Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 00:17
Właśnie przed chwilą rozmawiałem z mamą. Ma to samo albo coś podobnego (jakiś rok temu nie mogła sobie z tym poradzić). Powiedziała mi, że nadal to czuje, ale nie skupia się na tym. Nie wolno się na tym skupiać. Prawdopodobnie to wywołuje u Ciebie odruch przełykania, co jeszcze bardziej to uczucie potęguje. Z tym jest podobnie jak po ukąszeniu komara. Swędzi, podrapiesz, potem jeszcze gorzej swędzi. Postaraj się to ignorować. Bez przerwy, bez wyjątków. Im będziesz wobec tego silniejsza, tym to wobec Ciebie będzie słabsze.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 01:02
wojor napisał(a):Bierz się w garść!



Moje ulubione słowa :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 01:18
Ania1987 napisał(a):
wojor napisał(a):Bierz się w garść!



Moje ulubione słowa :lol:

hehehe :D ale jakie prawdziwe i słuszne Aniu
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 01:28
Z tą rutyną - myślę, że wieczorem jest jakiś czynnik spustowy (tak to się chyba nazywa), który ten lęk wywołuje. To, że lęki objawiają się przed pójściem spać moim zdaniem wynika z tego, że mało rzeczy w tym czasie zajmuje twój umysł i masz czas na myślenie, jak i też na lęki.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 01:34
Dla mnie zbyt ogólne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Kopex 11 mar 2007, 01:38
ale prawdziwe :P

nie widac, ale powiedz mi z jakiego miasta jestes ?;> cos sie napewno wymysli xD
Niby wszyscy razem, a każdy osobno
Gubi swoją wolność skazany na samotność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lut 2007, 19:49
Lokalizacja
Starachowice

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 01:59
A może ktoś powie mi jak się bierze w garść bo nie za bardzo wiem jak to wygląda!?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 10:31
Piotrek napisał(a):Zawsze przeszkadzają te pie****ne kilometry...

Piotruś, dla Ciebie to ja mogę nawet do Afryki pojechać... gdybyś właśnie tam potrzebował pomocy oczywiście :roll: A tak poza tym to jest naprawde ciężki temat więc zostawmy go tak jak jest a może w przyszłości coś konstruktywniejszego przyjdzie nam doi głowy.
Ania1987 Aniu, co się stało z twoim wigorem? Jeszcze niedawno mnie pocieszałaś i kazałaś mi wstawać bez względu na okoliczności. Posłuchałam Cię, chociaż chęci było mniej niż zero. Teraz ja Tobie mówię, żebyś wstała bez względu na powód zmartwienia. Przecież wiesz, że bedzie dobrze. Zawsze jest ;)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 12:16
Atkaa, a dla Ciebie to ja chyba zacznę badania nad technikami teleportacji ;) a do Afryki nie musisz, bo ja tylko w Jaworze mieszkam i najdalej stąd mam zamiar się ruszyć do Wrocka :P

Aniu, wziąć się w garść to znaczy nie dać się dołkowi, depresji, nerwicy. Zacząć walczyć. Jeśli źle się czujesz, nie chcesz wstawać - nie jesteś sobą. Kieruje Tobą złe samopoczucie. I wtedy należy na przekór wstać, pomyśleć, że to słonko za oknem świeci dla Ciebie, wyjść na spacer, pójść do kina, porobić coś konstruktywnego, z czego będziesz potem dumna - to pomaga!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 12:43
Piotrek napisał(a):najdalej stąd mam zamiar się ruszyć do Wrocka

To świetnie się składa. Studiowałam we Wrocławiu i mam tam masę znajomych, których odwiedzam. W dodatku moje rodzinne strony mieszczą się właśnie pod Wrocławiem więc okoliczności jak najbardziej sprzyjające do spotkań :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 12:52
No to po przeczytaniu tego mam już uśmiech od ucha do ucha... Wspaniale Atkaa! Ale piękny dzień - dawno się tak dobrze nie czułem :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 14:00
Dzięki Atkaa, wiesz to chyba te nowe leki padają mi na mózg, niby wszystko się polepszyło więcej wychodzę, mam więcej sił i energii, ale czuję, że coś się ze mną dzieje, nie wiem czy tracę poczucie własnej osobowości, w każdym razie czuję się jakoś dziwnie, ale coś za coś :?


Piotrek napisał(a):pójść do kina


Wszystko Piotrek tylko nie pójść do kina!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 14:51
Aniu, może tracisz swoją dawną nerwicowo-depresyjną osobowość - zyskując w zamian nową. I może na razie dziwnie Ci w nowej skórze? Poszukaj na forum, niedawno gdzieś ktoś pisał o tym, że podejmując walkę z nerwicą człowiek wyrzeka się swojej osobowości zyskując w wyniku walki nową.
Ania1987 napisał(a):Wszystko Piotrek tylko nie pójść do kina!!!

ojoj... a to czemu - nie lubisz filmów, czy może nie lubisz kina???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Ania1987 11 mar 2007, 14:58
Tak chyba gdzieś to widziałam. Nie wiem z jednej strony czuję się lepiej a z drugiej ten natłok myśli, naprawdę nie wiem, być może masz rację. Może właśnie coś tracę i nie chcę się tego tak łatwo pozbyć więc walczę podświadomie.

A kina nie lubię bo to jest chyba jedno z miejsc którego zaraz po szkole najbardziej się boję. Nawet jak brałam leki i chodziłam do szkoły to kino omijałam wielkim łukiem. Nie lubię zamkniętych pomieszczeń pełnych ludzi w bezruchu. :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 27 gości

Przeskocz do