Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Justynka 03 mar 2007, 21:58
Splot napisał(a):mam wrazenie, ze najlepsze lata mam juz za soba

:lol: Mam to samo............Tak się mówi, że dzieciństwo i młodość to najlepszy okres w życiu...........gów...prawda!! przynajmniej jeśli masz nerwicę :mrgreen:
Ale wiecie co? powiedziałam to kiedyś mojemu psychologowi i on mi odpowiedział tak fajnie, że zrobiło mi się lepiej. Powiedział, że dzieciństwo i młodość to wbrew powszechnym mitom bardzo trudne etapy w życiu, człowiek się kształtuje i poznaje wiele rzeczy, jego świdomość powoli się poszerza........Powiedział, że dla mnie najlepszym okresem może być jak będę mieć 30 lat, 46, albo 58 i że to nie ma reguły i że można być szczęśliwym nawet jeśli wystartowało się trochę...... ;) niefortunnie.
Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez lukas28 04 mar 2007, 00:01
hej badania w kierunku hiv robilem juz 2 razy i byly negatywne.od tamtej pory nie mialem ryzykownych kontaktow jako ze jestem w stalym zwiazkui nie zazywam nic dozylnie.dlatego tez przeraza mnie to urojenie o ktorym pisalem, bezpodstawne zupelnie.z jednej strony o tym wiem, z drugiej wlasnie ta obawa irracjonalna i przerazajaca wylacza mnie z zycia i przyprawia o smutek.raz lepiej raz gorzej.coz za zycie hehe...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 mar 2007, 14:48
Lokalizacja
Pulawy

co to jest

Avatar użytkownika
przez GRACJA 04 mar 2007, 00:53
O to pardon.Widac Cie nie zrozumiałam.
Jesli jest tak że jestes pewny że nic ci nie zagraża to tylko wypada poszukac dobrego psychiatry i psychologa.Mysle że psycholog pomógłby Ci znaleźć źródło tych urojeń? Ale to musi być naprawde dobry lekarz i psycholog. Popytaj w przychodni - rejestratorki orientuja sie kto jest dobry. Ja juz zmieniałam lekarza kilka razy i teraz czekam na wizyte do nowego psychiatry. Powodzenia
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Splot 04 mar 2007, 12:11
Mam jedno pytanie: jak to jest, ze wieczorem bierze mnie na taki optymizm (jest dobrze, masz po co zyc, wszystko sie ulozy itd.). Ide spac z usmiechem na ustach i z nadzieja na nowy dzien, natomiast wstaje w panicznym leku, nogi i rece mi sie trzesa, poce sie, nie mam sily chodzic, jestem jakby sparalizowany. Jak w takiej sytuacji mam byc optymista? Dlaczego tak sie dzieje?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 mar 2007, 18:42
Lokalizacja
Gdynia

przez Magdalena Bednarek 04 mar 2007, 12:27
Zupełnie jakbym mówiła o sobie-puźny popołudnem (wieczorem) mnie ropiera wszystko jest ok. a rano budzę się "zdołowana" nic mi się nie chce itd. Teraz czytając nasze forum coraz bardziej utwierdzam się w przekonaiu że to co mnie dręczy to zaburzenia depresyjne albo depresa (jak kto woli)
majta
Posty
77
Dołączył(a)
25 sty 2007, 22:51

przez slad 04 mar 2007, 12:41
Splot napisał(a):Mam jedno pytanie: jak to jest, ze wieczorem bierze mnie na taki optymizm (jest dobrze, masz po co zyc, wszystko sie ulozy itd.). Ide spac z usmiechem na ustach i z nadzieja na nowy dzien, natomiast wstaje w panicznym leku, nogi i rece mi sie trzesa, poce sie, nie mam sily chodzic, jestem jakby sparalizowany. Jak w takiej sytuacji mam byc optymista? Dlaczego tak sie dzieje?


Jeżeli rano i w ciągu dnia zle się czujesz a wieczorem dobrze to może to być subdepresja.

*
DEPRESJE ATYPOWE (poronne, maskowane, subdepresje)

W stanach tych poszczególne objawy i cechy depresji wykazują małe nasilenie, niektóre nie występują. Miejsce depresji zajmują inne objawy lub jedna grupa objawów określana jako "ekwiwalent depresji" lub "depresja maskowana". Objawy są często jedynymi dolegliwościami jakie zgłasza chory. Depresja bywa najczęściej maskowana przez:

- bezsenność
- nadmierna senność
- bóle (p.w. głowy, neuralgia nerwu trójdzielnego)
- zaburzenia lękowe (lęk przewlekły, napadowy)
- natręctwa
- jadłowstręt
- okresowe nadużywanie alkoholu, leków
- zespół dławicy piersiowej
- zaburzenia motoryki przewodu pokarmowego, stany spastyczne
dróg żółciowych - zespół "niespokojnych nóg"
- świąd skóry


rgds
Ostatnio edytowano 05 mar 2007, 02:11 przez slad, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 lut 2007, 11:37

Avatar użytkownika
przez Kopex 04 mar 2007, 12:43
Kazdy wie ze wiek 16-25 lat jest najwspanialszym okresem w naszym, zyciu i nie powinnismy go tracic, tak naprawde moze jeszcze nie wiem zbyt duzo na temat nerwicy, ale mysle ze powinniscie, nie spedzac całych dni w domu, czy pracy, raz w tygodniu wychodzic, na siłownie, czy pobiegac, (zeby trzymac forme, ale i nie tylko ) wyjsc, gdzies z przyjaciołmi, zeby nie myslec o tym... Ja kiedys miałem inny przypadek, a mianowicie nie mogłem zyc, bez komputera ( poprostu wpadlem w nałóg), ale koledzy i przyjaciele, zaczeli wyciągac mnie z domu, wszedzie chodzilismy i nie myslałem o moim nałogu i po całych wakacjach odzwyczaiłem sie, i siedze teraz tylko kilka godzin, zeby poczytac fora, to co trzeba i do szkoly, jesli cos potrzebne...

z wami moze byc podobnie, myslicie tylko o nerwicy, i to was trzyma, musicie powiedziec sobie, w niektórych momentach NIE i cos z sobą zrobic, nawet jesli to trudne...
Niby wszyscy razem, a każdy osobno
Gubi swoją wolność skazany na samotność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lut 2007, 19:49
Lokalizacja
Starachowice

przez Splot 04 mar 2007, 12:57
Nie jestes sam. Ja tez mialem takie urojenie z HIV w zeszlym roku. Pamietam wszystko dokladnie. Szczegolow nie opisze, bo szkoda bitow na te bzdury, ale fakt faktem, ze wykluczylo mnie to z zycia na dobry miesiac, az w koncu sie pozbieralem. Wiem, ze Tobie to nie pomoze, bo w tym stanie zadne racjonalne tlumaczenie nie trafia do swiadomosci. Wiedz tylko, ze to niebawem minie. Trzymaj sie cieplo.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
03 mar 2007, 18:42
Lokalizacja
Gdynia

Czy to nerwica?

przez 100krotka 04 mar 2007, 13:03
Sama ne wiem co mi jest, napsiałam juz w dziale depresja...

pisze bo juz dłuzej tak nie moge...

ciezko mi z tym wszytskim, ciezko mi z sama soba... to jest uciażliwe, ne tylko dla mnie.

Jestem w ciągłym stresie. Moze to paranoja, moze jakas histeria... ale dosyc dziwnie reaguje na wiele sparw. Jestem bardzo wrazliwa na to co sie dzieje/ co sie do mnie mowi... powoli nie panuje nad soba i swoim zachowaniem. budze sie z lekiem ze cos jest ne tak. Z małych wyimaginowanych problemow rodza sie wielkie, ktore sama stwarzam. ne mam pojecia jak to sie dzieje i kiedy. Nad niczym ne panuje, zaczynam sie poddawac...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 mar 2007, 09:11

Avatar użytkownika
przez Justynka 04 mar 2007, 13:10
No cóż depresja jest chyba w pewien sposób powiazana z nerwicą, i jeśli przykre stany, dolegliwości, przeżycia trwają zbyt długo (a wiele osób na tym forum choruje już parę lat), to wtedy nie trudno o depresję taką objawiającą się w prost albo maskowaną, o której pisał Slad. No i pojawia się zmienność nastrojow (raz euforia i optymizm, raz łzy i eznadzieja), dolegliwości się nakładają, nawarstwiają itp. :roll: Jak być optymistą? nie mam pojęcia :shock: nigdy nie bylam optymistką. Myślę, że jeśli trudno na to patrzeć z optymizmem, to moż warto spróbować chociaż patrzeć z nadzieją, ale nie taką bezmyślną, że np. samo kiedyś minie albo jak teraz czego nie zrobię, to mi się nie pogorszy albo że będę skupiać się na wszystkich objawach, żeby w porę rozpoznać kolejną wyimaginowaną chorobę.... :shock:
Mam na myśli, mimo wszystko, nadzieję na to, że jeśli wytrzymam i zmobilizuję swoje siły i będę walczyć, to kiedyś się wyleczę. ;)
pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 mar 2007, 13:23
Mam podobnie, najgorsze, że teraz mnie trzyma szkoła i matura w domu. I nie bardzo w tej sytuacji mogę gdzieś wyjść, bo brak mi czasu. Zdarzyło mi się pójść do kolegi na piwo, albo na trening, ale to bardzo bardzo sporadyczne. Czuję, że spi*******em sobie kilka lat, ale nie uważam, że to były najlepsze lata, bo myślę, że równie dobre są przede mną. Tak trzeba na to patrzeć. W sumie - jeśli człowiek będzie dbał o siebie, o swoje życie, o bliskich i z wzajemnością, czerpał z życia to co ważne, może mieć najlepsze lata przed sobą aż po kres życia. Bo najważniejsze, by być szczęśliwym i zadowolonym ze swojego życia. Ważne - jak żyć, aby tak było? Odpowiedzi na to nie znam, ale z czasem myślę, że każdy z nas się przekona, jaka jest odpowiedź na to pytanie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Kopex 04 mar 2007, 13:48
dokładnie, tak jak Ty no to wiadome matura, ale Ci co maja juz egzamin zycia za sobą, powinien nie marnowac czasu, na siedzenie w pracy, ja powiem szczerze, ze czasem siedzac w domu, mam wielkie rozkminy, zas jak przebywam wsrod znajomych nie widac, tego ze czyms sie przejmuje, wrecz przeciwnie, kazdy mysli ze ja w ogole nie mam problemów, bo wtedy nie mysle o tym...

powinnismy brac zycie, jako czas jednej wielkiej zabawy, nie przejmowac, sie jakimis problemami, bo one i tak po jakims czasie, usuną se z naszego zycia...Czerpijcie z Zycia jak najwiecej zabawy, a napewno nie bedziecie mieli odczucia starosci....
Niby wszyscy razem, a każdy osobno
Gubi swoją wolność skazany na samotność
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
28 lut 2007, 19:49
Lokalizacja
Starachowice

przez atrucha 04 mar 2007, 14:04
Na pierwszy rzut oka to wygląda jak nerwica lękowa..ale granica miedzy nerwicą a depresją często się zaciera. Najlepiej gdybyś skonsultowała się z lekarzem psychiatrą. Ważna jest prawidłowa diagnoza by móc podjąć właściwe leczenie. Być może terapia psychologiczna i praca nad sobą wystarczą. Będzie dobrze ;)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez Ania1987 04 mar 2007, 14:21
Kopex napisał(a):powinnismy brac zycie, jako czas jednej wielkiej zabawy, nie przejmowac, sie jakimis problemami, bo one i tak po jakims czasie, usuną se z naszego zycia...Czerpijcie z Zycia jak najwiecej zabawy, a napewno nie bedziecie mieli odczucia starosci....


Łatwo powiedzieć uwierz mi że jak bym mogła wyjść z domu to już bym to zrobiła, jeszcze niedawno siłą mnie trzeba było w nim zatrzymać, a teraz co!? W tym cały problem ja chcę, ale nie mogę i nie powiem ci dlaczego tak jest bo sama nie wiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 32 gości

Przeskocz do