DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy duloksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
9
60%

Nie
4
27%

Zaszkodziła
2
13%

 
Liczba głosów : 15

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 14 lip 2012, 01:41
Witam, problemy mialam typu zatwardzenie, wzdecia, bole w jamie brzusznej (od wzdec) dostalam na to super lek ktory absolutnie nie jest w zaden sposob szkodliwy (jak to inne laksanty itd.) ten lek to wszystko na bazie fruktozy, laktozy i cos tam jeszcze....
Baaaardzo mi pomogl. I nie wyrywa do WC tylko delikatnie uwalnia gazy, bole z tym zwiazane i pomaga oczyscic. Ja potrafilam isc do toalety raz na 4 dni i to z miezernym skutkiem godnym swinki morskiej czu chomika. Nie rezygnowalabym z leku skoro nie masz stwierdzonej zadnej choroby watraby czy nerek itp.

Bylam u lekarza. :uklon: w koncu sie wybralam.

Bede ostawiac juz cymbalte. Mam sobie dzielic albo brac raz pol dawki raz cala. Lekarz chce zobaczyc jak bede funkcjonowac BEZ. No to niech zobaczy. Stwierdzil rowniez, ze u mnie to léki a nie depresja jak myslal na poczatku. No i gitara. Dodal, ze to jest bardzo dobry lek, juz mi to kilka razy powtarzal a z tego co sie dowiedzialam to dobry i powazany psychiatra.

Narzekalam, ze jak pracuje to jest ok a jak mam wolne to zaraz mnie lapia rozmyslania nad sensem zycia i jak wszystko do dupy sie nadaje. Narzekalam, ze duzo spie i ze w dzien (rano, poludnie nie czuje sie jakos dobrze i wole spac do popoludnia a wieczorkeim robie sie rzeska. Stwierdzil, ze sa leki na regulacje snu i po odstawce cymbalty zastanowimi sie co dalej. Narzekalam tez na brak libido totalny i ze tak nie moze byc! Stwwierdzil ze antydepresanty maja to do siebie ale tez benzo.

Dzis odsypalam pare kulek (ciezko je liczyc, tak sypnelam lekko) Jutro wezme polowe i zobaczymy co sie bedzie dzialo.

Mam znowu problem z benzo bo wale 4mg lorazepamu na noc. Tez musze sie wyterzyc i zejsc z tego gowna znowu.

Konczy mi sie urlop to nie bedzie czasu na glupie rozmyslanie "po co ja w ogole zyje"

Aha, dodam, ze nigdy nie chodzilam na silownie bo bylo to dla mnie za duzo wysilku w leniwym dupsku, no i chormonogram- trzeba isc te 2 minimum razy w tyg. a to dla mnie bylo za wiele....... Teraz latam na silownie (cwiczonka rozne grupowwe typu pilates, fitball, stretching, ) i sama sie sobie dziwie, ze mi sie chcialo i chce :)

i druga rzecz to, ze rzucilam palenie (co dla mnie tez niewyobrazalne, jestem smoluchem od 15 roku zycia i nie raz probowalam rzucic) coprawda pomoglam sobie elektryczym ale i tak jestem dymna, ze tego dymu juz nie wciagam. Juz prawie pol roku i za niedlugo odstawiam calkiem bo juz najnizsza dawke nikotyny biore i tak naprawde nie chce juz mi sie nawet i tego e-ciga palic. Takze ogolnie wszystko na lepsze.

W zyciu prywatnym sie nie uklada wiec to tez na pewno mnie doluje na swoj sposob i nie pomaga w leczeniu i pozegnaniu depresji i nerwow, no ale coz, bede probowac.

Pozdrawiam.

-- So lip 14, 2012 1:45 am --

Aha, dodam, ze na seroxacie tak mnie wytrzepalo, ze zrobilam cos czego nie powinnam ze skutkami do teraz. Nic zlego ale na "czysty umysl" na pewno bym takiej decyzji nie podjela.

Na wenli pozbawilam sie léekow i atakow paniki ale po latach dostalam ostrej depresji.

Na cymbalcie: chodze z checia do pracy (fajna mam prace i dostalam ja jakos 2 tyg po rozpoczeciu leczenia heheh, zbieg okolicznosci) rzucilam szlugi, staram sie dbac o zdrowie czyli nie jem byle czego i chodze na cwiczonka, chce lepiej i ladniej wygladac kiedy na depresji mialam to gleboko gdzies. Psa wyprowadzalam w pizamie i w okularach slonecznych zeby nie bylo widac, ze jeszcze geby nie umylam :/
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

Avatar użytkownika
przez Nika81 14 lip 2012, 12:31
U mnie pierwszy dzień bez cymbalty-odstawiam od razu, bo jelita przegrały walkę z tymi granulkami.
Od rana pije melisę, a w razie czego mam Lexotan. Na razie nie jest źle, choć jestem bardziej spięta, ale to pewnie stres w związku z nagłym odstawieniem. Zobaczymy jak dam radę 2 tygodnie...
Gratulacje dla Klaudii! Tez chciałabym rzucić fajki. Brawo!!
"Czyż życie nie jest snem, który się śni we śnie"? E.A. Poe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
11 lip 2012, 14:42

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 15 lip 2012, 07:09
skutki odstawienia odczuwa sie po okolo 12h, a palenie rzuc z elektronicznym papierosem, sukces murowany, juz przyjaciolka i mama tez rzucily i to bez problemu. wydatek pierwszy jest wysoki bo musisz zaopatrzyc sie w sprzet a pozniej tylko plyny. zaoszczedza sie kupe kasy bo jeden plyn kosztuje 15-20 zl i starcza na 2 tyg. sama oblicz :)
u wszystkich ale to wszystkich probujacych e-ciga widze, ze im sie nie podoba w pierwszy dzien palenia, drugi dzien juz jest gitara i praktycznie nie myslisz o normalnych fajkach. dym papierosowy strasznie wplywa na uklad nerwowy.
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Elissa 16 lip 2012, 14:26
Aga66, też mam bóle żołądka po SNRI. Biorę 75 wenli od roku i przez pierwsze miesiące miałam problemy z żołądkiem, potem przeszło, ale gdy ostanio zwiększyłam wenlę( tylko 0 37,5 mg) to znowu wróciły te bóle, po paru dnich musiałam wrócić do dawki 75, a ona nie specjalnie mi juz pomaga. Lekarz sugeruje zmianę na paroksetyne. Boję się odstawiania wenli i skutków ubocznych nowego leku ( mam brać 37, 5 mg wenli i 37, 5 paroksetyny przez miesiąc, potem 20 mg paroksetyny) . Masz doświadczenia z paroksetyną? Jak ją znosiłaś i co teraz masz zażywać po odstawieniu cymbalty? I czemu przez dwa tygodnie nie możesz łykać innych antrdepresantów? Mi lekarz zalecił łączenie dwóch teraz, a przezciez cymbalta to ta sama" rodzina" co wenla...Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.
Ps. Ciesze się Klaudia,że u Ciebie lepiej i że znowu się odzywasz:). Daj znać jak będzie po odstawieniu cymbalty, koniecznie. I trzymaj się dalej tak dzielnie:)
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 14:35

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 17 lip 2012, 01:11
Elissa, u mnie to raz lepiej raz gorzej :) zalezy jak mi jest tak pisze na forum, jak dobrze to i pozytywne posty jak kicha to i narzekam. :)

Co do cymbalty i wenli to maja troche inne sklady inaczej nie bylo by roznicy w leczeniu a jest. Mysle, ze mozna schodzic z jednego leku i wchodzic na drugi jednoczesnie ale dawka musi bys odpowiednio mniejsza nowego leku co do dotychczasowego i musi byc zwiekszana rownowaznie ze zmniejszaniem poprzedniej. Tak czy tak nie jest to tak hop siup bo antydepresant nie dziala do 2- 3 tyg wiec odczuwanie schodzenia z terazniejszego bedziesz odczuwac a nowego nie bedziesz czuc dzialania leczacego (chyba ze skutki uboczne jakie pojawiaja sie na poczatku brania lekow, chociaz nie zawsze, nie u wszystkich :) Mnie wykrecil Seroxat tak jak nic innego, nie zapomne nigdy co ze mna wyprawial ten lek przez pierwsze tygodnie hehhe :) teraz sie smieje a wtedy to byla istna masakra.:/
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez kasztan86 26 lip 2012, 10:32
Ja biore cymbalte od dwóch tygodni i zero efektu. Najpierw brałem dawke 30mg a po tygodniu przeskoczyłem na 60. Już drugi tydzień nie mogę spać. Jest to dobijające. Biorę dodatkowo sulpiryd 200 - już od ponad dwóch lat i ten lek działa genialnie na logiczne myślenie i na spokój umysłu i tak dalej. Rewelacyjnie mi pomógł. Lekarz już trzeci raz próbuje mi dobrać lek do współpracy z sulpirydem, bo cierpię na coś w rodzaju lekkiej depresji - obniżony nastrój, brak chęci życia, ciągłe zmęczenie i tak dalej. Cały czas się czuję jakbym miał pod górkę, wszystko jest dla mnie wysiłkiem. Nic nie sprawia mi szczerej radości i nic właściwie nie budzi mojego entuzjazmu. Już właściwie zapomniałem jak to jest żyć pełnią życia. Tak długo się leczę i kiedyś było jeszcze gorzej, teraz jest jakby "trochę lepiej".

Lekarz próbował mi już przypisać Zoloft (rok temu) i ten też w ogóle nie działał, zupełnie jakbym był odporny. Pare miesięcy temu dostałem Parogen i ten też kompletnie nic nie dał. Po prostu łykałem te leki przez pare miesięcy i oprócz skutków ubocznych, które utrzymywały się ok. 2óch tygodni te leki nie dawały kompletnie nic. Teraz dostałem Cymbaltę i się strasznie cieszyłem że wreszcie coś mi pomoże, bo przesadzałem z marihuaną i lekarz powiedział, że ten lek poprawi mój stan wystarczająco żeby bez wysiłku zejść z używania trawy. Czekam już drugi tydzień, nie śpię i nic. Czy ktoś wie co będzie dalej? Czy jest szansa, że ten lek w którymś momencie "zastartuje"?

Poza tym palę papierosy - gdzieś przeczytałem, że ten lek działa gorzej jeżeli ktoś jest palaczem - może więc powinienm ograniczyć lub rzucić. Tak czy inaczej byłoby to zdrowe :)

Proszę o jakieś wskazówki, bo już zmęczony jestem tym czekaniem.

Dziękuję.
sulpiryd 200mg sertralina 50mg
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
25 sie 2010, 17:47

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 27 lip 2012, 16:42
kasztan86, hej, jaranie trawy niestety popudza depresje i to niezle. Takze moze byc to u ciebie kluczowa sprawa. Cymbalta nie zadziala przed 3 tyg takze daj jej szanse.
Ja spac tez nie moglam ale i sie poskarzylam i lekarz powiedzial, ze mam brac rano a na noc mala dawka benzo. Podzialalo z tym, ze ja stawiam na to, ze sama przeszla bezssennosc po odejsciu skutkow ubocznych a nie zmienie godziny zazywania leku chociaz kto to wie...
Fajki fajkami ale trawe musisz przestac palic bo mi to nie wyglada dobrze w stanach depresji + leki. Ja odczuwalam DOKLADNIE to samo co ty, brak checi do jakichkolwiek dzialan bo wszystko i tak nie mialo sensu, nawet samo wyjscie z lozka nie mialo sensu bo co to za lipa nastepny dzin egzystencji, pozniej znowu spac, i tak w kolko, przeciez to zycie nie ma sensu, i tak umieramy- takie doly mialam straszne. I mi pomogla cymbalta a wczesniej bralam wenle okolo 5 lat i zamiast wyleczyc troche to wegetowalam w tym stanie lekkiej deprechy a jak zeszlam z wenli to nagle BUUUM i masakra i znowu do lekarza. Teraz mam schodzic z cymbalty zeby zobaczyc jak mi bedzie bez niej. U mnie juz tyle razy wracalo, ze nie mam pozytywnych mysli ale coz, zobaczmy co bedzie i jak nie to dalej bede brala jakies antydepresanty, tym razem ma mi przepisac cos co nie obniza libido do zera totalnego :shock:
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez kasztan86 27 lip 2012, 17:43
klaudia a czemu musisz zejść z cymbalty? z powodu tego libido? No ja już biore sulpiryd - to obniża troche libido a jak biore cymbalte to masz racje - totalne zero - przykre uczucie!!! No a tak poza tym to jarałem trawe bo sie czułem tak koszmarnie źle, że mogłem no nie wiem - złapać się WSZYSTKIEGO (chodź wiem, że to głupie...) żeby poczuć się lepiej i standardowo trawka dawała mi lot na godzine a potem wracałem do swojej kiepskiej formy. Ja już mam tego dosyć. To naprawde trudne żeby z tym żyć. Miałem takie przeczucie, że cymbalta dała mi pozytywnego kopa dwa razy w tym tygodniu - czy to możliwe, że może działać skokowo? W ten poniedziałek i dzisiaj poczułem się znacznie lepiej to jest nastrój miałem lekki i w miare pozytywny w odróżnieniu to okropnego doła który mam na codzień. Ech te leki, gdyby bez nich dało się żyć/poprawić swój stan i bez nich dawać rade to byłoby cudownie. U mnie żadna psychoterapia nie pomaga już bo u mnie nie ma czego dawać pod terapię. Nie mam smutnych myśli, czy jakiś zachowań budzących wątpliwości i wymagających korekty. Po prostu taki lekki bądź większy dół i to codzień bez wyraźnego powodu - masakra. Współczuję Ci Twoich przeżyć i Twojej walki, sam rozumiem przez co przechodzisz i musi to być niezłe piekiełko. Marychy już nie palę bo mnie matka błagała bo mówiła że to właśnie wywołuje moje problemy i szczerze mówiąc przestałem głównie dlatego żeby jej nie denerwować.

Kłopoty z zasypianiem mam nadal, wiem że to skutek uboczny. Trwałego efektu leku nie mam. A czy możesz mi klaudia powiedzieć jak się czułaś gdy lek zaczął działać? Czy warto było czekać? Bardzo jestem ciekaw efektu bo do tej pory ani Zoloft ani Parogen nie przyniosły efektu wobec czego w ogóle nie wiem czego się spodziewać.

Generalnie pozdro. Mało osób chyba bierze cymbalte więc tym bardziej dzięki za odpowiedź :))
sulpiryd 200mg sertralina 50mg
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
25 sie 2010, 17:47

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 lip 2012, 17:59
kasztan86, hej, jaranie trawy niestety popudza depresje i to niezle.

Ja ,Klaudia choć palę nie częściej niż raz na miesiąc choć konkretnie ,to trawa w mig podnosi mi nawet najbardziej nerwowy i depresyjny nastrój . Co człowiek to reakcja. Oczywiście nie polecam nikomu brania się za zielsko .Nie sądzę jednak ,że antydepresanty wchodzą w jakieś złe interreakcje z ziołem . Nie polecam za to palić trawy w stanach głębokich depresji i psychoz. Może pogłębić chorobę.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 28 lip 2012, 02:52
Kalebx3, ale piszesz, ze w sumie to nic zlego nie robi na depresje ale na gleboka deprseje juz nie polecasz.

Nie chodzi mi o sam stan po zapaleniu, u niektorych jak mowisz, jest poprawa nastroju u niektorych pogorszenie, zalezy w ktora strone pojdzie "faza". Wiem o co chodzi bo tez kiedys probowalam trawe i wiem jak sie po niej czlowiek moze czuc.

Tyle, ze ja mam na mysli, nie samopoczucie po zajaraniu tylko juz pozniej, jak zejdzie. Wtedy po skoku w lepszy humor po trwace, bez niej coraz bardziej odnotowuje sie stany depresyjne, i u zdrowych ludzi az takiego wplywu moze nie ma ale u tych co sie borykaja juz z dolami ma duzy wplyw na 100%.

I chyba nie mozna mowic, o tym, ze trawka nie ma wplywu na depresje czy léki, albo na reakcje z lekarstwem, bo antydepresanty czy benzodiazepiny dzialaja na mozg, uklad nerwowy, serotonina itd itp, i THC na to samo wiec powiazanie jest i w mozgownicy sie miesza. I nie bede sie wywodzic nad tematem bo na to trzeba miec wiedze a ja az tyle jej nie poglebialam ale wiem co wiem....

Kasztan, jak poczules jakies lepsze chwile to jak najbardziej moze to byc dzialanie cymbalty. Ja jak poszlam do lekarza to naprawde z placzem ze ja tak nie chce i nie moge zyc, ze co to za zycie. Jaki ma sens?? ?? No naprawde w rozpadzie bylam i ryczalam jak bobr bo nawet nie widzialam sensu opowiadanie tego lekarzowi! Taka zalamka juz kompletna (jedeny co to ze nie mialam chceci umrzec nie wiem dlaczego bo w takiej wegetacji to az dziwne, ale podejrzewam, ze dlatego, ze mam tez napady lékowei zawsze boje sie umierania wiec i w tej depresji balam sie umierac :/

Spac nie moglam kilka tygodni. U mnie ciezko wyczuc moment kiedy zaczela dzialac cymbalta bo po pierwszym tygodniu brania jakies szczescie mialam ze zaproponowali mi prace tam gdzie chcialam pracowac wiec zaczelam prace od razu i to nowe zajecie,nowi ludzie, nowe miejsce, odciagaly mnie od msylenia nad tym wszystkim i w sumie nie wiem po jakim czasie lek zacza dzialac bo 2 rzeczy naraz sie zeszly. Ale wiem, ze spac nie moglam bo sie pozalilam lekarzowi, ze mam na rano do pracy na 6.00 a nie moge spac wiec nieprzytomna chodze do pracy wiec dal mi na spanie lorazepam i kazal rano na sniadanie cymbalte brac. (teraz niechcacy znowu sie uzaleznilam od lorazepamu i znowu musze schodzic z tego :/

I powiedzial zeby schodzic juz z cymbalty bo chce zobaczyc jak mi bedzie juz bez niej (nie wiem czemu stwierdzil, ze juz styka bo wcale jakas wielce szczesliwa z nim nie gadalam ale juz on wie jak mnie widzial) Ale powiedzial, ze jak cos sie bedzie dziac to mi da co innego i wtedy da mi cos co nie obniza libido.... (a raczej je likwiduje w 100%......)

poczekaj tak do 4 tyg. Jak ci nie pomoze cymbalta to zmien. I nie wiem jakie tam odpowiedniki ma Seroxat ale ten lek mnie wyrwal z butow wiec moze nastepny sprawdz ten (jesli jeszcze nie probowales) chociaz skutki uboczne pierwsze 2 tyg byly okropne, istny koszmar, ale czytalam forum i inni ich nie mieli wiec ja do tego malego procentu naleze wiec nie sie co bac hehhehe.

Pozdrawiam i jak cos to pisz!!!
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez kasztan86 28 lip 2012, 12:29
No ja akurat się wczoraj zjarałem bo poszliśmy do znajomych z kumplem a tam igrzyska i blanty. No ale nic. Powiem szczerze, że w ogóle mi nie zaszkodziło. Powiem wam w tajemnicy, że głównie chodzi o sulpiryd. On mi tak stabilizuje mózg, że na zjaraniu nigdy nie mam negatywnych fazek. Właściwie w życiu też i generalnie ma pozytywny wpływ na psychikę. Wiem, że to lek dl schizofreników (w dużych dawkach) ale ja biore tylko mało jakieś 200mg i jest ok. (to jest 1/4 dawki dla poważnie chorych). Generalnie stabilizuje na maksa i pozwala mi poczuć spokój (gdzieś tam w tle) w każdych sytuacjach. Dlatego od kiedy biore sulpiryd blanty są dla mnie takie "fajne" bo kiedy go nie brałem to po paleniu miewałem (chodź nie zawsze) złe fazki. Teraz też jak zapale za dużo to moge sie źle poczuć ale od jednego skręta przez ostatnie pół roku doświadczeń jeszcze nigdy nic nie było. Wiem, że nie powinienem w ogóle palić ale "fajność" tego mnie po prostu pociąga, bo przez chwilę mogę się wyluzować, przez chwile wszystko przemyśleć i nie mam nigdy negatywnych fazek. Moge z reka na sercu powiedzieć, że od kiedy stosuje sulpiryd (a zapaliłem pierwszy raz w tego sylwestra po 2 latach brania sulpirydu i 3 latach niepalenia) reakcja była 100% pozytywna.
Wiem, że to głupie ale to mnie przekonało, że mogę "palić trawę bezpiecznie" i prawie się od niej uzależniłem psychicznie, to jest zawsze chciałbym ją mieć przy sobie i wieczorkami popalać, posiedzieć przy muzyce.

De-facto powiem wam, że przyczyną tego wszystkiego jest mój zły stan. W ciągu dnia nic mi się nie chce, nie mam poczucia, że "żyję" tylko wszystko jest jakby.. jakby przelatuje mi życie przed oczami, ja jestem biernym obserwatorem. Nie staram się nic osiągnąć. Ale przez moją postawę piętrzą się trudności takie jak zaległości na studiach czy inne. Jest to okropne. Zawsze gdy już mówię "dość" i próbuję się ogarnąć czuję jakbym miał.. miał utonąć w morzu obowiązków na które nie jestem gotowy. Siadam do studiów-studiuję grafikę- i przytłacza mnie to, żę zupełnie nic nie umiem z siebie wykrzesać. Kiedyś miałem luźne podejście do kreacji... teraz czuję jakby mój "kreatywny kurek" był zamknięty, zwlekam miesiącami z robieniem ćwiczeń na uczelnię aż w końcu jestem tak wkurwiony, że kupuję trawę i robię wszystkie ćwiczenia spalony. Lekarz powiedział, że da mi cymbaltę i że to poprawi moją kondycję bo do tej pory leciałem na sulpirydzie 2 lata i mi świetnie pomógł ale strasznie męczę się z odpowiedzialnościami, z obowiązkami.

Nie wiem w czym leży problem, wiem że palenie trawy to u mnie tak jakby "piractwo" i jestem piratem życiowym z czarną przepaską na oku i flagą z czaszką i piszczelami ale cóż ja mogę poradzić, jeśli moje życie nie chce ruszyć, a czuję się wolny od problemów tylko na ten krótki okres kiedy się spalę?

Mówiłem lekrzowi o moich dziwnych doświadczeniach które kiedyś miałem i o wydarzeniu które mnie "odblokowało" życiowo i byłem w stanie podążaćswoją ścieżką, nie omijać odpowiedzialności i tak dalej ale to znowu wróciło a co "stało się w przeszłości" lekarza nie interesuje i nie ma o tym rozmowy.

Krótko mówiąc 2 lata temu miałem traume, która mnie tak potrząsnęła, że stwierdziłem, że "muszę żyć w teraźniejszości" żeby z niej wyjść. I tak żyłem, czułem się kompletnie "obecny" tu i teraz i taki "zżyty z życiem" - prawdopodobnie po raz pierwszy raz w życiu. Psychiatra jednak nie chce o tym słuchać, prędzej zakwalifikuje to do grona "psychotycznego bredzenia" niż zechce o tym pogadać.

Wszystko przez to, żę gdy miałem depresję słuchałem Eckharta Tolle'a i czytałem "Power of Now" po angielsku i teraz każda terapia jest u mnie nawiązywaniem do tych książek co już samo w sobie jest dziwne.

Zmęczony jużtym jestem :?
sulpiryd 200mg sertralina 50mg
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
25 sie 2010, 17:47

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

Avatar użytkownika
przez Michuj 28 lip 2012, 15:38
kasztan86, to zasługa mixu. Samym sulpirydem nie byłbyś tak zachwycony. Dobry jest, ale jako dodatek.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

Avatar użytkownika
przez Nika81 28 lip 2012, 16:30
Elissa napisał(a): Masz doświadczenia z paroksetyną? Jak ją znosiłaś i co teraz masz zażywać po odstawieniu cymbalty? I czemu przez dwa tygodnie nie możesz łykać innych antrdeprestów?

2 tygodnie przerwy, na ulżenie jelitom i z tej prostej przyczyny, że mój lekarz ma urlop. Wizytę mam 2.08 i chyba nie wytrzymam :(
Jeśli chodzi o paroksetynę, to chyba do niej wrócę...
Brałam dwukrotnie w ciągu ostatnich lat i mogłam żyć normalnie, bez lęku i paniki, ale jak zawsze to indywidualna sprawa. Warto szukać swojego leku :)
Pozdrawiam.
"Czyż życie nie jest snem, który się śni we śnie"? E.A. Poe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
11 lip 2012, 14:42

DULOKSETYNA (Cymbalta,Yentreve)

przez Miss Worldwide 28 lip 2012, 16:34
no wlasnie fajnie sie czujesz jak bierzesz tabletki i jarasz, jak odstawisz to wszystko to bedzie dopiero placz. jaraj jaraj a zjebiesz sobie zycie... jaranie nawet zdrowym ludziom potrafi zjebac zycie a co dopiero takim jak my. albo leczenie sie albo lecenie w h..., toche mam dosyc tych wszystkich leczacych sie i chlejacych wódke czy palacych czy cokolwiek z dragow i zalenia sie tu pozniej albo pytania czemu dziala tak a nie tak jak powinno, czemu nie dziala lek, itd itp a pozniej i tak robienie tego samego,i znowu zalenie sie na forum. nie przychodzi wam do glowy, ze lleki nie dzialaja dobrze bo hamujecie ich dzialanie jaraniem? byc moze nie dzialaja jak powinny, albo wcale, albo zmienia sie ich dzialanie.... ja tego nie wiem ale dosc logiczne i dosc prawdopodobne, ze tak wlasnie jest!!!

-- So lip 28, 2012 4:38 pm --

dodam, ze ja tez przeszlam masakre w moim zyciu w zwiazku z choroba albo tez skutkami ubocznymi leku i nie szukalam pocieszenia w trawie czy piwie czy czym innym bo do choroby trzeba podejsc powaznie. wszystkie uzywki maja dzialanie glowne na uklad nerwowy, i stamtad pochodza nasze choroby, lekarstwa tez dzialaja w tych strefach wiec nie ma nic glupszego niz mieszanie tego wszystkiego. fajnie jest moze zaraz po ale pomysl o POZNIEJ, jak juz narobisz sobie biedy i bedzie jeszcze gorzej. :brawo:

Jarajcie, pijcie, i nie zalcie sie tu na forum albo nie szukajcie potwierdzenia, ze dobrze robicie. Duzo osob jara czy jaralo, ale przychodzi choroba to trzeba umiec wybrac!
Ostatnio edytowano 28 lip 2012, 16:43 przez Miss Worldwide, łącznie edytowano 1 raz
http://www.youtube.com/watch?v=XiCrniLQGYc


Pristiq 100mg
Lorazepam okolo 3-4mg na dobe, staram sie teraz aschodzic powoli, doszlam do 2.5mg
Tramadol na bol. Staram sie nie brac, chyba ze juz mocno kregoslup boli

Wczesniej: rozne benzo, seroxat, wenla, duloksetyna.
Offline
Posty
880
Dołączył(a)
02 sty 2006, 03:39
Lokalizacja
Alicante/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 7 gości

Przeskocz do