Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 lut 2007, 21:51
a nie bede sie pozniej bala? :cry:
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 lut 2007, 21:58
akurat te duchy nie były straszne, raczej interesujące :D Jak wolisz to opowiem, jak nie to nie...

[ Dodano: Nie Lut 18, 2007 8:58 pm ]
PS. lękowi należy wychodzić naprzeciw pamiętaj ! ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 lut 2007, 21:58
no dobra,wierze ze nie chialbys mnie wystraszyc,slucham uwaznie:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 lut 2007, 22:11
Pierwsza historia: Szedł polną drogą i usłyszał tupot kopyt w oddali za sobą. Patrzy, a to jeździec na białym koniu. Zaczął się zbliżać (galopem), w pewnym momencie przejechał obok mojego dziadka. Wtedy dziadek mógł się niemu przyjrzeć. To był szlachcic, gdyby znaleźć porównanie to mniej więcej taki jak Zagłoba. No i przejechał i wjechał w ścianę budynku nie zderzając się, ale przenikając przez nią. Wszystko było ok ale to ostatnie porządnie mojego dziadka przestraszyło.
Druga historia: (zapomniałem dodać, w przypadku obu historii zdarzyły się one, kiedy dziadek był dzieckiem): szedł na skraju lasu i zobaczył zająca, i zaczął za nim iść, zając pojawiał się to tu to tam w innych miejscach. Dziadek błądził po lesie dobre 2 godziny, w tym czasie zając zdążył go zawieść kilkakrotnie w to samo miejsce... dlaczego - dziadek się nie dowiedział, ale coś w tym było, że znalazł się kilkakrotnie w tym samym miejscu.
PS. Obie historie dziadek opowiadał na serio - takie rzeczy się zdarzają - znów posłużę się programem Discovery, gdzie nie było historii o duchach w zamkach i o śpiących królewnach, ale prawdziwe nawiedzenia i historie, które kończyły się czasem interwencją Kościoła i egzorcysty. No akurat mój dziadek takowej nie potrzebował, ale to tylko tak na marginesie piszę. Żeby nie było, nie jestem jakimś heretykiem/fanatykiem/innym ustrojstwem, traktuję te opowieści nieco z przymrużeniem oka. Ale wielu ludziom coś takiego się zdarzało, więc sam nie wiem :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 lut 2007, 22:33
no na szczescie straszne nie bylo a powiem ci nawet ze czytalam to jak takie opowiesci na dobranoc-no nie bajki-nie pomysl zle-ale czulam sie tak jakbys siedzial i mi to opowiadal:)bo bardzo fajnie to opisales.
moze przestane sie bac tych duchow?bo sa i fajne historie na ten temat-hhmmm znow sie pojawila "historia"ale to nieswiadomie:):)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez IceMan 18 lut 2007, 22:40
nio :D jak widzisz to są i te złe, ale też są te lepsze duszki :D no bo skąd by się duszek Casper wziął ?? :lol: Ale osobiście jak załapię w TV program o duchach to oglądam (choć od jakiegoś czasu zdarza mi się to wyłącznie z przypadku - siąść przed telewizorem). I ogólnie te duchy których można się obawiać (demony) to maleńki odsetek tego pozaświatowego społeczeństwa. A i też trzeba wziąć poprawkę na to, że wiele osób może opowiadać ciekawe historyjki dla kasy od Discovery albo Nat. Geographic. Jedynie wierzę w 100% w szczerość mojego dziadka przy opowiadaniu jego historii, a z całą resztą to nie wiadomo...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 18 lut 2007, 23:08
No tak.Odkryłam u siebie kolejny lęk,ucieczka. W pewnym momencie dotarło do mnie ,że uciekam , dosłownie jak ,,kopciuszek z wielkiego balu gdyż 12 wybiła"
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 lut 2007, 00:00
... ja mam dopiero 11 na zegarku :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez wiatr 19 lut 2007, 09:31
No to mamy jeszcze trochę czasu :lol: :lol: ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez weronika 19 lut 2007, 10:39
dzięki za wasze uwagi, ja tak naprawde bardzo chce chodzic na tą terapie, tylko jestem jeszcze bardzo podejrzliwa, bo wiecie jak trudno znależć dobrego terapeute, lula dała mi do myślenia, pogadam z moją terapeutka, żeby mi dokładnie wyjaśniła o co jej chodzi, może rzeczywiście dowiem się o sobie czegos o czym nie miałam pojęcia
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez mieciu 19 lut 2007, 11:32
Może tylko tak Ci się wydaje, że podjęłaś słuszną decyzję (w przeszłości) a tak naprawdę to chciałabyś czegoś innego tylko nie dopuszczasz tego do świadomości. Może boi się sama siebie i tu leży problem. Można się dowiedzieć o sobie róznych złych rzeczy - o których wcale nie chcemy wiedzieć...
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez loqata 19 lut 2007, 13:16
tak JAKNAJBARDZIEJ SIE ZGADZAM z przedmowca, nie przjemujy sie ze na jakis czas cos olejemy,ze byc moze cos na czym na zalezy przejdzie miedzy palcami, bo najwazniejsze to moc najpierw normalnie funkcjoniowac w calej tej rzeczywistosci! jeslui nie dajemy rady sami to niestety nie pozostaje nic innego jak oddac sie w rece specjalistow ,czasem i nieodzownym elementem sa leki jak wiecie, ja juz to zrobilam i nie zaluje!! czuje naprawde czuje ze jest coraz lepiej..bynajmniej deprecha juz nie nawiedza:)) i coraz czesciej czuje w koncu ze zyje :) nie poddawajcie sie tylko i nie myslcie o tym co nas w tym czassie ominie, to czego nie zrobimy treraz moze poczekac,zrobimy to jak bedziemy juz w pelni sil, w pleci mocy ,checi i co najwazniejsze zdrowai!!! a tak bedzie na pewno tylko CIERPLIWOSC ludziki dajcie sobie czas i wierzcie:)))

[ Dodano: Pon Lut 19, 2007 12:16 pm ]
ja tez nie potrafilam odnalezc sie na studiach a zaczelam w tym roku uzupelniajace i na poczatku to byl koszmarrr bo bylam na dnie i nei potrafilam wysiedziec na wykladach do konca, ale w koncu sie odbijam i teraz juz nawet z checia laze na uczelnie, z checia ropzmawiam z ludzmi,a gdy przychodza gorsze chwile czuje ze nadhcodzi jakis stres w trakcie zajec i leki to staram sie o tym nie myslec, rozmawiam ze znajomkami i odchodzi, chwile moze potrzyma, ale nie rezygnuje,zbieram sobie wszysktie moce i daje rady do konca:) i wierze ze kazdy z was da rady DACIE RADY!!!:)
don't give up!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:59
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez blackwitch 19 lut 2007, 14:50
Wydaje mi się że jeśli nadal masz odczucie depresonalizacji to niemozliwe jest zebys w pełni poradziła sobie z tym co było. Świadomie mozesz uznac ze tak jest, ale gdzies gleboko to pewnie jeszcze w tobie siedzi. Jaz miałam szcęscie jesli chodzi o psychoterapeute, i chociarz tez z kasa u mnie bywa krucho to zadecydowałam ze bede chodzic. To co mowila mi na poczatku wydawało mi sie niedorzeczne, a teraz widze jak bardzo sie mylilam. Wazne jest tylko zeby to byl ktos dobry najlepiej, wydaje mi sie, z doswiadczeniem. I chyba można zaufac w takim wypadku. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

..Jak myślicie co mi jest??

przez CzArNuLkA_DF 20 lut 2007, 00:55
Hey! Jestem tu nowa, to moj pierwszy post..

Heh... od pewnego czasu tak dziwnie sie czuje.. Strasznie szybko sie denerwuje, az mnie telepie (przenosnia). Mam znajomych z ktorymi zawsze chetnie spedzalam czas...,a teraz? Nie moge na nich nawet patrzec, az tak strasznie mnie draznia. Jak z nimi rozmawiam, to od razu jestem zla, chociaz nie mam takiego powodu, w srodku az sie cala gotuje...
Gdy sie denerwuje.. strasznie chce mi sie plakac,ale mimo to staram sie powstrzymywac. Czasem mam az takie drgawki.. Tak jakbym napinala wszystkie miesnie, nie umiem tego opisac. Czesto mam tez tak,ze mam takie wzdrygi (np.jak sie ktos czegos przestraszy). W ogole caly czas mam wrazenie,ze ktos/cos mnie obserwuje.. To jest straszne...
Nie moge sie wogole skupic... Oblalam calkowicie ten Isemestr w szkole..
Nie wiem co sie ze mna dzieje.. z nikim o tym nie rozmawialam..
Czasami moi rodzice zartuja sobie ze mnie,ze mam nerwice...
Niech ktos mi cos napisze, co mi moze byc... Jak sa jakies pytania to prosze pytac
Pozdrawiam :( :( :( :( :( :( :( :(
..::: Czasem są w życiu takie chwile, że człowiek... :::..

Don't HaPPy... Be WoRRy ;(;(;(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 lut 2007, 15:13
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do