Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez chory4 25 mar 2007, 00:23
Witam! Stary, jak najszybciej do psychiatry, który przepisze Ci na początek jakieś słabsze leki i skieruje dalej. Nie lekceważ tego!!!! To się może przerodzić w naprawde przykrą rzecz! Wierz mi ... ja się męczę 8 lat już .... i tylko dlatego, że lekarze nie potrafili "wyczaić", że to jest choroba psychiczna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 gru 2006, 13:37
Lokalizacja
Rzeszów

Avatar użytkownika
przez faiter 25 mar 2007, 19:43
Matsu napisał(a):Nie ma reguły. "Oblewa mnie" i przy nerwowych sytuacjach i bez nich, jak np. przechodzę z zimnego pomieszczenia do ciepłego.

Przy nerwowych sytuacjach częściej pocę się, że tak to określę, nadmiernie- ale normalnie.

Witam,
U mnie jest podobnie...
Najgorzej jest latem - tam gdzie usiądę zostaje po mnie mokra kałuża... Pocę się dosłownie na całym ciele; nie muszę dodawać jak bardzo jest to krępujące...
Z problemem mokrych pach sobie poradziłem: w aptece można kupić dobry środek w formie dezodorantu kulkowego: ANTIDRAL, 50 ml - kosztuje niewiele ponad 10 zł.
Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 25 mar 2007, 23:04
U mnie jest to samo :( boje sie planować bo boję sie ze bede sie zle czula, bedzie mi słabo itd.....
Dzis mialam spotkanie moich rodzicow i mojego narzeczonego odnośnie wesela, bylam tak zdenerowana o drana jaknniew wiem....w aucie siedzialam jak na szpilkach,skubałam palce...i nie wiem czym sie denerwowalam znam tych ludzi juz 6 lat..... Wogole moje wesele i slub jest 14 sierpnia a ja juz sie boje ze zemdleje przed ołtarzem lub nawet wczesniej tak sie denerwuje!niemoge sie doczekac a jednoczesnie sie denerwujetak okropnie z emi nie wyjdzie ze nerwice mnie dopadnie!!!!i pokona i zniszczy ten najważniejszy dzien w moim życiu :(
Ja tez chodze na terapie ale niewiem czy to ma sens płace po 70zł za 45 min i nie wiem czy mi cos to wogole daje!teraz juz nie chodze nawet raz w tyg bo szkoda mi kasy!napoczatku byłam super do tego nastawiona myslalm ze mma jakas szanse... i co i nic! i wiem z ejakies leki, i inne specyfiki mi nie pomoga musze odnaleść sama siebie ,to czego naprawde potrzebuje!ten brakujacy element który powoduje ze tak cierpie!:(

miłej nocki
ja chyba dzis bede miała niezbyt dobra :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Justynka 26 mar 2007, 10:48
*maleństwo* napisał(a):Ja tez chodze na terapie ale niewiem czy to ma sens płace po 70zł za 45 min i nie wiem czy mi cos to wogole daje!teraz juz nie chodze nawet raz w tyg bo szkoda mi kasy!napoczatku byłam super do tego nastawiona myslalm ze mma jakas szanse... i co i nic!

Do psychoterapi trzeba anielskiej cierpliwości, uporu i wiele, wiele nadziei. Nie rezygnuj, na pewno nie uzdrowisz sie cudownie wciągu kilku spotkań, ale warto czekać na ten dzień,gdy będzie lepiej. Mnie też czasm się nie chce przychodzić na terapię, np. dziś-żle się czuję, na samoą myśl,że muszę wsiąśc do zatłoczonego busa i jechać ponad 40 km, robi mi się niedobrze, ale ruszę tyłek z kanapy, bo nie ma wyjścia. Wiem,że jeśli opuszczę spotkanie, potem będzie jeszcze trudniej ruszyć z miejsca. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Brak oddechu ,bezsennosc i ciagle ziewanie - moja historia

przez happy_woman 26 mar 2007, 13:46
Witam wszytkich.Bardzo sie ciesze ze znalazlam to forum bowiem od kilku lat borykam sie z nerwica. Tyle tylko ze na poczatku kazdy lekarz mnie ignorowal,albo kazal podleczac sie ziolkami i samemu sie z tym uporac. Od dluzszego czasu chodze do dobrego lekarza ,ktoremu nie jestem obojetna. Najgorsze moje objawy nerwicy to to ze nie moge zlapac powietrza "tak do konca",ciagle ziewam nawet po przebudzeniu i bezsennosc ktora mam od kilku lat. CZasami jest lepiej czasami gorzej ale ogolnie jestem bardzo slaba i wyczerpana. Doszlam do wniosku ze sama sie z tym nie uporam ,nie mam juz na to sily. Lekarz zrobil mi kilka badan na serce,krew ,tarczyca i wszytko jest b.dobrze. Postanowilam sie leczyc i biore lexapro i xanax na noc zeby dobrze spac. Wierze w to ze po jakims czasie bede sie czula lepiej. Pozdrawiam wszytkich

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:05 am ]
Dzis znow koszmarny dzien,nie moge oddychac boje sie ze zemdleje kiedys z niedotlenienia mozgu. Czy leczenie antydepresantami wogole cos pomoze?Jak sobie radzicie z podobnymi reakcjami.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 mar 2007, 02:51
Lokalizacja
USA

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 26 mar 2007, 20:40
Justynka wiem ze masz racje :( chciałabym wreszcie moc wstac z łózka rano,jechac normalnie autobusem na zajecia :) i cieszyc sie normalnie jak kazdy inny życiem!tak strasznie z atym tęsknie!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Czy to tak już zawsze będzie? (moja historia)

przez nitka1183 27 mar 2007, 07:31
Witajcie, cierpię na lęki i natrętctwa od jakiś 5 lat....
Leczę się z jedną przerwą od tego czasu i całkiem nieźle funkcjonuję.
Niestety nie do końca bo mam małe nawroty od czasu do czasu a wtedy natrętne myśli i lek uogólniony...
Od 3 miesięcy już było super-znalazłam pracę, układało się ok.
Myślałam o odstawieniu leków, niestety....Kilka kłopotów rodzinnych (choroba bliskiej osoby, konflikt z matką, jestem DDA) spowodowały znów znajome objawy - poty, mdłości, drżenie ciała, natrętne myśli i LĘK!
I mimo że myslałam że już potrafię to opanować i przeczekać te gorsze dni a jednak nie potrafię znowu...Nakręcam się i nie wiem jak normalnie funkcjonować. Boli mnie głowa, żołądek itp. Chcę to olać ale nie potrafię :cry:
Wesprzyjcie proszę....
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 sty 2007, 08:22
Lokalizacja
3miasto

Avatar użytkownika
przez cenedra_20 27 mar 2007, 10:45
Hej Nitko!
Nie smuć się Kochana. Wszyscy mamy swoje wzloty i upadki. Ja też myślałam, że już jestem całkiem zdrowa, a tu jednak pojawiły się znowu te niechciane objawy. Ale nie możesz poddać się złemu nastrojowi.
Mnie pomagają rozmowy ze znajomymi, takie zwykłe pogaduchy o wszystkim i o niczym, poza tym ulubione hobby i spacery. Szczególnie teraz, kiedy jest taka śliczna pogoda.
Trzymam za Ciebie kciuki i wierzę, żę dasz sobie radę, skoro już raz Ci się udało. Musisz zacisnąć zęby i przetrzymać ten gorszy czas :smile: Pozdrawiam
"Each light between sunrise and sunset is worth dying for at least once"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
245
Dołączył(a)
12 mar 2006, 17:04
Lokalizacja
Kielce

przez edurbi 27 mar 2007, 10:58
Witam Cie serdecznie...
napisalas, ze borykasz sie z nerwica od kilku lat, a od jak dawna bierzesz leki?? Tez odczuwam "brak oddechu". Raz jest lepiej a raz jest gorzej. Ogolnie rzecz biorac staje na nogi! ale wiem, ze to dzieki psychoterapii. Leki lagodza ataki paniki ale psychoterapia sprawia, ze zaczynam to wszystko rozumiec. Skad sie to bierze. Dusznosci sa zdecydowanie odzwierciedleniem tego, ze nie wyrazasz swoich uczuc i emocji, badz poprostu nie masz swojego zdania. Byc moze boisz sie kogos zranic. Trafilam?? czy nie?? Badz soba! Mysl o sobie i o tym czego oczekujesz. To jest najwazniejsze. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Sama decydujesz o sobie!
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 mar 2007, 12:17
Nitko! Nie przejmuj się tak tym. Słyszałaś o czymś takim jak: 2 kroki do przodu, 1 do tyłu? To, że zdarzają się jakieś niepowodzenia nie przekreśla tego, co już osiągnęłaś. 2 do przodu, 1 do tyłu, i jesteś w tym bilansie i tak 1 krok do przodu. Nie wykluczam, że w Twoim przypadku zrobiłaś już 101 kroków do przodu i tylko 1 do tyłu i przejmujesz się taką drobnostką. Głowa do góry. Potrafisz to zniszczyć. Każdy ma swoje chwile słabości, ale ty już masz je za sobą i możesz dalej działać. Za oknem słonko, uśmiechnij się, więcej optymizmu! Dasz radę! Tylko uwierz w siebie i będzie ok. Jeżeli do tej pory wychodziło, to może wychodzić nadal. Jesteś silniejsza od lęku - już to kiedyś udowodniłaś - i teraz też pokaż, kto tu rządzi. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez happy_woman 27 mar 2007, 14:24
Leki biore gdzies od tygodnia,na razie nie ma zadnej poprawy. U mnie nerwica trwa od 8 lat tyle ze na poczatku nie zdawalam sobie sprawy z tego ze to wszytko na tle nerwowym. Bralam rozne ziolowe leki typu ;kalms co mnie uspokajalo ale problemy z oddechem nie znikaly. I tak jest do dzisiaj ,tyle ze teraz to juz jest non stop. Nawaet w nocy budze sie zeby zlapac gleboki oddech albo zeby sobie ziewnac. Kreci mi sie w glowie caly czas i nie mam sily do zycia. Mysle ze psychoterapia by pomogla na pewno,mieszkajac w USA po prostu mnie na to nie stac. Najdziwniejsze jest to ze jestem osoba wesola i pozytywnie nastawiona do zycia,mam wiele powodow do radosci .( z tad moj nick:)Tyle ze dolegliwosci jakie mam zamazuja caly ten obraz . Szukam wlasnie kontatktu z ludzmi co maja podobne dolegliwosci bo wydaje mi sie ze to wlasnie ja jestem tym jedynym przypadkiem. Pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 mar 2007, 02:51
Lokalizacja
USA

przez lukas28 27 mar 2007, 15:01
hej! dawno mnie nie bylo na forum bo faktycznie troche dzieki Wam poczulem sie lepiej ale czuje ze schiz znowu powraca...:( Piotrek mowisz ze natrectwo? nie znam sie za bardzo na tym ale kto wie? a jaka jest tak w skrocie roznica miedzy nerwica lekowa a natrectw? pozdrawiam wszytkich bardzo cieplo!!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2007, 14:48
Lokalizacja
Pulawy

Avatar użytkownika
przez IceMan 27 mar 2007, 15:18
W sumie granica między NL a NN jest zatarta... a to, co napisałem, to tylko cicha opinia. Nie jestem ekspertem w tych dziedzinach. Dodałem artykuły o NN tutaj: http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... 8&start=30 poczytaj. O NL masz co nieco w artykule dodanym przez Atruchę. Czy byłeś u psychologa? Może on stwierdzi co to jest. Ja nie chcę Ci niepotrzebnie mieszać w głowie, bo mogę zarówno się mylić jak i mieć rację. Większa pewność będzie, jeśli psycholog stwierdzi co to jest. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez edurbi 27 mar 2007, 15:56
Zapewniam Cie, ze nie jestes odosobnionym przypadkiem. Problem z oddechem na tle nerwicowym ma mnostwo z nas. Ja tez trafilam tutaj z tego samego powodu co Ty - czulam , ze jestem jedna jedyna z tymi objawami.Ale teraz juz wiem, ze nie jestem sama. I Ty tez nie jestes.
mieszkajac w USA po prostu mnie na to nie stac.
No tak, nie zauwazylam wczesniej skad pochodzisz. Wiem, ze jest ciezko w USA zwlaszcza gdy jestes na wizie turystycznej. Mozesz sobie za to kupic ksiazki o pozytywnym mysleniu itp. i sama sprobowac sie wydostac z tej nerwicy. Musi byc jakas przyczyna Twoich dolegliwosci, bo nic sie nie bierze z niczego. Przeniknij w glab siebie i zastanow sie co wywoluje u Ciebie to wszystko. Pozdrawiam
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do