AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy amitryptylina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
14
61%

Nie
4
17%

Zaszkodziła
5
22%

 
Liczba głosów : 23

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez Popiół 05 maja 2014, 00:04
Częściej występuje suchość w ustach bo Ami ma silniejsze działanie antycholinergiczne, chyba najsilniejsze z pośród TLPD.
Nie brałem klomipraminy ale jak pisałem wcześniej, moim zdaniem amitryptylina to słabiak jeśli chodzi o blokowanie transportera serotoniny w porównaniu np. do paroksetyny czy sertraliny, więc na pewno jest też dużo słabsza serotoninowo od klomipraminy. Piszę to, opierając się na własnych doświadczeniach z tymi lekami, brałem kilka leków z grupy SSRI oraz podchodziłem do nich wielokrotnie i leki silnie serotoninowe dają u mnie zawsze specyficzne objawy.

manbearpig, z istotnych różnic, to co opisałem wyżej, silniejsze działanie antycholinergiczne amitryptyliny, klomipramina natomiast lepiej sprawdzi się w leczeniu np. ZOK, lek trzeba dopasować do objawów choroby.
No i naukowcy odkryli też ciekawą właściwość Ami, która jako jedyny TLPD imituje w mózgu NGF (czynnik wzrostu nerwów) pobudza wzrost neuronów i chroni je przed szkodliwymi czynnikami.

depresyjny, bo chcę wyleczyć depresję która rujnuje mnie w każdej dziedzinie życia, chcę poczuć przyjemność z życia, uwolnić się od lęku i cierpienia, odzyskać pasje, zająć się hobby, rozwijać się, poczuć sens życia i swoich działań. Dlatego nie rozumiem Twojego pytania.

-- 08 maja 2014, 17:58 --

Trzeci tydzień na amitryptylinie w dawce 75 mg, niestety depresja nadal nie puszcza a czasami wręcz przybiera na sile, pojawiają się co jakiś czas myśli samobójcze a to nie zbyt dobry znak.
Dziś zwiększę do 100 mg i czekam dalej, choć każdy kolejny dzień w tym stanie to piekło, najchętniej zapadł bym się pod ziemię.
Popiół
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez tomek0700 15 maja 2014, 10:42
nie pamietam czy juz sie o to pytalem, jesli tak to chyba nie dostalem odpowiedzi :)
Czy amitryptyilina w dawce 25 mg wplywa jakos na nasza psychike/depresje/mozg/ neuroprzekazniki ? bo podobno 25 mg stosuje sie w leczeniu jelit i nie wplywa to na depresje itp, prawda to jest?
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
06 sie 2012, 13:01

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez ivoivo 18 maja 2014, 13:08
"po co ci to dzialanie przeciwdepresyjne chcesz sie smiac jak klaun, pajaca z siebie robić?, bo nie rozumiem."

Wyjątkowo debilne pytanie, mimo nicka (nazwać się każdy może jak chce) Waszmość chyba nie za wiele wie o depresji, jej postaciach i sile zaburzenia, zazdroszczę
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2012, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez Popiół 19 maja 2014, 12:46
Na 100 mg amitryptyliny zaczynam już odczuwać spadki ciśnienia, głównie przy szybkiej zmianie pozycji z siedzącej na stojącą itp.
Na 75 mg nie było to tak odczuwalne.

tomek0700, spróbuj to będziesz wiedział, 25 mg to malutka dawka i myślę że wpływ na psychikę będzie bardzo niewielki, być może nawet nie odczuwalny.
Popiół
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez tomek0700 20 maja 2014, 14:55
dzieki, wlasnie tak myslalem ale wolalem sie upewnic :)
Offline
Posty
88
Dołączył(a)
06 sie 2012, 13:01

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez depresyjny 25 maja 2014, 20:45
Popiół i jak u ciebie sie sprawdza. Swiat nie jest tak daleki. W glowie lepiej, przejrzyściej?
depresyjny
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez Popiół 26 maja 2014, 17:10
depresyjny, pokładałem nadzieje w tym leku, niestety amitryptylina nie radzi sobie z moim lękiem, jest to głównie ciągle odczuwany niepokój, lęk wolnopłynący. Przez większość dnia mam nasiloną potliwość dłoni, serce też często przyspiesza i wali jak szalone. Nie wiem jak by się sprawa potoczyła na wyższych dawkach np. 200 mg, choć wolał bym uniknąć wysokich dawek ze względu na silne działanie antycholinergiczne (zaparcia, suchość w ustach, nosie itp.)
Przy większych dawkach Ami stała by się też jeszcze silniejszym NRI, co mogło by jeszcze bardziej nakręcać pewnego rodzaju lęk (podejrzewam że u mnie noradrenalina i adrenalina buzuje) choć w praktyce różnie mogło by to wyglądać, dlatego że Ami to lek o bardzo szerokim działaniu.
U mnie utrzymuje się też w dalszym ciągu naprzemiennie pobudzenie psychoruchowe lub spowolnienie, dotyczy to mowy, ciała, sposobu wyrażania się itp. jak nie lęk to apatia i tak w koło.

Nie wiem czego oczekujesz po leku ale myślę że warto spróbować amitryptyliny, działanie będzie na pewno trochę inne od klomipraminy którą brałeś, dlatego że ami to dużo słabszy SRI od klomi. Nie odczuwam na tym leku zaburzeń na tle seksualnym i innych charakterystycznych objawów dla mocno zwiększonej serotoniny.
Popiół
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez depresyjny 26 maja 2014, 22:59
Oczekiwal bym spokoju wewnętrznego. Wiem ze to trudne jezeli niepokoj wynika z zaburzonej osobowości. Chcialbym zeby ten spokoj łączył się ze zrozumieniem rzeczywistości. Zeby te bodżce ze swiata zaczęły być jakoś dobrze przetwarzane. Calkowicie nie podoba mi sie to co robią leki seretoninowen. One jeszcze bardziej od tej rzeczywistosci oddalają. Sam rozumiesz, ja i tak jestem nieświadomy. Moj mózg nie filtruje tego swiata dobrze. I z tąd rozdrażnienie, niepokój.
depresyjny
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez Marian_Paździoch 27 maja 2014, 11:43
Nie ma co oczekiwać wobec amitryptyliny spokoju i sposobu na lęk wolnopłynący. Ten lek mocno kopie noradrenalinę, dla lękowców to niewskazane. Może ma jakieś działanie na serotoninę, ale niezbyt duże. Jedyne uspokojenie po tym leku to histaminowa zamułka.
Marian_Paździoch
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez ivoivo 27 maja 2014, 13:04
depresyjny, nie sądzę byś czegokolwiek ode mnie oczekiwał, niemniej jednak przepraszam, zaskoczyło mnie samego jak się przeczytałem, mam (wyjątkowa sprawa ;) ) potężne zaburzenia psychiczne, objawia się to, między innymi, niekontrolowanymi wybuchami złości, zawężeniem pola widzenia, itd. Potem zazwyczaj mi głupio, jednak uczenie się na błędach pozostaje na niesatysfakcjonującym poziomie.
Co nie znaczy, że nie widzę nic dziwacznego w Twoim pytaniu, depresja objawia się na wiele sposobów, u jednego będzie to niepokój i lęk, u innego zmęczenie i wyczerpanie, bywa że na pierwszym planie jest rozdrażnienie, u niektórych głęboki, bezdenny smutek (to w końcu, w klasycznym ujęciu, właśnie zaburzenie nastroju). Walka z tym smutkiem nie jest dążeniem do robienia z siebie pajaca, czy klauna, nie popadajmy w skrajności, wystarczy jeśli ktoś będzie w stanie uśmiechnąć się do swojego dziecka, poczuć odrobinę radości z wizyty u babci. Spotykam się czasem z takim rozumowaniem jak próbuję wytłumaczyć co to jest nieodczuwanie radości i przyjemności: "a co ty byś chciał, jakiejś ekstazy!?". No ale takie pytania zadają Ci co nie spotkali się z tą chorobą i nie wiedzą, że nawet do umycia zębów i innych "czynności neutralnych" potrzebny jest pewien poziom przyjemności, czy, precyzując, bardzo subtelne pobudzenie układu nagrody. Stąd zdziwienie, że pisze to osoba która sporo wie o depresji (oczywiście, że wie).
I tak to, swoje wejście na forum zepsułem, jestem w zasadzie nowy, nie licząc jednego wpisu sprzed 2 lat. Pragnę więc Wszystkich przywitać. Od 2 tygodni jestem na amitryptylinie i podobnie jak niektórzy spostrzegłem, że zamiast działać uspokajająco jak mówił lekarz, pobudza bardzo nieprzyjemnie i teraz chyba wiem dlaczego, no ale zobaczymy, u mnie ten niepokój jednak przemija, lub staje się do zniesienia, mam nadzieję na pozytywny efekt (w dużym uproszczeniu) antydepresyjny, tę odrobinę motywacji i lekkości sprawiającą, że da się żyć, dziś zwiększenie dawki, a leki są jeszcze inne (trazodon, lit) dziwna kombinacja, ale taka się ukształtowała po różnych przygodach.
Pozdrawiam
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2012, 22:40

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez Popiół 27 maja 2014, 16:38
ivoivo, jaką dawkę bierzesz ?
Popiół
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez depresyjny 27 maja 2014, 22:00
Nie zepsułeś nic, dobrze jest. Ja sam żyje w takim dziwnym swiecie. Słysze od innych ze smutny, zamyślony, milczący, jak bym sie czyms martwił. Tak napisalem, bo ciężko mi sobie wyobrazić zeby u mnie sie to zmieniło, a to przez doswiadczenie już dlugie z lekami ktore nie dzialają tak jak bym chcial. Więc flustracja przeze mnie przemowila, chwilowa duza zlosc i zawęzenie pola widzenia. Ale amili jeszcze nie bralem.Jeszcze tych noopeptów nie bralem, ale tego nikt mi nie przepisze. Ja to na razie nic nie biore. Robie przerwe po 8 latach przygody z lekami. Zobacze jak to będzie.Na razie obserwuje swiat, ludzi, gleboko oddycham. Czuje sie tak że sie nie czuje. Moze tak byc ze nastepna bedzie amilitryptylina.

-- 27 maja 2014, 22:04 --

Dobrze napisałeś, ze ten osrodek nagrody przydalo by sie przystymulowac.
depresyjny
Offline

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez ivoivo 28 maja 2014, 13:31
depresyjny: No to mi miło, ja też przygodę z lekami mam długą, ok. 13 lat, tyle że często piłem, nie miałem dłuższej przerwy niż 8 miesięczne i nie jest powiedziane, że te leki w ogóle miały i będą miały siłę zadziałać, ale próbować trzeba. Nie pytaj mnie jak to się stało, co ja mogłem sobie myśleć o swoim leczeniu, że tak je dewastowałem, przypisuje to mechanizmom uzależnienia które skutecznie pozbawiają człowieka kontaktu z rzeczywistością, a konkretnie z tym jej obszarem który dotyczy spożywania używki. Zrobiłem sobie kompletny bigos z mózgu, myśli, emocji i nie wiem czy dam radę to jakkolwiek naprawić, nie piję już dłuższy okres, leczę uzależnienie i depresję, nie wiem co będzie.

popiół: dopiero właściwie na amitryptylinę wchodzę, 10 dni temu zacząłem brać 100 mg, od 2 dni - 150, także nic tu o jej działaniu długofalowym nie mogę powiedzieć, na pewno początkowo te 100 mg (50 na noc) pobudzało mnie, gorzej zasypiałem (mimo 100 mg Chlorprotiksenu, i doraźnego Dipherganu) dostałem wręcz tak silnego napięcia, że razem z niskim nastrojem przyczyniło się to do gwałtownego pogorszenia i kilku dni straszliwej katorgi z intensywnymi myślami samobójczymi i to akurat jak wyszedłem ze szpitala. Lekarz nie powinien mnie wypisywać w trakcie wdrażania nowego leku, a ja go uprosiłem, czułem się od dłuższego czasu dobrze, jako tako stabilny na trozadonie i licie, dodanie amitryptyliny wydawało się niewinną modyfikacją leczenia. Nie jestem oczywiście na 100% pewien że to ami stoi za tym pogorszeniem, ale wszystko na to wskazuje, pewne zwiastuny były już tego wieczora co dostałem 100 mg, rozwinęły się w następnych dniach i ewidentnie był w tym element dużego napięcia. Teraz jednak czuję się stabilnie, niepokój i lęk spadł i podwyższenie dawki do 150 nie zwiększyło go, no więc mam nadzieję, że będzie ok.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 sty 2012, 22:40

AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

przez depresyjny 30 maja 2014, 12:00
Jak tam na amili, ja na razie biore paro 3 ale dziwnie sie czuje w mozgu.
depresyjny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do