WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

przez ARTmen 03 maja 2008, 12:00
Tak mówią bo by chcieli Ci pomóc.A tak się nie da.Mi też tak doradzali a mi było żle.Tylko lekarz mi pomógł.On wie na czym ta choroba polega.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

przez madziarka32 03 maja 2008, 12:02
i jak juz dobrze w miare funkcjonujesz?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 21:27

przez ARTmen 03 maja 2008, 12:05
Tak było w moim przypadku.U Ciebie może trafi teraz.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:10 am ]
Mam pogorszenie bo poprzedni lek przestał na mnie działać.A działał długo i było dobrze.Teraz mam velafax i mam nadzieję że mi pomoże.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez madziarka32 04 maja 2008, 12:22
wczoraj nie wzielam juz tej tabletki, wzielam taka doraźna, ktora bierze sie w ostatecznosci to chociaz przespalam 12 godzin a jutro ide do lekarza.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 21:27

przez ARTmen 04 maja 2008, 12:40
Na pewno Ci pomoże.Życzę powodzenia.Ja biorę velafax nadal i mdłości jako tako minęły.Czekam na efekty.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:45 am ]
Po co masz aż tak się męczyć.Od tego jest lekarz żeby coś z tym zrobił.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

przez Kejti 04 maja 2008, 23:29
mnie juz mdlości przechodza, ciekawe tylko jak to bedzie jutro na zajeciach lub w drodze na uczelnie :roll: Jak jestem w domu to przynajmniej moge sobie polezec, czasem sobie zasne przez przypadek i miewam bardzo realistyczne, przedziwne sny, nie wiem jak u was? generalnie juz jets ok, zrenice jak żetony nie przeszkadzaja mi ;) czasem tylko ta nieznośna lekkość butów ;) o i humorek lepszy hihi
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

przez ARTmen 05 maja 2008, 12:16
Idę pojutrze do pracy.W domu można chociaż poleżeć jak jest zle.Mdłości minęły.Ciekawe jak po tym velafaxe bedę funkcjonował w pracy.Trochę się boję.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

przez Kejti 05 maja 2008, 18:43
a ja mam za soba pierwszy dzien zajęc; miałam dzisiaj tylko 2 godziny, po powrocie do domu zaryłam głowa w poduche i spałam 3 godziny. moze za jakis czas zmienie sobie godziny brania leku i zaczne brac na noc, bo nie moge tak byc ze sobie posypiam :)
ARTmen :arrow: jezeli nie masz juz mdłosci to najwazniejsze, nie ma sie czego bac w takim razie. Bo nie ma nic gorszego jak brak komfortu i to uczucie, ze robisz sie zielony :shock:
Be the Master Not His Tool
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
01 maja 2008, 12:29

przez ARTmen 06 maja 2008, 11:09
Czuję się ciągle zmęczony.Najlepiej bym nie wstawał z łóżka.To pewnie jeszcze velafax nie zaczął działać.Nie wyobrażam sobie jak jutro będę pracował.Idę pierwszy dzień po chorobowym.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 11 maja 2008, 19:41
Brałam Efectin ER75 już 2 razy w życiu przez ok 2-3 lata. Cierpiałam na różne lęki oraz somatyzację (różne objawy fizyczne jak chorobowe - przez nerwy, stres).
Powiem szczerze - początek przyjmowania proszków to koszmar. Przez około2-3 tygodnie miałam koszmarne zawroty głowy i inne objawy uboczne, ale byłam w kontakcie ze swoim psychiatrą - i on mi jakoś pomagał w tym wdrażaniu. Potem było już tylko lepiej - proszek bardzo mi pomógł!
Niestety - teraz jestem w trakcie ostawiania - to jest koszmar Wpierw zeszłam do dawki 37,5 przez ok 10 dni..potem 37,5 co drugi dzień - przez 4 dni....i wreszcie odstawiłam. Od 3 dni walczę z objawami odstawienia. Ledwo żyję, ale chcę to wytrzymać, bo w przyszłym roku chciałabym zajść w ciążę - a z tym proszkiem ani rusz;( Mam straszne zawroty głowy (a nawet gorzej, to takie dziwne odczucie - chyba macie rację z tym jak to nazywacie;)), razi mnie światło, potwornie mi zimno, płaczę co chwila, mam jakieś takie poddenerwowanie i ogólny lęk...staram sie trzymać, ale okrutnie mi ciężko. Widzę, że nie tylko ja to przechodzę:( Ile to trwało?Jak sobie radzicie lub poradziliście? Na szczęście mam zwolnienie do środy włącznie i modlę się, by te kolejne 3 dni pomogły, bo w tym stanie nie nadaję się nawet na wyjście z domu. Może jest ktoś, kto pomoże lub wesprze w tym koszmarnym odstawieniu? Z góry dziękuję!
Podaję w razie czego swoje gg - *******
Nie podajemy numerów GG w postach.//Rafik
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Velafax

przez madziarka32 11 maja 2008, 20:28
hej. ja biore teraz cilon na wieczor, i zero skutkow ubocznych i do tego 2 razy dziennie lek uspokajajacy cloranxen... i znowu zyje jest wszystko oki. :D
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 21:27

Re: Efectin

Avatar użytkownika
przez Superbabka 13 maja 2008, 08:55
Jowitko

Twoje objawy mogą należeć do bardzo długiej listy objawów niepożądanych. Czytała ogólnie o antydepresantach..czasem ludzie właśnie ściskają szczękę nieświadomie, bóle głowy też występują. Musisz wytrwać ok4-6 tygodni. Mi po takim czasie zaczęło się poprawiać, a potem było już tylko dobrze;) Aktualnie jestem w trakcie odstawiania - i brak mi nawet sił do opisania jak koszmarnie się czuję:(
Powodzonka
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Velafax

przez kasia38 14 maja 2008, 00:01
Witam wszystkich. Już długi czas leczę się na nerwicę lękową i depresję (no milutkie połączenie)... dlugi czas pomagała kombinacja głownie antylękowa na bazie Xanaxu wspierana antydepresantami, na które bardzo różnie reagowałam. Niestety teraz stwierdzono że bez leku antydepresyjnego się nie obędzie.. dostałam więc Velafax (dawkowanie 2 razy dziennie po 37,5). I tutaj moje pytanie. Ogromnie boję się mocnych skutków ubocznych bo bardzo intensywnie pracuję, nie mogę pozwolić sobie na przerwę w pracy oraz na to by nie poruszac się samochodem (nie ma mnie kto odwieźć a autobusów zwyczajnie się boję :)). Kiedyś mialam do czynienia z Seronilem.. to co ze mną wyprawiał ten lek to jest tragedia: po każdym leku wymiotowałam, oblewal mnie zimny pot (ciurkiem kapał z twarzy, po plecach itp.. ), serce waliło jak młot - przy mojej dodatkowej nerwicy lekowej z napadami leku panicznego doprowadzało to do takiego stanu że prawie traciłam przytomnośc. Przeczytałam Wasze posty na temat początkowych skutków ubocznych Velafaxu i mam obawy czy nie będą one podobne do tamtych. czy ktoś z Was mógłby obiektywnie ocenić czy normalne funkcjonowanie jest możliwe przez te początkowe dni? A może znajdzie się ktoś kto może brał oba leki i potrafi porownać te wczesne "wariactwa"? Wiecie.. najgorsze jst to że bez jakiegokolwiek leku w tej chwili sobie nie radzę a boję się zacząc brać ten nowy. Mam nadzieję na słowo otuchy ;) ale rzecz jasna najważniejsza sensowna odpowiedź zgodna z prawdą bym wiedziała czy można sobie radzić normalnie pracując. Pozdrawiam i życzę żeby te paskudne piguły działaly jak najpiekniej... i pozwalały się równie pieknie czuć po odstawieniu.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
13 maja 2008, 23:28

Re: Velafax

przez ARTmen 14 maja 2008, 13:17
U mnie wszystkie objawy uboczne po velafaksie minęły i czuję się coraz lepiej :D .Madziarka32 cieszę się że jest u ciebie już dobrze :D .Po tym wszystkim jak się męczyłaś.
Z DNIA NA DZIEŃ...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 kwi 2008, 17:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do