Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Atkaa 12 mar 2007, 21:34
ewa125
Trza się po prostu wygadać :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 21:48
Jeżeli nie jest to wywołane tylko przez nerwowe sytuacje, to ja tu nie wiem... może lekarz pomoże - na początku dobry pierwszego kontaktu - taki, który skieruję Cię do odpowiedniego specjalisty.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Matsu 12 mar 2007, 21:56
Specjaliści nic nie znaleźli - zgodnie stwierdzili nerwicę.

Pytanie jak sie tego pocenia pozbyć? grrrrr...
Opiekunka Alzheimera czyli świat z drugiej strony barykady.

"Maybe you're a sinner into your alternate life
Maybe you're a joker maybe you deserve to die"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 22:01
Jeśli to wszystko ma przyczynę nerwicy, to inaczej się tego nie pozbędziesz jak razem z nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Matsu 12 mar 2007, 22:10
No to robi sie z tego błędne koło. Wściekam się bo ise pocę, a pocę się bo sie wściekam.
Opiekunka Alzheimera czyli świat z drugiej strony barykady.

"Maybe you're a sinner into your alternate life
Maybe you're a joker maybe you deserve to die"
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

Avatar użytkownika
przez GRACJA 12 mar 2007, 22:13
Matsu -gdybyś była po 40-ce to powiedziałabym że przekwitasz. Typowe objawy.Wiem jak to jest bo to mam - własnie dokładnie tak. Ale nerwicowcy też się nadmiernie pocą. Może to też być sprawa hormonalna. Nie wiem u jakich specjalistów byłaś. A jeśli to sprawka nerwicy no to tak jak napisał Piotrek- można się tego pozbyć razem z nerwicą. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 22:27
Matsu musisz przestać się wściekać - to jesteś w stanie kontrolować - pocenia raczej nie... Postaraj się wypatrywać przyczyn tego pocenia i kolejno je eliminować.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Matsu 12 mar 2007, 22:31
hej, hej

raczej nie przekwitam - mam 26 lat. :)

Efekty specjalne mam od kilku miesięcy, nie wiem dokładnie, czterech czy pięciu. Gdzieś w styczniu miałam badania okresowe i się zaczęło: laryngolog nic nie stwierdził (skąd ta chol... kulka w gardle?), krew mi wyszła z jakimiś przesunięciami w białych krwinkach i powysyłali mnie na jakies rozmazy, wymazy, itd. Oprócz tego nikomu nie podobała się moja tarczyca (bezguścia) i wysłali mnie do endokrynologa. Czyli hormony tez mam sprawdzone.

No i wszyscy zgodnie stwierdzili, że mam newicę.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
12 mar 2007, 17:19

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 mar 2007, 22:42
Atkaa napisał(a):A co ze źródłem nerwicy? Czy nie lepiej zacząć z tej strony?


Atkaa chyba nie uważnie mnie przeczytałaś, przecież wyżej napisałam (nawet w tym samym poście) że chodzę na terapię. Wcześniej brałam leki które były przetrwalnikiem a teraz biorę takie (podobno nowej generacji) które nie uzależniają, a efekty są trwałe. W każdym razie powiem tak mój psycholog i psychiatra są z tej samej placówki i współpracują ze sobą, powiedzieli że są w stanie mi pomóc i ja im wierzę. Wiem że czeka mnie dużo pracy i zaangażowania w leczenie, jestem pod kontrolą lekarską i każde moje wątpliwości mogę skonsultować.

Widzę że zrobił się tu jakiś spór dotyczący leków, ale ciekawi mnie to czy jak was boli głowa czy brzuch to nie sięgacie po farmakologie taką jak apap czy ibuprom, a w przypadku przeziębienia antybiotyki. Znam ludzi którzy nie potrafią bez nich żyć, a przecież one są nie mniej szkodliwe dla wątroby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 12 mar 2007, 22:58
Ania1987 napisał(a):a teraz biorę takie (podobno nowej generacji) które nie uzależniają, a efekty są trwałe.

No takie leki to rozumiem. I w połączeniu z psychoterapią - nerwica nie dychnie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 mar 2007, 23:44
No dzięki Piotrek. Ja naprawdę jak poszłam do lekarza to nie chciałam słuchać o lekach a on na to że rozumie to i szanuje ale radziłby mi żebym jednak się zdecydowała, że teraz leki są inne. Ufam mu bo w końcu to nie ja kończyłam medycynę tylko on, jeśli twierdzi że powinny mi pomóc to znaczy że tak jest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 13 mar 2007, 00:09
Ewa ma racje w tym co mówi!ja także brałam leki i nic mi w zasadzie nie pomagały uzależniła się od nich moja świadomość ,warjowałam jakbym zapomniała tabletki ale stopniowo sie odzwyczaiłam!pozatym leki które nam przepisuja typu "SERONIL " "PROZAC " to leki na depresje ktorej przeciez nie mamy !Natomiast z tego co wiem to XENAX jest lekiem na leki ktory mozna przyjmowac ok 2 miesiecy!bo czlowiek sie uzaleznia! czy mam racje?i to jest własnie ta 2 grupa leków która niestety jak wspomniałam uzaleznia!
Ja niestety Ewo nie wiem jeszcze co tak do konca mnie dreczy!ale staram sie poznac żródło mojeje nerwicy!chodze na terapie!wiem ze nie moge sie zamykac w domu! Jezdze autobusami chociaz ich tak z całego serca nienawidze!
Ale najwsmieszniejsze jest to co odkryl ostatnio mój psycholog od nerwicy hehehe " lęki sa dla mnie żródłem adrenaliny, i zastepuja mi agresję i seks " którego ja hmmm niepotrzebuję...szczerze!Więc może powinnam to zmienic ;) bo mam chłopaka już narzeczonego 7 rok :P
Ja także stawiam sobie zbyt wysokie wymagania i karam się za to że nie jestem w stanie sprostac swoim wyobrażeniom o sobie!

Ania a co to za leki nowej generacji?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez ewa125 13 mar 2007, 12:12
malenstwo jezeli nie znasz jeszcze podloza nerwicy to najlepiej by chyba bylo pochodzic na kilka indywidualnych wizyt z psychologiem. wogole to my mamy tendencje do stawiania sobie wymagan ponad nasze sily, ponad sily kogokolwiek, chcemy byc idealni, boimy sie bardzo krytyki. przynajmniej w moim przypadku tak bylo i mysle ze troche wynikalo z tego ze mialam niskie poczucie wlasnej wartosci i bylam tchorzem. teraz probuje top zmienic. przede wszystkim postepuje w zyciu tak jak ja czuje ze chce postepowac a nie tak jak "sie powinno" albo jak ktos uwaza ze sie powinno. kiedys wiodlam tzw . (mi sie wydawalo) "bezpieczne zycie" tzn staralam sie do kazdego dopasowac, nie wierzac kompletnie ze to wlasnie ja czasami moge byc mądrzejsza i miec racje a nie ktos tam. efekt dawalo to odwrotny ale to juz za mna. teraz staram sie polubic siebie i przede wszystkim zrozumiec ze jestem czlowiekiem i mam prawo sie mylic, mam prawo z siebie zrobic idiotke od czasu do czasu itd i to nie jest koniec swiata. kiedys mialam tendencje do zadreczania sie czyms miesiacami. z 2 strony to wszystko jest mozliwe tylko po oczyszczeniu sie z tych konfliktow. nie mozna tak sobie po prostu powiedziec- od dzisiaj jestem pewna siebie, niestety. to dosc dluga droga no ale coz.. zycie jest o ile mi wiadomo jedno, wiec o nie walcze, a pomaga mi sloneczko z a oknem :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez Atkaa 13 mar 2007, 15:26
Ania1987 napisał(a):teraz biorę takie (podobno nowej generacji) które nie uzależniają, a efekty są trwałe

nie chcę być sceptyczna ale teraz każdy lek zapisywany na depresję lub nerwicę jest nowej generacji :? a jak mam grypę to bior witaminęC i czosnek ale to dlatego, że mam lekowstręt więc nie bierzcie tego zbyt do siebie i róbcie jak uważacie. Każdy przecież zna siebie i wie, z czym czuje sie najlepiej. A ja po prostu mam mdłości jeśli muszę wziąć konieczny antybiotyk bo grypa albo inny gad mnie dopadnie. Nie chce uczestniczyć w żadnym sporze więc najlepiej bedzie jesli na temat leków nie będę sie wypowiadać wcale bo zdanie mam odmienne a oficjalnie powiedzmy, że brak mi doświadczenia w tej dziedzinie.
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do