FLUWOKSAMINA (Fevarin)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy fluwoksamina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
20
63%

Nie
7
22%

Zaszkodziła
5
16%

 
Liczba głosów : 32

FLUWOKSAMINA (Fevarin)

Avatar użytkownika
przez Lu_80 08 mar 2006, 22:36
Proszę o jakiekolwiek info. Na naszym forum brak jakiejkolwiek wzmianki o nim. Mam dawkowanie po 0,5 tabletki 3x na dzien (docelowo). Tabletki 50 mg. Nazwa chemiczna specyfiku: Fluvoxamini maleas :). Wszystkich, którzy się zetknęli z owym specyfikiem albo znają kogoś kto zna kogoś kto to brał ;) proszę o info. Dzięki

[ Dodano: Sob Mar 11, 2006 8:38 pm ]
Naprawde nikt a nikt tego nie brał ???? :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Avatar użytkownika
przez towdy 19 mar 2006, 10:43
hehe, ja owszem brałem, prawie dwa miesiące... niestety w moim przypadku zero reakcji... nawet skutków ubocznych nie było... po prostu tak jakbym nic nie brał...
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

:)

Avatar użytkownika
przez Lu_80 22 mar 2006, 15:09
Dzieki za odpowiedź - choć mało pocieszająca ;). Ja biore Fevarin juz ok. 10 dni. Jak na razie ok. 15% poprawy od początku choroby. Mało. Liczyłem na więcej. Zobaczymy, czas pokaże.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez towdy 22 mar 2006, 16:54
Widzisz, z opinii które czytałem na różnych stronach wiem, że fevarin to dobry lek, psychiatrzy często go przepisują... jeśli o mnie chodzi to sprawa wygląda tak, że jestem już na którymś tam leku z kolei i żadnego "nie czuję" ani trochę więc, jeśli po 10 dniach szacujesz poprawę na 15% to jest dobrze, powiedziałbym, że nawet bardzo... mnie rozpacz ogarnia bo żadne cholerstwo nie pomaga... boję sie ze mam lekoopornosć
Marzenie jedno mam- osiągnąć błogi stan...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
10 mar 2006, 16:30
Lokalizacja
Ilkenau

ehh

Avatar użytkownika
przez Lu_80 23 mar 2006, 12:09
Wiesz, nie zazdroszcze tej "lekooporności". U mnie też bywało tak np w przypadku Lexapro. Wileu osobom pomaga a na mnie działał jakbym witamine C brał :/ Co do Fevarinu to ostatnio mam znów zjazd w dół i nie wiem czy to problem leku czy czegoś innego. Ach te nasze chore głowy...... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Avatar użytkownika
przez Bionic 28 mar 2006, 20:15
ja biore Fev już drugi miesiąc....... jest jako taka poprawa, nie mam złego nastroju, ale też żadna rewelacja. Ale wiem że TU powinna wejść psychoterapia na którą się wybieram. Samymi lekami nerwicy nie wyleczysz, leki tylko mogą pomóc wrócić do jako takiej równowagi.
A Fevarin to jest dobry lek, przynajmniej na razie nie narzekam ;)

minął tydzień od Twojego posta... i jak jest teraz ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 mar 2006, 13:58

Avatar użytkownika
przez JaJo 28 mar 2006, 23:16
Fevarin biore juz chyba pol roku z tym ze 3 razy zmienialem dawkowanie na poczatku bralem 50 po ktorej nic nie czulem pozniej 100 po ktorej wygladalem jak lunatyk wiec wrocilem do 50.. W pewnym momencie w ogole nie bralem przez tydzien zeby sprawdzic czy to w ogole cos dziala bo nie czulem roznicy , skonczylo sie atakiem paniki ;/ lekarz zaproponowal brac 100 na noc i jade do dzis na dwoch 50 , nie jest zle ale rano jestem nieprzytomny ;p
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
23 mar 2006, 06:53
Lokalizacja
Dżamajka

Avatar użytkownika
przez Lu_80 31 mar 2006, 13:22
Jak na razie nie ma poprawy, biore 75mg na dobe i - tez fakt - rano wstaje nieprzytomny, czuje sie jakbym całą noc nie spał. Zastanawiam sie ile trzeba czekac na efekty - jesli wogole takowe się pojawią. Nie wiem czy leku nie zmienie bo w sumie to czuje sie i tak zdołowany i nie czuje kompletnie nic na "+". Nie wspominam o libido bo spadło prawie do 0. Tragedia. Ja chce w koncu zaczac normalnie zyc.... !!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Fevarin

przez mysz 27 kwi 2006, 22:24
prosze o opinie na temat tego leku, wlasnie zaczynam go brac i boje sie skutkow ubocznych
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 kwi 2006, 22:22
Lokalizacja
Warszawa

Fevarin

Avatar użytkownika
przez Lu_80 19 maja 2006, 13:39
Hej. Ja biore Fevarin juz 3 miesiace (100 mg na dobe). Oczywiscie wiaze sie to z odstawieniem alkoholu, zawrotami glowy, sennoscia na zmiane z nadpobudliwoscia. Lęki troche mniejsze - zaczynam powoli pozytywnie myslec, choc od wczoraj mam jakby nawrót "złych myśli". Psychiatra twierdzi, ze leczenie to minimum 6 miesiecy wiec jestem dopiero w polowie. Zycze powodzenia :), Myszko... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
862
Dołączył(a)
13 lut 2006, 22:49
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez Ooona 28 maja 2006, 11:57
Ja leczyłam sie Fevarinem ponad rok, ale nie musiałam aż tyle bo już dużo wcześniej czułam się bardzo dobrze, mój lekarz chciał, żebym jak najdłużej leczyła się zachowawczo
Nie było skutków ubocznych, lek mi pomagał
Brałam go na OCD i stany depresyjne
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 maja 2006, 10:58

przez Swiatelko 28 wrz 2006, 15:40
Fevarin jest lekiem antydepresyjnym i antylękowym. Jego działanie nastepuje mniej więcej po 4-6 tyg. ...dlatego nalezy uzbroić się w cierpliwośc. Jest to bardzo dobry lek antydepresyjny..przyjmowałam go ponad rok i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Niestety musiałam zrezygnować z tego leku, poniewaz był on, jak na moją kieszeń zbyt drogi - pozdrawiam:-)
Swiatelko
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 14:59

Avatar użytkownika
przez MałaMi 07 lis 2006, 15:14
kurcze, dziala dopiero po 4-6 tygodniach? :shock:
ja zaczne dzis go brac.. zoabczymy, jak bedzie :]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
09 paź 2006, 18:44
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Mizer 08 lis 2006, 18:08
:)

w kosmos wyjebany

za pierwszym razem... to mnie ludzie nie poznawali. przesadna dawka- ze wszystkiego się cieszyłam aż dziwnie

potem- mniejsza dawka- postawił na nogi

nie biorę teraz

bo mam w papierach schizoafektywe (podobno)

[ Dodano: Sro Lis 08, 2006 6:09 pm ]
aha- na nogi postawił już po dwóch tygodniach
potem to juz z dnia na dzień coraz lepszy nastrój
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do