Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Stan ciaglego podeksytowania

przez happy_woman 13 kwi 2007, 22:13
Czuje sie jak bomba ,ktora wkrotce wybuchnie. Czy w dzien ,czy w nocy ciagle moj organizm jest na najwyzszych obrotach. Wydaje mi sie ze "dziala" dwa razy szybciej niz powinien. Czy to tylko ja mam takie odczucia ?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 mar 2007, 02:51
Lokalizacja
USA

Avatar użytkownika
przez GRACJA 13 kwi 2007, 23:00
Nie, mnie też to się zdarza, szczególnie wtedy gdy miałam problemy ze snem. Teraz biorę leki nasenne i jest lepiej. Ponieważ bierzesz leki i masz takie dolegliwości to proponuje skontaktować się z lekarzem który je wypisał. Leki działają po około 2 tygodniach. Powinnaś już poczuć się lepiej. Nie na każdego każdy lek działa.Czasami trzeba zmienić pierwotnie przepisany lek. A może te leki tak Cię pobudzają. Skontaktuj się z lekarzem. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez telimenka 13 kwi 2007, 23:04
Witaj.
A czy towarzyszy temu ciągła euforia, poczucie sily i możliwości 'przenoszenia gor'? Jeśli tak, to być może jest to coś, co określa się mianem 'manii' - takie stany występują np. w chorobie afektywnej dwubiegunowej (zaburzenia nastroju)
Jeśli nie czujesz się tak, to być może jest to zwykły stan podwyższonej gotowości związany z jakimś przeżywanym przez Ciebie ważnym, stresującym wydarzeniem. Nasz organizm daje w ten sposób do zrozumienia, że jest "Gotowy do walki" Bardzo trudno pisać na forum takie "diagnostyczne" posty, bo nasza (a przynajmniej moja) wiedza jest zbyt mała - dlatego jeśli tylko masz jakiekolwiek wątpliwości czy wszystko jest w porządku - udaj się koniecznie po radę do lekarza!

PS takie stany zdarzają mi się w okresie sesji.
pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 23:12
happy woman- tak jak Telimenka- może to być mania <uwaga! żeby depresją się nie skonczyła!!>
ale nie musi XD mi tak odpierdziela jak dawki nie ezmę leku lub zapiję, takie sporadyczne bardziej. ewentualnie inne wariacje lekowe jak np. antydepresantu zaczątki i inne ble ble ble... wiecie ;)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 23:16
mmm, nie pamietam jak to się nazywało, depresja ukryta, czy coś... ;) ale pewnie słyszeliście - ludzi wszystko boli, od nogi w biedrze począwszy po wrażenie śmiertelnej choroby, lekarzom nie wierzą, łapią się za głowę i szykują do grobu. a tu powiedzmy któryś z kolei psychiatra nagle mówi, że to depresja!

aha- widziałam gdzieś coś pisali w newsweeku tak ładnie. dorwę to wydanie za gordziele, zeskanuję i Wam pokarzę :D :D
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Adelajda76 13 kwi 2007, 23:24
dziekuje za słowa otuchy i wskazówki. takie listy naprawde wspieraja. Dziś odniosłam "sukces". Nie miałam ataku. 2 stacja pokonana.... :smile:
"Bądź odwazny a moce ci pomogą"
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 22:57
Lokalizacja
Konin

przez happy_woman 13 kwi 2007, 23:25
Wlasnie ciagle mam taki stan jakby gotowosci do walki,albo jakbym przezywala jakis wielki stres. Cierpie tez na chroniczna bezsennosc. Biore lexapro ktore mnie mentalnie uspokaja ale cielesnie nie odczuwam zadnych zmian. Jutro ide pierwszy raz do psychiatry ,oczekuje od niego pomocy i wytlumaczenia na to wszytko co mi jest. Pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 mar 2007, 02:51
Lokalizacja
USA

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 kwi 2007, 23:29
Powodzenia.
Gratuluje decyzji :), jestem bardzo pro- psychiatryczna przy braniu jakichkolwiek leków na osrodkowy układ XD <co tam gadać- wszystkich bym porozsyłała po psychiatrach i usadziła na krzesle u psychologa. Do boju!>
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez GRACJA 13 kwi 2007, 23:30
Witaj Mareks. Jeżeli wszystkie badania są w porządku to wskazuje to na silną nerwicę.
mareks napisał(a):Mam dosc strsujaca prace i caly czas malo czasu na wszytko
. Człowieku!!! - Zwolnij tempo!!! Objawy są dość drastyczne i dlatego myślę że powinieneś skorzystać z pomocy psychologa, a on Ci doradzi czy iśc do psychiatry. Wg mnie to nie ma depresji ukrytej. Albo jest albo jej nie ma . Problem leży w diagnozie choroby i uświadomieniu sobie że coś się z nami dzieje i z jakiej przyczyny. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez Gosia. 14 kwi 2007, 18:38
Jakbym o sobie czytała....:(
Te problemy z oddechem pojawiają się co jakiś czas,pozornie bez przyczyny - przynajmniej ja jej nie widzę...jak jem muszę co chwile przerywać żeby wziąśc głęboki wdech bo czuje sie jak przy katarze kiedy nie można swobodnie oddychać przez nos,żeby wziasc naprawdę głęboki,pełny oddech kiedy czuje ze nabieram tyle powietrza ile mi potrzeba muszę sie niekiedy nawet pochylić do przodu...ziewam bo mam wrażenie ze złapie wtedy więcej powietrza..co dziwne w nocy oddycham chyba normalnie bo sie nie budze i jakos się nie dusze :)Jak się czymś zajmę i uda mi sie o tym zapomnieć nie czuje tego....męczy mnie to bardzo...choć zdarza sie nie pierwszy raz - boje sie co mi jest..byłam u kardiologa,miałam usg serca,tarczycy,prześwietlenie płuc,ogólne badania krwi-wszystko jest ok..ale....w mojej głowie ciągle jest strach..wkur....mnie to strasznie.....nie umiem sobie wytlumaczyc ze to nic,ze gdybym sie naprawdę dusiła to już dawno bym, zemdlała..niby to wiem a jednak..chodzę na aerobik,ćwiczę bez problemów,..a boje sie ze coś ze mną nie tak...tzn na pewno jest nie tak..ale z moja głową...leki pomagały tak sobie...teraz nie biorę żadnych..myślałam ze sobie poradzę...ze zwalczę mój problem..ciągły lęk przed chorobami,wyolbrzymianie każdego,najdrobniejszego objawu,,ale chyba jednak nie.. :(
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
13 gru 2006, 22:58

Avatar użytkownika
przez telimenka 14 kwi 2007, 19:40
Adelajda - tak to bywa z nerwicą i depresją.. Chwila nieuwagi i powracają. Trzeba stale pracowac nad sobą, nie pozwalać sobie na chwile zwątpienia (wiem - łatwo się mówi...) Trzeba walczyć i nie zniechęcać się tym, że znów trzeba zacząć od nowa - ja właśnie jestem na takim etapie. Nie ma już co prawda lęków, za to depresja nie odpuszcza... Ja jej pokażę :twisted:
cieszę się Twoim pierwszym sukcesem i życzę powodzenia!
pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Dorot 14 kwi 2007, 20:34
Ja to juz nie mam sily meczy mnie czasami tak ta nerwica ze nie mam checi do życia mimo ze mam wolny czas dla siebie to ciagle jestem w leku nie umiem sie skupic na milych dla mnie zreczach bo odrazu patrze na to co moze sie stac. Wszyscy juz maja mnie dosyc i jestem z tym sama jak palec :(
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

przez smerfetka8 15 kwi 2007, 09:18
dokladnie cie rozumiem, ja prezzywam dokladnie to samo. Tez juz mam tego dość, chociaz mam wsparcie w kolezance i moich dziadkach. ale mąż nierozumie tego co sie ze mna dzieje i to jest przykre. Ciężko się zycje z osoba ktora ma nerwice :( dlatego chce z nią walczyc, niewiem czy da sie z tego wogóle wyjsc?????
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 13:08

Nerwica - jak w zegarku :) (moja historia)

przez JaLukas! 15 kwi 2007, 13:05
Witam wszystkich, chciałbym coś wam opowiedzieć o mojej kochanej nerwicy :P

No więc moja choroba codziennie wygląda identycznie, juz piszę o co chodzi:

Wstaję rano do pracy godzina 5, jest ok tylko troszkę z rana zamulony jestem, wsiadam do autobusu, automatycznie zaczynają sie lęki i złe samopoczucie, wysiadam z autobusu, lęki ustępują automatycznie zostaje tylko złe samopoczucie, w czasie pracy jest ok tylko okropna derealizacja, kiedy idę na obiad, okropne napięcie głowy, idę z powrotem pracować jest ok, konczę pracę wsiadam do autobusu okropne napięcie organizmu i głowy, wchodze do domu jest super ok przez jakiąś godzinę, potem okropna derealizacja i depersonalizacja, kładę sie spac, lęki.

Jest tak codziennie, nie wiem czy wiecie co chciałem wam przekazać, ale chodzi o to, ze zależnie od sytuacji w której się znajduję, moje objawy są identyczne jak każdego dnia.
Cholera spiepszyłem posta :P
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 lis 2006, 23:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do