BUPROPION/AMFEBUTAMON (Zyban, Wellbutrin XR)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy bupropion pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
40
53%

Nie
20
27%

Zaszkodził
15
20%

 
Liczba głosów : 75

Re: Wellbutrin

przez bupropion 25 mar 2009, 11:12
miko84- a jak długo bierzesz paroksetynę i jak na Ciebie działa?? Czy brałeś kiedyś buspiron [nietypowy lek antydepresyjny, który delikatnie wycisza i uspakaja- jest brany na noc]??? Jak będziemy tak sobie pisać to będziesz miał więcej pytań do swojego lekarza, niż miałeś na początku :mrgreen: Z tej anglojęzycznej notatki płyną optymistyczne informacje [dla mnie nawet bardzo optymistyczne, bo dokucza mi uogólniony lęk/ lęki skonkretyzowane też- te pojawiają się częściej :( ]
Ania25- Cały czas bierzesz wellbutrin, jak długo objawy uboczne występowały u Ciebie? Kiedy poczułaś poprawę? Wiem że forum to nie miejsce na zwierzenia itp. przykro mi że życie się gmatwa nawet kiedy ma się wsparcie farmakologiczne. Chętnie porozmawiałabym z Tobą poza forum.
I Can Fly, But I Want His Wings...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 mar 2009, 13:43

Re: Wellbutrin

przez miko84 25 mar 2009, 20:40
Paroksetynę biorę krótko, około tygodnia. Na mnie wszystkie ssri działają podobnie. Buspiron na mnie nie działa. Zobaczę co powie lekarz. Pozdrawiam.
miko84
Offline

Re: Wellbutrin

przez inertie 27 mar 2009, 03:12
czy to mi pomoże? od 2 tygodni koszmar... Mam zapisane dodatkowo alproz doraźnie iMirtamerck ma sen.. kiedy schodzilam z ParoMercku (paroxetyny) to bylo w miare w porzadku. Bralam ja 2 lata wiec moze to przycyzna moich objawow odstawienia ale.. teraz jest juz totalnie zle.. Ciale mysli samobojcze, niekontrolowane zachowania, napady szalu, paniki, histeria, ogromny placz, agresja.. czyli wszystko co czuje ale 1000 razy gorzej. Psychiatra mowi zeby poczekac jeszcze z2 tygodnie.. i moze bedzie poprawa..ale ja coraz czesciej mysle o poddaniu sie i ze juz teg poprostu nie wytrzymam.. mam depresje endogenna, w dodatku mieszkam sama.. to dodatkowo mnie oslabia..mam za soba probe samobjocza 2 lata temu,ale chce zyc.. musze, dla rodzicow, boje sie smierci.. ale tyle lat walki.. moja lekarka mowi ze to moze byc do konca zycia.. remisje, leki.. nie chce takiego zycia.. piep**e to.. eh ale to o Wellbutrinie. Paroksetyna obnizyla moje funkcje seksualne, a teraz po odstawieniu..? radykalna zmiana. wtedy nie moznosc (opozniony) orgazmu (skutki uboczne paroksetyny), teraz zbyt szybki.. co sie ze mna dzieje.. mimo wsyztsko popedu seksualnego nigdy nic nie obnizalo. wiem ze to nie o seksualnosci, ale czuje ze wellbutrin ma jakis wplyw na to.. wiecie cos o tym? nie wiem czy mam o tym rozmawiac z nowa psychiatra (dopiero raz u niej bylam) czyto kwestia seksuologa?
A to totalne pogorszenie stanu depresyjnego to chyba normalne? w poczatkowej fazie.. boje sie.. eh. zeto znow na nic. walcze z tym tyle lat..
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wellbutrin

przez bupropion 27 mar 2009, 10:35
inertie- Nie martw się. Wszystkie leki mają wpływ na funkcje seksualne, jak paroksetyna Ci je obniżyła, tak Wellbutrin mógł Ci je podnieść. To nie jest problem ani choroba z którą powinnaś iść do seksuologa, z Tobą jest wszystko w porządku. To jest związane z lekami i jak już masz gdzieś iść, to do psychiatry- bo on ma pełne rozeznanie. Jeśli czujesz że Wellbutrin Ci nie służy i nie możesz już wytrzymać, to go odstaw [ja tak zrobiłam z paroksetyną]. Rezygnowanie z leku nie jest dobre. Ale czasami od samego początku pacjent czuje, że dany lek nie jest dla niego. Ja zawsze przechodziłam katusze, by później było lepiej. Pierwszy raz zrezygnowałam z leku. Czasami jednak nie warto się męczyć, tylko dla tego że lekarz ma podpisany kontrakt z daną firmą farmaceutyczną. Wiemy jak jest- nie wszystkie leki są dla nas, czasami warto zdać się na wiedzę o sobie samym. Spróbuj przetrzymać ten trudny czas, bo może warto. Ale jeśli czujesz że nie dasz rady, niech lekarz zmieni Ci lek.
I Can Fly, But I Want His Wings...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 mar 2009, 13:43

Re: Wellbutrin

przez kasia000 27 mar 2009, 14:36
Inerite jak spisz w nocy???????????????
kasia000
Offline

Re: Wellbutrin

przez bupropion 27 mar 2009, 15:29
inertie- Pogorszenie stanu emocjonalnego, może być związane z odstawieniem paroksetyny i działaniem Wellbutrinu. Nie jest to dobry znak, ale nie powinno trwać długo. Spróbuj przeczekać.
I Can Fly, But I Want His Wings...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 mar 2009, 13:43

Re: Wellbutrin

przez miko84 27 mar 2009, 17:58
Cześć inertie. Takie objawy są czymś normalnym przy odstawianiu paroksetyny branej długo. Ten lek ma najgorsze skutki odstawienne. Jeśli czujesz się źle to nie zastanawiaj się nad braniem Alprazolanu i Mitrazapiny. One powinny Ci pomóc przetrwać ten okres. Wellbutrin też ma trudny okres "wejściowy", więc pewnie u Ciebie złożyły się skutki odstawienne paroksetyny i objawy początkowego brania Wellbutrinu. Trzymaj się ! Dasz radę !
miko84
Offline

Re: Wellbutrin

przez kasia000 27 mar 2009, 18:19
moim zdaniem zbyt szbyko odstawiła paroxetynę...ten lek wymaga długiego i wolnego i bardzo stopniowego odstawienia..niestety-masz typowe objawy abstynencyjne..baaardzo nieprzyjemne..wiem coś o tym
kasia000
Offline

Re: Wellbutrin

przez inertie 28 mar 2009, 19:47
dziekuje wam za odpowiedzi. co do zbyt szybkiego odstawienia.. tez sie zastanawialam czemu lekarka dala mi na to tylko 4 dni. 2 lata bralam 20mg a ona mi kazala przez 4 dni brac 10mg i koniec :/
co do snu.. Biore polowke MirtaMerck'u i spie jak zabita, a na nastepny dzien prawie w ogole nie moge funkcjonowac (chodzi o jakiekolwiek wstanie z lozka, bo wiadomo, ze o innych rzeczach nia ma mowy w takich okresach:() Dopiero wieczorami jestem bardziej pobudzona, to pewnie przez wellbutrin, ale i tak narazie to zycie lezace.. (jak ja sie boje o studia..eh.) Na objawy odstawienia lekarz kazala mi brac Alprox, ale on tam w ogole na mnie nie dziala. Jedynie lekko uspokaja.. Afobam kiedys byl duzo lepszy ale zwalal mnie z nog w sumie..
Np teraz.. postaralam sie wstac i cos tam porobic i jakos daje narazie rade siedziec choc przed komputerem.. Ale ciezko jest.. Dodatkowo mocno juz zaczelam odczuwac objawy po Wellbutrinie.. pocenie sie, suchosc w ustach, te szumy we lbie :/ W poniedzialek mina dwa tyg. od wizyty i ide na nastepna wiec zobacze czy jednak probowac nowy czy czekac.. Podobno to 3 tyg lub miesiac aby byla jakakolwiek poprawa. Tak naprawde paroxetyna nigdy na mnie nie dzialala tak, ze mialam jakas radosc czy checi.. tylko taka wegetacja, ale jakos zylam. Ale to moja wina ze zrezygnowalam z psychiatry, bo byla lekko mowiac niekompetentna.. ale jakas byla.. no i bez kontroli bralam lek 2 lata.. bo nie umialam odstawic. Moze dlatego tak mi ciezko z tymi objawami..
Tak naprawde to nikt mi nigdy nie powiedzial o mojej chorobie dokladnie. Boja sie mi mowic wprost ze ciezko sie to leczy.. ale jesli te leki maja byc tylko po to bym wegetowala bez sensu do konca zycia to mnie to przeraza..
Zapomnialam dodac ze lekarka dala mi Wellbutrin takze dlatego, ze bala sie o moje sklonnosci alkoholowe i wszelkiego rodzaju uzaleznienia. Podobno ten lek jest stosowany na odwyk..
Dziekuje, ze napisaliscie ze to moze mi pomoc.. postaram sie przeczekac..
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Re: Wellbutrin

przez bupropion 28 mar 2009, 23:23
Teraz gdy minęło już parę dni i gorączka mi spadła mogę powiedzieć na 100%, że czuję się dobrze po Wellbutrinie. Mam powera, motywacje i jest mi dobrze :lol: czuję że dam sobie radę ze swoimi problemami. Nie odchuwam już żadnych nieprzyjemnych objawów. Przypominam, że nadal borę połowę tabletki - 150mg.
inertie- ja też studiuję i nie wyobrażałabym sobie życia wegetując. Może zmniejsz dawkę tego leku na noc. Jeśli lekarka przepisała Ci Wellbutrin z takich powodów, to nie rezygnuj zaczekaj bo warto. Do paroksetyny już nie ma co wracać, a skutki odstawienne będą słabnąć i potrwają góra 2 tygodnie. Jeśli ta psychiatra jest niekompetentna zmień lekarza- mamy ich dużo. I nie rezygnuj z opieki lekarskiej, bo sama możesz się zgubić. Sama wiesz jak jest.Musisz poznawać siebie i wiedzieć o swojej chorobie, nie możesz żyć w niewiedzy. Chodź do psychiatry a nawet dodatkowo na psychoterapie. Nadchodzi wiosna- czas regeneracji i odbudowy. Nie czas wegetować. Pomóż sobie a zobaczysz, że potrafisz pokonać złe chwile. Tego Ci życzę!!
Wam mówię dobranoc ;)
a sama idę czytać książkę

[*EDIT*]

Kasia000- Wiem, że nie mnie pytałaś ale Ci odpowiem ja w nocy śpię dobrze, ale śpię krócej i czasem trudniej mi zasnąć. Ale nie męczę się i czuję się wypoczęta. A nie tak jak wczesniej- kiedy potrafiłam zasnąć o północy i wstawać w południe.
I Can Fly, But I Want His Wings...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 mar 2009, 13:43

Re: Wellbutrin

przez miko84 29 mar 2009, 00:20
bupropion to pocieszające, że zadziałał na Ciebie ten lek. Cieszę się razem z Tobą i mam nadzieję, że będzie on jakąś alternatywą dla ludzi na których nie działają SSRI ( chyba także dla mnie ).
miko84
Offline

Re: Wellbutrin

przez inertie 29 mar 2009, 03:01
bupropion jak to czytam to az niedowierzam.. Chcialabym choc na chwile poczuc motywacje i to co opisujesz. I gratuluje Ci!
Co do wegetacji.. ja tak nazywam swoje zycie od paru lat.. :/ Co za studia, ze nawet znajomych nie mam heh. Dziekuje za te slowa, ze zyczysz mi dobrze, ale mnie az ciarki przechodza na mysl o wiosnie, ludzkiej radosci, sloncu, kwiatkach, ptaszkach i zakochanych parach. Ogolnie slonce mnie boli :| A kazde wakacje spedzam na wampirzym trybie zycia - spanie o wschodzie slonca, wstawanie o zachodzie i do komputera. yh. Dlatego ciezko mi myslec, ze ja kiedykolwiek z tego wszystkiego wyjde.. Moze ja taka jestem.. moze to pewny masochizm i umartwianie sie :|
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
27 mar 2009, 02:17

Re: Wellbutrin

przez bupropion 29 mar 2009, 10:15
miko84-ja nadal czekam na wieści co Ci powie lekarz :D Pamiętaj że ja biorę Wellbutrin razem z SSRI [Seronil].

Czuję się dobrze i czuję motywację, taki wewnętrzny napęd, jasność umysłu, a przez to mam też lepszy nastrój. ALE wiem że wellbutrin jeszcze się nie rozwinął w pełni, więc może być jeszcze lepiej :lol:
Ciekawa jestem co na ten temat powiedziałaby Ania25, ona stosuje wellbutrin już od roku i mogłaby dużo nam przekazać. Mam nadzieję, że ja też będę miała jeden fajny lek na dłuższy czas [a nie tak jak wcześniej na góra pół roku] i że dojdę do równowagi.

Inertie- sama się pogrążasz. To co robisz to nie umartwianie, bo asceza ma swój duchowy cel, a Ty dążysz do samospalenia duszy! Uważam że przepisywanie leków nasennych i uspakajających do Wellbutrinu jest jak lanie zimnej wody na rozżarzony piec. Myślę że przez ten nasenny lek nie czujesz działania wellbutrinu, bo tamten znosi jego działanie. Nie jestem lekarzem, wyrażam tylko swoje zdanie. Jestem pewna, że gdybyś poczuła się pewniej i radośniej, miałabyś znajomych i wszystko byłoby dla Ciebie łatwiejsze. Więc walcz, nie poddawaj się. I próbuj zmieniać co się da, żeby tylko było lepiej. Pamiętaj że leki mają nas tylko wspomagać, ale decyzje i działania należą do nas.
I Can Fly, But I Want His Wings...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
19 mar 2009, 13:43

Re: Wellbutrin

Avatar użytkownika
przez Ania25 30 mar 2009, 13:19
inertie - czytałam to co napisałaś i przyznam szczerze, ze nie jest mi to obce. Z odstawieniem leków to rzeczywiście troszkę za krotki termin i może powodować takie objawy. Nie będę się tu wymądrzać, ze wiem co przechodzisz - bo każdy z nas przezywa to co się z nim dzieje, zupełnie inaczej. Ja tez próbowałam rożnych leków, zmieniałam lekarzy i nie ominęły mnie 3 próby samobójcze - co się stało, ze żyje? nie wiem - to długa historia. Ale po wielokrotnych zmianach leków trafiłam na Wellbutrin i dzięki temu dzisiaj łatwiej jest mi spojrzeć na to okropne życie (bo takie jest mimo wszystko). Mam dobrego lekarza (tez było ich kilku), który bardzo mi pomaga. Takie skutki jak problemy z popędem płciowym są częste przy rożnych lekach. Ja wcześniej brałam leki, które bardzo źle na mnie wpływały właśnie w tym względzie a poniewaz mam męża to zaczynaliśmy się zastanawiać co jest nie tak, czy może iść do seksuologa. Ale okazało się, ze właśnie te wcześniejsze leki tak na mnie wpływały. To nie znaczy, ze po zmianie od razu wszystko ustąpiło - jeszcze przez jakiś czas odczuwałam te skutki uboczne. Na początku przyjmowania Wellbutrinu tez miałam te problemy, ale b.krotko tak jak mdłości, ból głowy. Wszystko to ustalo i choc miewam dołki większe czy mniejsze to nawet muszę przyznać, ze w mojej trudnej sytuacji w jakiej się znaleźliśmy z mężem (finansowej) to ja o dziwo trzymam się dużo lepiej i dużo więcej mam siły na dźwiganie tych problemów. Czasami następuje takie spiętrzenie stresu, nerwów i w tedy jest dół ale szybko znika. Dlatego mam nadzieje, i wierze w to, ze każdy musi trafić na ten lek, tego lekarza, który pomoże - czasami trzeba się nacierpieć i poczekać (to czasami wydaje się jak by trwało wieki). W bólu i płaczu trudno myśleć o tym, ze trzeba poczekać, ze potrzeba czasu, ale inaczej niestety nie jest i jest to ciężkie, bardzo ciężkie.
Ja mam jeszcze coś co mi pomaga - mam swój drugi, wymyślony świat, który gdzieś tam tkwi we mnie i jak mam takie doły to uciekam tam. Rozmawiałam z moim lekarzem o tym i nawet jeśli nie jest to najlepsze rozwiązanie to b.mi pomaga. Nie namawiam nikogo do wymyślania sobie tego - ja mam to z dzieciństwa, które nie było "najlepsze", ale chyba każdy z nas ma w sobie coś takiego co pomaga mu na ucieczkę myślami w to "coś". Może uznacie, ze nie jest to dobre i nie mam nikomu tego za złe. Ale nasze marzenia są czymś pięknym i warto o ich w tedy pomyśleć - ale nie tych, ze chcemy aby nasze cierpienie się skończyło, ale o tych głębszych, piękniejszych -spróbujcie.
Inertie - wierze, ze Ci się uda!!!
czy można znaleźć światełko w tunelu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
26 lut 2009, 13:37
Lokalizacja
Stockholm

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do