AGOMELATYNA (Valdoxan)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy agomelatyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
7
29%

Nie
10
42%

Zaszkodziła
7
29%

 
Liczba głosów : 24

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez Relief 14 lis 2014, 02:01
No i zwlekałem długo, ale w końcu zacząłem - dla zainteresowanych: mój "debiutancki" wpis na poprzedniej stronie. Ale kurde, boję się. Skutków ubocznych, tego, że więcej będzie lęków niż plusów - przypominam, że nie mam depresji, humor mam normalny, ale lekarz mi to wypisał na fobię społeczną, po tym jak mu powiedziałem, że nie chce SSRI, bo blokują sprawność seksualną.

Teraz naczytałem się negatywnych opinii, między innymi niejakiej pani Anny, która tu pisała, że leczyła tym bezsenność, której nie wyleczyła, a w zamian nabawiła się depresji i lęków :/ Tak to bym nie chciał. Zwłaszcza, że lęki myśli obsesyjne miewałem po odstawieniu marihuany. Teraz czuję się względnie dobrze i zdrowy, ale postanowiłem powalczyć o siebie i o to, żeby bardziej korzystać z życia - udałem się na psychoterapię i przy okazji wziąłem ten Valdoxan. Obecnie właśnie połknąłem 3 tabletkę, wielkiej różnicy nie widzę, może śpi mi się troche gorzej (przebudzenia i szybsze budzenie), ale zdaję sobie sprawę, że 3 dni to nic. Ewentualnie trochę czuję niepokój od czytania tych wszystkich opinii - nocebo. Pocieszam się trochę tym, że zadowoleni na forach nie tracą czasu.

I teraz nie wiem, czy sobie tego jednak nie odpuścić - to mój pierwszy lek psychotropowy i w dodatku przepisany nie na depresję. Naprawdę mam sporo wątpliwości i nie wiem, czy nie zostać przy samej psychoterapii. A jeśli przerwać, to najlepiej teraz, po 3 dniach czy może lepiej przeczekać tę jedną paczkę? Jakieś porady? Słowa otuchy :) Ogólnie jestem mocno podatny na nocebo chyba, bardziej niż na placebo. Jestem lękowcem, ale zawsze takim na skraju potrzebuję pomocy/a może jednak nie potrzebuję. Pocieszam się tym, że to forum to specyficzna grupa i summa summarum mały odsetek użytkowników. Może faktycznie lepiej nie czytać tych wszystkich opinii i ulotek.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 paź 2014, 21:43

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 14 lis 2014, 09:59
Nie no, krzywdy Ci raczej ten lek nie zrobi - najwyżej nie zadziała. Ale żeby to sprawdzić to warto go pobrać jakiś czas.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez Relief 14 lis 2014, 15:11
Dzięki, tego się będę trzymał. We wtorek mam wizytę, to porozmawiam z lekarzem. A póki co, nie będę tu wchodził, żebym się niczym nie sugerować, za jakiś miesiąc zdam relację. Pozdrawiam.

-- 15 lis 2014, 13:30 --

No i dupa, zamiast brać i nie myśleć o tym, to ja tracę godziny na czytanie raportów, forów itd. Mój terapeuta mówił, że jak nie będę wierzył, że mi te leki pomogą, to mi nie pomogą.

A ja mam takie nastawienie, że martwienie się samym faktem brania wydaje się silniejsze niż ewentualne pozytywne efekty brania. Doszło do tego, że po 3 dniach zwątpiłem - rano pojechałem rowerem do koleżanki, dojechałem zapocony, czułem się przez parę godzin jak na amfetaminie i to wcale nie pozytywne uczucie. Jakichś wielkich różnic nie widzę, jeśli już to na minus. Ale podejrzewam, że jakieś mini lęki i stany hmmm zwątpienia wynikają bardziej z samej obawy niż z faktycznego działania.

Tak czy inaczej nie wiem, czy z takim nastawieniem jest się sens użerać z tymi lekami, czy może lepiej się skupić tylko na samej terapii i zmianach nawyków myślowych. Zwłaszcza, że depresji nie mam, lęków też od dawna nie, a teraz się czuję, jakby to wszystko miało zacząć pukać do drzwi.

Do tego dochodzi sen - spałem bez tego dobrze i długo, czasem nawet za długo. Odkąd zacząłem to brać, to budzę się kilkakrotnie w ciągu nocy, wybudzam bardzo wcześnie. Dzisiaj jeszcze miałem zjazd na studiach, a ja co - ucieczka. Wyłączyłem budzik i pod pretekstem niewyspania, nie pojechałem i spałem dalej - nie chciało mi się siedzieć wśród ludzi, którzy gadają, żartują ze sobą i mają świetny humor, a ja wśród nich - odludek.

Wczoraj wziąłem tylko pół tej tabletki i tak zamierzam je brać do wtorkowej wizyty, a potem z lekarzem ustalić, co dalej.

Jeszcze dzisiaj wyczytałem to:

The bioavailability estimate
was 2-fold higher for women compared to men, 3-fold higher in non-smoker women under oestrogen
treatment compared to non-smoking women without oestrogen treatment, and 3-fold higher at a.m.
administration compared to p.m. administration. A lower bioavailability was observed among
smokers, and higher bioavailability was observed in elderly versus younger in some analysis, but the
data of different studies were conflicting.

To by wyjaśniało, czemu wiele kobiet gorzej reaguje na lek, a jeśli biorą antykoncepcję, to już w ogóle. Biodostępność kilkukrotnie wyższa. Lepiej by chyba było dzielić tabletkę na 3. Ja jeszcze biorę propranolol, który też jest inhibitorem CYP1A2, więc też może kilkukrotnie zwiększać biodostępność agomelatyny. Doszło do tego, że olałem wieczorne podania i biorę propranolol tylko rano.

Jedno jest pewne - za dużo czasu tracę na przejmowanie się tym i skutkami ubocznymi. Boję się, że wpadnę w lęki, depresję, a już najgorzej w zamknięte koło brania kolejnych innych "cudów" farmakologii.

-- 18 lis 2014, 23:00 --

Szkoda, że edycja posta po kilku dniach nie podbija tematu do góry, bo może ktoś by się wypowiedział.

Mija mi chyba jakiś ósmy dzień brania i chyba zaczyna mi pomagać (po 3 dniach, kiedy brałem 25 mg, przerzuciłem się na 12,5 i mam zamiar to kontynuować jeszcze przez jakieś 10 dni i wrócić do dawki 25 mg) . Zamulenie w ciągu dnia kończy się coraz szybciej. Wieczorem czuję subtelne działanie anksjolityczne - dzisiaj grałem mecz koszykówki, czułem się bardziej wyluzowany, mięśnie bardziej rozluźnione i taką "miękkość" - pozytywne uczucie. Skutków ubocznych wynikających bezpośrednio z brania leku nie mam. Trochę zamulenie, słaba koncentracja, senność, ale to wg ulotki ma minąć po 14 dniach. Oby.

Teraz mam parę pytań głównie do Miko, bo widzę, że wiedzę tak teoretyczną, jak i praktyczną ma sporą:

- Jest to mój pierwszy (mam nadzieję, że ostatni) lek psychotropowy - myślisz, że może on powodować spłycenie afektu? Np. po pół roku brania? Czytałem, że za to odpowiedzialne są głównie serotoninowce, ale coś tam mi się przewinęło o antagonistach 5-HT2c, a agomelatyna właśnie takim jest (słabym, bo słabym, ale jednak)

- Czy po rzeczonym pół roku, jak to odstawię, to wszystkie negatywne skutki, jeśliby wystąpiły w trakcie brania, ustąpią po zaprzestaniu? Czy np. spłycenie afektu po ssri ustępuje po zaprzestaniu brania?

- Czy zdarza(ło) Ci się pić piwo, dwa, biorąc ten lek? Albo jeszcze mocniej - czy można raz na jakiś czas iść na imprezę i pić wódę, oczywiście nie biorąc potem w ten dzień leku?

Pytań mam więcej, ale nie chcę zawracać dupy swoją roszczeniowością. Ale jeśli Miko, lub ktoś jeszcze, będzie skłonny odpowiedzieć na te zadane, to myślę, że przyda się to nie tylko mi. Zdaję sobie sprawę, że moja postawa może być nieco wku..rwiająca dla stałych forumowiczów, którzy próbowali już różnych środków, mają pewnie większe problemy (bez urazy), a ja się zachowuję jak księżniczka, która by chciała same plusy z leku, a tak w ogóle to nic poważnego jej nie jest.

Po prostu próbuję sam ze sobą ustalić, czy gra jest warta świeczki. Bo to, że boję się odezwać w grupie na studiach, czy poderwać dziewczynę, czy wypaść pewnie i efektownie na rozmowie kwalifikacyjnej, albo że zagajony przez kogoś, robię się czerwony i wali we mnie fala gorąca to jeszcze nie jest tragedia i może można to wytrenować bez leków. I teraz jeśli minusy okażą się silniejsze niż potencjalne plusy, to nie mam zamiaru się tym faszerować.

Zdrowia wszystkim życzę.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 paź 2014, 21:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 19 lis 2014, 09:44
Ok to odpowiadam:

1) Nie.
2) Wszystko co się ew. pojawi wróci do normy po odstawieniu leku.
3) Piłem piwo, nic się nie działo, raczej lepiej unikać i na pewno nie przesadzać - wódka to już raczej odpada.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez Relief 20 lis 2014, 18:02
Dzięki za odpowiedzi. Wszystko fajnie, ale jak tak dalej pójdzie, to przestanę to brać z dużo bardziej prozaicznego powodu. Mianowicie - zaparcia. Biorę tylko pół tabletki, a z dnia na dzień stolca wychodzi ze mnie coraz mniej. Dzisiaj to był jakiś 10 gramowy bobek :bezradny: Aż dziwi bierze, gdzie człowiek całe to gówno mieści.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 paź 2014, 21:43

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 24 lis 2014, 11:04
Chciałem coś napisać o tym leku bo dziś przestaję go brać. Mija prawie 6 tygodni (4 na 25 mg i prawie 2 na 50 mg).

Postaram się streścić to w paru zdaniach. Po pierwsze lek nie działa. Nie zauważam żadnego działania na plus, jak już to sporo na minus albo po prostu to odzywa się nieleczona przez ten lek choroba - trudno wyczaić, ale jest sporo osób które pisały, że po melatoninie (a ago działa na receptory melatoniny) miały nasilenie depresji - i ja właśnie tak miałem po tym leku - najgorzej rano, a jako, że lek bierze się na noc to sami wyciągnijcie z tego wnioski. Poprawiało się popołudniu, zresztą tak już jest z moją depresją, że najgorzej rano. Tak czy owak, mimo brania tego wspaniałego (jak go opisują producenci) leku, który miał działać bardzo szybko (już po 2 tygodniach) czułem się źle (żeby nie napisać bardzo źle). Leżałem bez poczucia sensu gapiąc się w sufit i na nic nie miałem ochoty.

Chciałem wytrzymać jakoś do tych 8 tygodni ale odstawiłem wcześniej z ważnego powodu - zauważyłem pewny ból w prawym boku, a jako, że lek potrafi mieszać z wątrobą to postanowiłem odstawić. Mam nadzieję, że bóle ustąpią po zaprzestaniu brania leku, ale na wszelki wypadek zrobię próby wątrobowe.

Teraz czas na żale: kto produkuje taki badziew?!?! Proszę Was, blokada 5-HT2c tego leku w różnych publikacjach to między 300-600 nm (dla porównania mirta blokuje 5-HT2c z siłą 39 nm - im mniej tym silniej). Ja wiem, że mirta to odwrotny agonista a ago antagonista ale i ten i ten powoduje downregulację receptorów. Ten lek to drogie, gównanie placebo. Dodanie do tego agonizmu melatoniny to wątek czysto reklamowy, banialuki o przywracaniu rytmów - proszę was, to są brednie dla dzieci i czysty pijar, pic na wodę. Skoro deprywacja snu powoduje działanie przeciwdepresyjne? Już teraz wiem, że jeśli firma dokleja do jakiegoś leku takie śpiewki (jak przy wortioksetynie, która miała poprawiać funkcje poznawcze), to jest to słabe gówno które próbuje się upchnąć taką śpiewką. Dobry lek przeciwdepresyjny ma leczyć depresję i wszystkie jej objawy (w tym problemy ze snem lub nadmierną senność), doklejanie do tego teorii to czysty "chyt" marketingowy. Nie dajcie się nabrać. A jeszcze to, że lek może mieszać z wątrobą to już w ogóle strzał w kolano, jak taki lek może przejść fazy testów? Jeszcze jakby był jakoś mega skuteczny to ja jestem w stanie to zrozumieć - mniejsze zło. Ale lek który jest tak bardzo nieskuteczny i w dodatku miesza z wątrobą? Śmiech na sali. Odradzam, po stokroć odradzam.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez suwak 24 lis 2014, 13:34
No to ten post raczej Reliefa nie pokrzepi :-|
Widzę, że padł wybór na fluoksetynę i olanzapinę - czemu akurat taki miks? Olanzapina w tej dawce agonizuje rec. dopaminowe? Obydwa leki mocniej blokują 5ht2a niż c, hm...
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
24 sty 2014, 02:40

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 24 lis 2014, 13:54
Ten miks bo połączenie olanzapiny i fluoksetyny w badaniach synergicznie zwiększa dopaminę w korze przedczołowej. Coś co najprawdopodobniej leży u podstaw mojej depresji - słaba aktywność kory przedczołowej. Wszystko co wyraźnie zwiększa dopaminę w tym obszarze powinno być u mnie skuteczne. Stąd przypuszczalnie reakcja na mirtazapinę i brak reakcji na SSRI.

No i są też ciekawe oceny leku Symbyax na necie, gdzie w opornych przypadkach okazywał się skuteczny. Zachęcające są też badania wykazujące stosunkowo szybkie działanie - tydzień, dwa i znaczny spadek w skali MADRS.

"Synergistic effects of olanzapine and other antipsychotic agents in combination with fluoxetine on norepinephrine and dopamine release in rat prefrontal cortex"

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10942849
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez arnibarni 24 lis 2014, 18:03
miko84 czy w takim razie lek typu Symbyax,będzie działał lepiej na wacka niż sama fluoksetyna,skoro olanzapina podnosi poziom dopaminy ?
'Gdy gra się kończy, król i pionek wracają do tego samego pudełka'.
Włoskie przysłowie
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
08 paź 2014, 20:53

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 25 lis 2014, 12:26
Nie wiem jak będzie działać w tej kwestii, ale teoretycznie tak.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez Relief 25 lis 2014, 13:32
Dobra, pobrałem ten lek przez 2 tygodnie i nie czytając powyższych postów (dopiero dzisiaj je widzę), wypstrykałem resztę opakowania do kibla i bez żalu spuściłem wodę. Jedyny zauważalny i pewny efekt działania to zaparcia :). Z innych to wpłynął trochę na sen tak pozytywnie, jak i negatywnie. Raz spało mi się dobrze, aż za dobrze, bo długo nie mogłem się podnieść. Innymi razy budziłem się co jakiś czas. Sny miałem wyraziste, realne, niekoniecznie koszmary, choć i te się zdarzały. Ale to samo miałem przed tym, jak zacząłem brać, a kiedy odstawiłem marihuanę, której dłuuuugo byłem zagorzałem hmm użytkownikiem.

Ja potrzebuję czegoś, co zniweluje moje lęki. A działanie przeciwlękowe tego było niezauważalne, a jeśli już coś tam świtało, to raczej na zasadzie placebo. Do niczego mnie nie zaktywizował, wręcz przeciwnie, rozleniwiłem się chyba jeszcze bardziej. Humoru też mi nie poprawił.

A ciągle miałem rozterki czy brać czy nie brać, czy dobrze robię itd. Dodatkowo nie mogłem normalnie pójść na imprezę - ja muszę się socjalizować, trenować to, wódka to może nie najlepszy sposób, ale w okazyjnym imprezowaniu, wyjściu do pubu i poznaniu nowych ludzi nie ma nic złego. Z tym hepatoksycznym gównem byłoby to ciężkie.

Podkreślam, że lek brałem tylko przez 2 tygodnie, więc dla wielu moja opinia może być o kant dupy potłuc.

Dlatego zostaję przy psychoterapii + propranolol na drżenie rąk, głosu i serca bębnienie. A jak już naprawdę będzie źle (odpukać), to spróbuję bardziej sprawdzonych środków Obrazek
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 paź 2014, 21:43

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez miko84 25 lis 2014, 13:41
No i fajnie.
miko84
Offline

AGOMELATYNA (Valdoxan)

przez filipek 25 lis 2014, 17:01
Też odstawiłem to gówno nieco wcześniej. Brałem różne leki psychotropowe, które oprócz zamulenia niewiele mi pomogły, jedynie przymulały. Możliwe, że nie były trafione, ale ile można walczyć z tzw. działaniami ubocznymi. Więcej z tego powodu miałem strat niż zysków po stronie zdrowia. Spróbuję wziąć specyfik pod nazwą 5 HTP, który podnosi ponoć poziom serotoniny, bo jej mam ewidentnie za mało. Może to złagodzi poziom lęków i napięcia nerwowego, z czym nie mogę się uporać. O rezultatach dam znać.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
23 wrz 2014, 09:12

AGOMELATYNA (Valdoxan)

Avatar użytkownika
przez lucy1979 25 lis 2014, 17:08
relief

Co Wy macie z tym wyrzucaniem leków do kibla??
Tak się nie robi!! Leki wyrzuca się do specjalnych pojemników, w aptece takie stoją.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do