WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
202
65%

Nie
80
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 309

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez earth 18 wrz 2014, 15:23
crayzyalexxx - to jeszcze Cię pomęczę
- a czy na początku brania 37,5 miałaś skutki uboczne?
Dopytuję się tak, bo okrutnie się boję - bardzo mocno reaguję na ten lek.
Lafactin 75 mg
Apotiapina 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 wrz 2014, 08:51

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 18 wrz 2014, 16:09
Moze trzeba sie pogodzic z tym ze z tego sie po prostu nie da wyjsc, jak bralem paro, to lekarz mówil ze rok i bedzie po depresji i odstawiamy lek, a bralem go prawie 2 lata, i nadal miewam mysli samobójcze a ostatnio coraz gorzej, a niby czuje sie wzglednie nie najgorzej, wiec nie bardzo wiem o co tu chodzi, nie wiem czy mam sil brac kolejny lek rok czasu i wierzyc na cud ze to minie, spoko ja moge sie mierzyc z depresja, nawet jak nie mam sily to gdzies ta sile znajde w sobie, ale jezeli mam mysli "s" i mam ochote sie zabic to cos jest nie chalo, wiec albo jestem lekooporny bo juz bralem kilka leków, albo moja depresja nie wynika z zaburzenia serotoniny innej opcji poprostu nie ma, niestety :roll:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Molibdenowy 18 wrz 2014, 17:37
earth napisał(a):Czy przy zwiększaniu dawki mieliście znowu skutki uboczne tak jak przy zaczynaniu brania leku?
U mnie każde kolejne zwiększenie dawki było trudniejsze ale ja już byłem przyzwyczajony do serotoniny, więc początki miałem lekkie. Wyjątek to 250 -> 300 tu już typowe uboki się nie pojawiły ale i tak podchodziłem do tej dawki 2 razy. Za 1 razem pojawiło się po kilku dniach ogromne pobudzenie, właściwie to przeładowanie mózgu :shock: Nie szło przy tym zasnąć w nocy, ani się na czymś skupić choć nie powiem miało to swój urok :105: Teraz jest spokojnie, a nawet śmiem twierdzić, że się z dnia na dzień coraz lepiej czuje :D Na 150 mg był duży krok do przodu, niestety tylko 1.

Patryk29, Mi myśli S i większe jazdy przeszły właśnie na 150 mg wenli. Na serotoninę z fluo nie zareagowałem wcale. Albo pomógł mi większy zastrzyk serotoniny z wenli albo ta niewyczuwana jeszcze przeze mnie noradrenalina. No chyba, że upłynął wystarczający czas leczenia :bezradny: Jeśli paro ci nie pomaga to zwykłe SSRI raczej nie dadzą rady. Możesz spróbować mixów. Ja gdybym był zdesperowany to władował bym się w duże dawki leków o szerokim działaniu.
Wenlafaksyna 300 mg
Mirtazapina 30 mg
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 21:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez sara044 18 wrz 2014, 17:37
PATRYK29: Lorafen na pewno ci nie pomoze w odstawieniu zomirenu-czyli alprozolamu, to wejscie z deszczu pod rynne
Zmien lekarza to na poczatek na jakiegos kumatego, tobie potrzebne jest benzo o dlugim czasie poltrwania, zeby z tego zejsc,
proponowalbym relanium, lub cloranxen-klorazepat, jak pójdziesz do dobrego lekarza to on na pewno ci pomoze, bo z tym lorafenem to babka poleciala na ostro :mrgreen:
To uczucie derealizacji i depersonalizacji jest skutkiem przyjmowania zomirenu, czy zmagalas sie z tym juz wczesniej a zomiren
stosowalas w celu zagluszenie tych odczuc, uczuc w/w??



Pomyliłam się w nazwie, lekarka nie zapisała mi żadnego Lorafenu.

Lekarka zapisała mi LAFACTIN 75 mg. na początek kazała przez 4 pierwsze dni brać połówkę z 75 mg.
Jednak mam cały czas koszmarne odrealnienie więc nie wiem czy lek Lafactin nie pogorszy mi mojego stanu.

Jestem uzależniona od Zomirenu i nie potrafię bez niego normalnie funkcjonować.

Od kiedy pamiętam zawsze zmagałam się z derealizacją, ale w mniejszym stopniu, czasem w większym i Zomiren pomagał mi na ten stan. Ale od kiedy lek Zomiren biorę ponad 2 lata derealizacja nie chce minąć.



Patryk29 - ja też najchętniej wyjechałabym za granicę, bo zawsze sobie myślę, że gdybym wyjechała za granicę to może pokonałabym nerwicę lękową, a tutaj same znajome twarze, złe wspomnienia z dzieciństwa dotyczące gimnazjum, rozstania z chłopakiem.


Naprawdę nie wiem co robić. Nie odważę się wziąść chyba tego Lafactinu. Boję się, że mój stan może znacznie się pogorszyć.

-- 18 wrz 2014, 17:48 --

crayzyalexxx - Lafactin (wenlafaksyna) został mi zapisany przez lekarkę razem z lekiem Propranolol.

Powiem tak, byłam w 2,5 letnim związku z chłopakiem. Bardzo chciałam i zależało mi na tym, żebyśmy byli razem ale nie udało się, po 2,5 letnim związku związek się rozpadł, tzn. ja zdecydowałam o jego zakończeniu, ponieważ chłopak dużo rzeczy mi wypominał, a sam nie był święty, miał też stany depresyjne, z powodu jego głupiej matki, która wiecznie we wszystko się wtrącała i ja też z tego powodu miałam nerwowe dni.
Przez całe 2,5 roku ciągle coś w tym związku było nie tak, a to łzy wylane z powodu mojego chłopaka, a to jego wtrącająca się we wszystko matka, ciągłe nerwy, płacz i stres.

Jednak w trakcie związku jakoś dawałam sobie radę z nerwicą. Jednak po rozstaniu miałam ciężkie dni - wiadomo jak to po rozstaniu...
Ale kiedy można powiedzieć już doszłam do siebie i byłam sama DEREALIZACJA NASILIŁA SIĘ DO TEGO STOPNIA, ŻE TRWA PRAWIE CAŁY CZAS.

Myślę, że gdyby nie to rozstanie derealizacja nie przybrałaby aż tak na sile. Na dzień dzisiejszy z odrealnieniem nie jestem w stanie sobie poradzić.

Jedyne co mam to Zomiren-od którego jestem uzależniona, a jeżeli go nie wezmę nigdzie nie wyjdę, nawet do łazienki.
No i co jeszcze bez Zomirenu jestem bardzo smutna, bez humoru, nie mam ochoty na nic...






Dodam jeszcze, że stan mojego strasznego odrealnienia trwa od maja - od czasu rozstania z moim chłopakiem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 18 wrz 2014, 18:50
sara044 napisał(a):PATRYK29: Lorafen na pewno ci nie pomoze w odstawieniu zomirenu-czyli alprozolamu, to wejscie z deszczu pod rynne
Zmien lekarza to na poczatek na jakiegos kumatego, tobie potrzebne jest benzo o dlugim czasie poltrwania, zeby z tego zejsc,
proponowalbym relanium, lub cloranxen-klorazepat, jak pójdziesz do dobrego lekarza to on na pewno ci pomoze, bo z tym lorafenem to babka poleciala na ostro :mrgreen:
To uczucie derealizacji i depersonalizacji jest skutkiem przyjmowania zomirenu, czy zmagalas sie z tym juz wczesniej a zomiren
stosowalas w celu zagluszenie tych odczuc, uczuc w/w??



Pomyliłam się w nazwie, lekarka nie zapisała mi żadnego Lorafenu.

Lekarka zapisała mi LAFACTIN 75 mg. na początek kazała przez 4 pierwsze dni brać połówkę z 75 mg.
Jednak mam cały czas koszmarne odrealnienie więc nie wiem czy lek Lafactin nie pogorszy mi mojego stanu.

Jestem uzależniona od Zomirenu i nie potrafię bez niego normalnie funkcjonować.

Od kiedy pamiętam zawsze zmagałam się z derealizacją, ale w mniejszym stopniu, czasem w większym i Zomiren pomagał mi na ten stan. Ale od kiedy lek Zomiren biorę ponad 2 lata derealizacja nie chce minąć.



Patryk29 - ja też najchętniej wyjechałabym za granicę, bo zawsze sobie myślę, że gdybym wyjechała za granicę to może pokonałabym nerwicę lękową, a tutaj same znajome twarze, złe wspomnienia z dzieciństwa dotyczące gimnazjum, rozstania z chłopakiem.


Naprawdę nie wiem co robić. Nie odważę się wziąść chyba tego Lafactinu. Boję się, że mój stan może znacznie się pogorszyć.

-- 18 wrz 2014, 17:48 --

crayzyalexxx - Lafactin (wenlafaksyna) został mi zapisany przez lekarkę razem z lekiem Propranolol.

Powiem tak, byłam w 2,5 letnim związku z chłopakiem. Bardzo chciałam i zależało mi na tym, żebyśmy byli razem ale nie udało się, po 2,5 letnim związku związek się rozpadł, tzn. ja zdecydowałam o jego zakończeniu, ponieważ chłopak dużo rzeczy mi wypominał, a sam nie był święty, miał też stany depresyjne, z powodu jego głupiej matki, która wiecznie we wszystko się wtrącała i ja też z tego powodu miałam nerwowe dni.
Przez całe 2,5 roku ciągle coś w tym związku było nie tak, a to łzy wylane z powodu mojego chłopaka, a to jego wtrącająca się we wszystko matka, ciągłe nerwy, płacz i stres.

Jednak w trakcie związku jakoś dawałam sobie radę z nerwicą. Jednak po rozstaniu miałam ciężkie dni - wiadomo jak to po rozstaniu...
Ale kiedy można powiedzieć już doszłam do siebie i byłam sama DEREALIZACJA NASILIŁA SIĘ DO TEGO STOPNIA, ŻE TRWA PRAWIE CAŁY CZAS.

Myślę, że gdyby nie to rozstanie derealizacja nie przybrałaby aż tak na sile. Na dzień dzisiejszy z odrealnieniem nie jestem w stanie sobie poradzić.

Jedyne co mam to Zomiren-od którego jestem uzależniona, a jeżeli go nie wezmę nigdzie nie wyjdę, nawet do łazienki.
No i co jeszcze bez Zomirenu jestem bardzo smutna, bez humoru, nie mam ochoty na nic...

Jak lafactin to jeszcze w miare ok, sluchaj sprobój wziasc jedna tabletke w jakiej dawce masz ten lek przepisany, od razu
75 mg czy 37,5 mg??

-- 18 wrz 2014, 18:53 --

Molibdenowy napisał(a):
earth napisał(a):Czy przy zwiększaniu dawki mieliście znowu skutki uboczne tak jak przy zaczynaniu brania leku?
U mnie każde kolejne zwiększenie dawki było trudniejsze ale ja już byłem przyzwyczajony do serotoniny, więc początki miałem lekkie. Wyjątek to 250 -> 300 tu już typowe uboki się nie pojawiły ale i tak podchodziłem do tej dawki 2 razy. Za 1 razem pojawiło się po kilku dniach ogromne pobudzenie, właściwie to przeładowanie mózgu :shock: Nie szło przy tym zasnąć w nocy, ani się na czymś skupić choć nie powiem miało to swój urok :105: Teraz jest spokojnie, a nawet śmiem twierdzić, że się z dnia na dzień coraz lepiej czuje :D Na 150 mg był duży krok do przodu, niestety tylko 1.

Patryk29, Mi myśli S i większe jazdy przeszły właśnie na 150 mg wenli. Na serotoninę z fluo nie zareagowałem wcale. Albo pomógł mi większy zastrzyk serotoniny z wenli albo ta niewyczuwana jeszcze przeze mnie noradrenalina. No chyba, że upłynął wystarczający czas leczenia :bezradny: Jeśli paro ci nie pomaga to zwykłe SSRI raczej nie dadzą rady. Możesz spróbować mixów. Ja gdybym był zdesperowany to władował bym się w duże dawki leków o szerokim działaniu.

Molibdenowy jakie mixy masz na mysli??, moze sprobóje faktycznie zwiekszac wenle powoli o 37,5 bo jak zwiekszam o cala to jest hardcore, tylko /cenzura/ bede musial odsypywac kuleczki. :evil:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Molibdenowy 18 wrz 2014, 20:11
SSRI/SNRI + mirtazapina/mianseryna, SSRI/SNRI + bupropion. Właściwie to za bardzo pola do popisu nie ma. Mirta mnie głównie usypia. Co do działania antydepresyjnego to nie wiem ile sama u mnie wnosi. Niektórzy uważają, że sporo potrafi. Na twoim miejscu spróbowałbym po prostu podnieść wenle ale delikatnie żeby nie było uboków i sprawdzić jak reagujesz na samą noradrenaline bez uboków. Dobre i te kilka dni odsypywania kuleczek nie trzeba tego długo robić. Zawsze lepsze to niż szok dla organizmu.

-- 18 wrz 2014, 20:35 --

sara044, Trudno powiedzieć czy wenla jest w stanie ci pomóc na derealkę. Twoja lekarka twierdzi, że tak, a ja nie zamierzam tego kwestionować. Kolega Kimek ma sporą dawkę wenli i jego derealka nic sobie z tego nie robi, przynajmniej na razie.
Zastanów się czy tak na prawdę masz wybór. Bo lekko mówiąc jesteś w dupie. Ważne jest żeby cokolwiek z tym robić. Jak ten lek nie pomoże to pomoże inny. Nie pomogą leki to może psychoterapia, myślałaś o niej? Od kilku dawek mózg ci nie zzielenieje. Zacznij brać połówkę, a jak będziesz gotowa zwiększ do całej. Jak będzie źle przestaniesz.
Wenlafaksyna 300 mg
Mirtazapina 30 mg
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 21:04

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez crayzyalexxx 18 wrz 2014, 20:57
EARTH mialam źrenice duże 3 dni i zaburzenia widzenia, ręce sie trzesly. Napewno nadpotliwosc ktora dość dlugo trwala. Ale nie byly to uboki uciążliwe :)

SARA przez jakiegoś dupka i ch...musisz leki brać i masz ten stan to przykre :( facet to swinia. Moze faktycznie jakiś psycholog po takich akcjach ???

-- 18 wrz 2014, 21:02 --

Najgorsze ze cisnienie nie odpuszcza mimo brania dodatkowej tabletki :( przed chwila mialam 143/93
W życiu piękne są tylko chwile
Offline
Posty
468
Dołączył(a)
29 lip 2014, 01:03

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez earth 18 wrz 2014, 21:07
crayzyalexxx - dzięki ;)

Wzięłam drugą tabletkę 37 mg. o 15-tej i nie jest źle :)
Lafactin 75 mg
Apotiapina 50 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
10 wrz 2014, 08:51

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 18 wrz 2014, 21:08
earth napisał(a):crayzyalexxx - dzięki ;)

Wzięłam drugą tabletkę 37 mg. o 15-tej i nie jest źle :)

Super :great:
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez crayzyalexxx 18 wrz 2014, 23:25
EARTH zycze wszystkiego dobrego najwazniejsze żeby nie bac sie lekow tylko wierzyc, ze pomoga ! Ja tak robilam za każdym lekiem no i faktycznie uboki mnie ominęły a te co mialam to nawet nie odczulam :)

Tylko ja sie teraz martwie tym ciśnieniem bo i na sercu tak ciezko czuje. Dla mnie to jest dziwne, ze prawie 3 mce na wenli mialam piękne cisnienie a tu nagle mi skacze na wieczór i serducho czuc dziwnie. A nie chce brać dodatkowych tablet na cisnienie bo i tak biore dwie rano od lat. Ja tak myślę, ze jeśli przez to będę musiała wenle odstawić to juz nie chce wchodzic w nowy lek. Odstawie ja stopniowo i tyle. Bo SSRI juz przerabialam i nic nie daly dopiero SNRI dala moc :) a te serce to pewnie od ciśnienia takie dziwne uczucie. No i nadpotliwosc wrocila :(:(:( od 3 dni znów sie poce jak cholera :(:(:(
W życiu piękne są tylko chwile
Offline
Posty
468
Dołączył(a)
29 lip 2014, 01:03

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez Kimek 19 wrz 2014, 08:59
Ja dalej w bardzo złym stanie.Wczorja wieczorem jakoś zebrałem się do dziewczyny by pojechać 20km i dałęm rade.Natomiast z rana o 6 jak wracaliśmy do mojego miasta, to prowadziłą dziewczyna, bo ja to tak zamulony byłem, ze szok.Po powrocie przespałem się jeszcze 1,5 h i jak wstałem teraz to jeszcze gorsze samopoczucie w zasadzie.Trace cierpliwość do leków i wszystkiego.A propos leku.To miałem sen dziś że byłem u mojej psychiatry i powiedziałęm, ze jak mi te stany nie przejdą, ciśnienie się nie obniży i tętno, to przestaje brać wenlafaksynę.Czułem przez sen jak mi łzy do oczu napływają.Tak zresztą chyba powiem na następnej wizycie, bo nie mamz amiaryu się katowac dłużej.Mi wenlafaksyne praktycznie pomogła jedynie w tym, że zmniejszyły się napady paniki. Poza tym to już w niczym.Naprawdę.Czuje się jeszcze gorzej jak na paroxetynie.A dwa miesiące brania leku, to..wybaczcie ale dla mie stanowoczo odpowiedni czas by coś drgnęło we właściwym kierunku.Według mnie ten lek może być dobry na sztuczne pobudzenie kogoś, aby wstał z łóżka itd, natomiast na stany takieog odrealnienia jak ja mami takich dołków nie jest dobry.Tak doszedłem do wniosku, że u mnie gdzieś coś głęboko siedzi w głowie nie wiem czy to zakorzeniony jest jakiś lek, który mnie tak ciągnie w dół, ale wenlafaksyna wg mnie na to nie pomoże
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
19 lip 2014, 09:03

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez sara044 19 wrz 2014, 09:56
chciałam spróbować dzisiaj wziąść wenle, ale stwierdziłam, że lepiej jak wezmę ją od poniedziałku, bo co jak w weekend poczuję się źle i będę sama w domu...

tak więc od poniedziałku wenla ;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 20:36

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

Avatar użytkownika
przez Patryk29 19 wrz 2014, 09:59
[quote="Kimek"]Ja dalej w bardzo złym stanie.Wczorja wieczorem jakoś zebrałem się do dziewczyny by pojechać 20km i dałęm rade.Natomiast z rana o 6 jak wracaliśmy do mojego miasta, to prowadziłą dziewczyna, bo ja to tak zamulony byłem, ze szok.Po powrocie przespałem się jeszcze 1,5 h i jak wstałem teraz to jeszcze gorsze samopoczucie w zasadzie.Trace cierpliwość do leków i wszystkiego.A propos leku.To miałem sen dziś że byłem u mojej psychiatry i powiedziałęm, ze jak mi te stany nie przejdą, ciśnienie się nie obniży i tętno, to przestaje brać wenlafaksynę.Czułem przez sen jak mi łzy do oczu napływają.Tak zresztą chyba powiem na następnej wizycie, bo nie mamz amiaryu się katowac dłużej.Mi wenlafaksyne praktycznie pomogła jedynie w tym, że zmniejszyły się napady paniki. Poza tym to już w niczym.Naprawdę.Czuje się jeszcze gorzej jak na paroxetynie.A dwa miesiące brania leku, to..wybaczcie ale dla mie stanowoczo odpowiedni czas by coś drgnęło we właściwym kierunku.Według mnie ten lek może być dobry na sztuczne pobudzenie kogoś, aby wstał z łóżka itd, natomiast na stany takieog odrealnienia jak ja mami takich dołków nie jest dobry.Tak doszedłem do wniosku, że u mnie gdzieś coś głęboko siedzi w głowie nie wiem czy to zakorzeniony jest jakiś lek, który mnie tak ciągnie w dół, ale wenlafaksyna wg mnie na to nie pomoże[/quote

Tak leki moga na prawde nieraz nawet nie ze nie pomóc, a wrecz zaszkodzic, ja biore sertraline i ona normalnie
nasila mi depresje, masakra co to sa za leki, ja juz tez nie mam sil, ide na silownie jak dam rade dojechac, pozdro :P
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

przez ladywind 19 wrz 2014, 10:51
Mnie Wenlafaksyna, ecitaloparam niewiele pomagaja, a biore juz prawie 3 tydzień. Mam często wrażenie, że leki mi na to nie pomogą.
Jedynie lorafen daje jakas ulge od tych przykrych stanów i po nim moge racjonalnie pomyslec i coś zrobic. Bez tego to jestem w czarnej d.. i mam różne nieciekawe myśli dotyczące bezsesnu tego całego leczenia, które guzik daje...

Co o tym myślicie?

Patryk a Ty dalej na doraźnym?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do