Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez wiatr 22 lut 2007, 12:14
Gdzieś wyczytałm że należy doprowadzić organizm do równowagi psychcznej i fizycznej . Zaczełam do jakiegoś czsu stosować metode tą w wlasnym życiu. U mnie zadziałała. :lol: ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez wiatr 22 lut 2007, 12:26
Wydajemi się że nic nie dzieje się bez przyczyny. I zawsze istnieje jakieś rozwiązanie. Przeciez samo nic się nie robi. Nie ma takiej możliwości. :lol: Jeśli sami do końca nie jesteśmy w stanie sobie pomóc w rozwiązaniu danego problemu zapewne psychoterapełta ( warunek) jeśli w 100% będziemy z nim współpracować to zacznie się to życie rozplatywać aż do momentu wyjścia na światlo. I wówczas będziemy mogli dostrzegać życie bardziej jaśniej i łapczywie łapać każdą chwilę z uśmiechem na twarzy i radością w sercu. ;) Poprostu dobrze by było sobie saufać .
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Nakręciłem się - proszę o pomoc....

przez bulion 22 lut 2007, 16:03
Witam,
Postanowiłem szybko zareagować na lęk. Surfowałem po forum, gdyż me nerwy uspokajają się, gdy okazuje się, że w swych lękach nie jestem sam. Przed chwilą strasznie się nakręciłem - juz myślałem,że mi ten lęk nie wróci ale....

Schizofrenia, ehhh, wróciło. Napotkałem się na nowe jej objawy u mnie - echo myśli - co to kurde jest? Mam czasem tak, że gdy kładę się spać, zamykam oczy, pojawiają się w mojej głowie myśli, których nie wywołuję, kojarzyłem to zawsze ze zmęczeniem, ale może się mylę.....


pomocy :(
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Lusi 22 lut 2007, 16:56
Ej, przestań. Ja też mam takie coś. Jak się kłade spać i tak sobie leżę i leżę to mam takie błyski. Takie jakby strzępki różnych myśli. Pojawiają się tak jakby obok tego o czym ja myślę. Ale żeby zaraz schizofrenia?!
Wydaje mi się że to jest raczej normalne.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 lut 2007, 17:05
Słyszałem, że należy unikać leżakowania w łóżku zaraz po obudzeniu, tylko od razu wstawać. To niby pomaga, może jakieś ćwiczenia z rana na rozbudzenie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 lut 2007, 17:46
Ten temat już był obszernie poruszany... to na pewno nie schizofrenia... poszukaj, dużo ludzi tam pisało, to było chyba przy przy temacie o (bez)senności
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 22 lut 2007, 18:32
hej! spróbuj podejść do tego spokojnie, jak się tego wystraszysz to raczej sobie nie pomożesz, nie bój się tego, może jesteś poprostu niespokojny przed snem? ja czasem jak nie mogę spać piję sobie melisę na uspokojenie albo ziolowe tabletki na spokój i dobry sen, w aptekach bez recepty ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez tomal 22 lut 2007, 22:32
Najgorsze jest to, że to się bierze znikąd, poprostu leżałem i nagle....
A teraz się boje czy znów nie będzie tego samego....o matko i co z tym zrobić?! Trzeba zniwelować i nie przejmowac się, chociaż wtedy to bierze najbardziej, ale po co sie denerwować czymś co jest głupie....

P.S. postanowiłem, że będę łykał sobie magnez, może to pomoże. W dziciństwie miałem szok pourazowy po operacji i tez miałem koszmary i wtedy magnez mi pomógł, to może teraz...???
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 22 lut 2007, 23:26
No ja właśnie im dłużej leże tym bardziej potem jestem senna i zmęczona, w ogóle jak wstane kolo 7 to jest okej, ale jak wyleże sie w łózku do 10 to klęska, boli mnie nawet głowa..
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Nerwica od niedawna mnie zaatakowała :(

przez FiRe86 25 lut 2007, 10:57
Od Poniedziałku zrobiłem się zbyt nerwowy, denerwowałem na ulicy i krzyczałem na rodziców a do głowy przychodziły mi same głupie mysli jakbym się nakręcał nie zwróciłem na to uwagi, ze to cos z nerwicą, potem juz był spokój aż do piątku... W Piątek byłem u lekarza, bo przewiało mi w Silesii na parkingu podziemnym okazało się, ze zaziębiłem, a w sobote zaczął boleć mnie brzuch cały dzien az do niedzieli i w końcu dostałem ataku paniki ciśnienie mialem 190/120 a puls 130, cały drżałem i biegałem po domu przestraszony... Mama kazała mi się położyć przykryła mnie kocem i dała mi 2 tabletki pod język PROPRANOLOL 10 MG, ciśnienie błyskawicznie spadło do 115 / 65, a puls 75, okazało się że nerwica mnie bierze, jutro we wtorek znowu mialem atak, byłem u lekarza rodzinnego i mówił, ze mam iśc do psychiatry w czwartek, w środę nic sie nie działo, żadnego ataku a w czwartek wieczorem znowu był atak... Psychiatra zrobił wywiad i zbadał mnie powiedział, ze mam zaburzenie nerwicowe przypisał mi Asertin 50 mg i Pramolan 50 mg, po którym jestem spokojny, nie umiem sie denerwowac... Asertin biore rano 1 tabletka, a Pramolan biore 3 x 1 czyli rano południe wieczorem po posiłku, problem powoli ustępuje juz mam mniejsze ataki cisnienie tak nie skacze, nie wpadam w panike, jestem spokojny nie przychodza mi głupie mysli juz te leki powoli zaczynaja mi pomagać... Ale po nich mam skutki uboczne wiadomo bierze nowy lek to jakis tydzien moze się czuc fatalnie biore je od czwartku 22,02,2007 aż do dzisiaj... Ale dzisiaj mam małe objawy tylko lekko wysokie cisnienie i leciutkie bole mięsni... Kiedyś 3 lata temu tez chorowałem na nerwicę lękową, przez zniszczone dzieciństwo i chcialem popełnic samobójstwo, leczyłem się Asentrą 50 mg (to samo co asertin) pól roku, potem juz zadnych ataków niemialem przez 2 lata, chodziłem na siłownie, uczyłem, grałem w kosza i cieszyłem sie zyciem... A teraz to powróciło... Denerwuje sie własnym zdrowiem, maturą, tatą który jest po zawale, ludzie mnie nie szanują bo jestem osoba nie dosłyszącą... Czasem bywa tak, ze raz mi ręce robią sie zimne i mam mrowienie to juz sie nakrecam :((... proszę o pomoc :((...
Marcin

Zapomnialem dodać, że przez taką panike byłem na pogotowiu i serce na słuch mam zdrowe, cisnienie norma, wyniki badan krwi super, ekg tez super, więc ta nerwica yhh.. :evil:
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 lut 2007, 12:02
Lokalizacja
Katowice

przez tomal 25 lut 2007, 11:09
siemka

na przykład, gdy leże rano, albo wieczorem w łózku to czasami, teraz często nachodzą mnie rozne dźwięki "w głowie" np. piosenka, którą słuchałem, jakieś rozmowy, w głowie układają mi się jakieś histiryjki głupie. To wszystko dzieje się samo z siebie, nie mogę tego zatrzymać. Może sam to w jakiś sposób wywołuje, bo gdy się na tym nie skupiam to problemu nie ma.

Co za zycie:(
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 lut 2007, 11:44
Witaj,
Uświadom sobie, że jeżeli wyniki masz ok, to twoje ataki wynikają z nakręcania się wieloma przyczynami, widać jesteś już przemęczony stresem (z czym związanym, to sam napisałeś). Może staraj nie dopuszczać do siebie takich stresujących myśli, bo do pewnego momentu Ty masz nad nimi kontrolę, a od pewnego momentu one nad Tobą.
I co do twoich problemów:
1. Zdrowie - jeśli wyniki ok, to nie masz się co przejmować
2. Tata - wiadomo, że się troszczysz o niego, ale atakami i stresem wynikającym z tej troski nic dobrego nie zdziałasz, jeszcze jego będzie to gnębić, że tak się nim przejmujesz
3. Matura - nie taki diabeł straszny (sam mam w tym roku maturę, ale powtarzam słowa tych, co zdali ;) )
4. Jeżeli Cię ludzie z powodu niedosłyszenia nie szanują, to widocznie nie są warci jakiejkolwiek uwagi i szacunku, znajdź sobie grono znajomych, które nie będzie robić z igły widły i tego grona się trzymaj.

Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 lut 2007, 12:15
tomal
Haaaa i tu cały sęk. Nakręcasz się i myśli nie wychodzą same, tylko ty je wywołujesz. Ale ja wiem czy tak źle jest mieć wbudowaną mptrójkę i dyktafon w jednym w głowie. Też tak niekiedy mam. Czasem to przysparza problemów (przy zasypianiu), ale nucenie sobie piosenki w głowie to nic złego :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 26 lut 2007, 03:05
PRZEDE WSZYSTKIM PSYCHOTERAPIA !!!!!!!
Sam powiedziałeś, że ciało masz zdrowe a leczysz się tabletkami? Na co te tabletki, na żołądek?? Leczą cię, czy moze uciszają nerwicę i zatykają jej usta? Jak przestaniesz je brac bo poczujesz się lepiej to ona wtedy powie swoje, wytrzęsię cię wszystkim co ma do powiedzenia! wtedy się wygada i przypomni o sobie. Na psychoterapię marsz!! Złamane dzieciństwo problemy z Ojcem? Na to tabletki!! Pomóż sobie i idź do dobrego psychologa, masz leczyć duszę !!
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do