FLUPENTIKSOL (Fluanxol)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy flupentiksol pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
23
53%

Nie
10
23%

Zaszkodził
10
23%

 
Liczba głosów : 43

Re: Fluanxol

przez rober6666 15 sty 2010, 10:10
Cześc przemo
...niestety wiem że benzo to schit i naczytałem się o ludziach, którzy nie potrafią z nich zejść
Ja juz na nich jadę od ponad 2 lat-to jedyne leki ,dzięki którym przetrwałem....wiem że ich działanie polega na zaćpaniu i znieczuleniu (oddziłaywują na te same co alkohol receptory-niedawno sie dowiedziałem i przestałem dziwić czemu instynktownie w czasie największych jazd chorobowych potrafiłem wlać w siebie pół butelki wódki na raz żeby choć na godzine zaznać ukojenia.....najdziwniejsze jest to że po 1-2 godzinach bylem znów absolutnie trtzeźwy i jazdy wracały z większym nasileniem )
nie jestem myślę uzależniony bo nie wzrosła mi tolerancja i nie muszę zwiększać dawek żeby osiągnąć zamierzony efekt (to jedno z kryteriów uzależnienia ), tym nie mniej jenak wiem że całkowicie bez nich nie dam rady
Odkąd po fluanxolu stan mi sie polepszył to z 2mg clonazepanu zeszłe,m bezboleśnie i skutecznie na 1mg lub nawet 0,5 czasami...
Ale spróbuje na noc zarzucać chlorprotixen zamiast clona, może to dobry pomysł, dzięki za niego
...Moja żona niestety nie wytrzymała tych 2 lat z moim stanem i wdała sie z jakims frajerem z pracy we flirt...(troche ją rozumiem-nie chcę oceniac ile ja bym wytrzymał jakby Ona była w stanie roślinki wyjącej przez 2 lata,nie jestem święty)
Źle trafili jednak bo akurat na okres kiedy wróciłem prawie do stanu sprzed choroby i powrócił do mnie ten wewnętrzny fighter i troche bandyta....
.....załatwiłem sprawę po swojemu i jest znów dobrze ale blizny na duszy jej i mojej pozostały....
Przemo staniesz na nogi tak czy inaczej-widać że chcesz i że tez jesteś fighter i masz dla kogo
nie będę pisal o braniu sie w garść
popropstu próbuj wszelkie możliwe prochy i w końcu trafisz
nie daj sobie wmówić tylko że jak po 3 tyg jest na jakims prochu tylko gorzej to mimo to masz przeczekać-niech sobie frajerzy sami to co nietrafione żrą i przeczekują...masz juz staż w tych tematach i pewnie wiesz instyktownie ,że lek jest nietrafiony i wywołuje te samo badziewie co inny już wcześniej stosowany...
Tez chciałbym być prostym idiotą, pracować gdzieś na kopalni i byc szczęśliwym mając zgrzewke żubra na stole oraz debilowaty serial na polsacie przed nosem,hehehe
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 15 sty 2010, 14:06
Hej Robert,

Zwiększyłem sobie dawkę flu... do 1,5 i lipa.
Dzwoniłem do lekarki. Powiedziała, żeby poczekać i jeszcze zwiększyć do 2 mg.

Jedno co mnie pociesza w Twoim poście to fakt, że nie łapałeś tolerancji. Ja w sumie też przez jakieś 3 miechy brałem 1,5 Xanaxu i więcej nie trzeba mi było. Benzo pomaga. Skoro nie zawsze łapiemy tolerancje to można go stosować jak inne leki.

Swego czasu dotarłem do Prof.Aleksandra Araszkiewicza (Prezes Związku Psychiatrów Polskich, znany na całym świecie w środowisku medycznym), to on zrobił po raz pierwszy implant ze stymulatorem serotoniny w ciele człowieka w Polsce. Jego diagnoza była potwierdzeniem poprzednich. Nawet on wspomniał, że z tymi benzo to nie jest tak zawsze i do końca jak się mówi.

Skoro tak, to może latami go można brać jak działa. Ty brałeś 2 lala bez zwiększenia tolerancji....

Przecież co za różnica czy będę żarł antydepresanty, neurolepy czy benzo. Jeżeli pomaga, to biorę. Wiesz po tym 1,5 działam całkiem nieźle. Może będę brał do momentu gdy medycy coś wymyślą.
Jakiś koktajl mołotowa....

Robert, a ty pracujesz gdzieś, czy tak cię "dociska", że nie dajesz rady?

Zastanawiam się jak duży jest odsetek ludzi cierpiących na tak oporną odmianę nerwicy jak my?

Pozdrawiam,

Przemek z pod Warszawy
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez rober6666 15 sty 2010, 15:02
Przed choroba "robiłem interesy" teraz pomalu wracam do tegoż życia. po prostu daje rade znów działać jak kiedyś...
Nigdy nie potrafiłem nigdzie dłużej normalnie pracować-to były chyba pierwsze symptomy CHAD. nawet pomimo oczytania i inteligencji (hehehehe) nie potrafiłem skończyć szkoły. Tzn w końcu ,po wielu przygodach ukończyłem technikum...Mi odpowiada życie na krawędzi ryzyka. Nioe wiem skąd to się bierze ale może także po trochu z choroby-potrzebuje zastrzyków adrenaliny, niepewności jutra aby nie być znudzonym i nie wegetować. Myśle że to tez wynika z jakichś niedoborów neuroprzekaźników typu adrenalina czy tez noradrenalina spowodowanych chorobą...i uzupełnisć sie to nauczyłem żyjąc na krawędzi
Kasa się zawsze zgadzała i nie mialem powodów do psychogennych depresji-byłem zarobiony i pewny siebie i swoijej wartości
...ale to poczucie zaczyna wracać
Będzie dobrze i u Ciebie Przemo, tylko WALCZ i nienawidź to badziwie ktore Cie spotkalo
najtrudniej uzyskac początkową poprawę,....potem zaczyna juz powracać pewnośc siebie i jest z górki
Dzis spróbuje zamiast benzo chlorprotixen na noc
dam znaki jak spałem
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fluanxol

przez przemo2600 16 sty 2010, 00:05
Oki,

He,he,he... To Ciekawe. Ty wolisz na krawędzi ja znowu pragnę stagnacji i braku zmian, co oczywiście blokuje mnie w rozwoju.

Szkołę skończyłem, studia itd. Pracuję, walczę dzień w dzień... Mamy inne podejście do życia, a walczymy z tym samym gównem... Masz racje. Jesteśmy fajterzy.

Sory za słowa, ale TRZEBA MIEĆ JAJA BY ŻYĆ Z NERWICĄ !!!

Lalusie w wyglancowanych furach, wypasykowanych dresikach, sweterkach i "wielkie karki" dawno by se w łeb strzelili na naszym miejscu !!!

Pozdro z centrum,

Przemo
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez rober6666 16 sty 2010, 10:02
Święte słowa
Niezaleznie co robisz , jak wyglądasz i jak wyglada Twoje zycie-musisz mieć jaja żeby trzetrwać z tą chorobą...jak juz gdzieś pisałem po zwycięstwie i znacznej poprawie stanu zdrowia (całkiem zdrów nie jestem to oczywiste) i po ustąpieniu najgorszych objawów jestem twardy jak nigdy dotąd. Po takiej męce i tak prawdziwych problemach na co dzień zagrażających mojemu zyciu ,problemy dnia codziennego , ktore miażdżą innych , zdrowych. po prostu wywołują jedynie uśmiech na mojej twarzy
Mam wrażenie , że po tym co przeszedłem jestem niezatapialny, nie boje się niczego poza tylko nawrotem choroby,gdyż tego mogę juz nie wytrzymać
Wrzuciłem na noc do fluanxolu zamiast 0,5 mg clonazepamu 15 mg chlorprotixenu...Troche mnie ten mix zmiażdżył...dłużej spałem i dzis teraz jeszcze kręci i sie w głowie..
spróbuje tylko chlor na noc bez fluanxolu.....a w dzień zwiększę fluanxol do 1 mg
muszę popróbować , żeby wyeliminowac benzo
tak, przypominam sobie że łączą neuroleptyki
W szpitalu gościu brał sulpiryd w dzień i promazynę na noc ,własnie na spanie.....ale mnie promazyna miażdży...za bardzo
więc spróbuje na noc tego chlorprotixenu
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 16 sty 2010, 23:05
Robert,

Pamiętaj, że nie jestem lekarzem. To są tylko moje spostrzeżenia i subiektywne doświadczenia.

Rano wziołem Xanax 1,25 plus 1,5 mg. flunaxlolu i było git.

Pernazyne brałem tak do 100 mg (nie wiem czy to to samo co promazyna...?) dziennie, więcej mnie przygniatało. Z resztą ona na mnie nie działała tak jak należy.

Robert, coś ty tam narobił w tej kamienicy w Zabrzu. Całe media trąbią... :D

Pozdrawiam,

Przemo
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 16 sty 2010, 23:39
a ja sie zabralem za bieganie;) oto moj nowy sposob na nerwice... i calkiem przyjemnie jest;) nie tak zimno a biegalem tylko w bluzie;P
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 16 sty 2010, 23:46
Nic nie wiedziałem o wybuchu w zabrzu!!! A to dzielnica gdzie mieszkałem kiedyś i znam te domy...ja w ogóle tv nie oglądam,hehehe
Świetnie że na Ciebie tez fluanxol działa !!
Witaj w gronie szczęsliwcow !! precz z przereklamowanymi SSRI,hehehe
Pernazyna i promazyna to co innego...
Nie będę łączył jednak fluanxolu z chlorprotixenem-źle się po tym czułem i od razu wiem , że to nie lek dla mnie
Spróbuje jeszcze połączyć fluanxol z sulpirydem, celem uzyskania lepszego napędu....zobaczymy
....i niestety jeszcze clonazepan, ale i tak w bardzo zmniejszonej dawce
pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Aha-a ja sie biorę za pływanie...zobaczymy jak bedzie ale kiedyś pływalem kilometr...
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 17 sty 2010, 12:13
Panowie,

Ja co drugi dzień zapierdzielam na steperku, a 3 razy w tygodniu treningi areobowo-siłowe u znajomego.
Po Anafranilu w czerwcu 2009 roku ważyłem 118 kg. Obecna waga to 98 kg. i tak chcę trzymać. Ja całe życie byłem pro-sportowy, tylko ta "neuroszmata" mi odbiera/odbierała możliwości wewnętrzne do treningu.

Robert, jak jest źle to nie łącz tych leków.

Z tym flunaxolem to sam nie wiem czy to on działa, czy Xanax. Może po prostu odpowiednio się uzupełniają...

Życzę Wam udanej, a przede wszystkim SPOKOJNEJ niedzieli.

Pozdrawiam,

Przemo
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

przez depresyjny098 17 sty 2010, 14:53
No witam pięknie od dzisiaj radykalnie i ostatecznie odstawiam paroksetynę...zrobiłem sobie kilka dni dawki minimalnej żeby nie było przkrego zaskoczenia zaskoczenia odstawiennego...również po to żeby trochę pomyślec i się zastanowic...przyjechałem wczoraj ze zjazdu...a wziąłem na dzień tylko 10 mg paro...to nie przyjechałem ja tylko wrak...godny politowania, żałosny, roztrzęsiony, rozdygotany debil...o spaniu nie było mowy(i tak sobię myśle kuźwa ,,tydzień w tydzień jestem ścierpnięty jak bym miał okres...twarz ścierpnięta,,,bez wyrazu...no przecież to nie jestem ja...ludzie mmnie nie mogą widziec w takim stanie).. jak wiecie wdrążam się pomału w fluanxol 0.5 na noc...i właśnie wczoraj z braku laku w tej chwili grozy sobie go zapodałem....i coś się wyraźnie klei w środku jak taśmą samoklejącą ..to jest dobry prognostyk...nie wiem czy spłyca sen czy też nie bo i tak jest płytki jak cholera...grunt że pojawia się spokój...iskierka nadzieii,...i takie uczucie że jak nie będę spał to przeleże tą noc....jest lajt i w dupie to mam...także dzisiaj zapodaję na dzień już zamiast paroksetyny, którą spuszczam w kiblu z wielką radością...i nie chce zapeszczac ale jak będzie dobrze to tutaj niektórym osobom będę dłużny wódeczkę....
Dla mnie najlepszym lekarstwem jest basen i siłownia...jak zaczęło mnie to badziewie ruchac to ostro uderzałem właśnie w te dziedziny...myślałem że może pomogę sobie...sam....to jest fajna sprawa dopóki dopóty się w miarę śpi...wiadomo regeneracja to podstawa....no gdy straciłem sen....a był w szczytowym momencie taki etap...że nie spałem nawet przez sekundę...tygodniami , miesiącami ....to nie było o czym mówic...chociaż też zapierniczałem i starałem się trenowac...podnosiłem ciężary,,,.darłem się....napędzałem się...rozbudzałem w sobię agresję do walki z tym ścierwem....no ale więcej sobie szkodziłem niż pomagałem....
ale generalnie SPORT jak najbardziej....tylko trzeba miec to podstawowe zaplecze w postaci snu....
Pozdrawiam..
depresyjny098
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 17 sty 2010, 16:03
Masz racje ,gdy masz siły wewnętrzne do sportu, gdy nie jesteś zeszmaconą, roztrzesioną, debilkowatą roślinką to sport wlaśnie jest najlepszym lekarstwem...
Mam nadzieje że masz dosyć "przygód" z SSRI i że fluanxol pomoże stanąć na nogi. Ja też swojego czasu ,na masie ważyłem 97 kg. Bylo świetnie. Byłem rozbuchany siłownią , odżywkami (tymi niedozwolonymi też, hehehe) , wyciskalem 140 kg i czułem sie jak niezniszczalny młody Bóg..
Potem ta szmata mnie dorwała i jestem cienki bolek. Miedzy czasie zepsułem sobie bark i na siłownie nie wrócę ale na dniach idę na basen i będę sie katował 3-4 razy w tyg po kilometr ....i chyba też wrzucę "odżywki.".. po nich mózg równiez na lepszych obrotach pracuje...dość mam wegetacji...nie było mnie na tym świecie ponad 2 lata
Niech determinacja będzie z nami
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez przemo2600 17 sty 2010, 22:37
Ja bym olał odrzywki...

Szukajmy w sobie samych siły... I tak już dość mamy chemi na wątrobie :lol:

U mnie niedziela w miare spoko. 1:0 dla Przemka ... ... ... :D

Byłem dziś z moją "małżowiną" w kinie na "Ciacho". Powiem wam, że przereklamowany. Fajni aktorzy, fajnie skręcony, ale fabuła płytka jak "smak barszczu czerwonego w rekamie Winiary"...
:roll:

Pozdrawiam,

Przemo
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
12 paź 2009, 11:19

Re: Fluanxol

Avatar użytkownika
przez aree1987 17 sty 2010, 22:56
Nie wiem jak u Was ale ja na SSRI/SNRI mam zajebiaszczą koncentrację na siłce przez to mogę dokładniej i dłużej. ;)
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 17 sty 2010, 23:25
no to wiadomo:) tez tak mialem ale zycie nie opiera sie na samej silowni a w innych aspektach zycia ssri /snri mnie osobiscie bardzo blokuje..
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 25 gości

Przeskocz do