FLUPENTIKSOL (Fluanxol)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy flupentiksol pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
23
53%

Nie
10
23%

Zaszkodził
10
23%

 
Liczba głosów : 43

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 17:22
nie wiem czy to placebo ale tak mnie wykosil ten fluanxol jakbym byl po 3 piwach a moze to ten pridinol? Taki spokoj na duszy tylko slabiutki jakis jestem i ciezko z mysleniem:d:D .Sam nie wierze ze to tak szybko działa.Bede zdawal relacje z kazdego dnia:)
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 28 gru 2009, 17:27
Może być i fluanxol i pridinol. Zobacz sobie skutki uboczne prinidolu
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=1777
Trzymaj się
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 28 gru 2009, 17:36
dzieki:) wlasnie tak chcialbym sie czuc tylko zebym troche wieksza koncetracje mial:) ide zaraz na miasto popatrze na padajacy snieg:)
zdesperowany1
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Fluanxol

przez rober6666 28 gru 2009, 20:06
Stary !!!!!!!
Zobacz co napisałeś !!!! i porównaj z tym co pisałeś wcześniej !!!!
Az mi się miękko zrobiło z radości , że ktoś zaczyna odczuwać ulgę taką jak ja ,po 2,5 roku tragedii i męki i wycieczki do lasu z linką....
Trzymaj się
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 29 gru 2009, 10:55
eh pomysl z linka zaczyna mi juz coraz bardziej switac w glowie.Po tym fluanxolu jestem taki wsciekly na caly swiat a do tego budzilem sie w nocy caly spocony... :cry:
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 29 gru 2009, 12:39
Luzuj
ważne żeby go nie brać po 16 bo spłyca sen
Poza tym ja go kompiluję z clonazepanem tzn 0,5 mg fluanxolu +0,5 mg clonazepamu
oba te leki doskonale sie uzupełniają i niwelują wzajemnie swoje skutki uboczne
Robert
Linkę na razie miej jeszcze w du..e
Na to zawsze masz czas...no nie?
Wiem co mowie-ja juz bylem w lesie ze ślicznie, profesjonalnie zawiązana pętelką
Dobrze że doszedłem do wniosku że jeszcze nie czas, że zawsze mogę to zrobić jakby co.
Powiem Ci , że takie otarcie się o śmierć i pewność , że jak będzie mi już za dużo męki to jestem w stanie to zrobić bez wahania dala mi poczucie ulgi i pewności siebie
Trzymaj sie
Robert
Bierzesz coś jeszcze do fluanxolu???

[Dodane po edycji:]

oprócz prinidolu oczywiście
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 29 gru 2009, 17:25
lekarka kazala mi jednak nie brac fluanxolu dzsiaij jak wzielem z rana to potem w poludnie same lzy lecialy.Na poczekalni zemdlalem a dodam ze nigdy takie cos nie spotkalo mnie.Mam wlaczona fluoksetune i to po 2 dniach juz mam brac 40 mg ,do tego lekarka kazala codziennie do siebie dzwonic.Wydaje mi sie ze chyba dawno nie widziala czlowieka w takim stanie.Takie zycie to nie jest juz nawet wegetacja ale sprobuje z andepinem a jak nic nie da to koniec.Mozecie mowic ze jestem jebanym tchorzem ale to jest ponad sily czlowieka.NIe moge nawet telewizora ogladac do kibla pojsc bo /cenzura/ natrectwa mnie blokuja .NIe wiem nawet co zawarlem w tej wiadomosci.

MOge tez dostac bana dozywotniego na forum .nie ma to dla mnie znaczenia.Jezeli jeszcze pojawie sie to znaczy ze nowe leki dzialaja a jak nie to znaczy ze mnie na ma na tym swiecie.

Wesolego sylwka i walczcie,Ja walczylem ale za duzo tego wszystkiego nazbieralo sie


Powodzenia Robert


Adam
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 29 gru 2009, 17:51
Och Stary,jakże mi przykro że nie pomogło.....
Doskonale Cię rozumiem , w jakim jesteś stanie.Ja byłem w takim samym do niedawna.....gdyby nie to że w końcu ten fluanxol zadziałał ,pewnie już by mnie nie było....wypróbowałem WSZYSTKICH rodzajów leków i praktycznie nie zostało już nic do wypróbowania.Byłem kompletną szmatą, przerażoną jeb..ą rośliną......po co żyć w takim stanie????
Ciągle się boję że to wróci i wówczas się zabiję, bo nie zniosę nawrotu....mam wrażenie że siedze na beczce z prochem
Stary-jedna prośba-nie będę pisał ,że masz być silny i wziąść się w garść, bo to gadka frajerska jest...
Wypróbuj WSZYSTKIE rodzaje leków zanim odejdziesz.....to zawsze zrobić zdążysz......nikt Cię nie powstrzyma,niech ta świadomośc da Ci siłę . Ja wszystko zaplanowałem i bylem pewny że to zrobię jak nadejdzie czas.(samochód+flaszka whyskacza+tir z naprzeciwka ) I to ,że wiedziałem ,że jak wyczerpię wszystkie możliwości ,to wiem jak się wykończyć dało mi siły do przeczekania jeszcze trochę tego gówna i próbowania kolejnych prochów.
Trzymaj się
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 29 gru 2009, 17:59
uspokoilem sie afobamem .To juz nie chodzi o to ze czuje sie jak szmata ale o to ze nie moge nic zrobic przez natrectwa.Na dzien dzisiejszy jestem inwalida...

potworne uczucie ,najwiekszemu wrogowi tego nie zycze
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez basior 29 gru 2009, 18:56
zdesperowany poradze Ci coś... jest takie powiedzenie-jesli nie mozesz pokonac swojego wroga to go pokochaj... ja tez miałem kiedys kompulsy tak silne ze dezorganizowały moje zycie do tego stopnia ze w zasadzie koncentrowałem sie tylko na nich,na próbie odkupienie sie od irracjonalnego lęku poprzez niedorzeczne rytuały,jak wiesz natrectwa wynikaja z silnego lęku ,ja pokonałem je we wrecz banalny sposób który okazał sie skuteczny mianowicie swiadom niedorzecznosci natrectw i wszystkiego tego co je wyzwala powiedziałem sobie ze przegrywam ze swoim demonem zawsze wtedy kiedy mu sie poddaje(a wiec gdy natrectwa nade mna dominuja) natomiast kazde natrectwo które zignorowałem to moja dominacja nad wewnętrznym demonem i samodestrukcją... a ze zalezało mi na tym by wygrac ze swoimi demonami (natrectwami) pokonałem je ich własną bronią-zamiast one mnie to ja je zdominowałem zdrowym podejsciem do tego co je wywoływało!!!
basior
Offline

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 29 gru 2009, 18:59
eh tez mnie tak uczono ,myslisz ze nie probowalem tego ignorowac? ale one i tak sa ciagle ..nie ze pojawia sie co kilka minut ale caly czas sa
zdesperowany1
Offline

Re: Fluanxol

przez basior 29 gru 2009, 19:06
są cały czas bo gdy je ignorujesz twoja podswiadomosc którą przez lata bombardowałes irracjonalnym mysleniem i postepowaniem (poddając sie kompulsywnym praktykom) daje sygnały "twojej zalęknionej świadomosci" ze dopuszczasz sie zdrady czy wrecz zbrodni przeciwko porzadkowi swiata; a ty w istocie ignorujac kompulsy stajesz sie zwycięzcą!!!
basior
Offline

Re: Fluanxol

przez rober6666 31 gru 2009, 11:45
Witam
Już 2 miesiące na fluanxolu między innymi i jest OK
Nie jest może super i nie czuję się jak przed chorobą , ale to chyba niemożliwe.
A porównując z tym , co działo się ze mną przed fluanxolem to jest heaven !!
Nie mam akatyzji, lęki są o 90 % mniejsze, śpię przynajmniej 7 godzin bez przerwy (wcześniej godzinę max ) i w związku z brakiem powyższych objawów nie chcę zakończyć swojego życia !!!
Moje skłonności samobójcze i prawie ich realizacja nie wynikała z jakichś "dołów" czy niechęci do życia lub beznadziejności poczucia-po prostu nie byłem już w stanie wytrzymać potężnej akatyzji, potężnych lęków nie pozwalających mi wyjśc przez kilka dób z łóżka. Przez dwa lata nie miałem praktycznie chwili wytchnienia od akatyzji, lęku i napięcia oraz szczękościsku. Jedynie kilka tabletek lorafenu zapitych połową butelki wódki dawało mi kilka godzin kamiennego snu....potem było oczywiście jeszcze gorzej....
Teraz jest świetnie. Brakuje mi jeszcze trochę napędu, jestem czasami nienaturalnie zmęczony. Kilka razy miałem derealizację, ale zważywszy na to że wcześniej derealizacje i deprersonalizację miałem praktycznie stale , to teraz jestem w świetnym nastroju
Dziś na Sylwestra idę na dyskotekę-niech to zaświadczy jak fajnie mnie ten lek ustawił do pionu
Szczęśliwego Nowego Roku
Obyście zaznali ulgi jak ja, który już byłem z linką w lesie !!
Pozdrawiam
Robert
NON SERVIAM

Choroba Afektywna Dwubiegunowa - obecnie F.31.WAR
Offline
obserwowany
Posty
1441
Dołączył(a)
01 paź 2009, 15:47
Lokalizacja
Zabrze

Re: Fluanxol

przez zdesperowany1 31 gru 2009, 16:01
to dobrze ze znalazles w koncu cos co ci pomoglo:) pozdro
zdesperowany1
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do