WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez eligojot 16 wrz 2008, 00:18
Kto bierze Efectin w ilości 150 mg i się dobrze czuje?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Efectin

przez A.t.r.u.s.i.a. 16 wrz 2008, 15:11
Cześć wszystkim. Przeczytałam kilka postów wstecz. Odnośnie tego czy Efectin jest lekiem zwalczającym depresję czy nerwicę lękową - Jest lekiem przeciwdepresyjnym, ale świetnie radzi sobie z wszelakimi lękami. Gdzieś tam na poczatku tego wątku opisałam pod nickiem 'atrucha' swoją historię. Miałam silną nerwicę lękową. Brałam udział w programie medycznym (CMUJ w Krakowie) mającym na celu udowodnienie,że Efectin zwalcza nerwicę lękową. Program zakończony powodzeniem, aczkolwiek dotacje z Ministerstwa Finansów dalej marne są na ten lek..
Nie będę powtarzać już tego wszystkiego co wyprodukowałam za dawien dawna na tym forum, ale po kilku latach brania Efectinu miewam się całkiem dobrze. Od jakiegoś czasu nie biorę już żadnych leków (.. hurraa!). Efectin to bdb lekarstwo, niemniej odstawienie go to trudna sprawa. Próbowałam kilka razy. Dopiero teraz udało się. Wszystko maleńkimi kroczkami. Najpierw po 3/4 kapsułki..później po połowie...i tak cały czas aż dojdzie się do kilku kuleczek.. Później już co drugi dzień.. co trzeci..czwarty.. i najlepiej maksymalnie przeciągnąć to w czasie.. Potrzeba dużo czasu, żeby okłamać swój organizm. Pamietajcie o tym,że tak naprawdę nikt Wam nie powie ile szkód w Waszych organizmach może wywołać psychotrop. Nieważne jaki by on nie był. Nikt nie da Wam gwarancji, że taki lek jest w pełni bezpieczny. Pomagając może szkodzić. Ta świadomość chyba najbardziej mnie dręczyła przez te ostatnie lata.. Chyba się uwolniłam od wenlafaksyny. Czasem tylko przez ułamek sekundy poczuję takie dziwne zawirowanie w głowie..
Nie myślałam nigdy, że ta nieszczęsna choroba będzie trwać tak długo.. Właściwie to i teraz nie mogę mieć pewności czy to cholerstwo kiedyś nie wróci. Postawnowiłam jednak nie mysleć o tym, nie przewidywać.. Dlatego też nie bywam na tym forum. Unikam tych tematów, by nie analizować, dopatrywać się u siebie objawów, lęków etc. To taki kolejny etap terapii. Mam nadzieję, ze już ostatni. Teraz trzymam kciuki za Was.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
03 sty 2008, 23:25

Re: Efectin

przez Neko 18 wrz 2008, 00:11
Witam :) Ja biorę Velafax 75mg od czterech miesięcy i czuje się... normalnie (nie licząc pierwszych pięciu dni - miałam straszne mdłości, wstręt do jedzenia i okropny niepokój myślowy)! Co dodaje mi sił i powoli zaczynam cieszyć się życiem :) Miałam silne ataki lękowe takie 2-3 godzinne i przewlekłe kilkutygodniowe. Nie chce myśleć o skutkach zażywania leku. Na razie pozwalam sobie na radość z normalnego funkcjonowania. W tej chwili uzależnienie jest niczym wobec wobec lęku przed lękiem, który powodował u mnie myśli samobójcze.

Mam nadzieję i trzymam kciuki, że i Wam wenlafaksyna pomoże!
Neko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Efectin

przez Mahadevi 21 wrz 2008, 00:17
Cześć,
Już 15-ty dzień biorę Efectin ER i niestety nie nie odczuwam żadnych pozytywnych rezultatów :(
Lek ten przepisano mi na fobię społeczną, lęk wolnopłynący i epizody depresyjne.
Wczoraj od rana w pracy cała się trzęsłam i w połowie dnia wpałdam w panikę, że nie wytrzymam do konca dnia i dostała wręcz drgawek i z nerwów nie mogłam nic mówić. Dziś pojechałam na zakupy do obi z chłopakiem. Po kilku krokach zesztywniało mi całe ciało i z trudenm wykonywałam ruch, po jakimś czasie znowu zaczęlam się trzęść. Natomiast siedząc sama w domu z chłopakiem miałam lęk wolnopłynący (bez konkretnej przyczyny wywowuljącej lęk).
Jedyne co zauwarzyłam po stosowaniu tego leku to objawy uboczne: drżenie, suchość błony śluzowej jamy ustnej, nerwowość, ziewanie, bezsenność i dziwne zaburzenia w oddawaniu moczu. Lęk odczuwam bardzo często w ciagu dnia. Mam wrazenie że pogłębia mi się chyba nawet fobia społeczna. Gdy jestem w większej grupie ludzi drętwieje mi ciało i dostaję lekkich drgawek i z trudnoscią wykonuję ruch. Aż do tego stopnia nie czułam się nigdy źle wśród ludzi...
Czy wie ktoś jaka jest różnica między lekami Efectin a Efectin ER?
Coś mi się wydaje, że na mnie ten lek nie działa :( W zaburzeniach lękowych miał mi pomóc po tygodniu...
Zdarzyło się komuś z was że nie pomógł nic a nic?
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Efectin

przez Katarzynka35 21 wrz 2008, 12:55
Witaj Mahadevi!
NO być może efectin nie jest lekiem dobranym ściśle dla Ciebie... ja go konsumuję od 2 miesięcy i jest ok. Dostałam go na nerwicę lękową, która u mnie objawiała się od lat napadami szybkiego pulsu, co powodowało ataki paniki, generalnie leki, ze coś mi się stanie, umrę itp. Ostatnio jednak na wiosnę pojawiły się inne zupełnie objawy, ktoryh początkowo nie łączyłam z nerwicą - silne bóle głowy, zawroty i niestabilności makabryczne, które uniemozliwały noralne funkcjonowanie, sztywnienie twarzy, sciaganie skóry na twarzy, niepokój myślowy, szumy, pulsowania w uszach, ciśnienie w g.owie i w uszach, uczucie silnego napięcia na całym ciele... z racji, ze odbijałam się od dr do dr, po licznych badaniach z rezonansem włącznie, neurolodzy rozkładali ręce, twierdząc, że to od nerwicy i żadne guz mi nie rośnie ani SM nie grozi.. udałam się w końcu po raz I do psychiatry i ten stwierdził, że mam podrecznikowe objawy typowej nerwicy lękowej i zapisał mi efectin 75 er (czyli o spowolnonym uwalnianiu, ktory powoduje, że przynajmniej w teorii ma się przez całą dobę to same stęzenie leku we krwi). JUż pierwszego dnia na kilka godzin co prawda ale poczułam znaczna poprawę, oczywiśćie miałam tez ze cztery dni skutki uboczne- potworne ziewanie, uderzenia gorąca, jadłowstręt, zaburzenia snu, biegające myśli... jednak po 5 dniach odczułam silna poprawę, a po 7 dniach zniknęły mi najgorsze objawy - czyli zawroty... po kolejnych wycofały się inne.... dr mi tez mówił, że po tygodniu powinnam odczuć poprawę i w moim przypadku tak było....
generalnie po 2 miesiącach zażywania mogę powiedzieć, że czuje się dobrze... tzn. mam tez gorsze i lepze dni, ale leki są jakby daleko ode mnie... nawet jak się zdenerwuję to tak inaczej, nie wpadam w panikę, trudno mnie wyprowadzić z równowagi, jestem wewnetrznie spokojna... zawroty pojawiają się sporadycznie, odżylam:)
co jednak troszkę mnie niepokoi, to uczucie zmeczenia... co rawda już mam tak dawno, ale liczyłam, że efectin mi w tym tez dopomoże... inna sprawa, ze trudno mi dodawać energii skoro moje ciśneinie jest 80 na 60, z natuy mam ciagle niedobory żelaza i pewnie stąd zmęczenie... szkoda...
moja daleka znajoma po efectinie jest non stop na takich obrotach, że szok... pełna energii, radości, zero zmeczenia, wszytskie objawy jej zniknęły...więć wszytsko zależy od organizmu, może Tobie efectin.... nie jest pisany... tylko inny lek???
pozdrawiam i zyczę byś poczuła się lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Neko 26 wrz 2008, 17:51
Wytłumaczy mi ktoś jaka jest różnica między kapsułkami o przedłużonym uwalnianiu a tabletkami? Bo raz miałam takie a raz takie :( i się pogubiłam jak to zażywać a lekarz, że to nie ma znaczenia - i nic już nie wiem.
Neko
Offline

Re: Efectin

przez Katarzynka35 26 wrz 2008, 23:22
Rozumiem Neko, że chodzi Ci o różnicę między efectinem np. 75 er a 75?
Ja zazywam ten 75 er - czyli o przedłużonym działaniu.... On się powoli, równo i systematycznie uwalnia... teoretycznie powoduje, że masz przez 24 godzinę - do wzięcia kolejnej kapsułki - takie samo stężenie leku... a zwykła tabletka powoduje, że po chwili od wizęcia tabletki stężenie rośnie, po czym po kilku godzinach zmniejsza się... dr mi mowił, że to może wywoływać skoki nastroju i samopoczucia, dlatego on jest zwollniekiem tego 'er" o przedłuzonym działaniu bo przez cay czas jest organizmowi podawana jakby ta sama dawka leku a nie na zasadzie sinusoidy - dużo - mało - duzo - mało ipt.
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Neko 28 wrz 2008, 19:06
Dzięki, no właśnie jestem dosyć zapominalska i zapominam brać dwa razy dziennie... następnym razem poproszę o zmiane.
Neko
Offline

Re: Efectin

przez Mahadevi 28 wrz 2008, 20:42
Katarzynko35!
Dziękuję Ci bardzo za tak wiele ciepłych słów. Na mnie ciągle nie działa Efectin Er :( Na dodatek psycholog do którego chodzę przekonuje mnie że nie ma głębszego sensu w przyjmowaniu leków, dlatego że one owszem być moze słtumią lęki, smutek na jakiś czas (jeśli w gole bo w moim przypadku nie pomagają) to gdy się je przestanie brać, lęki zawsze wrócą. Wrócą dlatego że przyczyny naszych lęków cały czas w nas będą tkwić dopóki nad nimi nie popracujemy w psychoterapii. Leki tłumią lęki ale nie usuną przyczyn tych lęków. Nie można przecież całe życie brać leków... Na mnie to generalnie słabo działaja leki z grupy przeciwdepresyjnych... Albo odczuwam subtelną zmiane nastroju albo nie odczuwam kompletnie nic... Może powinnam większe dawki brać...
Pozdrawiam i najlepszego.
Milena
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Efectin

przez elfka88 29 wrz 2008, 12:18
ja biore tanszy odpowiednik alvente wzielam juz 6 dawek codziennie po jednej po obiedzie czuje sie bardzo dziwnie denerwuje mnie jakis zamglony wzrok i ogólnie kreci mi sie w głowie nie wiem co mam robic :( boje sie ze cos ze wzrokiem moze oslepne mysle zadzwonic do lekarza
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:27
Lokalizacja
Wlkp

Re: Efectin

przez Katarzynka35 29 wrz 2008, 19:04
Cześć Mahadevi!
No ale ja nie biorę efectinu na poprawę nastroju, bo ten był ok, tylko na dolegliwości, ktore miałam, z ktorymi nie mogłam sobie poradzić... okropne zawroty głowy, kołysania, niestabilności, coraz silniejsze napiecia, sztywnienia skóry twarzy, szyi, rąk, ciśnienie w uszach w glowie.... wizyty u psychologa niec nie dały, miała kupę badań i nic, trwało to od marca i nie mogam sobie pozwolić by dalej tak zyć... bo nie dawało sie z takimi objawami normalnie funkcjonować... wczesniej miałam nerwice pod postacia ataków czestoskurczu, miałam to np. raz na dwa tygodnie, czy raz na pół roku, po tabletce puls się zmniejszał i było ok i następnego dnia zapominałam normalnie funkcjonując... teraz się nie dało, bo zawroty miałam już ciagle... podczas jedzenia, podczas siedzenia, w pracy, podczas mycia, trudno mi było sie normalnie poruszać... stą zaczęłąm łykać tabletki - efectin... zniknęły zawroty i pozostałe objawy, zniknęły lęki... wiem pewnie, że nie mogę cały czas brać proszków, ale mam nadzieję, że teraz kiedy normalnie funkcjonują trochę się przygotuje do dalszej walki z nerwicą... nabiorę sił i dystansu...bo teraz już wiem, że te zawroty to sprawa nerwicy... wczesniej nei wiedziałam, dopóki efectin nie pomógł, skoro pomógł, a wczęsniejsze różne tabletki na zawroty, na błędnik, na dotlenienie mozgu nie pomagały, to wina jednak nerwicy, skoro teraz to już wiem bedzie mi łatwiej, bo bałam się, że dr nie zdiagnozowali mnie dokładnie i każdy zawrót powodował panike i ... jeszcze wieksze zawroty....
pozdr.
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Mahadevi 29 wrz 2008, 19:59
Katarzynko
No cóż ile ludzi tyle dróg...
Rozumiem Twoje dolegliwości, bo sama mam klopot z zawrotami głowy, dziś w pracy kązdy nawet lekki obrót w pokoju doprowadzał do tego że strasznie kręciło mi sie w głowie. Nie wiem co myślą koleżanki z pokoju :( Ja cierpię na nerwicę i fobię społeczną od dzieciństwa i od zawsze wiem co mi dolega. Jeżeli przez całe życie pjawiaja się w nim co jakiś czas leki to ich przyczyny tkwią gdzieś głębokow nas i lekarstwo moze jedynie je chwilowo zagluszyć. Problem polega na tym, że na mnie te leki w gole nie działaja i bardzo ubolewam nad tym, ze nie moge się choc na chwilę poczuć lepiej... Troszkę Ci zazdroszczę że dobrze działają na Ciebie efectin.
Ja brałam już asentrę, zoloft, teraz efectin i żaden z nich po prawdzie mi nie pomógł. Najlepiej reaguję na benzodiazepiny , ale wiem, że uzależniają więc biorę je rzadko, tylko gdy jest ze mną bardzo źle :(
Pozdrawiam Cię gorąco.
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Re: Efectin

przez Katarzynka35 29 wrz 2008, 20:22
Tak, wiem, ale też wiem jakby co jest przyczyną mojej nerwicy...
W liceum miewałam bóle głowy - migrenowe i napieciowe, ale poza tym byłam radosną osobą i niczego się nie bałam...zmieniłó się to diametralnie kiedy dr neurolog do której się udałam zdiagnozowała owe bóle głowy jak padaczkę skroniowa... nastraszyła mnie i moich rodziców okropnie... same zakazy... nie mogłam sie przemeczam, nie mogłam chodzić na wf, na dyskoteki, bo mogła- wedlug niej - w każedj chwili dostać ataku... tak mnie kobieta nastrszyła, że stałam się wrakiem i non stop bałam się, ze dostanę na ulicy, w skzole wśród ludzi ataku padaczki... nie jest to choroba niestety dobrze postrzegana... i ta zła jak się okazało po wielu latach diagnoza zaważyła na moim dallszym zycu, wpadłam w nerwice lękową, bojąc się o siebie, swoje zdrowie, zycie i zdrowie moich bliskich... ale jak mi wyjaśnił psychiatra psycholog jest potrzebny kiedy nie wiadomo co jest przyczyną nerwicy, u mnie jest to wybitnie jasne...
ech, pewnie, że wolałabym nie brać tabletek, ale nie mogłam sobie pozwolić na żadne L4 a kieruje dużą grupą - parac twórcza tzw. zresztą będąc w pracy, będąc ajęta musiałam się mobiliozwac... siedząc w domu i mając duzo czasu wsluchiwalabym się w każdy sygnał z organizmu.... praca bardzo mi pomaga...
no a efectin działa:)
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Vendetta 01 paź 2008, 18:10
Witam.Mam pytanie.Biore Efectiner 75 juz 7 miesiecy.Czuje ze od jakis 4 depresja ustapila.Wiecie moze czy to odpowiedni moment na odstawienie tego leku?Zaznaczam,ze mam nawroty depresji.Jak wogole jest z odstawianiem efectinera?
Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
24 kwi 2008, 17:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 37 gości

Przeskocz do