Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez kacha18PK 07 kwi 2007, 01:42
mi do kosciola jakos sie nie spieszy szczerze mowiac;p

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:56 am ]
wrazie jakby ktos chcial pisac moj drugie meil to kaczuszka400@wp.pl
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
28 mar 2007, 19:47

przez olalo 07 kwi 2007, 18:19
Podejrzewam u siebie nerwicę! Ataki zdarzają się praktycznie co tydzień w kościele. Zaczyna mi się kręcić w głowie, widzę dosyć nieostro, kiedyś miałam nawet kołatania serca i uderzenia gorąca. Myślałam, że zaraz zemdleję. Najgorsze jest to, że obawiam się chodzić do kościoła czy występować na różnych uroczystościach, gdyż boję się kolejnych ataków. Wszystko zaczęło się prawie rok temu. Prawie codziennie boli mnie głowa i oczy. Co mam robić, by jakoś temu zapobiec?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 17:23

Avatar użytkownika
przez ashley 07 kwi 2007, 20:26
fajny temat, osobiście nie mam nerwicy, ale niezly pomysl ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 19:00
Ostatnio też zaczełam mieć problem z przełykanie, paniczny lęk że się zadławię, uduszę. Mam nadzieję że najgorsze ataki juz za mną. Wiem, że to nerwy i że to minie i powtarzam sobie to jak mantre podczas ataku. Oprócz tego staram się nie zmuszać do jedzenia, nie dam rady- trudno, może zjem potem jak się będę lepiej czuć. Oglnie daję sobie sporo przyzwolenia na to co się ze mną dzieje to pomaga chociaz są chwile kiedy mam ochote wyć, albo rozwalić pół domu ze złości/ bezsilności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez liquid 08 kwi 2007, 19:41
mialam tak kiedy nie bralam lekow... czasami myslalam ze sie udusze albo nie bede w stanie czegos przelknac i sie zadlawie... lecialam do internisty a ten z politowaniem sie na mnie patrzyl i pytal czy nie przezywam jakis stresow... bylam oburzona, takie pytanie jak mi jakas kula utkwila w gardle. to jest okropne uczucie kiedys przeszkadza ci cos czego tak naprawde w ogole nie ma!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 19:07

przez skaza 08 kwi 2007, 20:22
Ja to ciągle mam (od listopada) i ciągle mi sie wydaje że to nie nerwice że coś tam urosło, a żaden nic zobaczyć nie może
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sty 2007, 19:09

Macie ochotę krzyczeć?

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 22:19
Bo ja mam.

Często jestem wściekła, zła.No bo czemu do jasnej ch... ja? Czmu znowu?
:evil:

Chyba ze wszystkich emocji najmniej na tym forum mówi się o złości. Jesteśmy tacy biedni, umęczeni, zapłakan, zmęczeni... A wściekli nie?Jest "jęczarnia" do jęczenia a może przydałby się wątek w którym można się wykrzyczeć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez ashley 08 kwi 2007, 22:28
Bo często przygnębienie odbiera sily do krzyczenia. No może by się przydal ;) Raz tylko mialam w calym moim bagnie taki moment, że mialam ochotę wrzeszczeć z calych sil. Z bezsilności... Ale to już mnielo, na szczęście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez Tomek 08 kwi 2007, 22:32
Jak ktoś potrafi krzyczeć ze wściekłości to znaczy że nie jest z nim aż tak źle ;) Nerwica raczej odbiera mowę a złość tłumi.
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 22:39
To może wracam do zdrowia ;) bo ostatnio mam nadmiar energii i duzo złości w sobie. Może jakiś worek treningowy zainstaluję w pokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Tomek 08 kwi 2007, 23:02
Albo pożycz mnie trochę tej energii bo coś mi ostatnio brakuje, ja będę wiedział co z nią zrobić.
Na maila mogę podać numer kanału energetycznego na który można przelewać energię i z góry bardzo dziękuję bo akurat mam debet.
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Avatar użytkownika
przez Tygryska 08 kwi 2007, 23:17
:lol: Bardzo chętnie pożyczę a nawet oddam w prezencie.
Ktoś jeszcze chętny? Tylko nie odpowiadam za napady furii i złości powstałe w wyniku przejęcia energii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

przez Tomek 08 kwi 2007, 23:25
Jak to mówią kapitaliści - za darmową energię też trzeba zapłacić. Uprzedzę znajomych, pochowam ciężkie przedmioty i jakoś przetrwam te lekkie skutki uboczne :)
Chcę mieć inną, lepszą przeszłość i już!
Jak to? nie da się???
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
27 mar 2007, 13:45

Re: Macie ochotę krzyczeć?

Avatar użytkownika
przez Zorki 09 kwi 2007, 00:07
Tygryska napisał(a):A wściekli nie?

A jakże. Tylko wtedy nie piszemy, a nazpierdzielamy monitor klawiaturą ;)

Chcesz, to krzycz. Chcesz napierdzielać worek treningowy, to go napierdzielaj. Zbierać w sobie agresji nie można i czasem trzeba ją z siebie w kontrolowany sposób wyrzucić.

Już sam się przekonałem, że jeśli za długo tłumię w sobie frustrację, to w końcu wybucham w sposób niekontrolowany i przeze mnie niechciany. Choćby tej zimy miałem dość poważny kryzys (po którym się wciąż zbieram) i dopiero parę tygodni temu wylałem całą nagromadzoną w sobie złość. Niestety w sposób niekontrolowany i upokarzający mnie we własnych oczach. Aż sam się zdziwiłem ile tego gówna we mnie siedziało! Ale wiesz co? Pomogło.

Tygryska napisał(a):Jest "jęczarnia" do jęczenia a może przydałby się wątek w którym można się wykrzyczeć?

Gdzieś już coś takiego widziałem. Ludzie pisali głownie o politykach ;)
Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach. (Franklin Delano Roosevelt)
Zawsze jestem gotów się uczyć, chociaż nie zawsze chcę, by mnie uczono. (Winston Churchill)

Zmieniłem się. Wyzdrowiałem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
387
Dołączył(a)
27 gru 2006, 03:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 14 gości

Przeskocz do