samotny?

Kuba-001, ciągle powtarzasz w kółko to samo. A nie dyskutujesz z nami.

Czyli jakie masz objawy choroby? Tak kawa na ławę? Kto podejrzewa u Ciebie SLA - konkretnie? Bo mam teraz wrażenie, że sobie wkręcasz.
I może całkiem niepotrzebnie się martwisz. Rozmawiasz z jakimiś ludźmi którzy Cię nakręcają, sugerujesz pewno lekarzowi, interpretujesz jego słowa. Robisz sobie krzywdę. Narazie masz problemy z oddychaniem tak? Może to poprostu nerwica.

Grubcia, Może placebo, może nie. Efectin działa szybciej niż np. Prozac. :) Cokolwiek to jest to bardzo dobrze, że czujesz się dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Efectin

przez Kuba-001 11 lis 2008, 20:55
Namiestnik słuchaj chciałbym bardzo zeby to była nerwica a nie to dziadostwo i to w tym wieku ! U mnie zaczeło sie na calego w czerwcu 2008 nagłe pogorszenie czyli: większe niż dotychczas osłabienie,zawroty głowy,bóle mięśni rąk,nóg,szybsza męczliwość,bóle nóg i rąk przy lekkim wysiłku,zaczołem po lekarzach chodzić robic badania i nic z tego nie wynikało na wszystkich badaniach wychodziło że jestem zdrowy mimo że tak sie nie czułem mijały dni tygodnie a ja sie czułem coraz gorzej do tego doszły fascykulacje(drżenia mięśni) na całym ciele drętwienia rąk w nocy i to skierowało mnie na drogę neurologi a więc zapisałem się na wizytę do neurologa najpierw zwykłego który wielkie g... zauważył potem na trop choroby SLA natrafiłem gdy moja ciotka własnie z Wawy gdy z nią jechałem w aucie zaczeła mi opowiadać o swojej koleżance która jest chora na Stwardnienie Boczne że chodziła przez dwa miesiące po lekarzach i nikt nie potrafił jej powiedzieć co jej jest i gdy tylko to od niej usłyszałem odrazu pomyślałem sobie że ja mogę też to mieć i zaczołem czytać o tym w necie i jak poczytałem to się przeraziłem.Odrazu umówiłem sie do dr.Tomik jest to jeden z kilku najlepszych neurologów specializujących się w tej chorobie.Na wizycie ta kobieta zauważyła u mnie dwa objawy kliniczne tej choroby czyli zaniki mięśniowe i wygurowane odruchy ścięgniste ja jeszcze jej dodałem że mam fascykulacje czyli ogólnie trzy objawy.Kazała mi wykonać badanie EMG na badaniu nic nie wyszło ale moje objawy sie nasiliły a więc nogi jeszcze szybciej się męczą niż to bylo np.1,5 miesiąca temu ręce również do tego doszedł oddech zadzwoniłem do dr.Tomik mówiąc jeszcze wtedy jedynie o nogach i rękach kazała mi przyjechać ponownie że musi mnie zobaczyć że powtórzymy badanie EMG i powie definitywnie czy jest choroba czy jej nie ma.To co zauważyłem u siebie od jakiś dwóch tygodni to fascykulacje języka a to jest objaw typowy dla SLA.Stary ja dochodziłem bardzo wnikliwie do tego co mi jest przez 3 miesiące i dopiero po tym czasie doszedłem do tego że to może być coś najgorszego czyli SLA i jak narazie moje przypuszczenia są trafne bo dr.Tomik nie widząc mnie wczesniej juz zaczeła coś podejrzewać dlatego każe mi się pokazać i robic ponownie badanie.To nie Hiv że pobiorą Ci krew i wiedzą że masz hiva.Pacjenci z SLA czasem rok lub dwa czekają na diagnoze są to Ci u których progres choroby jest wolniejszy a takich jest bardzo mało.

Co do psychotropów dalej uważam że mogą u niektórych wywołać to dziadostwo i pewnie oficialnie o tym usłyszymy ale dopiero jak choroba zostanie zrozumiana bo jak narazie mało o niej wiedzą a więc nie tak prędko.Jeszcze wielu ludzi pójdzie do piachu międzyinnym przez Aspartam lub psychotropy lub inne środki pestycydy za nim świat usłyszy ze to naprawde moze wywołać coś okropnego.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 wrz 2008, 09:46

Re: Efectin

przez Katarzynka35 11 lis 2008, 20:57
Witam wszystkih efectinowców:)
Witaj SuperBabko:) jeszcze raz przesyłam gratulacje, dotyczące zmian w zyciu osobistym:) wiesz o co chodzi:)
A wracajac do efectinu - dawno mnie nie było na forum, bo mam problemy od misiąca z zalogowaniem się:( nie wiem dlaczego...
Biorę efectin czwarty miesiąc, od lat mialam problemy z nerwicą lękową, ale miałam ją oswojoną i dawalM CAŁKIEM RADĘ BEZ LEKÓW, niestety w marcu nerwica zmieniła swoje objawy i zamiast tradycyjnego kołatania rozpoczęły się straszne bóle głowy, potem zawroty okropne... Podobnie jak Superbabka wszytsko mi kołysało i przez 5 miesięcy funkcjonowałam jak pijany człowiek, ziemia usuwała się spod nóg, ciśnienie w uszacj, niestabilności, wrażenie dziwnych oczu, kołysania szczególnie przy ruchu glową w prawo i lewo.... pełno badań z rezonansen odplatnym włacznie ... i nic...
w koncu przyjęłam do wiadomości, że to nerwica... psychiatra zapisał na moje podręcznikowe objawy nerwicy lekowej efectin... nie chciałam go brać...sama chemia... no ale byłam w takim stanie, że bałam się, że mnie wywioza do Gniezna (szpital dla Nerwowo Chorych w Wielkopolsce- talk potocznie nazywamy...)
Skutki uboczne - prawie zadnych w porównaniu do innych... po5 dniach zawroty zaczęły mijać, a 7 dnia poczułam się jak nowo narodzona!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Moje szczęśćie nie miało granic, jakbym wróciła z dalekiej podrózy albo z drugiej strony lustra..
I teraz mam za sobą 3,5 miesiąca brania efektinu... jak się czuję? Troszkę mnie niepokoją pewne rzeczy...
NIby jest ok, nie ma zawrotów - co mnie bardzo cieszy!!!!!!!!
Nie ma lęków - co również mnie bardzo cieszy!!!!!!!!!
Ale nie wiem czy ten efectin mnie zqa bardzo... nie uspokoił.... niepokoi mnie fakt, że spłycił moje emocje... fajnie, że wyciszył zlość, zdenerwowanie, niepokoj, lęki - czyli te negatywne, ale mam wrażenie, że wyciszył - spłycił tez te pozytywne... mniej odczuwam radość z pozytywnych wydarzeń, mam taki trochę "tumiwisizm",
już nie wspomnę o zmniejszeniu libido.. zerowe po prostu, zero chęci...
Po drugie: jestem ciągle zmęczona i senna... najchętniej codziennie po obiadku ucinałabym drzemkę... fakt, pogoda czasami wpływa na mnie negatywnie - jak jest szaro i ponuro, mam niksie ciśnienie, które powoduje, ze nic mi się nie chce, ale to zmęczenie zaczyna mnie denerwować... przeciez biorę antydepresant, więc powinien mi dodać trochę ENERGII ZYCIOWEJ!
Po trzecie: zaczynam coraz częśćiej rozmyślać jak to będzie podczas odstawiania... nie wiem czy to mozliwe, ale zaniepokoił mnie pewnien szczegół, ze trzy razy wzięłąm efectin jakieś 2-3 godziny później niz zazwyczaj i już pojawiał się lekki amok: tzn. jakby zawroty, trzęsawka w srodku, wszytsko wypadało mi z rąk.... czyżbym uzależniła się już tak bardzo od efectinu?
Pytałam dr co to jest, on stwierdxil, że to znaczy, ze jeszcze nie jestem wyleczona, że to nie jest efekt uzależnienia tylko jeszcze nienasycenia tą substancją... coś w tym stylu...
Czy macie też podobnie? a propos tego spłycenia emocji i zmęczenia po efektinie?
Niby jestem szczęsliwa, że zawroty minęły, nie mam lęków, napadów paniki, ale taka chodzę jakaś zobojetniała... i to mnie martwi...
pozdrawiam wszytskich!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez namiestnik 11 lis 2008, 21:31
Kuba-001, czyli narazie jeszcze nic nie jest przesądzone. Identyczne objawy możesz mieć od nerwicy. Poczekaj zobaczymy. Twoja historia jest obecnie bardzo podobna do wielu historii chorób hipochondrycznych. Gdzieś ktoś usłyszał, że podobne objawy. Poszedł do specjalisty, ten go badał, ale choroba ma naturę taką, że trudno tak od razu wykluczyć. Hiv wbrew pozorom jednym badaniem też trudno wykluczyć - choć o niebo łatwiej. Jeżeli ktoś nadal nie będzie pewien to zaproponują mu drugie za 3 miesiące. I na tej podstawie absolutnie nie można sądzić, że hiv jest. Tak samo będąc wezwany zaraz po badaniu na kolejne - bo nie zawsze się udaje badanie tak przeprowadzić by mieć jednoznaczny wynik.

Nie bój się. Jeszcze się okaże, że wszystko jest ok. Zobaczysz.

Zresztą jak by ludzie od psychotropów na to chorowali z jakimś zauważalnym prawdopodobieństwem to mielibyśmy na świecie wielką epidemię zgonów na tą chorobę. Psychotropy są już stosowane od bardzie wielu lat. Niektóre ludzkość stosuje od wieków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 39 gości

Przeskocz do