AGOMELATYNA (Valdoxan)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy agomelatyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
7
29%

Nie
10
42%

Zaszkodziła
7
29%

 
Liczba głosów : 24

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 15:00
miko84 napisał(a):Skoro aktywnością podstawową receptora 5-HT2c jest blokowanie dopaminy to skoro odwrotny agonista ją blokuje to chyba lepiej?

Dobrze wiem, że antagonizm 5-HT2c jest skuteczniejszy w przypadku depresji niż odwrotny agonizm ale siła antagonizmu agomelatyny jest na tyle słaba, że lek zwiększa tylko nieznacznie dopaminę w korze przedczołowej, nigdzie więcej. Jeśli następowałaby wyraźna downregulacja tych receptorów to długoterminowe badania które są dostępne wykazywałyby wyraźny wzrost dopaminy, a tak nie jest. Lek jest śmiesznie słaby, dorobiono do niego łatkę "przywracania" rytmów okołodobowych i próbuje się go lobbować gdzie się da (w tym w naszym państwie). Państwa z długoletnią historią leczenia depresji jak UK czy USA nie mają nawet tego leku, Servier dał sobie spokój bo lek nie przechodził testów, nie wykazywał skuteczności. Nawet na swoim europejskim podwórku lek dostał zgodę na wejście dopiero za II razem (za pierwszym nie wykazując wystarczającej skuteczności). Śmiesznie słaba i droga, do tego niszcząca wątrobę pierdoła i tyle :)

Osobiście choruję na depresję z przewagą anhedonii i objawów negatywnych, próbowałem wszystkich dostępnych leków, w tym tianeptyny i agomelatyny ale tylko mirtazapina okazała się wyraźnie skuteczna w przypadku mojej anhedonii i braku reaktywności nastroju. Zapominasz, że główny mechanizm działania mirtazapiny to nie tylko "blokada" 5-HT2c ale i antagonizm alfa-2 przez co lek zwiększa dopaminę w korze przedczołowej.

-- 02 lut 2015, 13:09 --

PS. Gdyby ten "silny" antagonizm agomelatyny był taki super to ludzie by szamali ago kilogramami a nie leczyli się całą masą tych "nieskutecznych" leków przeciwdepresyjnych i innych które są odwrotnymi agonistami 5-HT2c, jak mianaseryna, mirtazapina, trazodon, nefazodon, amitryptylina, doxepina, klomipramina, olanzapina, risperidon, kwetiapina itd.


Odwrotny agonizm nie bedzie skuteczny w dluzszym terminie bo nastepuje naturalna upregulacja receptora,ciagle o tym mowie, Czytalem twoja historie i jestes tego ksiazkowym przykladem, poczatkowy aodworocny agonizm dal swietne rezultaty pozniej dzialanie slablo i zaniklo a teraz probujesz "przywrocic magie" ale ta juz jakos nie wraca;)
Moim zdaniem chwilowe dzialanie poprzez agonizm czy antagonizm nie az takiego duzego znaczenia jak dlugoterminowa dowregulacja,zmniejszenie ekspresji gestosci etc.

PO przeczytaniu tego calego watku jakos nie widzialem zeby ludzie sie skarzyli ze lek nie dziala ,wiecej bylo skarg na pobudzenie , bezsennosc, lek etc.
To dzialanie moze byc mediowane tylko przez 5ht2c bo chyba nie przez zwykla melatonine.
Tak wiec albo nei dziala albo dziala i daje efekty uboczne i wowczas teza o zbyt slabym powinowactwie nie ma sensu.
Co do tego co szamaliby ludzie to nie kupuje tego argumentu w kraju w ktorym lekarz jak nei dziala jeden SSRI z radoscia przepisuje drugi.
Wszyscy odwrotni agonisci a szczegolnie atypowe neuroleptyki traca skutecznosc przecidepresyjna po pewnym czasie, wiec przyklad znwou nietrafiony, to juz lepiej sie leczyc malymi dawkami amfy, duzo wieksze bezpieczenstwo i udowodniona skutecznosc.

Aha i wedlug obiektywnych badan SSRI i TCP nawet nie bije placebo
http://jama.jamanetwork.com/article.asp ... eid=185157

TUtaj wyjanienie
http://healthland.time.com/2012/01/18/n ... bo-debate/

Od lat 80 do teraz odpowiedz w grupie placebo zwiekszyla sie z 7% do 50%,warto zrozumiec wyniki badan.

Tak czy inaczej nie jest moja intencja sie spierac, na ciebie lek nie podzialal na mnie na razie dziala, ale nie przyjmuje jakochs nieobiektywnych argumentow typu "wszyscy tak mowia" bo to nie ma sensu.
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 02 lut 2015, 15:09
Jak działa to świetnie, u mnie nie działał wcale, do tego powodował bóle w prawym boku które ustąpiły po odstawieniu leku. Ludzi na forum i tak nie zachęcisz do kupienia tego leku bo mają oni wyrobioną o nim opinię, albo go próbowali.

Jednak SSRI są lekami pierwszego rzutu i gdyby nie działały to na pewno nie zdobyły by takiej popularności. Na mnie SSRI nigdy nie działały jakoś szczególnie ale nie będę przez to negował faktu ich skuteczności i stosunkowo niewielkiej liczby działań ubocznych.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 16:25
Ej tylko bez takich nei zachęcam tylko mam pozytywne doswiadczenie po 2 tygodniach. Nie jestem lekarzem zeby ustawiac ludziom terapie i leki.
Nie wolno mi napisac ze dziala dobrze czy jak, mozna tutaj wpisywac tylko ze dziala zle?

SSRI maja mase skutkow ubocznych w porownaniu do na przyklad tianeptyny czy nawet agomelatyny ale maja te zalete ze ciezko popelnic nimi samobojstwo przy standardowych iosciach jakie pacjent ma w domu. Sa duzo bezpieczniejsze przy przedawkowaniu niz TCP.

A popularnosc danego leku czy tez jej brak to kwestia marketingu i tego ile lekarze dostaja w lape za pisanie konkretnego leku ale nie bede tutaj w to wchodzil bo jak zapewne wiesz temat jest szeroki i grzaski jak bagno ;)
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 02 lut 2015, 16:30
Nie sądzę by była to jedyna przyczyna ich popularności. Trudno jest wciskać milionom pacjentów lek który nie działa lub ma straszne skutki uboczne.

Gdyby tylko marketing odpowiadał za popularność danego leku to wortioksetyna która jest wciskana wszystkim i wszędzie nie miałaby takich kijowych opinii wśród ludzi.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez i_am_a_legend 02 lut 2015, 16:40
artur1978, to dość interesujące, że wymieniłeś tianeptynę i agomelatynę (ten sam producent). Ja zaś spotkałem się z opinią, że większość francuskich leków to wielka lipa. Wygląda to trochę na niezbyt nachalny, ale jednak, marketing... Co jest dość smutne, ludzie chorują, a wszystkim zależy wyłącznie na kasie.
i_am_a_legend
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 17:02
i_am_a_legend napisał(a):artur1978, to dość interesujące, że wymieniłeś tianeptynę i agomelatynę (ten sam producent). Ja zaś spotkałem się z opinią, że większość francuskich leków to wielka lipa. Wygląda to trochę na niezbyt nachalny, ale jednak, marketing... Co jest dość smutne, ludzie chorują, a wszystkim zależy wyłącznie na kasie.


Wymienilem tez wenlafaksyne i fluoksetyne i pisalem ze bardzo dobrze na mnie podzialaly.Twoim zdaniem to tez marketing? :lol:

Wybacz ale gadasz od rzeczy i jest to dosc wkurwiajace mam tutaj karte choroby skserowac zeby komus cos udowadniac?
.

Nie wiem jak poprzestawiane trzeba miec klepki zeby na podstawie pozytywnej opinii o leku wnioskowac ze to marketing.

A moze rzut paranoi jakis w schizofrenii. jesli tak to rozumiem.

Co do twojej opinii ze wiekszosc francuskich lekow to lipa to ciekawe bo ja nie znam zbyt wielu roznych opinii z wyjatkiem tych z forum przy czym na zagranicznych forach akurat tianeptyna ma bardzo dobre opinie a o agomelatynie jest malo.

Najlepiej powielac CZYJES opinie jako majace odwod powszechnej slusznosci i wypowiadac sie autorytatywnie ze "francuskie leki sa slabe" tak jakbys co najmniej kilka tysiecy pacjentow znal i osobiscie z nimi na ten temat rozmawial.
Ja pisze o moich OSOBISTYCH doswiadczeniach a nie o tym co gdzies ktos powiedzial, bo w sumie taka paplanina przynosi wiecej szkody niz pozytku.

Jak ktos nie bral leku to po co sie wypowiada w ogole?
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez i_am_a_legend 02 lut 2015, 17:13
artur1978, ale nie denerwuj się tak, bo naprawdę pomyślę, że jesteś przedstawicielem handlowym. :D Brałem zarówno Coaxil (jak cukierki, żadnego efektu), jak i Valdoxan (podziałał dobrze na sen - przez jeden dzień), więc moja opinia bierze się również z własnych doświadczeń. O tym, że francuskie leki antydepresyjne to lipa, mówili mi lekarze, w tym profesorowie i klinicyści. Nie twierdzę, że muszą mieć rację, ale akurat ich zdanie jest dla mnie istotne. O wiele bardziej niż Twoje, wybacz. :smile:
i_am_a_legend
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 17:26
i_am_a_legend napisał(a):artur1978, ale nie denerwuj się tak, bo naprawdę pomyślę, że jesteś przedstawicielem handlowym. :D Brałem zarówno Coaxil (jak cukierki, żadnego efektu), jak i Valdoxan (podziałał dobrze na sen - przez jeden dzień), więc moja opinia bierze się również z własnych doświadczeń. O tym, że francuskie leki antydepresyjne to lipa, mówili mi lekarze, w tym profesorowie i klinicyści. Nie twierdzę, że muszą mieć rację, ale akurat ich zdanie jest dla mnie istotne. O wiele bardziej niż Twoje, wybacz. :smile:


Jak dlugo brales te leki?Jakie dawki, czy brales cos wczesniej, redukowales SSRI na przyklad?jest tyle zmiennych ktore moga miec wplyw ale oczywiscie o ktorych nei wspomnisz:)

Denerwuje sie kiedy ktos pokazuje brak logiki, a argumenty "as personum" to jeden z podstawowych bledow logicznych.
Moglbym sie zapytac jakie tobie superleki przepisywano ze musisz znac az tylu klinicystow i profesorow, w koncu jeden pan profesor powinien od razu zalatwic sprawe ze swoja nieskonczona madroscia,ale wowczas zszedlbym na twoj poziom dyskusji.

Dla mnie istotne sa wyniki badan ktore da sie zweryfikować wszystkie informacje typu ktos mi tam cos powiedzial sa malo istotne a profesorowie czesto maja konkretny interes w tym zeby pewne opinie glosic bo ich glos jest bardzo wazny dla koncernow.
Wiadomo ze jak pan profesor cos powie to maluczki pacjent nawet nie smie zaprotestowac, podobnie zwykly psychiatra.
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez i_am_a_legend 02 lut 2015, 17:46
artur1978 napisał(a):Jak dlugo brales te leki?Jakie dawki, czy brales cos wczesniej, redukowales SSRI na przyklad?jest tyle zmiennych ktore moga miec wplyw ale oczywiscie o ktorych nei wspomnisz:)

Denerwuje sie kiedy ktos pokazuje brak logiki, a argumenty "as personum" to jeden z podstawowych bledow logicznych.
Moglbym sie zapytac jakie tobie superleki przepisywano ze musisz znac az tylu klinicystow i profesorow, w koncu jeden pan profesor powinien od razu zalatwic sprawe ze swoja nieskonczona madroscia,ale wowczas zszedlbym na twoj poziom dyskusji.

Dla mnie istotne sa wyniki badan ktore da sie zweryfikować wszystkie informacje typu ktos mi tam cos powiedzial sa malo istotne a profesorowie czesto maja konkretny interes w tym zeby pewne opinie glosic bo ich glos jest bardzo wazny dla koncernow.
Wiadomo ze jak pan profesor cos powie to maluczki pacjent nawet nie smie zaprotestowac, podobnie zwykly psychiatra.


artur1978, nie jesteś moim kolegą, więc zachowaj grzecznościową formę zwracania się do kogoś, kogo nie znasz. Niby to niewiele, ale jednak świadczy o pewnej kulturze.

Nie wiem, co to znaczy "as personum" - proponuję powrócić do szkolnej ławy i nadrobić zaległości. Domniemanie, że możesz mieć coś wspólnego z marketingiem farmaceutycznym nie powstało jedynie w mojej głowie, jak wiesz, więc może warto zastanowić się nad własną formą przekazywania informacji.

Mnie również interesują wyniki badań, proces dopuszczania agomelatyny do obrotu rynkowego śledziłem dość szczegółowo i wiem, że za pierwszym razem koncernowi Servier się nie udało... A potem, jakoś tak magicznie, po kilku latach uzyskali to, co chcieli. Nie wzbudza to zaufania.

Nie będę Ci robił wykładów na temat tego, jakie leki mi przepisywano, jak długo je brałem itp., ponieważ nie wydajesz się rozsądnym partnerem do dyskusji (w odróżnieniu na przykład do miko84, którego szanuję nie tylko ze względu na wiedzę, ale i sposób jej przekazywania, zachowanie itd.). Napiszę może tylko tyle, że na psychofarmakologii znam się dość dobrze, co niejednokrotnie wprowadza w konsternację lekarzy psychiatrów. Dyskusja z Tobą, tym bardziej, wydaje się być zatem bezsensowna, ponieważ wkładasz w tę wymianę zdań wiele niepotrzebnych emocji, a nie chciałbym, żebyś dostał wylewu czy zawału.

A, powinieneś również wiedzieć, że leki p/depresyjne nie działają na wszystkich, że często bardzo trudno je dobrać i jest to zwykle ćwiczenie na żywym organizmie. Dlatego też argumenty typu "powinieneś być już zdrowy, skoro byłeś pod opieką profesjonalisty" są dość słabe i świadczą jednak, że (chyba) nie jesteś przedstawicielem handlowym. Przynajmniej ja bym Cię nie zatrudnił.

:papa:
i_am_a_legend
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 18:11
i_am_a_legend napisał(a):
artur1978 napisał(a):Jak dlugo brales te leki?Jakie dawki, czy brales cos wczesniej, redukowales SSRI na przyklad?jest tyle zmiennych ktore moga miec wplyw ale oczywiscie o ktorych nei wspomnisz:)

Denerwuje sie kiedy ktos pokazuje brak logiki, a argumenty "as personum" to jeden z podstawowych bledow logicznych.
Moglbym sie zapytac jakie tobie superleki przepisywano ze musisz znac az tylu klinicystow i profesorow, w koncu jeden pan profesor powinien od razu zalatwic sprawe ze swoja nieskonczona madroscia,ale wowczas zszedlbym na twoj poziom dyskusji.

Dla mnie istotne sa wyniki badan ktore da sie zweryfikować wszystkie informacje typu ktos mi tam cos powiedzial sa malo istotne a profesorowie czesto maja konkretny interes w tym zeby pewne opinie glosic bo ich glos jest bardzo wazny dla koncernow.
Wiadomo ze jak pan profesor cos powie to maluczki pacjent nawet nie smie zaprotestowac, podobnie zwykly psychiatra.


artur1978, nie jesteś moim kolegą, więc zachowaj grzecznościową formę zwracania się do kogoś, kogo nie znasz. Niby to niewiele, ale jednak świadczy o pewnej kulturze.

Nie wiem, co to znaczy "as personum" - proponuję powrócić do szkolnej ławy i nadrobić zaległości. Domniemanie, że możesz mieć coś wspólnego z marketingiem farmaceutycznym nie powstało jedynie w mojej głowie, jak wiesz, więc może warto zastanowić się nad własną formą przekazywania informacji.

Mnie również interesują wyniki badań, proces dopuszczania agomelatyny do obrotu rynkowego śledziłem dość szczegółowo i wiem, że za pierwszym razem koncernowi Servier się nie udało... A potem, jakoś tak magicznie, po kilku latach uzyskali to, co chcieli. Nie wzbudza to zaufania.

Nie będę Ci robił wykładów na temat tego, jakie leki mi przepisywano, jak długo je brałem itp., ponieważ nie wydajesz się rozsądnym partnerem do dyskusji (w odróżnieniu na przykład do miko84, którego szanuję nie tylko ze względu na wiedzę, ale i sposób jej przekazywania, zachowanie itd.). Napiszę może tylko tyle, że na psychofarmakologii znam się dość dobrze, co niejednokrotnie wprowadza w konsternację lekarzy psychiatrów. Dyskusja z Tobą, tym bardziej, wydaje się być zatem bezsensowna, ponieważ wkładasz w tę wymianę zdań wiele niepotrzebnych emocji, a nie chciałbym, żebyś dostał wylewu czy zawału.

A, powinieneś również wiedzieć, że leki p/depresyjne nie działają na wszystkich, że często bardzo trudno je dobrać i jest to zwykle ćwiczenie na żywym organizmie. Dlatego też argumenty typu "powinieneś być już zdrowy, skoro byłeś pod opieką profesjonalisty" są dość słabe i świadczą jednak, że (chyba) nie jesteś przedstawicielem handlowym. Przynajmniej ja bym Cię nie zatrudnił.

:papa:


Jedyne co wniosles do tej dyskusji to bezpodstawne oskarzenie o to ze prowadze marketing dla jakiejs firmy.
Jesli mowisz o kulturze osobistej to jak dla mnie tego typu zachowanie to wlasnie jej brak.
Nie wiem o co chodzi z tym odzywaniem sie, jesli masz jakies kompleksy to radz sobie z nimi sam, pisze do Ciebie tak jak uwazam za stosowne jesli cos Ci sie nie podoba poskarz sie moderatorowi.
Co do twojej wiedzy odnosnie psychofarmakologii to milo sluchac twoich przechwalek ale malo mnie one interesuja, albo cos wnies do tematu agomelatyny albo przestan spamowac.
Na przyklad twoj komentarz odnosnie agomelatyny i placebo wskazuje na brak elementarnej wiedzy odnosnie tego jak dziala analiza statystyczna w badanich i jakie znaczenie ma grupa kontrolna.
Nie interesuje mnie tez to z kim bedziesz rozmawial a z kim nie, to znowu twoj problem, nie wiem czemu akurat musisz to podkreslac?
Podsumowujac nie wniosles nic konkretnego procz informacji ze dobrze ci sie spalo jeden dzien, reszta to albo jakies dziwne ataki na mnie albo narcystyczne opisy tego na czym sie znasz bez zadnego dowodu lub ewentualnie nie dajace sie zweryfikowac opisy tego co ktos ci powiedzial (masa znajomych profesorow i klinicystow)
Wiem jak to dziala jestes na forum dluzej i czujesz sie u "siebie" ale szczerze mowiac na mnie nie robi to wrazenia.
Jak dla mnie temat wyczerpany opisalem swoje doświadczenia jak cos sie zmieni to dopisze i nie zycze sobie zeby ktokolwiek mnie o cokolwiek oskarzal bo dla mnie to zwykle chamstwo.
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 02 lut 2015, 19:09
No i wątek agomelatyny pójdzie znowu w zapomnienie tak jak to było już wielokrotnie. Lek jest mało popularny, co wcale nie wynika tylko z ceny, bo do czasu pojawienia się wortioksetyny był najnowszym "wydanym" lekiem przeciwdepresyjnym.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 19:22
Opisze swoje doswiadczenia po miesiacu stosowania czyli za 2 tygodnie i po 2 miesiacach ( o ile lek bede dalej bral zalezy od wynikow testow czynnosciowych watroby).
Zniechecajace sa niektore komentarze, mam wrazenie ze niektorzy ludzie uwazaja ze ich opinia jest ostateczna i jedyna, w sumie po co pozwalac zbyt wielu osobom sie wypowiadac, niech jeden delegat napisze od razu jakie leki sa cacy a jakie be :twisted:
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 02 lut 2015, 19:50
Każdy może się wypowiedzieć, ale zbyt wielu pozytywnych opinii o tym leku nie ma. Jeśli Tobie pomaga to nic tylko się cieszyć, rozumiem, że chciałeś się tym podzielić i dzięki Ci za to. Jeśli pod wpływem Twojej pozytywnej opinii ktoś sięgnie po ten lek i mu on pomoże to świetnie. Ale i tak przez wpływ tego leku na wątrobę oraz to, że lekarze nie mają z nim zbyt wielu dobrych doświadczeń (a dostawali sporo darmowych próbek leku gdy on wchodził - sam wtedy dostałem od lekarza miesięczny zapas leku) nie jest to lek pierwszego rzutu. I raczej nigdy nie będzie refundowany. Początkowo decyzja o odmowie refundacji tego leku wydawała mi się negatywna, ale, jako że firma Servier narzuciła tak wysoką cenę (wystarczy popatrzeć, że oficjalna cena leku po tylu latach od wejścia to nadal koło 190 zł, a taka wortioksetyna kosztuje już ok 150 zł a jest lekiem dużo nowszym), więc osobiście uważam, że refundacja tego leku przy dostępności tylu innych jest zbędna i niepotrzebnie obciążałaby budżet NFZ.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez artur1978 02 lut 2015, 20:36
Interesuje mnie czy ktos zetknal sie z badaniami odnosnie tolerancji wynikajacej ze zwiekszonego ualnianai dopaminy po blokadzie 5ht2c.
To ze sam 5ht2c paradoksalnei sie downreguluje pdo wplywem antagonisty to wiadomo wiec tu nie ma problemu tolerancji, ale czy sama uwalniana dopamina nie powoduje jakiegos mechanizmu kompensacyjnego?
Z ludzkim mozgiem jest tak ze niechetnie znosi jakakolwiek ingerencje szczegolnei w nastroj i predzej czy pozniej probuje przywrocic stan uwazany za "prawidlowy" (czyli homeostaze).

-- 03 lut 2015, 21:22 --

Najnowsze badania odnosnie skutecznosci agomelatyny.
Skutecznosc znacznie wieksza niz placebo i podobna lub lepsza niz innych lekow przecidepresyjnych przy znacznie mniejszej ilosci efektow ubocznych.
http://www.bmj.com/content/348/bmj.g1888
Offline
Posty
658
Dołączył(a)
26 sty 2015, 13:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do