WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

przez Katarzynka35 29 sie 2008, 21:49
Witaj Kuba 003
Ja miałam to szczęśćie,ze mimo ogromnego strachu przed skutkami ubocznymi tego leku, nie doznałam jakiś strasznych objawów, trzy dni miał jakies dolegliwości, ale do zniesienia, a teraz w sumie biorę 6 tydzień dawkę 75 er i jest ok. Nie czuje adnego oszołomienia, otumanienia, zawrotów, skoków ciśnienia, pocenia. W tej chwili jedyne co mi dokucza po zniknieciu lęków i zawrotów- dzięki efectinowi - to fakt, że po efectinie jakoś spada moje libido:( ale podobno to częsty objaw..
Kuba co do Twojego ciśnienia, jest idealne... 120/80 jest w sam raz, puls 65 też - podręcznikowy, skoro piszesz, że po efectinie masz 123 na 85 to to żaden skok! ciśnienie zmienia się non stop, wystaszy wejść 10 schodek i ciśnienei i jedno i drugie skacze o 10 w górę, Gdybyć po efectinie zamiast 120 na 80, miał np. 150-160 na 100, no to mógłbys się martwić, teraz ciśnienie przymajmniej jest idealne!
a jak długo bierzesz velafax?
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez realista 29 sie 2008, 23:21
Kasiu, no więc w sumie to już będzie parę miesięcy, najpierw 75 mg w pastyllkach, potem 75 mg o przedużonym działaniu, a teraz 150 mg o przedł działaniu. Nie jest lepiej, cały czas mam te skutki uboczne, a ja muszę jako tako funkcjonować w ciągu dnia, co z tego, że ból znika na pół dnia, jak ja te pół dnia przesypiam albo jestem na totalnie obniżonym napędzie, to nie tędy droga.
realista
Offline

Czy efectin pomoze?

przez eserda 01 wrz 2008, 07:44
Na antrętne myśli?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
29 cze 2008, 22:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy efectin pomoze?

przez betty_boo 01 wrz 2008, 09:03
myśle że tak:)
ja brałam seroxat , a to chyba jest lek z tej samej grupy.
poza tym zredukuje u ciebie napiecie, a stad sie własnie biora te natretne mysli - kiedy odczuwasz wewnetrzne napiecie.
a co pisze na ulotce? na seroxaxie pisalo ze pomaga tez w zaburzeniach obsesyjno - kompulsywnych.
jakbys miala wiecej pytan to pisz, bo chyba przezywałam to samo.ale jest dobrze!:)
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: Czy efectin pomoze?

przez cixi81 01 wrz 2008, 14:27
A czy brał ktos z was rhodiolin?? podobno ma super działanie....
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 02 wrz 2008, 13:15
Kuba - chyba po paru miesiacach nie powinienes miec skutkow ubocznych juz...moze to po prostu nerwica a efectin Tobie akurat nie pomaga? Moze pogadaj z lekarzem?:)Mi pomoglo po meisiacu ostatnim razem..teraz 6 dzien i nadal czekam na jakis efekt..no musze sie uzbroic jeszcze w cierpliwosc..tak mowi lekarka..wiec czekam jak na zbawienie dobrego samopoczucia i konca kolowania. BUziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Czy efectin pomoze?

przez lola1980 08 wrz 2008, 17:43
Jeżeli chodzi o Efectin er to dla mnie to jest panaceum na nerwicę natręctw. Super się po nim czuję i nasilenie mysli jest o 90% mniejsze. Nawet gdy myśli się pojawiaja to na krótko i tak nie męczą. A tak w ogóle o nie mam żadnych skutków ubocznych. pzdr
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
16 gru 2007, 23:09

Re: Efectin

przez MBart 10 wrz 2008, 12:45
Witam!
Nigdy LEXOTANU!!!!
Mi lekarz niedawno dal Velafax czyli odpowiednik Efectinu. Mam nadzieje ze pomoze. Cierpie na nerwice na ktora pomogl mi LEXOTAN ale stosowalem go w za duzych dawkach bez rzadnej kontroli przez blisko dwa lata. Teraz schodze z pomoca specjalisty (swietny gosc) z tego lexotanu bardzo powoli. Z 30 gram do 9 szlo z bolem ale jakos szlo. Potem nastapilo zalamanie. Chcialem nawet juz wracac do poczatkowej dawki i rozpoczynac odwyk od nowa.Na szczescie rodzice mnie od tego powstrzymali. Dalem kilka dni wczesniej ojcu lexotan zeby mi wydzielal dawki na dzien bo boje sie ze sie zalamie i kiedys wezme wiecej.W ogole mam u nich wielkie wsparcie. Pracuje u ojca i dzieki temu w pracy mam bardziej lajtowo. Mama wyrecza mnie w wielu rzeczach w domu. Oni mysla ze ja tego w ogole nie dostrzegam ale wcale tak nie jest. Po prostu bol ktory znowsze nie pozwala mi sie radosnie odwdzieczac.Poza tym oni strasznie przejmuja sie moja sprawa. Matka udaje ze mniej ale wiem ze tez sie martwi. A ojciec ostatnio z nerwow byl az szary na twarzy. Nigdy go takiego nie widzialem a prowadzi dosc odpowiedzialne i aktywne zycie w ktorym stres jest normalny. Ostatnie dni to bylo pieklo ciagle albo moje plakanie albo wizyta u jakiegos lekarza. Starzy napewno przyplacili to zdrowiem.Ale najgorsza rzecz byla w zeszla niedziele. W sobote przyjal mnie lekarz i dal mi nowy lek czyli wlasnie Valafax. Kazal go brac w tabletkach 37.5 mg .Kazal najpierw przez 3 dni brac jedna tabletke , potem przez cztery dni 2 tabletki i dopiero od tego czasu dawke docelowa czy 3 tabletki dzienie. Ja oczywiscie troche udoskonalilem i od razu wprowadzilem dawke docelowa czyli 3 tabletki. Jeszcze tego samego dnia rodzice liczyli tabletki zeby chyba sprawdzic ile ich jest i zauwazyli ze wzialem wiecej niz lekarz zalecil. I strasznie sie wkurzyli. Staralem sie im tlumaczyc ze ja tylko wzialem dawke docelowa i chcialem jak najszybciej zeby lekarstwo zadzialalo ale oni odebrali to jako fakt ze olewam lekarza i robie po swojemu i to jeszcze za plecami rodzicow. A ja sie go we wszystkim innym naprawde slucham. Wybuchala straszna awantura. Teraz juz w ogole jest niedobrze.W ogole mi nie ufają chyba. Matka mysli ze ja kombinuje na lewo tabletki itp. Ojciec tez sie troche podlalmal. Chca mnie wyslac na detoks nawet bo uwazaja ze skoro nie slucham lekarza to sam z tego nie wyjde. Ja sie boje strasznie tego detoksu bo oni tam benzo wbrew wszelkim kanonom nauki sprowadzaja w kilka tygodni i czlowiek bardzo cierpi a obecny lakarz zdejmuje mnie z dawki bardzo powoli co moze mi oszczedzic sporo zespolu abstynencyjnego i wiele cierpienia.Ta cala choroba juz mnie przytlacza. Tak to chociaz mialem oparcie w rodzicach a teraz mi nie ufaja. Nazywaja mnie cpunem i oszustem. Ciaqle slysze o zobacz oszustk tak jak ty czy inne teksty w tym stylu i bardzo mnie to boli i tylko dodaje stresu. Ja tylko chcialem szybciej wprowadzic dawke docelowa zeby wreszcie bylo lepiej i zebysmy wszyscy mogli odetchnac a tak glupio wyszlo.Zaczeli nawet myslec ze cala ta moja choroba to jedna wielka sciema zeby miec lzejsze traktowanie w zyciu. Boze jak ja bym chcial pozbyc sie tej choroby nawet za cene pracy od rana do nocy. Tak samo nie wierza juz ze chce odstawic lexotan a ja mam ogromna determinacje zeby to zrobic. Nie jest wesolo ogolnie.Mam nadzieje ze ten Velafax mi pomoze i wreszcie odstawie benzo. Na razie juz po kilku dniach nawet troche poprawil mi nastroj ale na dzialanie trzeba dluzej poczekac po za tym mam skutki uboczne w postaci bardzo malego apetytu i ciaglych mdlosci. Mam nadzieje ze to przejdzie bo zwlaszcza chroniczne mdlosci daja mi sie mocno we znaki. Przejdzie?
Trzymajcie kciuki za moj odwyk od benzo. Wiem ze ludziom sie udaje jak sie to zrobi odpowiednio wolno. Mi tez wiec powinno sie udac. Musze w to silnie wierzyc. Determinacje mam ogromna i mam nadzieje ze to wystarczy.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 12:01

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Aleksandra_27 10 wrz 2008, 13:33
Ja brałam Efectin na lęki w dawce 225mg i nie pomógł mi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
08 gru 2006, 16:18

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 10 wrz 2008, 19:06
MBart - trzymam mocno kciuki zatem:) Wiem, że odstawianie leków jst okrutnie ciężkie..ale jak się to przeżyje to człowiek oddycha z ulgą:)
Aleksandra_27 - na jednego działa, na innego nie;) Z każdym lekiem tak jest..wszystko uzależnione od organizmu. Mi np. nie pomógł sławiony wszędzie Zoloft - ten dopiero mi pogorszył stan:( A effectin pomógł już 2 razy w życiu..więc tym razem też musi:)

Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez MBart 11 wrz 2008, 09:51
Witam!
Jak to właściwie jest z tym efectinem. Ja akurat biorę Velafax, ale to to samo. Dziś lekarz mi powiedział, że efectin to typowy antydepresant dodający energii do działania i chęci życia ale, że na stany niepokoju i lęku nie działa. A w ulotce piszą jak wół że stosowany jest w leczeniu zaburzeń lękowych. A poza tym tutaj znalazłem, że wielu osobom pomógł na lęki.Jak to właściwie z nim jest?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 12:01

Re: Efectin

przez Katarzynka35 11 wrz 2008, 15:05
Witaj MBart!
Hmm, lekarze prezentuja różne "szkoły" chyba... Mój dr zapisał mi też efectin o mocy 75 er na lęki, potwierdził u mnie to co od dawna mówili lekarze czyli - nerwica lękowa, depresji nie miałam, tylko same typowe lęki i typowe objawy... I po kilku dniach zazywania najpierw polowy dawki (37,5) leki mi totalnie zniknęły!!! Teraz konsumuje cały czas (drugie opakowanie efectinu 75er) i lęków nie ma, jest ok, chodzę sobie normalnei do pracy, normalnei funkcjonuje, ataków paniki i koszmarnych zawrotów, które mnie meczyły nie ma:)
MI z kolei lekarz psychiatra powiedział, że efectin jest przede wszytskim lekiem na lęki... owszem nalezy do grypy antydepresantów i powinnam tez poczuc po pewnym czasie napływ energii (mamm niskie ciśnienie i często jestem senna i śnięta jak ryba...), ale przede wsyztskim jest to lek na lęki!!!!!!!!!!!
Przynajmniej tak mi powdział mój dr....ale widać - tak jak już napisała Superbabka - na jednego działa to, na drugiego tamto, a lekarze maja różne opinie na temat tych samych leków... Ja generalnie slyszałam opinię, że efectin jest bardzo dobrym lekiem na lęki... póki co tak tez czuję, bo lęki zniknęły a jakiegoś pobudzenia nie mam...
pozdrawiam, trzymaj się w walce z benzo....
Katarzynka35
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Grubcia 11 wrz 2008, 21:54
MBart,mdlosci po Efectinie przechodza po niedlugim czasie,mnie pomogl ten lek.Trzymam kciuki za Ciebie przy odstawianiu benzo,dasz rade.
Grubcia
Offline

Re: Efectin

przez MBart 11 wrz 2008, 23:15
Dziekuje wszystkim za zyczenia.

A po jak dlugim czasie minely Ci lęki i jakie mialaś rdzaje lęków? Ja mma takie bez powodu. Po porstu nipokój sam z siebie choćby wokół wszystko idealni się działo. Ciekawe czy i na moje pomoze. Pozdro
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 12:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 41 gości

Przeskocz do