BUPROPION/AMFEBUTAMON (Zyban, Wellbutrin XR)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy bupropion pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
40
53%

Nie
20
27%

Zaszkodził
15
20%

 
Liczba głosów : 75

Re: Wellbutrin

przez zibimark 16 wrz 2008, 18:43
Sam przeczysz swojej teorii, napisałeś że bierzesz juz 10 lat :shock: leki przeciwdepresyjne i jak sądze -czego bedziesz zapewne bronił-nie uzależniłes sie od nich bo jak pewnie zargumentujesz w obronie swojej myśli -depresja to przewlekła choroba...nie warto sie spierac o nazwy SSRI ,SNRI to psychotropy<tak nawiasem to sprawdz w wikipedii -leki psychotropowe>... które zmienieją poziom niektórych neuroprzekazników w mózgu,inne zas neuroprzekazniki w mózgu na które lek nie działa ulegają w biochemicznej wzajemniej zaleznosci i warunkowaniu strukturalnym osłabieniu bądz wzmocnieniu,w konsekwencji zostaje zaburzona naturalna równowaga biochemiczna mózgu(homeostaza) i po odstawieniu lekow które niezawsze pomagają (a jesli cokolwiek pomagają to tylko doraźnie działając objawowo a nie przyczynowo) wracamy do punktu wyjscia....warto załwazyc ze zwieksza sie z kazdym dniem zazywania leków psychotropowych tolerancja organizmu na niego nie mówiac juz o zasadzie odbicia...w konsekwencji ci co zażywaja leki psychotropowe stają sie ich niewolnikami jak np.palacz co zreszta twoja osoba wspaniale to odzwierciedla...
ale kto chce to niech bierze psychotropy i szuka iluzorycznego ulotnego lecz niestety w konsekwencji degenerującego ludzki umysł sztucznego szczęścia,lekkości -badzcie szczerzy ze zazwyczaj na tym sie koncentrujecie
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Re: Wellbutrin

Avatar użytkownika
przez blaise 19 wrz 2008, 10:41
przykro mi, ale chyba nie znasz definicji uzaleznienia.
SSRI, jak i wiekszosc innych LPD nie uzalezniaja.
nie ma efektu odstawienia.
jesli twierdzisz, ze uzalezniaja to powiedz wprost - LPD uzalezniaja tak samo jak alkohol i heroina.
jesli dotarles jakichś naukowych artykulow potwierdzajacych twoja teze, to prosze zalacz, byloby to sensacyjne odkrycie 10-lecia. jesli nie, wtedy po prostu prezentujesz swoj subiektywny, nienaukowy punkt widzenia.
a co do tego ze biore 10 lat, kolega byl laskaw ominac (pewnie celowo), ze napisalem "sam biore kiedy musze" co nie znaczy, ze przez te 10 lat bralem non-stop.
nigdzie tez nie twierdzilem, ze za pomoca LPD mozna wyleczyc sie z depresji etc.
natomiast prawda jest, ze dzieki LPD mozna prowadzic przyzwoite zycie.
jesli lubisz sie meczyc, to juz jest przejaw masochizmu, ale to nie znaczy, ze inni tez sie lubia katowac.
poza tym, z wlasnego doswiadczenia wiem, ze po zakonczonej "serii" (6-18 m-c), nigdy sie nie wraca do punktu wyjscia.

pozdro

---- EDIT ----

jeszcze jedno.
caly czas gadasz o jakims szczesciu po LPD, chyba nie brales nigdy, bo bys wiedzial, ze to nie sa pigulki szczescia i wcale nie jest ich zadaniem wprawianie cie w stan szczescia, czy euforii.
ludzie uwielbiaja upraszczac - ach skoro on ma depresje, jest smutny, to na przeciwleglym koncu osi mamy radosc, szczescie. bzdura, celem LPD jest przywrocenie cie do normalnego stanu.
jesli istanieje jakas os, na ktorej mozna okreslic dzialanie LPD to tylko os
depresja-mania, a jak wiemy atakow manii po LPD, prawie nie ma, a jesli sa to w wiekszosci przypadkow na wlasne zyczenie - mieszanie z alkoholem, narkotykami etc. , ale to juz wina czlowieka, a nie LPD. odrebnym przypadkiem, sa zachowania ludzi cierpiacych na zaburzenia dwubiegunowe i inne przypadlosci, ale tu wiekszosc ludzi pyta sie o skutecznosc Wellbutrinu wobec depresji i lęku.
po prostu przestan chrzanic o tym ze leki przeciwdepresyjne uzalezniaja, czy tez degeneruja umysl. straszysz ludzi (pewnie celowo, masz jakas chora satysfakcje z prowadzenia swojej prywatnej, malej krucjaty).
dysponujesz dowodami potwierdzajacymi twoja teze. prosze bardzo, podziel sie z nami.
ostania sprawa. jest sens rozrozniac leki psychotropwe na antydepresyjne i inne, juz prosty podzial z wikipedii ukazuje, jak obszerna i zroznicowana grupa srodkow zawiera sie w tym pojeciu

za wiki - http://pl.wikipedia.org/wiki/Leki_psychotropowe
"Leki psychotropowe – grupa różnorodnych leków, które działają leczniczo na zaburzone funkcje psychiczne. Do leków psychotropowych zaliczamy:

* Leki psycholeptyczne (psycholeptyki, ATC (N05))
o leki przeciwpsychotyczne (neuroleptyki) – dawniej znane również pod nazwą "duże trankwilizery"
o leki anksjolityczne (anksjolityki) – inaczej leki przeciwlękowe, dawniej znane również pod nazwą "małe trankwilizery"
o leki normotymiczne
o leki nasenne i leki uspokajające
* Leki psychoanaleptyczne (psychoanaleptyki, ATC (N06))
o leki przeciwdepresyjne – porównaj depresja
o leki psychostymulujące
o leki nootropowe (prokognitywne) - wpływające na funkcje poznawcze
* leki przeciwparkinsonowskie (stosowane w chorobie Parkinsona, ATC (N04))

Pokrewne lekom psychotropowym są substancje zaburzające funkcje psychiczne, tzw. psychodeliki, zwane inaczej środkami halucynogennymi (potocznie halucynogeny), psychodysleptycznymi."

---- EDIT ----

i na koniec koncyliacyjnie. zgadzam sie, ze nic nie zastapi dobrej, skutecznej psychoterapii. jak to jest ze skutecznoscia wiekszosci bezplatnych, wiedza ci co uczeszczali na nie, z mojego doswiadczenia, nie jest za dobrze.
czasami ktos ma szczescie i trafi na mlodego, zdolnego terapeute po studiach, odbebniajacego praktyki.
tak czy owak, psychoterapii nie zastapia zadne leki, co nie zmienia faktu, ze bardzo czesto , szczegolnie na poczatku, psychoterapia idzie w parze z farmakologia.
gdybym bylo stac mnie, na wywalanie 180 zl na tydzien juz dawno dalbym sobie spokoj z LPD.

---- EDIT ----

ostatni PS.
180 za jedna godzine tygodniowo, czyli absolutne minimum w terapii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
01 lut 2008, 15:47

Re: Wellbutrin

przez zibimark 21 wrz 2008, 12:15
myśle ze zbyt emocjonalnie podchodzisz do spornego tematu ,tak na marginesie to nigdy nie brak argumentów dla uzasadnienia doktryny w którą z jakichkolwiek powodów chce się wierzyc-tak wiec ty obrońca farmakoterapii z góry będziesz negował co zresztą czynisz argumanty strony przeciwnej w imię obrony swojej tezy.To co przedstawiłem to nie wirtualna wiedza wyssana z palca tylko moje (i nie tylko moje) osobiste doswiadczenia z lekami psychotropowymi zarówno przeciwdepresyjnymi ,neuroleptykami ....etc.Jesli sugerujesz ze prowadze walke z farmakoterapia to jak sam zapewne w duchu uwazasz -mijasz sie z prawdą.Chce tylko by zainteresowani tematem poznali dwie strony medalu które nieodwracalnie wzajemnie sie przeplatają w codzienności życia człowieka chorego psychicznie.Każdy ma prawo do wyrazania swoich mysli a konkluzja zawsze nastepuje w podmiocie który przekazaną mu wiedze na swój sposób weryfikuje;
jesli dokładnie wczytasz sie w forum oludziach którzy biora leki psychotropowe załważysz ze zdecydowana wiekszosc ma z nimi negatywne doswiadczenia i nieczesto żałuje ze wogóle farmakoterapie zaczeła;zawsze trzeba miec na uwadze bilans zysków i strat jakie ze sobą to niesie...
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wellbutrin

Avatar użytkownika
przez blaise 23 wrz 2008, 19:37
Jak na razie "wojujemy" ze sobą na argumenty, więc prowadzimy dyskusje. Niczego nie neguję. Przyczepiłem się głownie do tego, że wspomniałeś o tym, że rzekomo leki przeciwdepresyjne uzależniają powodują zmiany w mózgu.
Przeczytaj także końcówkę mojego ostatniego postu. Jestem zwolennikiem terapii, dobrej terapii, nie terapii na odwal się.
Ostatecznie, wiele osób pisze o tym, że ma negatywne doświadczenia na początku farmakoterapii (nic dziwnego) i po odstawieniu (nic dziwnego). Objawy ustępują od 1 do 4 tygodni w wielce solidnej ilości przypadków. Wiele osób także, które tu piszą, szukają porad oraz relacji z doświadczeń innych ludzi, bo się po prostu boją brania psychotropów w ogóle. Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com
Wiarygodne statystyki przeprowadza się na odpowiedniej grupie losowej. Forum taką grupą na pewno nie jest.
Zajrzyj na inne "specjalistyczne" forum - http://forum.pclab.pl/, większość dyskutantów można zaklasyfikować do dwóch grup, doświadczeni i szukający porady, ci którzy otrzymali poradę od doświadczonych, znikają bez callbacku na wiele miesięcy.

Pozdro.

---- EDIT ----

poprawka, jest:
Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com
powinno być:
Pomyśl, ile ludzi stosuje farmakoterapię i jest zadowolona i w ogóle na stronę na forum http://www.forum.nerwica.com, w ogóle nie zagląda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
01 lut 2008, 15:47

Re: Wellbutrin

przez zibimark 25 wrz 2008, 10:16
mysle ze polemika miedzy Nami mogła miec istotne znaczenie jesli nie dla nas to zapewne dla innych uzytkowników forum którzy dzieki niej bedą mogli spojrzec bardziej krytycznie a przez to obiektywnie na zagadnienie leczenia zaburzeń psychicznych lekami psychotropowymi i -co było moim zamysłem nie będzie ona w nieuzasadnionych przypadkach nadużywana...
Dzieki za rozmowe -choc czasami była ona ostra to warto ją jednak było przeprowadzic pozdrawiam ;)
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
23 sie 2006, 13:51

Re: Wellbutrin

Avatar użytkownika
przez blaise 25 wrz 2008, 23:06
Dziękuje również :) Nie było tak ostro :D
Pozdrowienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
01 lut 2008, 15:47

Re: Wellbutrin

przez ewcins 19 paź 2008, 22:47
Ja stosuję lek Wellbutrin 150mg XR 6 tygodni. Nim zaczęłam go przyjmować czytałam informacje na forum i byłam w bardzo dużej rozterce czy go zacząć brać. Dotychczas stosowałam w leczeniu przez długi okres czasu Zoloft i nie było źle, bałam się tej zmiany i pogorszenia samopoczucia mimo zapewnień lekarza, że wszystko będzie dobrze. I tak faktycznie się stało, lek działa na mnie dobrze, przejawiam aktywność w ciągu dnia, mam dobry apetyt z którym zawsze miałam problemy. Stany lękowe i płaczliwość występowały w okresie pierwszych dwóch tygodni, ale już ustąpiły. Jak na razie jest dobrze i myślę, że tak pozostanie.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 paź 2008, 14:04

Re: Wellbutrin

przez julia999 29 paź 2008, 21:58
stalam sie po tym leku strasznie nerwowa i agresywna ale mam nadzieje ,ze to z czasem minie

---- EDIT ----

mija 5 tydzien ,nie czuje dzialania tego leku :roll:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
13 wrz 2008, 00:29

Wellbutrin

przez Cacek 11 lis 2008, 12:29
Witam . czy ktos cos wie na temat wellbutrinu bo ja wlasnie zacząłem to brac a wcześniej brałem Effectin 150 ale jestem jakiś malo nakręcony nic mi sie nie chce a poza tym jakieś doły oststnio wrociły i brak wiary w siebie.. Łzy do oczun się cisną nie wiem czemu? Effectin tak sobie na mnie dzialał może miałem chumor ale nic mi sie nie chciało brak takiej werwy... Pani przepisała mi Wellbutrin bo to podobno działa na takie napedzenie ale z effectinu mam zejść...
Jezeli ktos coś wie na temat tego leku to prosze o pomoc... :cry:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 gru 2007, 12:43
Lokalizacja
Sieradz

Re: Wellbutrin

Avatar użytkownika
przez linka 11 lis 2008, 12:48
Po raz kolejny odsyłam do wyszukiwarki....to nie takie trudne.......
wellbutrin-t10997.html?hilit=wellbutrin
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Wellbutrin

przez Grubcia 11 lis 2008, 15:07
Wellbutrin wg .mojego lekarza to slaby antydepresant dziala glownie na naped psychoruchowy,jest drogiTo to samo ,co zyban czyli lek dla palaczy na rzucanie palenia
Jednak znam ludzi,ktorym pomogl,jak wiadomo wszystko zalezy od organizm
Grubcia
Offline

Re: Wellbutrin

przez Ania NS 31 sty 2009, 19:04
Witajcie,
przeżyłam traumę, byłam świadkiem nagłej śmierci (nieszczśliwy wypadek) najbliższej mi osoby. Zostałam z dwójką dzieci. Najpierw tarałam się byc silną i nigdy nie sięgnęłam po żaden lek ani nie korzystałam z pomocy lekarzy.
Zemściło się. Taraz, kiedy życie już się ułożyło, ja się rozłożyłam. Najpierw straszne lęki, potem natrętne myśli, wizyty u terapeuty(pomagają) i próby leczenia mojej depresji.
Ja niestety jestem tym egzemplarzem, który chyba (a może na szczęście) nic nie może brac. Najpierw Xanax - skończyło się szpitalem, bo po jadłowstręcie dostałam ostrego zapalenia błony śluzowej żołądka. Tak mnie bolał, że skutecznie zapomniałam o głupich myślach. Później Fluoksetyna - po trzech dniach ten sam ból, więc szybko odtstawiłam. Potem już tylo terapia. Zaczęłam się czuc coraz lepiej. Lęki się już nie pojawiały, a jeśli momentami czułam niepokój - umiałam dawac z tym sobie radę. Tylko czasami nic mi się nie chciało i ciągle jestem śpiąca. Przesypiam wszystko co złe. Mój psychiatra stwierdził, że może jednak spróbujemy nowego leku - Wellbutrin. Miał mnie pobudzic do działania. Njapierw po pól z tej mniejsze dawki. Nic się nie działo - czułam się dobrze. Przeszłam na całą i się zaczęło. Ciągły niepokój ( hydroksyzyna wieczorem była nieodłącznym atrybutem), durne, czasem koszmarne sny, narastające zawroty w głowie, nudności, jadłowstęr i wreszcie ból żołądka. Mój lekarz stwierdził, że to po tym leku i znów przeszliśmy na pół. Dostałam strasznego napadu lęku, nie chciało mi się życ. Po zmniejszeniu dawki, złe objawy powoli odchodziły. Najpierw zniknął lęk, zrobiłam się spokojniejsza, ale pozostały nieznośne szumy i zawroty głowy, no i te nudności, Żołądek też nie odpuścił. Wytrzymałam na połówce 4 dni i dzisiaj już nie wzięłam. Czekam, aż mój organizm pozbędzie się resztek, bo nie znoszę się tak żle czuc fizycznie. Pozostanę przy psychoterapii i Wam wszystkim też tego życzę.

[*EDIT*]

Wrowadzam małą poprawkę - nie Xanax - tylko Xetanor.
Xanax mam w torebce, ale całe szczęście - tylko mam - dla spokojności.
Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 sty 2009, 18:04

Re: Wellbutrin

przez marissa 17 lut 2009, 14:21
Na mnie Wellbutrin działa dobrze. Nie mam problemów z żołądkiem, zaparć co było problemem przy poprzednim leku (Bioxetin) , libido też nie spadło. Ale jak to zwykle bywa nigdy nie może być zbyt różowo bo przy tym leku przytyłam 5 kilogramów w przeciągu 4 miesięcy. Czy któraś z Was też tak miała? Wiem że Wellbutrin nie powoduje wzrostu wagi, a ja jestem pewna że mój wzrost wagi jest związany z przyjmowaniem tego leku.Moje nawyki żywieniowe się nie zmieniły , jem nawet mniej i więcej ćwiczę a jestem grubsza i waga nie drgnie :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 lut 2009, 14:09

Re: Wellbutrin

przez Michaal 21 lut 2009, 16:16
Witam wszystkich na forum,

W zyciu bralem juz prawie wszystkie leki przeciwdepresyjne. Ostatnio kolej przyszla na wellburtin. Po ponad tygodniu czuje sie zdecydowanie lepiej, pojawil sie tez jednak pewien problem. Od kilku dni w zasadzie jedynym skutkiem ubocznym jest podwyzszone cisnienie oraz szybki puls - w spoczynku okolo 95.
Czy ktos mial podobny problem ? Jest szansa iz za kilka dni organizm sie przyzwyczaji i wszystko wroci do normy ?

Pozdrawiam
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lut 2009, 15:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do