WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

Re: Efectin

przez Katarzynka35 23 sie 2008, 19:08
NO dziwne to Eligojot, że kiedys miałeś takie fatalne samopoczucie po efectinie, a teraz jest ok:) ale tylko się cieszyć!!!!!!
Ja się bardzo bałam jeść go, bo dużo osób pisało wlaśnie o fatalnym samopoczuciu, ale jest ok, i fizycznie i spychicznie... nie ejstem otumanionoa, oszołomiona, w ogóle nie czuje, że go biorę, źrenice juz małe, w sumie jakies tam skutki uboczne miałam tylko przez 3 dni...
co do autosegestii, nie wiem, być może, w moim przypadku też to jakoś dziwnie wygladałó, bo ja poczułam, ze zawroty i lęk odpłynął już w trzy godziny po wzięciu pierwszej tabletki... myślałam, żę efekt placebo...zawroty wróciły tak po 5 godzinach tego samego dnia, ale juz o wiele słabsze i tak z dnia na dzień były słabsze, aż między 5 a 7 dniem zniknęły zupełnie...:) na szczęście...
pozdrawiam efectinowców
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Velafax

przez realista 23 sie 2008, 23:28
ja biorę venlectine 150 mg rano, niedawno zaczalem ta dawke, wczesniej bylo 75 mg 2 x dziennie.
Odczuwam spore skutki uboczne i zobaczę, czy przetrwam. W razie czego przerzuce sie na zoloft, bo to też niezły lek. Zastanawiam sie tylko czy mozna sie przerzucic z dnia na dzien, czy trzeba przejsc proces odstawiania venelectiny.
Może ktoś wie?
realista
Offline

Re: Velafax

przez Katarzynka35 23 sie 2008, 23:58
KUba 003, a wiesz, ze clonazepam mocno uzależnia? myolastan też... moja mam dostała myolastan kilka dni temu na dziwne skurcze mięsni nóg, normalnie wykrecałó jej nogi z niewiadomego powodu... potas, magnez ok, a ona się meczyła, więc ma ten lek na rozluźnienie mięsni, a ja go dorwałam i przeczytałam, ze to pochodna benzodiazepiny i troche się wystraszyłam. Ale mam została pouczona przez dr, ze tak 2 - 3 tygodnie i ma go odstawić, by się nie uzależnić...skurcze po kilku dniach zaczęły znikać, ale jak Ty reagujesz na tem myolastan, jaką dawke bierzesz? bo moja mama jedną tabletkę wieczorem, ale po jakiś 20 minutach zwala ja z nóg i jest taka senna, że prawie z łazienki do sypialni trudno jej dojść, jakby w spiączkę jakąś zapadała. Wnioskuję więć, że to dośc silny lek...
A Clonazepam jaka bierzesz dawkę? 0,5 mg czy 2 mg? raz dziennie czy częśćiej?
Ja mam efectin, czyli odpowiednik wenlafeksyny i u mnie jest ok, po miesiącu brania nie mam żadnych skutków ubocznych, może czasami ziewanie i sennośc, ale mam niskei ciśnienei więć trudno powiedzieć od czego...
Jakie skutki uboczne Tobie najbardziej dokuczają>
trzymaj się!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Velafax

przez realista 24 sie 2008, 00:30
Kasiu, więc ja już biorę myolastan na zmianę z clona z parę lat /robię czasami dzień, dwa przerwy, jak wytrzymam/właśnie żeby się nie uzależnić, nic innego niestety na mnie nie działa, a zadziała wtedy, jak mnie przestanie boleć ;)
Nie mam kompletnie takich objawów ubocznych, o jakich piszesz, jakie miała Twoja Mama, więc nie ma co patrzeć na ulotki. Myolastan to bezpieczny lek poz tym, wiem to od paru różnych lekarzy.
Co do mojej venlectiny, to biorę 150 mg rano, po ok godzine rzuca mnie na wyrko, akurat jestem bez pracy, więc mogę sobie pozwolić na takie coś, ale potem odzyskuję wigor, niemniej ból nie ustępuje, kuracja musi potrwać z pół roku i chciałbym dotrwać, żeby zobaczyc czy to właściwa metoda leczenia i czy te bóle są faktycznie od nerwicy nie leczonej latami.
Wieczorem nie mogę spać, a gdy już jakoś zasnę zaczynają się koszmarne sny, z efektem takim, jakby się to na jawie działo, po przebudzeniu pamiętam dalej ten sen, a w kolejną noc potrafi się śnić jakby dalszy ciąg tego poprzedniego snu, z jednej strony odlot, z drugiej koszmar. Jestem ciekawy, czy oryginał, czyli efectin działa lepiej, czy tak samo, może jak będę w polsce to kupię jedno i drugie i porównam, jak dotrwam w łykaniu :)
Pozdrawiam ciepło :)

ps
znam się na lekach, leczę się już parę ładnych lat i wiem, że uzależniają, ale nie ma wyjścia.
realista
Offline

Re: Velafax

przez Katarzynka35 24 sie 2008, 15:20
Witaj KUba003
Rozumiem... jak pomaga bierz, żeby w miarę normalnie funkcjonować. Pytam, bo widzę, że moja mamę myolastan strasznie usupia i mimo, że Mama kruszynka nie jest jednak mała tableteczka normalnie Ją zwala z nóg, dlatego pomyślałam, że musi być to bardzo silny lek...
Wiesz, skoro masz niezidentyfikowane bóle mięsniowe, to przypomniała mi się historia mojej dalekiej krewnej... dziewczynę zaczęły bolać mięsnie nie wiadomo od czego zaczęła chodzić po dr różnych specjalizacji - do ortopedy, reumatologa, neurologa... nic nie pomagałó... miała podejrzenie o wiele chor ób m.in fibromialgię... w związku z tym, że niec jej nie znaleziono a Ona się coraz gorzej czuła zaczęłą wpadać w nerwicę i potem do bóli dołaczyły jej objawy już typowo nerwicowe- zawroty głowy, kołatanie serduszka, pocenie, drżenie, lęki... w końcu któryś w neurologów wysłał ja do psychiatry, ten wysłuchał jej historii i zapisał Jej jesli dobrze pamiętam - niejaki Anafranil - lek przecidepresyjny i na bóle m.in. mięśniowe, twierdząc, że owe bóle to tz. maska depresyjna... I wiesz, po miesiącu po kolei objawy ustępowały, po 2 miesiącach mieśnie też były ok... Brała ok. roku te tabletki, od tego czasu minęłó jakieś 4 lata i bóle mięśni nie wróciły...
pozdr.
trzymaj się, pa
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez eligojot 25 sie 2008, 21:10
Słuchajcie, chciałem się z Wami podzielić moją radością. Moją straszną fobią było podróżowanie środkami lokomocji publicznej. Chyba nie muszę wymieniać tych wszystkich lęków, nudności, drżeń, a nawet mrowień. Czasem aż bolały mnie paznokcie od zaciskania rąk na przedramieniu - tak byłem spięty. Dziś, po 7 tabletce, wybrałem się w "podróż". Moi drodzy, żaden z ww. objawów nie wystąpił! Cud!!! Mam nadzieję, że nie jest to przypadek.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Efectin

przez Katarzynka35 26 sie 2008, 00:56
Bardzo się cieszę Eligojot!!!!!!!
Ja też po 7 tabletce czułam się bardzo dobrze, co więcej pojecjałam 8 dnia nad morze na wakacje, chociaż jeszcze 8 dni wczesniej nie wyobrażałam sobie pobytu nad morze, ba! bałam się chodzić po ulicach, a nawet po domku, bo też mi się i w domu kręciło strasznie.... efectin u mnie zdziałał cuda... bez uczucia, że sie truje prochami... lęk zniknął a z nimi zawroty... czyli zawroty były nie od błędnika tylko od lęku... psychiatra miał rację - zniknie lęk po ok. tygodniu znikną i zawroty... kurcze miał rację, a ja przez tyle miesiecy miała opory by pojść do psychiatry i u niego szukac pomocy...
NO ja sobie efectin bardzo chwalę! Mój znajomy bierze ponad trzy tygodnie MOcloxil (też na zawroty i oraz podły nastrój związany z różnymi dolegliwościam) i na razie nic mu nie pomaga!!!!! zero poprawy.. to stary lek, a efectin jednak nowoczesny:) przynajmniej tak si łudzę, ale efekt efectinu jest szybki:)
pozdrawiam efectinowców:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

przez Paulo 26 sie 2008, 22:44
Witajcie drodzy Efectinowcy! Ja Efectin biorę już ponad półtorej roku, z czego blisko rok miałem mega dawkę 150. Dziś po półrocznej 75 zszedłem na 37,5. Wydaje mi się że mógłbym odstawić, ale mam nietypowe objawy abstynencji mianowicie na drugi dzień jak nie biorę E to jakby prąd mnie delikatnie powiedzmy kopał w przeróżnych mięśniach i stawach. Drugi i trzeci dzień bez E są jeszcze gorsze mam takie kopanie prądem, że nawet czasami potrafię wzdrygnąć ręką czy tułowiem. Pytanie- czy ktoś może odstawił E po dłuższym czasie zażywania. Efectin naprawdę mi pomógł wydostał mnie z otchłani strachu, lęku i depresji. Ale czas przyszedł by go odstawić. Moja doc stwierdziła ostatnio, że nie widzi takiej potrzeby, bo na pewno nie jestem uzależniony i że mogę go brać następne lata jak aspirynę, tak jak inni jej pacjenci, którzy nie mogą pozwolić sobie jak to powiedziała na nawet 1 gorszy dzień.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
15 sty 2007, 23:18

Re: Efectin

przez Katarzynka35 27 sie 2008, 00:41
Witaj Paolo!
MI efectin też bardzo pomógł - na lęki, depresji na szczęście nie miałam. Ale czekam jeszcze na takie zupełne wyciszenie, bo słyszałam, że wiele osób czuje się tak rzeczywiśćie bardzo dobrze dopiero po 2-3 miesiącach zazyeania - wtedy nastepuje już taka całkowita stabilizacja. Biorę dopiero od 5 tygodni 75 er. Ja mam brać między pół roku a rokiem, poniewac moje nerwica ciągnie się juz od wielu lat więc dr powiedział, że na pół roku raczej nie skończymy. Tak długo jak TY - półtora roku to bym nie chciała brać... boję się troszkę bo jednak ludzie pisza, że im dłużej to potem ciężko odstawia się... to dziwne, niby nie uzależniają jak benzo ale jednak odstawia isę trudno:(
Mam nadzieję, że poradzisz sobie z odstawieniem i, że jakas bardziej doświadczona duszyczka co to efectin łykała długo i odstawiła odpowie Ci....
A tak z czystej ciekawości, kiedy tak naprawdę poczułes ie dobrze, ze efectin działa, 2-3 tygodnie, czy jakieś 2-3 miesiące...?
pozdr.
PS. A swoja drogą... masz fajniutki login.. Paolo... mam sentyment do tego imienia, bo nosi jej mój ulubiony piłkarz Paolo Maldini z Milanu... to tak na marginesie:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 28 sie 2008, 17:54
A ja dziś odstawiłam Zoloft a wróciłam do Efectinu..możliwe że organizm pamięta coś (odstawiłam 3,4 miechy temu), bo ubocznych objawów nie mam:) Kołuję dalej, zawroty głowy rządzą..ale patrzę pozytywnie, bo wierzę że jak pomagał 2 razy, pomoże i teraz;) Trzymajcie kciuki:)

CO do odstawiania - koszmar! Przeżywałam to 2 razy..i o ile za pierwszym było w miarę ok - lekkie otępienie i zawory głowy, to drugi raz ostatnio (3 miechy temu) - koszmar. 2 tygodnie wyjęte z życiorysu..ciągły ryk, dół, zawroty głowy, otępienie...szkoda gadać. Ale potem było 3 miechy ok...no i nerwica i kołowanie wróciło:( Zatem Efectinku - czekam aż szybko zaczniesz działać:)
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Efectin

przez Katarzynka35 28 sie 2008, 21:27
Cześć Superbabko:)
Życzę by efectin jak najszybciej pomógł!!!!!!!!!!! i bys już nei była nękana przez te upiorne zawroty... ale strasznie martwi mnie inna rzecz, ja jeszcze do niedawna myślałam, że taki efectin to się bierze przez pół roku czy rok, jest poprawa i wystarcza na całe zyie, no chyba, ze ktos ma cięzką depresję czy takie lęki, że z pokoju boi się wyjśc... a tu czytam i czytam na forum, to mnóstwo osób musi wracać po krotkim czasie z powrotem do tabletek - juz nie chodzi mi knkretnie o efectin... Ja myślałam, że tam w główce serotonina się uzupełni i bedzie ok!!!!!!!!!! MOja krewna brała anafranil jakies pięć lat temu, dstawiła i od ponad czterech lat czuje się bardzo dobrze... jak to jest?! efekt efectinu wystarczył Ci zaledwie na 3 miesiące donrego samopoczucia? to powinno wystarczyć na wiele lat, czy wiesz dlaczego tak się dzieje???
pozdr.
trzymaj się:)
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 28 sie 2008, 21:49
Katarzyko - no niestety nikt nie daje gwarancji, ze jak sie pobierze jakis czas i odstawi...ze nie wroci nerwica;( To chyba juz siedzi w nas..;/ Napewno tzreba chodzic na terapie..ale ja chodzilam i i tak wrocilo:( Wczesniej juz 3 razy bralam i odstawialam leki..najdluzej bylam bez nich chyba z 7, 8 miesiecy:) Ale terapia efectinem trwa min. rok;/ Ale czasem bez proszkow sie nie da..ale warto walczyc:) Ja nadal czekam i wierze, ze za pare dni bedzie lepiej:):):)
Buzi
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Velafax 150 mg rano i problemy

przez realista 29 sie 2008, 19:50
mam problem, biorę te 150 mg rano i nadal nic się nie zmienia, czyli:

-senność utrzymująca się po porannej dawce przez pare godzin,
-późniejsze pocenie się w ciągu dnia przy byle ruchu
-zawroty głowy przy wykonywaniu prostych czynności, ciśnienie w momencie tych zawrotów mam 123/85, puls 65, podczas gdy normalnie mam 120/80

może ktoś mi coś doradzi, bo potrzebuję w najbliższych tygodniach w miarę normalnie funkcjonować i być na obrotach.

Pozdrawiam.
realista
Offline

Re: Efectin-zawroty głowy

przez realista 29 sie 2008, 19:55
powielam temat z venlectiny, ale może tu na efectinie znajdę szybiej odzew, bo to bardziej znana nazwa tego leku.

Temat dot. problemów po tym leku i jest tutaj:

http://www.forum.nerwica.com/post174938.html


Jeśli ktoś może mi coś doradzić, to proszę o kontakt, nie mam możliwości kontaktu z lekarzem w najbliższym czasie.

Pozdrawiam.
realista
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do