FLUWOKSAMINA (Fevarin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluwoksamina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
20
63%

Nie
7
22%

Zaszkodziła
5
16%

 
Liczba głosów : 32

Re: Tańszy zamiennik leku FEVARIN

Avatar użytkownika
przez majstero 08 kwi 2010, 11:10
linka napisał(a):Hmm a może poproś lekarza, żeby na recepcie wpisywał ci w odpowiednią rubryczkę "P" - że niby to na choroby przewlekłe, wtedy jest dużo taniej.

Ten lek jest refundowany, ale różnica między "P" a nie "P" nie jest duża. Z "P" i tak wychodzi około 50 zł za opakowanie.
To co zdobyliśmy z największym trudem, najbardziej kochamy. Seneka

Boje się człowieka czerpiącego wiedzę z jednej książki. Tomasz z Akwinu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
26 gru 2009, 13:08

Re: Tańszy zamiennik leku FEVARIN

Avatar użytkownika
przez linka 08 kwi 2010, 11:38
Aha...no to klops...... :bezradny:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Tańszy zamiennik leku FEVARIN

Avatar użytkownika
przez Majster 08 kwi 2010, 20:30
Faktycznie trudno wygooglac cokolwiek. Znalazlem tylko jakis Floxyfral, ale chyba nie jest zarejestrowany w Polsce.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Tańszy zamiennik leku FEVARIN

Avatar użytkownika
przez margat 08 kwi 2010, 20:54
Niestety infra, jedynym zarejestrowanym i dostępnym w Polsce preparatem fluvoxaminy jest Fevarin.
Jeśli cena jest zaporowa to może pogadaj z lekarzem o zmianie na jakiś inny SSRI; np sertralina działa dość podobnie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
30 sty 2010, 22:47

Re: Tańszy zamiennik leku FEVARIN

przez infra 09 kwi 2010, 11:49
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

No trudno, to dość drogo. :/

Według niektórych, fluwoksamina ma dodatkowe działanie przeciwdepresyjne dzięki stosunkowo silnym właściwościom agonistycznym na receptory sigma-1.

Tożto nienormalne, żeby tak stary lek był sprzedawany tak drogo i nie miał w Polszcze zamienników! :twisted: :hide:
infra
Offline

Re: Fevarin

Avatar użytkownika
przez martwe oko 19 cze 2010, 15:31
witam,biore ten lek od tygodnia,jako,ze jestem nastawiony do lekow niezbyt przyjaznie,biore pol tabletki na noc czyli 25mg,na razie brak skutkow ubocznych i samopoczucie do zniesienia,czy jest sens brac tak mal dawke?,korci mnie zeby zwiekszyc dawke ale nie chce sie poczuc gorzej lub miec problemow z nadmierna sennoscia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 gru 2009, 17:04

Re: Fevarin

przez zdesper 22 lip 2010, 12:44
dziwny lek.. niby nie ma się lęku przed ludzmi i czlowiek nie doluje sie niczym ale z tym odrealnieniem po prostu nie da sie żyć.Nic sie nie czuje ,wszystko jakby zatrzymane w czasie,zero uczuc emocjii..totalna ale to naprawde totalna pustka.
zdesper
Offline

Re: Fevarin

Avatar użytkownika
przez aree1987 22 lip 2010, 16:54
zdesper, na jakiej dawce tego fevarinu jestes?
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Fevarin

przez zdesper 22 lip 2010, 17:54
i to bedzie najciekawsze..na 25 mg;p przy 50 mg dostalem jakies manii.
zdesper
Offline

Re: Fevarin

przez aankap 04 sie 2010, 15:56
hej ja biore fevarin tak ok 5 miesiecy coprawda nie mam depresji tylko nn ale chyba mi pomogl, nie wiem wychodze tez z tego zalozenia ze duzo zalezy od naszego osobistego nastawienia , czesto jest tak ze podswiadomie czekamy tylko na jakies skutki uboczne i bach one sie pojawiaja.... a osoby ktore maja zaburzenia psychiczne szczegolnie podatne sa na tego typu rzeczy... moja rada nie myslcie zbyt duzo nad tym bierzcie jakby nigdy nic. poza tym chcialabym napisac iz normalnie pije alkohol i w sumie nie czuje roznicy zeby bylo mi po nim jakos inaczej niz jak nie bralam lekow oczywiscie matrwie sie troche bo to na dluzsza mete moze byc zgubne w skutkach. tym bardziej ze pije normalnie na kazdej imprezie, ale tez w sytuacjach "chodzmy na jedno piwko " tak dla przyjemnosci ... no coz jak narazie zyje ale domyslam sie ze zle robie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 mar 2010, 13:31

Re: Fevarin

przez KMWTW 11 sie 2010, 00:33
Biore od paru dni i w pierwszym dniu czułem zniewalająca poprawe. Od 3 lat nie byłem tak wyluzowany i spokojny. Mam nerwice , i ciężką depresje. Dawka 50mg , niedługo wrzucam 100.
Pozdro , jak dla mnie ten lek to cudo . 0 skutków ubocznych , w pierwszy dzień czułem mdlenie , ale nie przeszkadzające wogole , ale to normalne bo organizm poczuł coś nowego.

[Dodane po edycji:]

aankap napisał(a):hej ja biore fevarin tak ok 5 miesiecy coprawda nie mam depresji tylko nn ale chyba mi pomogl, nie wiem wychodze tez z tego zalozenia ze duzo zalezy od naszego osobistego nastawienia , czesto jest tak ze podswiadomie czekamy tylko na jakies skutki uboczne i bach one sie pojawiaja.... a osoby ktore maja zaburzenia psychiczne szczegolnie podatne sa na tego typu rzeczy... moja rada nie myslcie zbyt duzo nad tym bierzcie jakby nigdy nic. poza tym chcialabym napisac iz normalnie pije alkohol i w sumie nie czuje roznicy zeby bylo mi po nim jakos inaczej niz jak nie bralam lekow oczywiscie matrwie sie troche bo to na dluzsza mete moze byc zgubne w skutkach. tym bardziej ze pije normalnie na kazdej imprezie, ale tez w sytuacjach "chodzmy na jedno piwko " tak dla przyjemnosci ... no coz jak narazie zyje ale domyslam sie ze zle robie

Pij pij a niedługo wątroby nie bedziesz miała.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 sie 2010, 00:30

Re: Fevarin

przez aulory 06 paź 2010, 12:29
Witam,
ja mam taki problem, ze boje sie wszystkiego, a wlasciwie to nie boje lecz martwie.
Martwie sie przede wszystkim o to czy moja dziewczyna ma dobry humor, czy rzeczywiscie ja sie dobrze czuje (gdy zadaje sobie to pytanie automatycznie czuje sie gorzej i nie moge nic na to poradzic) ale rowniez o rzeczy nie zwiazane bezposrednio ze mna, o islamizacje europy, konflikty na bliskim wschodze, mozliwosc upadku obecnego systemu finansowego.
Martwie sie o wszystko i odczuwam tego skutki takie, ze ciagle sie zle czuje - kreci mi sie w glowie, serce bije mi bardzo mocno albo bardzo szybko, jestem poddenerwowany nawet jak wszystko mi sie udaje i powinienem byc szczesliwy. Do tego dochodza rozne tiki obecnie mroganie jednym okiem, raz prawym raz lewym. Wszystko to pojawilo sie od momentu gdy zaczalem byc z moja obecna dziewczyna (jakies poltora roku temu) i od tej pory nie daje mi to spokoju. Ona jest bardzo nerwowa i szybko sie zlosci, a ja coraz bardziej sie martwie i poderzewam, ze to jest bezposrednia przyczyna tego stanu ale ogolnie jest mi z nia bardzo dobrze i nie widze zadnego wyjscia z sytuacji. Wszstko sprawia mi coraz wiecej problemow - nie moge spac bo jak proboje zasnac i nic nie robie to czuje sie coraz bardziej zle, jak juz zasne nad ranem to nie moge wstac ani do szkoly ani do pracy, cokolwiek bym waznego nie musial zrobic to nie jestem w stanie sie podniesc i nie pamietam jak rodzina mnie budzila rano, a ja podobno z nimi rozmawialem, tak samo nie slysze zadnch budzikow. Nie moge sie uczyc, ani skupic na czymkolwiek bo zaczynam coraz wiecej mrugac ktoryms okiem, az wkoncu zaczyna mnie bolec glowa. Bylem u paru psychologow i psychiatrow. Pierw bralem doxepine, potem lexapro, haloperidol, a teraz zazywam fevarin od okolo pol roku. Nie czuje zadnej poprawy po lekach, sa mi obojetne niezaleznie od zwiekszania dawki dlatego poltora tygodnia temu postanowilem odstawic fevarin. Pierwsze 3 dni byly takie jak zawsze, mrugalem oczami, zle sie czulem, nic nowego ale potem, az do dzis zaczely sie inne problemy. Czasami czlowiekowi z powodu braku magnezu drga powieka, wlasnie w taki sposob drga mi szczeka, glowa i nogi gdy ide. Trwa to ulamki sekund i tylko jak jestem w ruchu, nie jestem w stanie normalnie sie poruszac czy cokolwiek robic bo czuje sie jak otumaniony i czuje jakbym nie mial kontroli nad cialem, a kontrole te sprawowaly 'skurcze'. Czy jest to zwiazane z odstawieniem tego leku? Czy jest cos co moglbym zrobic by to minelo? Na to wszystko naklada sie moje skrzywienie plecow, ktore utrudnia mi oddychanie ( zespol scheuermanna, hiperkifoza 65 stopni), moj wyglad (jestem najzwyczajniej w swiecie gruby i brzydki) i lek przed choroba mojej matki(martwie sie gdy zapomina klucza wyjac z drzwi, zapomina slow itp - bo dokladnie pamietam jak bylo z moja babcia zanim zachorowala na alzheimera). Mam juz dosc zycia i wszystkiego, nie mam ani przyjaciol ani znajomych, nikogo z kim moglbym o tym porozmawiac (rodzice i dziewczyna mowia, ze to wszystko siedzi w mojej glowie i ze musze sobie to uswiadomic, a to minie.. tylko ze ja jestem tego swiadom, a to nie mija), leki ani lekarze mi nie pomogli tylko zmarnowali moj czas i pozwolili sie temu rozwijac. Jestescie moja ostatnia deska ratunku, powiedzcie mi czy jest jakis skuteczny sposob by z tym walczyc? Czy jest cos co moge zrobi? Bo ja dlugo juz tak nie wytrzymam.. Z gory dziekuje za odpowiedzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 paź 2010, 12:07

Re: Fevarin

Avatar użytkownika
przez kangurekkk 03 gru 2010, 00:19
witam
fevarin biorę od tygodnia 2 x 50 mg nie mam jako takich skutków ubocznych jak inni typu wymioty, ale nie mogę po nim spać i odczuwam większe lęki wtedy chyba jak przestaje działać . Zażywa ktoś ten lek na noc ? w jakich go godz. zażywacie żeby można było normalnie zasnąć .
Jeśli jesteś geniuszem w swojej dziedzinie ludzkość doceni cię dopiero za lata po tym jak zginiesz
Your own life, cuts you like a knife
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
18 gru 2008, 20:46

Re: Fevarin

przez zorz_30 03 gru 2010, 16:32
Hej
Ja brałam Fevarin przez blisko rok , w dawce 100mg na wieczór godzinę-dwie przed snem
i tu racja zdaje sie, że może zaburzać sen , bowiem od kilku miesięcy go nie biorę po tym jak trafiłam na chir. z rozpoznaniem : polekowe uszkodzenie wątroby.Ordynator zabronił mi przyjmować ten lek i po wyjściu ze szpitala już tak zostało.Ale dodam że dodatkowo brałam Diphergan który miał działać nasennie gdyż miałam problemy z zasypianiem.A tu podczas pobytu w szpitalu usłyszałam od wspomnianego chirurga że te dwa leki sie wykluczają: diphergan działa nasennie natomiast fevari pobudza.....
nie jestem lekarzem nie wiem co myśleć ale mój psychiatra gdy zobaczył wskaźniki moich badań- poziom enzymów wątrobowych powyżej 1200...oniemiał i też wydukał że nie mogę brać fevarinu.....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2010, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 8 gości

Przeskocz do