Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nowy dzien i znow zle sie czuje(myslicie ze to normalne)

przez agniecha12 09 lut 2007, 12:33
Codzien tylko wstaje ogarnia mnie lek i odraz sie zle czuje to trwa nieraz caly dzien z malymi przerwami ,czy to normalnie przeciez to nie mozna normalnie funkcjonowac
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
15 sty 2007, 15:19

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 13:12
witaj!
też mam, dokładnie to samo... może jest jakaś bezpośrednia przyczyna w tym u Ciebie? U mnie było już wszystko ok do czasu, kiedy powolnymi krokami zaczyna się zbliżać matura. Teraz jestem w ciągłym stresie i napięciu, nie mogę odgonić myśli o tym. Niestety, muszę przeczekać do końca maja i może się wtedy uspokoję. Może ty jesteś w lepszej sytuacji niż ja... Zastanów się, z czegoś to twoje napięcie musi wynikać, może to problem, który da się wyeliminować?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Margaret 09 lut 2007, 13:13
Tak to jest normalne w nerwicy lękowej. Trzeba brać tabletki, aby jakoś to zniwelować no i w miare normalnie funkcjonować w ciągu dnia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez musli 09 lut 2007, 13:14
Witaj Grzybku, ja tez nie wiem czy tu jeszcze zagladasz ale jesli juz "zajrzysz" to wiedz, ze jest wiele osob, ktore doskonale Cie rozumieja poniewaz doswiadczyly w swoim zyciu tego co Ty przechodzisz obecnie. Dla mnie sama swiadomosc, ze sa ludzie, ktorzy mnie rozumieja i znajduja sie w podobnej sytuacji, dodaje mi pewnej, ze tak powiem, sily do walki o swoje zycie.

Tak wiec ja zaliczam sie do osob, ktore doskonale rozumieja Twoja sytuacje. Jesli moge dodac cos od siebie to tyle, ze nie poddawaj sie. Jestes mloda osoba, przed Toba jest dluga droga do przejscia, podczas ktorej bedziesz wciaz uczyc sie zyc na nowo i nie jestes zadnym "dnem". Przy najblizszej rozmowie z Twoim tata powiedz "mu", ze nie jestes dnem! Jestes czlowiekiem, ktory uczy sie zyc. A zycia uczymy sie przez cale zycie :smile: .

Pozdrawiam Cie serdecznie :-)

[ Dodano: Pią Lut 09, 2007 12:14 pm ]
I chcialam jeszcze dodac, ze z pewnoscia masz marzenia. Zastanow sie nad nimi. Moze zastanow sie co chcialbys osiagnac w zyciu (w granicah zdrowego rozsadku oczywiscie) i krocz do swojego celu. Przypatrz sie sobie, z pewnoscia posiadasz wiele zalet. Nie oceniaj siebie az tak bardzo krytycznie!!
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
31 sty 2007, 12:05

przez agniecha12 09 lut 2007, 13:18
U mnie jest tak ze tylko wstanee to juz mysle czy dzis bede sie dobrze czuc ,boje sie byc sama to sie duzo przyczynilo do tego ze sioe zle czuje caly czys na przod mysle i planuje tak wszystko zeby nie byc sama w domu.Jak mnie cos tylko zaboli mysle ze umieram ..Bardzo sie boje

[ Dodano: Pią Lut 09, 2007 12:18 pm ]
U mnie jest tak ze tylko wstanee to juz mysle czy dzis bede sie dobrze czuc ,boje sie byc sama to sie duzo przyczynilo do tego ze sioe zle czuje caly czys na przod mysle i planuje tak wszystko zeby nie byc sama w domu.Jak mnie cos tylko zaboli mysle ze umieram ..Bardzo sie boje :( :( :(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
15 sty 2007, 15:19

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 13:19
Grzybek napisał(a):Moze tak na prawde nie mamy powodu,zeby kryc sie w skorupach ktore sami tworzymy.I zeby zastanawiac sie po co nam ten dar,ktory dostalismy w chwili narodzin?Jak w piosence-Zycie,Milosc,Dusza.I co z nim zrobimy,okaze sie w koncu,zalezy od nas!

Trzeba ten dar wykorzystać, a nie zastanawiać się nad nim. Trzeba żyć tak, aby u kresu być z tego życia dumnym i zadowolonym. Na tym świecie niestety nie można się zastanawiać, trzeba działać. I mieć cel w życiu. Bez tego jest ono puste i bez sensu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez bogarset 09 lut 2007, 13:37
Witam,
Mam również straszną nadwrażliwoś na dźwięki. Nawet pisząc teraz musiałem sobie włożyć watę do uszu, bo dźwięk klawiatury powoduje przeszycie mi głowy jakbyu prądem, bólem... nie wiem jak to określić,To takie uczucie jakby dźwięk nie zatrzymywały sie w uszach tylko wchodziły dużo głebiej do wnętrza mózgu. Częśto jak taki dźwięk "wejdzie" to aż mną zatelepie, jakby silny krótki ucisk (ból) głowy, nieraz zachwianie równowagi, uczucie osłabienia. Jest to bardzo uciązliwe, bo nie są tok okrelone dżwięki, którychj mógłbym w jhakiś sposób unikać, ale taki efekt może dać niemalże każdy dźwięk, nawet dźwięk wciąganego nosem powietrza, czy też dźwięk (drgania0 generowane przez moje własne struny dwiękowe. Oczywiście to nie jedyne z moich objawów, ale aż boję się je wymieniać, bo jeszcze sie mojemu mózgowi porzypomni co może wywołać i wywoła.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 paź 2006, 11:13

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 13:57
agniecha12 poradzisz sobie z tym... trochę wiary w siebie... to da się przezwyciężyć!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez alexA 09 lut 2007, 14:15
Ja też tak mam że wstaje rano i odrazu jestem zmęczona i się źle czuję i to już tak od trzech miesięcy...mam takie bóle że nie mogę wytrzymać w pracy, zwalniam się i lecę do lekarza a on mi mówi że jestem zdrowa...to jest jakiś koszmar...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 sty 2007, 15:22

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 20:46
alexA napisał(a):lecę do lekarza

ogólnego? ten chyba ci nie pomoże - takie zmęczenie bardzo często jest wynikiem właśnie nerwicy
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Andhariel 09 lut 2007, 20:54
Przebudzenie kilka minut normalnie:) ale jedna mysl krążąca w głowie i wszystko sie sypie reszta dnia do d.... z malymi przerwami , troche lepszymi a takto wyczekiwanie na najgorsze ciągłe myslenie o czyms co mnie dreczy w moim przpadku serce i wszystko co z nim zwiazane dodatkowo dochodza jazdy na tle społecznym nad samym soba co robie? dleczego?czy włąsnie mi odpier...? świruje? totalna załamka czasem boje sie czasmi ze wszyscy traktuja mnie jak świra najgorsze jest poprostu to ze niemoge sobie poradzic z niemysleniem o tym co mnie męczy. Szkoda ze nasz umysł nie jest jak taki dysk twardy w kompie ze mozna wymazac rózne dane:(...............
Jak ja bym chciał wymazac ostatni rok jak to gowno mnie dopadło............
Najsmieszniejsze a zarazem najgorsze w tym jest to ze tak jest od rana do wieczora codziennie czasem siedze sobie lub idac mysle jak wszystko wygladało zajebiscie przed tym paskudstwem mysle o tym co było jak było i pojawia sie mysl ze juz moze to WSPANIAŁE UCZUCIE juz nigdy nie wrócic bardzo destruktywna mysl mam jednak nadieje ze jakos sie z tego wyjdzie:)
Im człowiek starszy o kolejny rok doświadczen tym madrzejszy i wzbogacony ale ten strach ten moment ataku doprowadza do kolejnych rozmyslan moze to nie nerwica moze to... W kazdym badz rtazie od tego sie uciec nie da wiec mozna jedynie z tym zyc uwazam ze kazdy człowiek nosi to w sobie poprostu inni ludzie sobie lepiej z tym radza od NAS (nie myśla tak jak my).

Ściskam wszystkich i nie pozostaje nic jak tylko walka czy to nerwica czy cokolwiek innego poprostu nigdy sie nie poddawac!!
"Go With The Flow"-QOTSA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 17:57
Lokalizacja
woj. Łódzkie

przez musli 09 lut 2007, 21:35
W nerwicy lekowej to jest "normalne"( heh dziwnie to troszke brzmi prawda? ) Czuje sie rano dobrze kiedy nie musze wychodzic z domu :-)
Jednak nie moge sobie pozwolic na codzienne pozostawanie w domu. Kiedy nie mam nic waznego do "zalatwienia", nic co by powodowalo u mnie stres, wtedy jest ok. Natomiast najgorzej jest wtedy gdy juz dzien wczesniej wiem, ze musze udac sie np. na poczte, do banku, lub "zalatwic" cokolwiek zwiazanego z zyciem spolecznym-po przebudzeniu czuje sie spieta, zestresowana, nie moge sie skupic. Najgorzej jest wyjsc z domu. Pozniej jakos sobie radze. Pomimo, ze lecze sie nie zawsze udaje mi sie opanowac poranne leki.

Zdecydowanie-rano jest najgorzej.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
31 sty 2007, 12:05

Avatar użytkownika
przez IceMan 09 lut 2007, 21:50
Andhariel napisał(a):Szkoda ze nasz umysł nie jest jak taki dysk twardy w kompie ze mozna wymazac rózne dane:(...............

Jeśli już porównać do kompa, to nie wiem jak u ciebie, ale w moim przypadku to nie zawartość dysku nawala, ale procesor nadaje się do gruntownej naprawy (niestety nie można go wymienić jak w kompie).

Andhariel napisał(a):pojawia sie mysl ze juz moze to WSPANIAŁE UCZUCIE juz nigdy nie wrócic bardzo destruktywna mysl mam jednak nadieje ze jakos sie z tego wyjdzie:)

To nie wspaniałe uczucie wróci do ciebie, ale tym możesz do niego wrócić. No i nie myśl że tak nie będzie, tylko myśl, że masz do czego powrócić i nad czym pracować żeby to w sobie odbudować.

a tak poza tematem... Warcraftowiec? (tak mi wynika z nicka i avatara).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 09 lut 2007, 23:50
w poranku najgorsze jest to, ze sie czlowiek wcale nie wyspał bo noc nie daje spac....i to ze caly dzien do przetrwania. i sniadanie, zmuszanie sie do jedzenia, potem do obiadu. chcialabym miec na cos ochote, chocby na schaboszczaka albo kurna paprykarz szczecinski. a tu nic. ręce jakieś ciezkie...ruchy powolne, za to mysli........myśli napierdal*** jak głupie, nigdy sie nie kończą, tylko zapętlaja się....na szyi...trzeba się umyc. a ludzie za oknem tak po prostu wstają, och jaka brzydka pogoda i nawet nie zauwazają tych prostych czynności. ubieranie butów nie przyprawia ich o mdłości!!!
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do