AMITRYPTYLINA (Amitriptylinum)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy amitryptylina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
14
61%

Nie
4
17%

Zaszkodziła
5
22%

 
Liczba głosów : 23

Re: Amitriptylinum

przez magorzata 16 lis 2010, 09:42
Czesc! Ja zazywam od dluzszego czasu, w tej chwili jestem na dawce 100mg a zdazalo sie ze dochodzilam do 300mg. Na mnie nowe leki zle dzialaja wiec lekarz wyprobowal amitryptyline i dobrze trafil ale biore jeszcze inne leki. Zycze aby Tobie odpowiadal
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 cze 2006, 19:04

Re: Amitriptylinum

przez miko84 16 lis 2010, 14:31
Ja też bardzo pozytywnie reaguję na amitryptylinę.
miko84
Offline

Re: Amitriptylinum

Avatar użytkownika
przez tet 23 lis 2010, 21:32
już prawie tydzień zleciał na amitryptylinie, efektów nie widać - póki co, bardziej walczę z ubokami po odstawieniu paroksetyny.
doszedł jednak nowy problem, lek nie za dobrze działa na układ krążenia, mianowicie: wieczorami coś niedobrego dzieje się z moim sercem. nie przyspiesza, natomiast mam wrażenie jakby zastygało i w tym momencie zalewa mnie fala gorąca w okolicach klatki piersiowej, jest mi słabo, robię się lepka od potu. wspomagam się benzo, bo nie daję rady. kto poradzi? :-| popsute serce czy jednak gratis ze strony leków?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Amitriptylinum

przez zdesperowany1 24 lis 2010, 01:42
gratis ze strony lekow..amitryptylina ma bardzo duzy wplyw na uklad krazenia a w duzych dawkach jest kardiotoksyczna
zdesperowany1
Offline

Re: Amitriptylinum

przez miko84 24 lis 2010, 10:09
To wpływ na kanały sodowe - zmniejsza ona siłę skurczu mięśnia.
miko84
Offline

Re: Amitriptylinum

Avatar użytkownika
przez tet 02 gru 2010, 12:52
mijają dwa tygodnie, ten lek to bomba z popsutym zapłonem. przez pierwsze kilka dni brania tylko spałam, później zaczęły się koszmary nocne, dziwne stany świadomości przypominające halucynacje plus kłopoty z sercem. natomiast teraz, przemieniłam się w zdziczałą zołzę. jestem poirytowana jak nigdy, do tego apetyt poszybował w górę - za wysoko :evil:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Amitriptylinum

przez kasia000 02 gru 2010, 16:55
a jak teraz ze snem?
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Amitriptylinum

Avatar użytkownika
przez tet 02 gru 2010, 18:10
ze snem trochę lepiej, nie budzę się nagle - jakbym w twarz dostała. raczej przesypiam całą noc, snów w całości na szczęście nie pamiętam. uczucie, jakie pozostawiają jest wyjątkowo nieprzyjemne.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Amitriptylinum

przez kasia000 02 gru 2010, 18:27
to fajnie -lek dobrany. :lol:
"Nastał nowy dzień, dziś swe życie zmień....."
Offline
Posty
1010
Dołączył(a)
05 lis 2010, 17:46

Re: Amitriptylinum

przez miko84 15 gru 2010, 22:59
Duży pozytyw tego leku: "W 2009 roku odkryto, iż Amitryptylina działa podobnie jak tzw. białkowy czynnik wzrostu nerwów (NGF). Pobudza tym samym rozwój neurytów, zwiększając ilość połączeń pomiędzy neuronami. Wykazuje działanie neuroprotekcyjne (chroni neurony przed uszkodzeniami spowodowanymi wystawieniem na działanie wolnych rodników tlenowych, nadmiernej ilości glukozy oraz kwasu kainowego). Jest to mechanizm działania unikalny dla Amitryptyliny wśród przebadanych leków przeciwdepresyjnych"
miko84
Offline

Re: Amitriptylinum

Avatar użytkownika
przez tet 15 gru 2010, 23:49
miko84, już nic nie wskórasz ;) porzuciłam. dziś pierwszy od hoho - niechemiczny sen. dało się odczuć. za to w ciągu dnia typowe, wywołane odstawką "mózgowe wstrząsy". teraz tylko zastanawiam się nad dalszą drogą leczenia. zwyczajnie nie mam sił ponownie tego przechodzić.
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Amitriptylinum

Avatar użytkownika
przez elfrid 16 gru 2010, 10:54
A ja właśnie zacząłem brać ten lek. 50mg, dawka docelowa 100mg. Zamieniłem z mirtazapiny, która pomimo dobrego działania przeciwdepresyjnego oraz uspokajającego niestety powodowała nadmierny apetyt a w konsekwencji tycie. I stąd moje pytanie - jak jest z wagą, przemianą materii i apetytem przy amitryptylinie? Podobno nie wywołuje aż taki skutków w tym zakresie jak mianseryna lub mirtazapina?
pregabalina, wenlafaksyna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2671
Dołączył(a)
09 maja 2009, 12:28

Re: Amitriptylinum

przez miko84 16 gru 2010, 14:38
tet a jak Twój sen przed braniem ami? Niestety człowiek przyzwyczaja się do "lepszego" snu na lekach i później musi przejść fazę odzwyczajania. Ami na pewno polepsza sen, podobnie jak mianseryna/mirtazapina. Próbowałaś SSRI? Z tym, że one mogą pogarszać sen - tak jest w moim przypadku.

elfrid ja się zastanawiam cały czas, bo brałem przez pewien czas mirtazapinę i chcę zmienić na amitryptylinę właśnie. Ona miała na mnie lepsze działanie przeciwdepresyjne i rozjaśniające nastrój od mirtazapiny. Wydaje mi się, że większego stumulatora apetytu od mianseryny/mirtazapiny nie ma. Amitryptylina też może zwiększać apetyt, ale nie sądzę by było to w takim stopniu jak robi to mirtazapina.

Amitryptylina jak i doxepina mają u mnie pozytywne działanie "wyciszające" na serce - zmniejszają tachykardię. Nie wiem jak u Was ale u mnie gdy czuję szybko bijące serce to ciężko mi się uspokoić. A w tym względzie ami jako bloker kanałów sodowych działa pozytywnie.
miko84
Offline

Re: Amitriptylinum

przez Zenonek 16 gru 2010, 14:56
No coz Ami to najsilniejszy antydepresant i chyba jeden obok Anafranilu, Imipraminy, Noverilu i moze jeszcze jakiegos leku - naprawde skuteczny lek na depresje i nerwice.

Nie to co placebo SSRI.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 35 gości

Przeskocz do