KLONAZEPAM (Clonazepamum TZF, Rivotril)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy klonazepam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
51
76%

Nie
4
6%

Zaszkodził
12
18%

 
Liczba głosów : 67

Re: Clonazepam

przez zdzislawqwer 05 sty 2010, 09:49
bralem go nasennie jak mialem nerwice to dobrze mi sie spalo , i dobrze usypialo podobno bardzo uzalenia ale nbiektorzy to lykaja garsciami podobno teraz nasennie ni ebiore nic tzn biore ale nie bezposrednio nasen no chyba ze nie moge usnac to nasenne.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
05 sty 2010, 08:51

Re: Clonazepam

przez karina200 06 sty 2010, 22:50
a po tym leku chce sie spac? tzn czy zwala od razu z nog?
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
15 gru 2009, 03:49

Re: Clonazepam

przez RafQ 10 sty 2010, 02:50
Nie wiem jak inni na niego reagują ale na mnie nigdy nie działał nasennie.
RafQ
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 sty 2010, 13:26
Na mnie bardzo nasennie działał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Clonazepam

przez magdalenabmw 11 sty 2010, 19:29
Na mnie też nasennie. Ale dorażnie brany- super jest :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez Donkey 11 sty 2010, 20:18
Ja właśnie roeraznie bralam i zawsze szłam spać.
Jak widać na każdego działa inaczej !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Clonazepam

przez jack100 23 sty 2010, 22:37
Cześć Wszystkim,
Patrzę na wszystkie wpisy odnośnie "mojego przyjaciela" od lat, czyli Clonazepamu :evil: ,ponieważ niestety jestem - nie jestem ? na to świństwo skazany już wielu lat i mogę podzielić się informacjami jak wygląda taka kuracja przez tyle czasu (ok. 10lat).
Nie jestem chory na epilepsję, ale zawsze byłem nerwowy i nadpobudliwy. Nie pamiętam kiedy, w jakich okolicznościach dużego zdenerwowania otrzymałem ten specyfik i podziałało, a dokładnie od tego czasu zaczęła się moja powolna gehenna, która trwa do dzisiaj.
Na początku było mało systematycznie, małe dawki, ale z biegiem czasu przeradzać się to zaczęło w uzależnienie, co stwierdziłem trochę późno !
Zaczynałem od małych dawek, wystarczyła nawet 1/4 z tabletki 0,5MG i to tylko w stanach silnego zdenerwowania i było w porządku.
Niestety z biegiem czasu, zwiększoną ilością różnych napięć emocjonalnych/nerwowych, trudności życiowych itd. zarówno dawki się zwiększały, jak i częstotliwości zażywania niestety!
Obecnie zauważam, że Clonazepam działa na mnie, owszem uspokajająco, ale przede wszystkim męcząco tj. jestem osłabiony, senny, mam kłopoty z koncentracją, pamięcią, kojarzeniem faktów, drętwieniem szkieletu itp. czyli normalne objawy, jedne z wielu.
Te ww. objawy nie są strasznie nasilone i nie powodują mi całkowitej destrukcji życia. Problem tkwi w tym, że jak każdy normalnie myślący człowiek, chciałbym pożegnać się na zawsze z tym moim codziennym "towarzyszem" życia. Próbowałem zmniejszać dawki, ale co z tego, skoro w pobudliwych sytuacjach dla uspokojenia, znowu musiałem sięgnąć po połowę, lub ćwiartkę, tym razem już tabletki 2MG. Nie wiem , co mi pozostało, wiem że szybkie odstawienie może się źle skończyć. Może są jakieś zamienniki o podobnym działaniu, a zmniejszające uzależnienie, lub inne metody - myślałem np. o hipnozie ? Czy pozostał mi tylko tylko szpitalny detox?
Przestrzegam wszystkich przed tego typu świństwami !!
To tyle na dzisiaj, oczekuję pomocy od Was, tych których dosięgnęło coś podobnego, lub innych osób znających tematykę.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:45

Re: Clonazepam

przez old-Wujek_Dobra_Rada 23 sty 2010, 23:17
Clonazepam jest jak narazie jedyną benzodiazepiną która na mnie nie działa. W kosmicznych dawkach powoduje lekkie działanie nasenne. Tak to nic. Równie dobrze witamine C mógłbym brać...
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 sty 2010, 23:37
jack

Ja odstawiłam samodzielnie, ale nie brałam aż tak długo, a i tak łatwo nie było. Oczywiście,że są leki pomagające znieść objawy uzależnienia, ale o tym to powinieneś pogadać z lekarzem. Jeśli piszesz prawdę o dawkach jakie bierzesz to wg mnie nie jest aż tak tragicznie i masz szansę wyjść bez szpitalnego detoxu, ale to tylko moje zdanie. Czy leczysz się u psychiatry? Czy wie o tym ile i jak długo bierzesz? Jeśli nie to szukaj pomocy u lekarza, powinien Ci podpowiedzieć w jaki sposób odstawiać no i przepisać coś co Ci pomoże przez ten okres przebrnąć.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Clonazepam

przez old-Wujek_Dobra_Rada 24 sty 2010, 00:04
Tak jak pisałem na mnie akurat ten specyfik nie działa. Nie wiem jak to wygląda w przypadku zażywania 10-letniego, natomiast ja byłem kilka razy uzalezniony od benzo (alprazolam, lorafen, dormicum) i u mnie najlepiej sprawdziło się tygodniowe ''wgryzanie w ścianę'', czyli redukcja do 0 (np z 3mg aplrazolamu). Mam dużą tolerancję na te leki natomiast nie miałem tak długich okresów brania.
old-Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Clonazepam

przez RafQ 24 sty 2010, 00:36
Jack100 - Twoje dawki z tego co piszesz nie są wcale duże.Są osoby,które w ciągu roku lub dwóch doszły do dawek po 6 mg dziennie.Jak zaczniesz stopniowo odstawiać to będzie dobrze.
Wbrew temu co niektórzy piszą nie polecam odstawiać nagle bo może być nieciekawie.Klon ma to do siebie że działa przeciwdrgawkowo i jak zażywało się bardzo długo wysokie dawki to może dość do ataku padaczki.Ja jestem w tej chwili w czasie odwyku od tego gówna.Na początku była tragedia ale teraz jest już lepiej.Zażywałem benzo przez rok codziennie - najpierw alprazolam 6 miesięcy w dawce 1mg później clonazepam 6 miesięcy też 1mg dobowo.
Ja zrobiłem tak że najpierw wróciłem do alprazolamu 1mg i stopniowo zacząłem redukować dawkę.Co tydzień zmniejszałem dawkę o połowe i w tej chwili jestem na 0.125 mg alprazolamu dobowo.Próba odstawienia z dnia na dzień skończyła się silnymi objawami abstynencyjnymi (zawroty głowy,nudności,wymioty,drżenie rąk,bóle mięśniowe,objawy grypopodobne,bóle żołądka i wątroby,dziwna wrażliwość na światło i dźwięki itp,wyostrzenie zmysłów,rozdrażnienie,nadmierne pobudzenienie,problemy ze snem,kołatania serca i bóle w mostku).Nie polecam!
Czym wolniejsza redukcja dawki tym lepiej i więcej czasu żeby organizm się przystosował do nowej sytuacji.

EDIT:

Takie sprostowanie - benzo to dobre leki ale do stosowania doraźnego.Źle się wyraziłem mówiąc że to gówno ;) .Stosowane non-stop tracą na skuteczności i uzależniają fizycznie tak że nie warto moim zdaniem.
RafQ
Offline

Re: Clonazepam

przez jack100 24 sty 2010, 01:39
Dzięki serdeczne za słowa wsparcia i otuchy.
Zapomniałem jeszcze napisać uprzednio ile na dzień dzisiejszy jestem "zmuszony" tego brać, zdarza się aż 10 tabletek po 2,0MG na dzień, to chyba radykalnie zmienia postać rzeczy !
Piszę "zmuszony" ponieważ mniejsze ilości, już ze względu na uzależnienie po prostu słabo działają i na dodatek jest to zauważalne, normalnie moim zdaniem organizm wyczuwa, że czegoś mu brakuje i domaga się ! A uwidacznia się to zwykłym poddenerwowaniem, tak jak pisałem sztywniem mięśni, itp.
Więc, to nie jest takie proste, głownie ze względów zdrowotnych , jak i również finansowych, ponieważ jestem zmuszony kombinować, aby mieć kolejne "opakowanie" które szybko, niestety się "ulatania' !
Tak więc mam nadzieję, że ten kolejny mój wpis trochę zmienił ogląd mojej sytuacji, czyli można określić łagodnie po prostu tragicznej !
Odnośnie lekarzy, bywałem tu i ówdzie u różnych psychiatrów i konkluzja, porada była właściwie jedyna, czyli zmniejszać stopniowo dawki, aż do zupełnego odstawienia, bo inaczej detox -0oczywiście nagłe odstawienie nie wchodzi w grę ! Niektórzy z tych nich przepisywali mi jakieś zamienniki, które powodowały np. senność - może zbyt wcześnie kapitulowałem? Mało tego, dbając o własne zdrowie, chodziłem prywatnie , co oczywiście sporo mnie kosztowało, ale finanse to pikuś i bzdeta - liczy się, to aby normalnie żyć !
Najgorsze jest ta ciągła obawa, że mi zabraknie w przypadku wystąpienia szczególnie nerwowej sytuacji, wiem że dużą rolę w tym wszystkim odgrywa podświadomość, która potrafi ze zwykłej historyjki, spotkania, wizyty, w moim mniemaniu, wytworzyć sytuację na miarę wydarzenia dnia !
Tak więc jestem w kropce, z lekarzami miałem już styczność, bez tego specyfiku (w takich ilościach !) nie jestem w stanie normalnie funkcjonować, alternaty - może ta hipnoza lub ten detox ostatecznie. Kończąc, na dodatek dochodzą to tego jeszcze niezbyt ciekawe relacje zawodowe i rodzinne, co tym bardziej wzmaga moją, już mało ciekawą i dobrze rokującą historię mego życia !!
Trzymka, dzięki za wpisy i szczere chęci, ale jak sami widzicie nie wygląda to wszystko ciekawie ! Mimo to liczę na wsparcie i pomoc której szukam już od dawna, a najgorszym jest to, że nie wiem co dalej z tym fantem tj. moim życiem robić !
pozdrawiam,
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 sty 2010, 20:45

Re: Clonazepam

przez RafQ 24 sty 2010, 11:39
No nie wygląda to za ciekawie :shock: .Schodzenie z takich dawek to tylko za wiedzą i ściśle według wskazówek lekarza.Nie wykluczone że w warunkach szpitalnych. :(
Ja też planowałem dłuższą "przygodę" z klonem dopóki nie zauważyłem w jak zastraszającym tempie rośnie tolerancja.W dodatku klon ma to do siebie że jego okres półtrwania jest bardzo długi.Przy braniu kilka razy dziennie lek po jakimś czasie kumuluje się w organiźmie.

Musisz jak najszybciej zasięgnąć porady lekarza,to jedyne wyjście moim zdaniem.
My możemy Cie wesprzeć i doradzić co robić ale wątpie żeby ktoś z nas miał do czynienia ze schodzeniem z tak wysokich dawek.Poza tym nie ryzykował bym na Twoim miejscu odstawiania na własną rękę.
RafQ
Offline

Re: Clonazepam

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 24 sty 2010, 11:57
[quote="RafQ"

Musisz jak najszybciej zasięgnąć porady lekarza,to jedyne wyjście moim zdaniem.
My możemy Cie wesprzeć i doradzić co robić ale wątpie żeby ktoś z nas miał do czynienia ze schodzeniem z tak wysokich dawek.Poza tym nie ryzykował bym na Twoim miejscu odstawiania na własną rękę.[/quote]

Niestety ale podpisuję się pod tym .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do