WENLAFAKSYNA (Efectin,Efevelon,Velafax,Velaxin,Alventa)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
203
65%

Nie
81
26%

Zaszkodziła
27
9%

 
Liczba głosów : 311

Alventa i bardzo dziwny skutek uboczny

przez Daenor 17 lut 2008, 03:24
Jakis czas temu cierpialem na depresje. Psychiatra postanowil przepisac mi alvente, czyli odpowiednik efectinu, lek zawierajacy wenlafaksyne. Po jakims czasie, kiedy juz pierwsze silne skutki uboczne minely, zaczalem odczuwac bardzo dziwna sennosc. Trudno to opisac. Uczucie to jest jakby 'wciaganiem' do srodka... Bardzo jest trudno sie temu przeciwstawic, jesli sie nie uda, to czuje sie jakby 'zawieszony' wsrod pustki. Slysze i czuje wszystko (osoby mowiace do mnie, zmiany temperatury, dotyk skory, etc.), ale nie potrafie niczym ruszyc, ani nawet otworzyc oczu. W skutek moich usilnych staran, jakiegos mocnego bodzca (np. bardzo smiesznego zartu, bolu, zmiany temperatury, czegos niemilego) lub po prostu po jakims okresie (od 2 minut do nawet 90) wybudzam sie. Wiem, ze moje oczy jakby 'podkrecaja sie' w gore w czasie tej 'podrozy', mocno zapalone swiatlo sprawia, iz pustka jest nieco jasniejsza, podczas i troche po kompletnie nie potrafie ocenic kierunkow, zwykle pare razy jeszcze lekko 'zasne' nim mi uda sie w koncu obudzic. Glosy ludzi, ktorzy sa obok slysze jakby byly wolaniem z daleka, zdarzalo mi sie miec bardzo dziwne halucynacje, zwlaszcza pod wplywem muzyki.
Gdy te objawy zaczely mnie bardzo niepokoic, zglosilem sie do lekarza i w koncu wyladowalem w szpitalu - natychmiast odstawilem lek, dostalem kroplowke i po 2-3 tygodniach uczucie 'wciagania' bylo bardzo lekkie. W szpitalu zrobiono mi badanie cukru, EKG, krwi, EEG, tomografie i badania odruchow - wszystko jak najbardziej w normie. Zastosowano leczenie objawowe - kompletnie nikt nic nie zrobil zeby dokladnie okreslic co mi jest. Byc moze zaburzenia hormonalne, bardzo dziwna reakcja organizmu na jakies bodzce (np. podniecenie).
Pisze, poniewaz ostatnio te uczucie bardzo sie nasililo, mimo iz od 2 miesiecy nie biore juz tego leku. Szczegolnie doskwiera rowniez w czasie uniesienia albo zmeczenia. Boje sie, ze zamkna mnie w jakims psychiatryku lub znow beda ciagnac po szpitalach, zwlaszcza, ze nie jestem jeszcze pelnoletni i bede musial byc na pediatrii...
Czy ktos z was kiedykolwiek czul cos takiego a zwlaszcza po braniu wenlafaksyny? Czy to moze byc zespol serotoninowy jesli bralem tylko lek z tej rodziny? Czy mozliwe jest, ze jest to jakis trwaly uszczerbek spowodowany zla dawka Alventy zapisana mi w czasie depresji przez psychiatre?
Bardzo prosze o w miare mozliwosci rzeczowe odpowiedzi, jesli ktos jest niemal pewny co mi jest, niech prosze napisze na moj email lub (lepiej!) nr gg.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2008, 02:59

przez vorn 17 lut 2008, 18:58
Daenor też bym chciał mieć tak jak ty :) Niektórzy ludzie ciężko pracują nad sobą aby uzyskać taki efekt jak ty teraz masz. To co przeżywasz to początek transu poczytaj sobie o OBE na google. http://www.astraldynamics.pl/ tu jest dużo ciekawych informacji (poczytaj też forum tamtego serwisu) a tu ciekawy filmik http://pl.youtube.com/watch?v=Ezo8Og8-Za0 .

Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 paź 2006, 18:27

Velafax + Sulpiryd

przez malgoska 18 lut 2008, 00:04
muszę przyznać, że czuje się lepiej. Mam nadzieję, że to nie jest chwilowe. Trzymam kciuki za powodzenie Waszego leczenia. Pozdrawiam. :D
Niestety nastąpiło załamanie. Silne osłabienie, zawroty głowy, dreszcze. Tak silne, ze nie byłam w stanie funkcjonować. Lekarz zdecydował o zmianie leku. Zaczynam brać Mirzaten. Pozdrawiam. :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2008, 15:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Daenor 18 lut 2008, 02:00
Malo zabawne...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2008, 02:59

przez czasnazmiany 19 lut 2008, 01:03
Hejka!
Biore velaxin juz 11 dzien dawke 37,5 od dzisiaj zwiekszylem 2x37,5 na dobe wiec jeszcze zadnych efektow pozdytywnych nie ma ale skutki yboczne minely a byly dosyc duze tak jak zawroty glowy,nudnosci,zmeczenie(duuzeee),wogole jak flak lezalem na lozku :)
czekam cierpliwie na jakiekolwiek efekty:)
Mysl pozytywnie :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
19 gru 2007, 00:02

Avatar użytkownika
przez rolingstone 20 lut 2008, 15:17
Czy podczas odstawiania Efectinu miał ktoś bardzo silny lęk?
Od kilku dni zamiast 150 biorę 75 mg i mam potworne lęki i bóle uciski głowy.
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Michal78 20 lut 2008, 20:36
Witam,
brałem jakiś czas temu mi niestety nie pomógł. Odstawianie było ciężkie (coś) w rodzaju zawrotów głowy i chyba nasilony lęk.

P.S. Leży mi całe opakowanie 150mg + niedokończony listek i nie mam co z tym zrobić. Oddać do apteki, lekarzowi? Co robicie w takiej sytuacji?
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Avatar użytkownika
przez jaaa 21 lut 2008, 00:49
kurcze to moze i ja zaczne go brac
tylko podobno odstawic jest go ciezko dosc :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Piotrr 21 lut 2008, 11:02
Efectin jest bardzo dobrym lekiem. Z tym odstawieniem go to nie tak do konca. To nie jest typowy psychotrop. Ja mam mieszanke zlozona z efectinu 150, ketrelu i sedamu, z czego ten ostatni jest psychotropem. Lekarz teraz powoli kazal mi odstawiac sedam. Fakt faktem , że walczylem z nerwica ponad 1,5 roku ale odkad biore efectin w mocniejszej dawce i reszte tych lekow poprawa jest ogromna. Lęków nie miałem od dawna, swobodnie sie poruszam po mieście, chodzę do knajpy itd. Mogę powiedzieć, że sie wyciągam już z tego dziadostwa. Teraz jeszcze czeka mnie terapia 3 miesieczna i calkowite odstawienie leków. mam nadzieję, że bedzie ok. Pozdro i zycze wszystkim powodzenia.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
19 cze 2007, 09:59

Avatar użytkownika
przez rolingstone 21 lut 2008, 11:57
ja odstawiam, było raz dobrze, raz źle, a ostatnio to już tylko źle. brałem 150 mg i zszedłem do połówki 75 mg. Lęk się nasilił (biorę osłonowo oxazepam), piszczy mi w uszach. Nie jest to miłe :)

Piotrr, a może te dwa pozostałe leki bardziej Ci pomagają? Sedam to silna benzodiazepina i to ona zapewne sprawiła, że lęki się u Ciebie wycofały, a nie Efectin.

tylko podobno odstawic jest go ciezko dosc


moja dr powiedziała, że jest to jeden z leków, które rzeczywiście najtrudniej odstawić.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:25 pm ]
Piotrr napisał(a):z czego ten ostatni jest psychotropem


no muszę się nie zgodzić, wszystkie trzy leki to psychotropy. Psychotropy to leki, "które działają leczniczo na zaburzone funkcje psychiczne".
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Avatar użytkownika
przez rolingstone 22 lut 2008, 14:40
Rafik napisał(a):Ale wolałem wybrać mniejsze zło.


Jeśli Ci pomaga, to super. Nie wiem, czy rzeczywiście wszystkim ciężko odstawić, ale mnie tak. Pisk mam teraz w jednym uchu :)

Pozdrawiam
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

przez Moniczka 24 lut 2008, 13:30
Zaczelam brac effectin dwa dni temu. To chyba moja ostatnia deska ratunku bo przeszlam juz przez wiekszosc znanych i mniej znanych tabletek, ten biore pierwszy raz. Jest ciezko, nie sadzilam ze poczatkowa dawka 75 mgtak na mnie zadziala, wrocily mi napady, nie moge spac, trzesa mi sie rece i nogi i mam rozszerzone zrenice, wygladam okropnie. Na dodatek jakos tak 3 tygodnie temu zmniejszyl mi sie apetyt a effectin jeszcze to pogorszyl, nie moge jesc, nie mam smaka, tak sie boje co mi jest :cry: Wiem jednak, ze effectin dziala dopiero po ok. 2 tygodniach i wierze, ze to cudowny lek, ze wytrwam:(
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez maiev 24 lut 2008, 18:09
Ja jestem połowie drugiego opakowania. Dopiero po 3 tygodniach odczułam prawdziwą poprawę - wcześniej też była poprawa ale mała (ważne że zmniejszyła się liczba myśli samobójczych). Ale teraz to już widzę dużą poprawę. Ganiam po mieście sama, po urzędach, sklepach, załatwiam co trzeba, gadam z ludźmi i nie mam tych durnych lęków - tylko troszeczkę ale to nic w porównaniu z tym co było. I co najważniejsze - znowu wierzę w to że będzie lepiej - że mi się coś w końcu uda. i to dziwne - bo moja sytuacja życiowa jest raczej nieciekawa (chyba czeka mnie rozwód :cry: ) Dostałam takiego "kopa". Ale teraz już nie będę taka durna jak przedtem - idę do psychologa. Same leki to jednak tylko na trochę pomagają a problem po odstawieniu i tak wyłazi - co prawda mniejszy bo one zawsze trochę pomagają zmienić myslenie - ale jednak zostaje. Tak ogólnie - to nie wierzyłam w to że ten lek mi pomoże. Zaczęłam go brać dla świętego spokoju - żeby mi wszyscy przestali marudzić. A tu niespodzianka. :)
Mnie się też zmniejszył apetyt - niedługo to chyba ...zniknę :roll:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Daenor 25 lut 2008, 01:08
Postanowilem napisac rowniez moj post tutaj, poniewaz Alventa to lek bardzo bliski Efectinowi, a w threadzie o Alvencie nie dostalem zadnej odpowiedzi... mam nadzieje, ze moderatorzy zrozumieja.
Jakis czas temu cierpialem na depresje. Psychiatra postanowil przepisac mi alvente, czyli odpowiednik efectinu, lek zawierajacy wenlafaksyne. Po jakims czasie, kiedy juz pierwsze silne skutki uboczne minely, zaczalem odczuwac bardzo dziwna sennosc. Trudno to opisac. Uczucie to jest jakby 'wciaganiem' do srodka... Bardzo jest trudno sie temu przeciwstawic, jesli sie nie uda, to czuje sie jakby 'zawieszony' wsrod pustki. Slysze i czuje wszystko (osoby mowiace do mnie, zmiany temperatury, dotyk skory, etc.), ale nie potrafie niczym ruszyc, ani nawet otworzyc oczu. W skutek moich usilnych staran, jakiegos mocnego bodzca (np. bardzo smiesznego zartu, bolu, zmiany temperatury, czegos niemilego) lub po prostu po jakims okresie (od 2 minut do nawet 90) wybudzam sie. Wiem, ze moje oczy jakby 'podkrecaja sie' w gore w czasie tej 'podrozy', mocno zapalone swiatlo sprawia, iz pustka jest nieco jasniejsza, podczas i troche po kompletnie nie potrafie ocenic kierunkow, zwykle pare razy jeszcze lekko 'zasne' nim mi uda sie w koncu obudzic. Glosy ludzi, ktorzy sa obok slysze jakby byly wolaniem z daleka, zdarzalo mi sie miec bardzo dziwne halucynacje, zwlaszcza pod wplywem muzyki.
Gdy te objawy zaczely mnie bardzo niepokoic, zglosilem sie do lekarza i w koncu wyladowalem w szpitalu - natychmiast odstawilem lek, dostalem kroplowke i po 2-3 tygodniach uczucie 'wciagania' bylo bardzo lekkie. W szpitalu zrobiono mi badanie cukru, EKG, krwi, EEG, tomografie i badania odruchow - wszystko jak najbardziej w normie. Zastosowano leczenie objawowe - kompletnie nikt nic nie zrobil zeby dokladnie okreslic co mi jest. Byc moze zaburzenia hormonalne, bardzo dziwna reakcja organizmu na jakies bodzce (np. podniecenie).
Pisze, poniewaz ostatnio te uczucie bardzo sie nasililo, mimo iz od 2 miesiecy nie biore juz tego leku. Szczegolnie doskwiera rowniez w czasie uniesienia albo zmeczenia. Boje sie, ze zamkna mnie w jakims psychiatryku lub znow beda ciagnac po szpitalach, zwlaszcza, ze nie jestem jeszcze pelnoletni i bede musial byc na pediatrii...
Czy ktos z was kiedykolwiek czul cos takiego a zwlaszcza po braniu wenlafaksyny? Czy to moze byc zespol serotoninowy jesli bralem tylko lek z tej rodziny? Czy mozliwe jest, ze jest to jakis trwaly uszczerbek spowodowany zla dawka Alventy zapisana mi w czasie depresji przez psychiatre?
Bardzo prosze o w miare mozliwosci rzeczowe odpowiedzi, jesli ktos jest niemal pewny co mi jest, niech prosze napisze na moj email lub (lepiej!) nr gg.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 lut 2008, 02:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], NoMoreDepression i 29 gości

Przeskocz do