KLONAZEPAM (Clonazepamum TZF, Rivotril)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy klonazepam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
51
76%

Nie
4
6%

Zaszkodził
12
18%

 
Liczba głosów : 67

przez BirdyNamNam 10 lut 2008, 16:02
tak sie zastanawiam... - pytanie do tych, ktorzy zyja na klonazepamie

jacy stajecie sie po wzieciu klonazepamu, po jego codziennym przyjmowaniu? zycie dzieki niemu jest latwiejsze? potraficie zrobic rzeczy, ktorych normalnie byscie nigdy sie nie podjeli...? ciekaw jestem jak ta mala tabletka moze, az tak zmienic ludzi...

i jeszcze jedno - skoro tak dobrze wam z tym lekiem to po co odstawiac? czy to taki problem brac do konca zycia male, biale tabletki?
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 mar 2007, 11:56

przez dharma 11 lut 2008, 12:50
Klonozepam likwiduje wszelki lęki. Ja miałem lęki napadowe, które okazało się są związane z fobią społeczną. To było szczególnie przykre w pracy i doprowadzało to do tego, że nie mogłem normalnie pracować. Jedna tabletka załatwiała ten problem definitywnie. Po za tym, że klonozepam likwiduje lęk działając bardzo szybko i długo daje Ci poczucie wewnętrznego luzu. Skoro likwiduje lęki pozwala Ci załatwić pewne sprawy, których normalnie nie byłbyś wstanie załatwić. Skoro zmniejsza się lęk to zmniejsza się także bariera między tobą a innymi ludźmi. Tak, masz rację. Wszystko po klonozepamie jest jakby łatwiejsze i prostsze...

Jednak z czasem brania tego leku pojawiają się objawy uboczne. W mnie często występowało takie dziwne "zdrętwienie głowy", nie wiem jak to inaczej nazwać. Później zauważyłem, że zwiększyła się także tolerancja i pojawiły się przykre objawy także należało zwiększyć dawkę leku.

Dla mnie najbardziej przykrym skutkiem zażywania tego leku było jednak coś zupełnie innego. Ten lek "usypia" w pewnym stopniu niektóre zmysły, gdzieś podczas łykania tych białych tabletek zmieniła się moja wrażliwość, postrzeganie tego świata. Zmysły są dziwnie stępione i wszystko wokół jest dziwnie przygaszone. A ja chcę patrzeć i żyć na tym świecie i chłonąć go wszystkimi zmysłami i widzieć go takim jakim naprawdę jest. Nie poprzez zasłony tego czy innego leku...

DHARMA
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 sty 2008, 20:23

przez ewene 28 lut 2008, 21:02
czy ktoś zna jakiegoś lekarza w wawie, który się specjalizuje w odstawianiu tego g...?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:32 pm ]
moja przygoda z klonem zaczęła się 3 lata temu. miałam depresje oraz lekką nerwicę. chodziłam na terapię grupową i indywidualną, brałam triticco i lorafen. po terapii(grupowej przede wszystkim) czułam się już dobrze, ale mój psychiatra wypisał mi klony, bo stwierdził, że lorafen jest za słaby. dokładnie pamiętam jego słowa-masz tu nowy lek, bierz go jak będziesz musiała, wg badań przeprowadzonych w usa ten lek nie uzależnia (bo właśnie o to się go zapytałam). sprawdziło się slynne powiedzonko: chcesz mieć pacjenta na całe życie-daj mu clonazepam. najpierw brałam go 1-2 w miesiącu (0.5mg), jak miałam jakieś ostre napady paniki, albo lęki. później coraz częściej... dzisiaj nie wychodzę bez klonu z domu. dawkę zwiększam jak jest gorzej, generalnie biorę 0.5mg. skutki są straszne:huśtawki nastrojów, depresja, brak koncentracji, problemy z uczeniem się(każdy egzamin na klonie),wyjściem z domu, nie wspomnę o komunikacji miejskiej... ostatnio byłam u psychiatry (innego), wypisała mi sroxat i klon. zaczynam tzw. proces odstawiania. strasznie się tego boję, w sumie nie ufam do końca tej lekarce, gdyż po 20min wyznaczyła mi ,,leczenie"... mam dość klona, teraz moje życie jest podporządkowane właśnie jemu... czy jest ktoś z wawy, kto był lub jest uzależniony od klona i chciałby sie spotkać? mam wrażenie, że nikt z moich znajomych mnie nie rozumie, chodzi o to, że ok... współczują mi, ale...
pozdrawiam wszystkich, którzy zwalczyli klona, walczą... ludziska, nie bierzcie tego, to jest najgorsze co może być, a te gadki o tym, że skoro pomaga, to te piękne pigułeczki można brać przez całe życie.... nie wiecie co mówicie...

p.s. jakby co mój nr gg 7402426

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:33 pm ]
moja przygoda z klonem zaczęła się 3 lata temu. miałam depresje oraz lekką nerwicę. chodziłam na terapię grupową i indywidualną, brałam triticco i lorafen. po terapii(grupowej przede wszystkim) czułam się już dobrze, ale mój psychiatra wypisał mi klony, bo stwierdził, że lorafen jest za słaby. dokładnie pamiętam jego słowa-masz tu nowy lek, bierz go jak będziesz musiała, wg badań przeprowadzonych w usa ten lek nie uzależnia (bo właśnie o to się go zapytałam). sprawdziło się slynne powiedzonko: chcesz mieć pacjenta na całe życie-daj mu clonazepam. najpierw brałam go 1-2 w miesiącu (0.5mg), jak miałam jakieś ostre napady paniki, albo lęki. później coraz częściej... dzisiaj nie wychodzę bez klonu z domu. dawkę zwiększam jak jest gorzej, generalnie biorę 0.5mg. skutki są straszne:huśtawki nastrojów, depresja, brak koncentracji, problemy z uczeniem się(każdy egzamin na klonie),wyjściem z domu, nie wspomnę o komunikacji miejskiej... ostatnio byłam u psychiatry (innego), wypisała mi sroxat i klon. zaczynam tzw. proces odstawiania. strasznie się tego boję, w sumie nie ufam do końca tej lekarce, gdyż po 20min wyznaczyła mi ,,leczenie"... mam dość klona, teraz moje życie jest podporządkowane właśnie jemu... czy jest ktoś z wawy, kto był lub jest uzależniony od klona i chciałby sie spotkać? mam wrażenie, że nikt z moich znajomych mnie nie rozumie, chodzi o to, że ok... współczują mi, ale...
pozdrawiam wszystkich, którzy zwalczyli klona, walczą... ludziska, nie bierzcie tego, to jest najgorsze co może być, a te gadki o tym, że skoro pomaga, to te piękne pigułeczki można brać przez całe życie.... nie wiecie co mówicie...

p.s. jakby co mój nr gg 7402426
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
07 lut 2008, 01:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez sekwoja 05 mar 2008, 14:45
Ja bralam klono okolo 3 lat i doszłam do dawki 2-opakowania dziennie ,w koncu zaczełam odczuwac skutki typu zaburzenia błędnika czyli że szłam po ulicy i sciagało mnie w bok i nawet tego nie czułam dopiero po chwili orientowałam sie ze jestem na ulicy .jedynym ratunkiem byl dlamnie detox w szpitalu psychiatrycznym.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 mar 2008, 14:06

przez motylcio 06 maja 2008, 19:16
Mam pytanie. Brał ktoś Seronil razem z Clanozemapem? Z góry dzięki za odpowiedzi:)
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
30 maja 2007, 21:29

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 29 maja 2008, 09:58
EWELIN!!!!
Nie ruszaj tego g.....To najbardziej uzalezniajace benzo jakie istnieje .Ja potrzech latach brania dochodziłem do 15 (i wiecej) tabl.2mg dziennie.Jak zaczniesz to juz nie bedziesz mogła bez tego żyć.Dla mnie lekarz ktory przepisuje kloniaki na uspokojenie to poprostu kretyn!!!!!!!!!
Kumpel czytał na jekiejs amerykańskiej stronie ze uzależnienie od klonów jest porównywalne(jesli chodzi o objawy fizyczne i psychiczne)do uzależnienia od heroiny.Zalogowałem sie specjalnie w tym serwisie zby przestrzec wszystkich przed klonami.Moim zdaniem ten lek powinien być wycofany z produkcji aby nowe pokolenia juz nie mogły trafiać na niego(przepisywanego przez tych "lekarzy specjalistów" od siedmiu bolesci).Jak zaczniesz żreć klony to praktycznie juz po kilku tygodniach masz ostre objawy abstynencyjne(po odstawieniu).
LUDZIE TO NAJBARDZIEJ UZALEŻNIAJACE BENZO JAKIE MOZE BYĆ-NIE RUSZAJCIE TEGO!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez mariogangsta 29 maja 2008, 10:05
to najbardziej uzależniajace benzo-ludzie opamietajcie sie i nie bierzcie.!!!
EWELIN!!!!!!
NIE BIERZ TEGO G**** bo juz nigdy nie przestaniesz -zaufaj mi......:((
Uzależnienie od klonów jest porównywalne do uzależnienia od heroiny(jeśli chodzi o objawy fizyczne i psychiczne po odstawieniu).
Ja po 3 latach doszedłem do dawek rzedu 15 tabl.dziennie(tych 2mg).Mozecie nie wierzyc bo to końskie dawki ale taka jest smutna prawda.Lekarz który to przepisuje to niedoświadczony kretyn.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
29 maja 2008, 09:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez malenstwo1801 27 lip 2008, 21:21
Trochę czasu zajęło mi odstawienie Clonazepamu chociaż zrobiłam to bez większych problemów aczkolwiek zdarza mi się nadal czasem go wziąć ponieważ jak powiedział mi mój psychiatra jest to rodzaj plastra na skołatane nerwy.... i naprawdę przynosi ulgę prawie natychmiast.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 sty 2008, 22:36

klonazepam a zaburzenia osobowości

przez norm 02 sie 2008, 11:42
wyczytałem na wikipedii w przeciwwskazaniach iż ludzie z zaburzeniami osobowości nie mogą brać klonazapemu... może mi ktoś napisać dlaczego O_o ???
czyżby tu chodziło o jakiś próby odurzania się albo przedawkowywania...
norm
Offline

Re: Clonazepam

przez atb89 03 sie 2008, 16:05
wlasnie zamierzam poprosic psyciatre o clonazepam lub relanium bo nieraz mnie taka bierze kurwica ze mam wrazenie ze zaraz zapasci dostane! ale to sie bierze sytuacyjnie a nie regularnie prawda? Edit//Raf
atb89
Offline

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez malenstwo1801 04 sie 2008, 18:24
wątpię żeby taki lek jak Clonazepam można było brać sytuacyjnie, ponieważ działa on owszem jak plaster i naprawdę potrafi szybko i skutecznie ukoić nerwy ale silnie uzależnia, i niektórzy mają poważny problem z odstawieniem go... nawet po dosyć krótkim okresie brania...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
30 sty 2008, 22:36

Re: Clonazepam

przez atb89 04 sie 2008, 21:28
a moge sobie byc uzalezniony.. trudno. teraz jestem tak rozbity ze zadne uzaleznie nie mi nie straszne
atb89
Offline

Re: Czy ktoś z Was próbował odstawić klonazepam? Jak to zrobić??

przez realista 11 sie 2008, 14:30
megi55 napisał(a):Czy ktoś z Was próbował odstawić klonazepam? jak to zrobić, żeby było najlepiej i najbezpieczniej? Poradźcie mi coś .Ja właśnie próbuję :(


cześć,
wszystko można odstawić, ale nie radzę od razu, bo to niebezpieczne.
Zależy jak długo go brałaś.
Najlepiej zgłoś sie do lekarza, wtedy przepisze ci coś na zamianę, co zlikwiduje nieprzyjemne objawy odstawienne lub je zmniejszy.
Pozdrawiam.
realista
Offline

Re: Clonazepam

przez realista 11 sie 2008, 14:33
malenstwo1801 napisał(a):Trochę czasu zajęło mi odstawienie Clonazepamu chociaż zrobiłam to bez większych problemów aczkolwiek zdarza mi się nadal czasem go wziąć ponieważ jak powiedział mi mój psychiatra jest to rodzaj plastra na skołatane nerwy.... i naprawdę przynosi ulgę prawie natychmiast.



bo tak jest. to bardzo dobry lek i tylko należy go dawkować z głową, żeby potem nie mieć pretensji do całego świata i lekarzy.
realista
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 52 gości

Przeskocz do