KLONAZEPAM (Clonazepamum TZF, Rivotril)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy klonazepam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
51
76%

Nie
4
6%

Zaszkodził
12
18%

 
Liczba głosów : 67

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez upside_down 25 sty 2010, 17:59
Witam,

ja dziś wzięłam clonazepam ponieważ choruję na drżenie samoistne - ma to podłoże nerwicowe, trzęsie mi się głowa w chwili stresu i został mi przepisany przez neurologa do doraźnego brania, w chwili zwiększonego stresu. Dawka to 0,5mg i rzeczywiście pomaga, czuję się dziś spokojnie.

Naczytałam się jednak tutaj strasznych rzeczy i boję się go zażywać, ale czy zażywany np. raz/dwa razy na tydzień w dawce 0,5mg też może spowodować uzależnienie? Zakładam, że nie, ale może ktoś miał taki przypadek? Ja z tym drżeniem mam tragedię, nie jestem w stanie zjeść obiadu z ludźmi przy stole, bo tak się stresuję, że cała się trzęsę... Niestety jest to niewyleczalne farmakologicznie, jedynie operacyjnie, z czym mi się nie spieszy :(

Boję się jednak że clonazepam to też nie jest dobre rozwiązanie, nawet doraźnie, że za bardzo będę na nim polegać, ale z drugiej strony przy drżeniu samoistnym mam niewiele opcji, żeby funkcjonować normalnie.
Don't call the doctors cause they've seen it all before
They'll just say
Let her crash and burn
She'll learn
Avatar użytkownika
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
01 mar 2008, 14:55

Re: Clonazepam

przez jack100 26 sty 2010, 16:48
RE:
Dzięki za info, radę (głównie ze strony RafQ i wioli) przyznaję rację, że ten syf bardzo szybko i łatwo zagnieżdża się w organizmie, a pozbycie się go jest bardzo trudne.
Do objawów czasowej abstynencji, które wymieniłem uprzednio dodam jeszcze może zmiany ruchowe, zmiany w mimice twarzy, ruchach kończyn i drżenie np. rąk, jak opisywała to upside_down. Wiem i doświadczyłem tego, co to znaczy np. siedzieć na przyjęciu weselnym i nie móc normalnie zjeść rosołu, wtedy człowiek ma wrażenie jakby wszyscy go obserwowali i zauważali tę nienaturalność. Ponadto dorzucę jeszcze, że odstawienie tego np. na cały dzień, lub dwa, czego próbowałem powodowało głownie brak chęci do normalnego funkcjonowania, czyli po prostu brak chęci do życia, objawy deprechy, apatii, itd.
To wszystko oczywiście subiektywne odczucia, ale dodam jeszcze, że raczej objawów fizycznych w sensie np. delikatnej delirki, konwulsji itp. nie stwierdziłem - może np weekend, to zbyt krótki okres abstynencji ?Mimo to, jakoś cały czas chodzi mi po głowie ta hipnoza, nie wiem, czy zawracanie sobie tym głowy ma w ogóle sens, hmm ?
P.S.
Oczywiście abstrahuję od tej choroby, czyli drżenia samoistnego, o którym pisała upside_down, to zupełnie coś innego i poważniejszego, przypomniałem sobie tylko o tych swoich, dodatkowych objawach abstynencji.
Jeszcze jedno, Clonazepam wg mnie to normalny lek, jak każdy inny, pod warunkiem, stosuje się go pod kontrolą dobrego lekarza, zgodnie z jego zaleceniami i w porę się to odstawi.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:45

Re: Clonazepam

przez RafQ 26 sty 2010, 22:22
Jack - weekend to za mało żeby sprawdzić czy ma się objawy odstawienne czy nie.Klon pozostaje w organiźmie bardzo długo.
Poza tym dawki jakie bierzesz to jest jakiś kosmos po prostu i ja nie wyobrażam sobie jak można takie dawki zażywać.Jednak mimo wszystko nie radze odstawiać nagle i próbować czy jest sie uzależnionym czy nie.Pisze wyraźnie czy to w poradnikach odstawiania czy w ulotkach danych leków że nagłe zaprzestanie zażywania leku po długim okresie stosowania bardzo wysokich dawek może zakończyć się śmiercią!!Ja nie strasze,po prostu chce dać do zrozumienia że to są nienormalne dawki i nie radze eksperymentować.To nie jest jakieś tam 1mg na dobę że możnaby sobie popróbować jak to jest jak sie nie weźmie.
Ty to sam zażywałeś i zwiększałeś sobie dawki przez tyle lat czy za wiedzą lekarza? :?

Nie odbierz mnie źle bo życzę Ci żebyś wyszedł z tego i miejmy nadzieje że nie jest jeszcze za późno ale jak mogłeś dopuścić do takiej sytuacji?

Nie wiem co Ci doradzić tak na prawdę.Mam dwoje znajomych którzy zażywali wysokie dawki tj. 4 lub 6 mg na dobę.Jedna z tych osób odstawiła druga zaś zażywa dalej ok 6 mg dobowo.To już jest bardzo dużo a co dopiero 20 mg! :shock:

Na benzo nie da się długo jechać - sam się oszukiwałem i myślałem że będe sobie żył na 1 lub 2 mg cały czas i będzie dobrze.Okazuje się że nie było i po roku stosowania 1 mg wogóle nie czułem a 2mg to bardzo słabo.Można sobie eksperymentować na własną ręke ale trzeba mieć jakąś samokontrole i umiar.Nie żebym Cie pouczał itp. ale nie byłeś świadomy ryzyka jakie wiąże się z takim postępowaniem? :?

Pozdr.
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Clonazepam

przez karina200 09 lut 2010, 21:03
nie wiem czym wy sie uzalezniacie ja wzielam 2 h temu pierwszy raz 0,5 mg clonazepanu i nic



jak myslicie wziac jeszceze 0,5 mg czy jeszcze czekac?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
15 gru 2009, 03:49

Re: Clonazepam

przez RafQ 09 lut 2010, 23:09
Czym sie uzależniamy? Spróbuj brać przez kilka miesięcy 1mg dobowo to przekonasz się jak to wszystko działa.Ja też niedowierzałem że można się uzależnić fizycznie.Okazało się jednak że można. :twisted:
W tej chwili jestem po odwyku od benzo.Odstawianie trwało dokładnie 4 tygodnie i odbywało się stopniowo.Zamierzam wrócić do zażywania doraźnego ale już alprazolamu.Dla mnie jest dużo bezpieczniejszy i latwiej jest go odstawić. 8)
RafQ
Offline

Re: Clonazepam

przez karina200 10 lut 2010, 22:39
ALE PRZECIEZ TEN KLONAZEPAM NIE MA ZADNEGO DZIALANIA WZIELAM DZIS 3 MG I NIC
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
15 gru 2009, 03:49

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez agnieszka.m 11 lut 2010, 11:28
karina200, a jakiego działania Ty się spodziewałaś?
Życie nie daje nam tego, co chcemy, tylko to, co ma dla nas — Władysław Stanisław Reymont
Avatar użytkownika
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
22 gru 2008, 20:32
Lokalizacja
okolice Szczecina

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 11 lut 2010, 19:43
Sporo sie naczytalem o benzosach i wasz pomysl z zastepowaniem klona przez alpra jest raczej bardzo nierozsadny przy odstawianiu. Chodzi o to, ze wbrew pozorom z alpra o wiele trudniej zejsc niz z klona - wlasnie przez okres poltrwania. Alprazolam jest najgorszym syfem do odstawiania wg 90% benzozercow ;) i wiekszosc osob robi odwrotnie - przy uzaleznieniu od alpra przerzuca sie stopniowo na klona, a potem stopniowa redukcja dawek. Dzieki dlugiemu okresowi poltrwania klonazepamu oragnizm o wiele lepiej radzi sobie z odstawieniem, bo jest to stopniowe, w przypadku alpra jest to nagly krach i moze skonczyc sie bardzo nieciekawymi efektami.

Tak tylko chcialem doradzic, ja nie bralem nigdy benzo poza slabiutkim Tranxene (klorazepat), ktora od 2giej kapsulki przestala na mnie dzialac ;) Jednakze interesuje sie tym tematem.

Jeszcz co do dawek - 20mg dziennie to faktycznie kosmos, ale mysle ze zredukowac do powiedzmy 4 - 6 mg nie powinno byc tak trudno, natomiast pozniej im blizej 0 tym gorzej. Łatwiej schodzi sie z duzych dawek benzo do mniejszych, niz ze zwyklych dawek benzo do 0. Wiec moze nie bedzie tak tragicznie.

Karina :D nie dorzucaj juz bo sie ockniesz za 2 dni w innym miescie :D
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Re: Clonazepam

przez RafQ 11 lut 2010, 22:04
No More D. nie wiem na podstawie jakich źródeł tak twierdzisz.Clon ma dłuższy okres półtrwania od alprazolamu to fakt ale nie jest on lekiem,na który się powinno przechodzić przy odwyku z alpro.Clon jest według wielu opinni jedną z najbardziej "złośliwych" benzodiazepin jakie istnieją i odwyk od niej jest jednym z najtrudniejszych.Benzo na jakie powinno się przechodzić w czasie odwyku to Valium (Relanium).Proponuje zajrzeć na strone prof. Ashton i troche poczytać zanim coś napiszesz.Poza tym jak sam piszesz nie masz doświadczenia z benzo więc jak możesz podsumowywać co i w jakim stopniu uzależnia.Powiem tylko tyle że alprazolam zażywałem 5 lat doraźnie i nigdy nie uzależniłem się fizycznie!W tamtym roku zażywałem go 6 miesięcy codziennie i odstawiłem z dnia na dzień!
Całkiem inaczej było z Clonazepamem.Po ponad 4 miesiącach zażywania codziennie przy próbie odstawienia z dnia na dzień przeżyłem koszmar.Dodam że obydwie benzodiazepiny brałem w dawce 1mg dobowo.Clon ma okres półtrwania 18-50 godzin,alprazolam natomiast 6-12 h.Zażywając 1 tabletke dziennie organizm jest w stanie oczyścić się z niej w ciągu dajmy na to 10 godzin.Czyli pozostaje Ci 14h czasu gdy organizm jest "czysty".Biorąc 1 tabletke clona dziennie powoduje że w momencie brania następnego dnia organizm w dalszym ciągu jest pod wpływem działania tabletki wziętej dnia poprzedniego.Powoduje to że organizm nie ani ma chwili odpoczynku od benzo a więc przy takim dawkowaniu jest dużo większe prowdopodobieństwo uzależnienia niż przy zażywaniu w podobny sposób alprazolamu.
Wiem co mówie bo sam na sobie się przekonałem jak to działa.Na pewno nie mam zamiaru wracać do clona i będe trzymał się od niego z daleka.W trudnych chwilach ewentualnie zażyje doraźnie alprazolam.Aktualnie upłynęło prawie 3 tygodnie odkąd wziąłem ostatnią dawkę benzo.Na razie jest ok i na pewno nie wróce do ciągłego zażywania.
RafQ
Offline

Re: Clonazepam

przez jack100 11 lut 2010, 23:05
Witam,
Zacznę trochę ostro, nie obraź się karino200, ale zupełnie nie rozumiem Twoich wpisów, komentarzy, może ze względu na fakt, że pewnie nie przeczytałem wszystkich ?? Rozumiem, że każdy organizm różnie reaguje na tego typu specyfiki, ale z własnego doświadczenia, już kilkuletniego poznałem na tyle dobrze klonazepam, tj. jego działanie i skutki uboczne, że odradzałbym każdemu, kto zechce sięgnąć nawet po najmniejszą dawkę tego „lekarstwa” – owszem jest to lekarstwem i nie potępiam jego stosowania, ale tylko i wyłącznie w uzasadnionych medycznie przypadkach, chorobach typu np. padaczka.
Jeśli chodzi o moją historię, z racji tego że zawsze byłem nerwowy i podatny na stany depresyjne, apatyczne itp. oczywiście nie w takim stopniu jak obecnie, aby zapobiec pewnym nerwowym sytuacjom i apatii bez konsultacji z lekarzem, sięgnąłem niewinnie od malutkiej dawki 1/4 tabletki 0,5mg clonazepamu. To dawało pozytywne efekty, owszem i ta symboliczna dawka stosowana była jedynie doraźnie. Teraz wiem i jestem przekonany, że nawet w przypadku doraźnego, symbolicznego stosowania tego specyfiku można się bardzo szybko i silnie uzależnić ! Wracając do własnej „przygody” z clonem, ta mała dawka stosowana była coraz częściej i zwiększała się stopniowo do 0,5mg , 1,0mg ……… ! Oczywiście, wtedy tj. na tym etapie olbrzymią rolę odgrywa podświadomość, która mówi weź, bo możesz być spięty, organizm nie wytrzyma presji, ręce np. przy obiedzie będą ci się trząść, będę zachowywał się nienaturalnie itp. Tutaj wg mnie zaczyna już dominować nad tobą klonazepam i temu pochodne, (oczywiście zaczął dominować już dużo wcześniej) uwidaczniają się coraz częściej nienaturalne zachowania fizyczne (jeśli nie weźmiesz) itd. Mógłbym już chyba napisać doktorat na temat reakcji organizmu na clonazepam, ponieważ wiem z autopsji, co to znaczy się uzależnić, w jaki sposób to prowadzi do unicestwienia i ekstremalnych przypadkach nawet śmierci. Wspomnę na koniec, że biorę to już ok. 10 lat, a z dawką aż 10 mg, oczywiście bez szczególnie stresujących sytuacji mogę normalnie funkcjonować, a w przypadku zetknięcia się z trudnym problemem, historią jestem zmuszony sięgnąć po więcej (oczywiście dla zdrowego człowieka to zwykle prozaiczny problem) ! Reasumując sam obecnie nie wiem co mam począć, jak się od tego uwolnić, jaką terapię zastosować, na dodatek funkcjonuję w normalnej rzeczywistości, która przynosi przecież masę stresujących sytuacji. Najlepszym rozwiązaniem byłby chyba pobyt, na czas kuracji na bezludnej wyspie, gdzie nie było by żadnych denerwujących, stresujących sytuacji , trosk, zmartwień itd.
Zupełnie kończąc już ten mój długi wywód, odradzam każdemu sięgnięcie nawet po symboliczną dawkę clonazepamu i jego pochodnych, na swoim przykładzie mogę stwierdzić , że przez klonazepam, moje życie już w znacznym stopniu legło w gruzach i na dodatek nie wiem , co dalej mam z tym „fantem” począć , zrobić, jak zadziałać, aby wygonić tego czarta ze swego organizmu i podświadomości ???
Oczywiście zdaję sobie sprawę z powagi sytuacji, ponieważ gdyby było inaczej nie pisałbym tego tekstu !
pozdrawiam,
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:45

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez NoMoreDepression 11 lut 2010, 23:32
RafQ, fakt ze valium to najlepsza opcja, ale prawie wszedzie spotykam sie z opinia ze alprazolam jest najbardziej uzalezniajaca i trudna do odstawienia benzodiazepina i z klona znacznie latwiej sie schodzi ze wzgledu (na jego dlugi okres poltrwania). Kazdy organizm jest inny, widocznie w Twoim przypadku jest tak jak mowisz, natomiast z tego co sie orientuje u wiekszosci jest raczej odwrotnie...
Posty
155
Dołączył(a)
15 lis 2008, 17:55

Re: Clonazepam

przez cytrynka84 11 lut 2010, 23:40
Zgadzam sie RafQ Clon jest duzo gorszy do odstawiania niz alprazolam.Mam doswiadczenie z alpra.
Life is brutal!

Sertralina 100mg
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 lut 2010, 00:17
Ja myślę ,że nie warto się spierać z którego trudniej. Każde uzależnienie jest trudne do pokonania , a tak jak piszecie każdy z na reaguje inaczej. Ja brałam malutkie dawki clona ale regularnie i dla mnie odstawienie było prawdziwym koszmarem. Być może gdyby nie ta cholerna nerwica też byłoby to łatwiejsze, ale tak lęki i jeszcze objawy odstawienne dawały mi nieźle popalić. Teraz bardzo sporadycznie biorę xanax i mam nadzieję ,że nigdy się już nie uzależnię.
Jack
W Twoim przypadku myślę, że powinieneś iść na odwyk do jakiegoś ośrodka. Po takim czasie zażywania i takich dawek to już nie przelewki. Takie uzależnienie tez zniekształca rzeczywistość i być może jak się z tym uporasz zupełnie inaczej spojrzysz na swoje doraźne problemy. Trzymam kciuki i życzę powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Clonazepam

przez RafQ 12 lut 2010, 00:18
Wiola - zgadzam sie w 100%.
Jack100 tak jak już pisałem powinieneś poszukać dobrego lekarza i przedstawić mu całą sytuacje.Jak jeden nie będzie wiedział co robić lub będzie bał się podjąć konkretne decyzje idź do innego.Na pewno znajdziesz kogoś kto Cie pokieruje i doradzi co dalej.Szkoda,że w pierwszej kolejności gdy jeszcze nie brałeś clona nie poszedłeś do specjalisty bo wtedy było by pewnie ok.Dostał byś bezpieczne antydepresanty + psychoterapie i wyszedłbyś na prostą.Ale nie ma co gdybać - jest co jest i teraz trzeba się skupić nad tym aby z tego jakoś wyjść lub przynajmniej zmniejszyć dawki.
RafQ
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 32 gości

Przeskocz do