Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez loqata 16 lut 2007, 13:20
hej.jesli chodzi o obajwy to u mnie tez bywa roznie, w najgorszym stadium kiedy choroba osoiagnela zenitu pare miesiecy temu mialam ich dosc wiele- od pocenia sie, kolatania serducha, trudnosci woddychaniu po straszne drzenia,drgawki przez bezsennosci lub ciagla sennosc i bywalo ze albo tydzien bezsennosc a potem straszna sennosc,albo jednego dnia drzenie rak innego bole glowy bez pozostalych objawow, innego znowu niepokoj dekoncentracja itd ale aktualnie czuje ze to wsyzstko pomalu mnei opuszcza,zaczelam 1,5 miesiaca temu psychoterapie plus faramkoterapia od 3 tyg i naprawde pomoglo -W KONCU CZUJE ZE ZYJE! doszlo do tego ze nawet szarowka za oknem mnie juz nie przytlacza, sppokojnie mam ochotke wyjsc z domu co wczensiej bylo nie do pomyslenia :) nie wpadam w depreche i jestem w stanie znow sie smiac z blachych rzeczy:) pozdo ludziska i zycze zdrowka!
don't give up!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:59
Lokalizacja
śląsk

przez loqata 16 lut 2007, 13:42
do EWA 24 - widze ze mamy podobnie i jestesmy w podobnym wieku i chyba stadium z tym ze ja juz zapisalam sie wraz znowym rokiem na psychoterapie bo moj stan siegnal zenitu, nie bylam w stanie nci robic sama i wychodzenie z domu gdziekolwiek mnie przerastalo,no i podobnie najlepiej czulam sie wieczorem.. i wiedzialam ze skoro sama nie daje rady tego shitu zwalczyc to zostaje tylko pomoc spejcalistow, nie bylam przkeoanna do konca i wiadomo kazdy mowil z ciezko trafic na dobrego,nie mialam te znamiarow, ale TO WSZYSTKO NEI WAZNE po protsu TRZEBA ZROBIC TEN PIERWSZY KROK i udalo mi sie na tyle ze pierwszy strzal okazal sie chyba trafny,chodze raz w tygodniu,pelna godzina terapii plus obecnie od 3 tyg farmakoterapia(pol tableteczki dziennie leku na depreche i nerwice jednoczesie) i jest naprawde DUZA ZMIANA, znow wracam do normalnosci:),odzyskuje siebie sama!poczucie wlasnej wartosxci i pewnosc siebie i optymizm wrocil:) wrecz czuje sie od 3 tyg dobrze,choc to nei rewelka ale jest duza zmiana,po prostu CZUJE ZE ZYJE i wiem juz teraz na pewno ze PSYCHOTERAPIA jaknajabardziej TAK TAK TAK i w razie potrzeby no niesttey wspomaganie lekami ale najlepiej nieuzalenzijacymi ani psych i fiz. zwracajcie na to uwage ludzie! chcoiaz mysle ze i bez lekow dalabym rady bo biore tylko pol tabletki dziennie i jak mowia lekarze podtsawa jest i trak psychoterapia a nie farmakoterapia. DO BOJU EWA dasz rady! musisz! a wkrotce poczujesz upragniona ulge!!! nie koloryzuje bo bylam na dnie..tylko tyle rzekne! pzodrowki:)

[ Dodano: Pią Lut 16, 2007 12:35 pm ]
ps. a i dodam ze tez zaczelam terapie po 2 latach samotnej walki z tym bo tak to sie jakos zaczelo,ale od roku dopiero intesnyswnie

[ Dodano: Pią Lut 16, 2007 12:38 pm ]
a i co do lekow- zero skutkow ubocznych jak narazie..wiec to mnei cieszy najbardziej bo tego sie balam,ale wiadomo ze to kwestia indywidualna,zalezy od ogranizmu itp..

[ Dodano: Pią Lut 16, 2007 12:39 pm ]
EWA 24- tak wiec CO DO SENSU PSYCHOTERAPII : NA PEWNO TO JEDYNA DESKA RATUNKU JELSI SAMI NIE MOZEMY TEGO ZWLACZYC I TERAZ JUZ MOGE POWIEDZIEC -ZIEKI BOGU ZE ISTNIEJE COS TAKIEGO :)

[ Dodano: Pią Lut 16, 2007 12:42 pm ]
I CO DO KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ -MASZA RACJE -JA UMIERALAM WRECZ ZALEWALY MNIE POTY I NERWICA DAWAL SIE WE ZNAKI NAJBARDZIEJ,ALE MAM TO SZCZESCIE ZE OD ROKU JESTEM KIEROWCA WIEC TERAZ TYLKO AUTKO I PRZYNAJMNIEJ WTEN SOSOB NIE MUSZE SIE NARAZAC NA NIEPOTRZEBNE STRESY
don't give up!
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:59
Lokalizacja
śląsk

przez wiatr 16 lut 2007, 16:23
nitka napisał(a):nocne gonitwy myśli


nitka napisał(a):a potem próbuję je zatrzymać


nitka napisał(a):wtedy bardzo mocno skupic sie na odprezaniu


nitka napisał(a):nie dopuszczac innych mysli
przyłączam si ę do twojego klubu, dokładnie te samą metodę stosuję. Metodę tą stosuję już od jakiegoś czasu. Pomaga mi żyć...................Pozdrawiam cieplutko.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 17:06
ooo... też mam problemy z zasypianiem takie dokładnie, chyba spróbuję (jeszcze raz, bo już mi coś podobnego kiedyś koleżanka poleciła). Ale coś nie mam samozaparcia żeby tak bardzo się na tym skupić... Ale trzeba próbować do skutku, prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 lut 2007, 17:09
Wiesz co... one się nie zmieniają moim zdaniem, tylko każdy 'indywidualnie' wygasa raz a innym razem przybiera na sile... a najprościej nie lękać się objawów bo w końcu doprowadzisz się do lęku przed lękiem - a to już koło macieja...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 16 lut 2007, 20:23
nitka napisał(a):zawsze jakoś automatycznie powtarzałam słowa ludzi z którymi rozmawiałam, a one sie we mnie powtarzaly na okrągło, przez co nie mogłam się skoncentrować na rozmowie i wydawało mi sie, że słychać moje myśli,albo ze kiedyś zacznę powtarzać na głos to co mówią inni.

Też tak miałam :lol: albo..........matko!jak sobie przypomne...........powtarzałam każdą kwestię wypowiedzianą przez aktora, jak oglądałam film. Im bardziej film mi się podobał i wywoływał wieksze emocje, tym bardziej ja powtarzałam wszystko. Muszę przyznać, że to było wyczerpujące i zabierało trochę przyjemność oglądania ;). A jeśli chodzi o nocną gonitwę mysli, to czasem robię tak, że siedzę tak długo w nocy i zajmuję się czymś intensywnie, aż w końcu padam nieprzytomna na łóżko. yyyyyyyyyyyyyyyyczasami też to dział w drugą stronę-powoduje bezsenność, także nie polecam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

przez ewa100 16 lut 2007, 21:26
gonitwa myśli to normalne w nerwicy.dzieje się tak dlatego,że nasze chore emocje są nadmiernie pobudzone,a nie ma hamowania tychże emocji.ja już to mam za sobą ,bo leczę się na nerwice.był czas że bałam się iść spać bo wtedy wyłaniały się koszmary z mojej psychiki.moja pani doktor przepisała mi lek na noc,i moje kłopoty w nocy się skończyły.w dzień jest trochę łatwiej to znosić.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:32

przez ewa100 16 lut 2007, 21:53
OBJAWY MAM TAKIE SAME,TYLKO WYSTĘPUJĄ Z RÓŻNYM NATĘŻENIEM.POZNAŁAM JE DOKŁADNIE,I ICH SIĘ NIE BOJĘ.GORZEJ JEST Z NASTROJEM,KTÓRY FALUJE,JAK NAJĘTY.MAM UCZUCIE ŻE W MOJEJ GŁOWIE TRWA WALKA ZŁEGO SAMOPOCZUCIA Z DOBRYM.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:32

przez kamka 16 lut 2007, 23:34
witajcie

ja mam takie pytanie czy szumy w uszach moga byc na tle nerwowym bbo ja mam przez rok czasu no stop boze tak sie boje ze to jakas cieszka choroba ja mam cos takiego jak by puls w uszach albo bicie serca normalnie horror ma ktos z was tak prosze odpiszcie

:( :( :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez wiatr 16 lut 2007, 23:36
Również przesyłam gorące pozdrowienia . ;) Do zobaczenia na forum. A propo-ucałuj swoją pociechę.On jest największym Twoim skarbem.Pa :lol:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez wiatr 17 lut 2007, 00:08
No pięknie, ja równiez od kilku dni cierpię na bezsenność, że aż mnie to tak zmęczyło , że zaczęly ujawniać się we mnie emocje. O Panie.No chyba nie chcielibyście tego usłyszeć :lol: A tak naprawdę , odrzucałam przez cały czas pewną myśl.Egzamin.Trudny i bardzo ważny egzamin.Za dwa dni. No tak i co teraz.Znalazłam przyczynę dlaczego kolejny dzień a ja się żle czuję.
A tak na marginesie .Trzymajcie za mnie. Wyobraziłam siebie że zdałam.Super Co :oops: Gorąco pozdrawiam.
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez dzi 17 lut 2007, 00:12
witam! :)
pierwszy raz udzielam sie na forum. dotychczas tylko czytałam i to raczej nie często.
kamka, nie wiem czy to na tle nerwowym, ale wnioskuje ze tak. Mi z kolei piszczy w uszach/głowie - cieżko sprecyzować gdzie dokładnie:D Byłam z tym u laryngologa ale nic nie stwierdził. Moja pani psycholog powiedziała mi kiedyś, że czasem towarzyszy to nerwicy itp. Też bardzo się tym martwiłam (i czasem nadal), ale staram się nad tym za bardzo nie skupiać i nie zastanawiać. Czytałam kiedyś artykuł na neci o szumach usznych i było napisane że czasem to przechodzi a czasem nie, i nie ma innej rady jak przyzwyczaić się i olać. Może mało pocieszające, ale przynajmniej dla mnie tak, bo wybija mi to z głowy ze to objaw choroby psychicznej... a tego boję się chyba najbardziej. pozdrawiam
...::: Keep it real :::...
dzi
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 sie 2006, 00:06

przez piotrz 17 lut 2007, 00:53
Szajbus: 45 - 50 HR to nie jest jeszcze powód do paniki. Przyjmuje się za prawidłową wartośc u dorosłego człowieka w spoczynku 72 ud. na minutę.
Tętno jest zmienne - inne jest po przebudzeniu, podczas spaceru a jeszcze inne podczas ekstremalnego wysiłku, gdzie może dojść do Tmax (ponad 200). Jest to jak najbardziej zdrowy objaw. Ciekawej reakcji lekarza mogą doświadczyć sportowcy uprawiający dyscypliny wytrzymałościowe, kiedy przy pomiarze tętno jest na poziomie 35 (maratończycy, wioślarze).
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
13 lut 2007, 01:39

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 lut 2007, 01:06
Trzymamy kciuki mocnoo..... Zdasz na pewno :D Życzę Ci tego :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 24 gości

Przeskocz do