Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez LuC 25 sty 2007, 15:17
kami napisał(a):cieprnięci, albo mrowienia" twarzy

to też normalka. a czy twoje leczenie to tylko terapia? jeśli tak na pewno pomogłyby farmaceutyki
pozdrawiam
"Należy doceniać to, co się posiada, nie niszczyć tego, a i korzystać z życia piersią pełną, bo nie znamy dnia ani godziny "

pozdr...
LuC
Avatar użytkownika
LuC
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
22 sty 2007, 17:22
Lokalizacja
z doskoku

przez lidia_29 25 sty 2007, 15:27
remigiusz po przeczytaniu twojego postu, widze ze ty chyba niewiesz co to znaczy nerwica........ mysle ze nikt niesmialby nadac sobie tak zaszczytnego tytulu : "jestem chory na nerwice" gdyby potrafilby w tak prosty sposob powiedziec sobie "jestem zdrowy" gdyby to byloby takie latwe chyba to forum przestaloby istniec a nerwica bylaby nieznaną dla nikogo choroba.......zmienic mysli..........gdybym tylko umiala....pozdrawiam lidia_77
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez Nerw86 25 sty 2007, 16:44
Ta u psychologa tak sie nie martwie, jednak niepokoi mnie bardziej ta u psychiatry we wtorek, ile to bedzie trwało i na czym bedzie polegała ta rozmowa? Bede jakies testy wypełniac czy cos? Wie ktos cos moze o lekach? nie chcialabym zadnych mocnych bo studiuje i potrzebuje byc przy zdrowych zmyslach.....



dziekuje za kazda odpowiedz na moj temat wszystkim :*
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 sty 2007, 01:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Nerw86 25 sty 2007, 16:51
Ja rowniez mam niskie cisnienie przewaznie 95/60 i sypiam ponad 10 godzin i ciagle odczuwam sennosc i zmeczenie. To jest dosc uciazliwe bo nie jestem w stanie po powrocie z uczelni nic zrobic, klade sie i nieraz w ubraniach, w makijazu spie do rana, zaden budzik mnie na nogi juz nie postawi. Dosc czesto wracam pozno z uczelni i jadac autobusem juz prawie przysypiam, czasami obawiam sie ze zaspie i przejade przystanek na ktorym mam wysiasc. Jest wiee przyczyn dla ktorych pojawia sie taka sennosc. Oczywiscie niskie cisnienie tez tutaj swoje robi aczkowiek gdy bylam ostatnio u lekarza powiedzial mi ze podczas nerwicy organizm pracuje na bardzo duzych obortach i choroba go do tego stopnia wykancza i pozbawia energii ze potrzebuje tyle snu ay zregenerowac ubytki.

pozdrawiam :*
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 sty 2007, 01:49

przez iwka73 25 sty 2007, 17:22
Lidia masz rację , ktoś kto nie wie co to jest nerwica , ktoś tylko taki może myśleć jak Remigiusz. :!:
iwka73
Offline

przez Remigiusz 25 sty 2007, 18:29
I się grubo mylicie. Na nerwice bylem chory 4 lata. stan moje choroby okresle tak. W momencie kulminacyjnym zamknełem się w 4 scianach i przez 3 miesiace nie wychodziłem za pokoju, dostając nawet obiady od mojej zony do pokoju, chodzac tylko do toalety bo była blisko!

Tak więc co to nerwica to dobrze wiem.

chce tylko uświadomic was jak z tego wyjść. A ja wyszedlem bez zadnych tabletek i tylko i wyłącznie z praca z psychologiem oraz ksiązka POKNAC LĘK - to było chyba najwzniejsze!

I jak ktoś daje tu temat ze nerwica moze się przemienić w psychozę, a wy tak to potem czytacie i się tym przejmujecie to jak mam reagować????

PRZECIEZ TO ISTNA BZDURA!!!! Jak jestes chory na nerwice nie pozesz miec PSYCHOZY!!!!!!!!!!!!

Zdrowie zalezy tylko od waszych przekonań, radzę wmiarę szybko je zminić. I dobrze zdaje sobie sprawę ze to nie łatwe! Ale czemu nie chcecie spobie mówić "Jestem zdrowy", a wilicie :jestem chory" - tak nmówcie tak sobie do konca zycia. Co to za problem co dzien wieczorem powtarzać sobie wreście coś optymistycznego np taką modlitwę:

Dziekuje Ci boze za dzisiejszy dzień, i chodź odczuwam leki to wiem ze jestem całkowicei zdrowy"

oj przepraszam wolicie polemizowac na temat psychozy! pozdrawiwam
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

przez iwka73 25 sty 2007, 19:32
Gratuluję i zazdroszczę .Ja się nie moge wyleczyć tak do końca od 7 lat.I wcale nie jest to takie proste jak piszesz.Gdyby tak bylo to nie bylo by tego forum.
iwka73
Offline

Czym mam problemy?(nerwice) - prosze o pomoc!

przez qazwsxedc 25 sty 2007, 20:06
Więc zacznijmy od tego, że chodzę do klasy sportowej ( profil PIŁKA RĘCZNA ) i jak zacząłem grać w ręczną zaczęły się problemy. NIE chcę bardzo grać w ręczna przez rok martwiłem się jak zagram ? ze jutro znów trening noce nie przespane przez ten sport MARTWIŁEM SIĘ BARDZO.

Teraz odczuwam skutki z nikim nie chce mi się rozmawiać.... Problem z dziewczynami zawsze byłem otwarty teraz nie chce nawet z nimi rozmawiać zamykam się w sobie :(.

Raz na miesiąc dokuczają mi bóle klatki piersiowej ( kucie) nie mogę się poruszyć ani wziąść oddech trawa to z 1 min i później jest już normalnie.


Czy to Nerwica ?? czy co ? proszę o pomoc !

Dodam że mam lek przed gra w reczna i przed spotkaniem z dziewczyna boje sie.,,, ( nigdy tego nie mialem )

Przepraszam jak źle dałem temat ( choć przeczytałem regulamin ) :( ale jestem tu 1 raz.

Z góry dzięki :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 sty 2007, 19:52

przez Remigiusz 25 sty 2007, 20:39
Przychidzi pewein moment gdzie coś pęka i wtedy idzie z gorki. Ale trzeba do niego dojśc pracą i ODWAGĄ!!!! nie uciekac z miejsc gdzie ci żle! I się przełamywać. A jak coś nie wyjdzie nie robić sobie wyżutów sumienia. Dziś to proste w slowach kiedys było trudne. wiem o tym.

Jestem ciekaw czy ktoś z was kiedyś zdal sobie sprwe z jednej rzeczy. Kazdy z nas pamięta pierwszy swoj lęk! Ja też. Było to w kosciele miałem wtedy 16 lat i z niego uciekłem, nie wiedzac co mi jest. Co mi jest dowiedziałem sie mając 19 lat. Tak więc 3 lata wmawailem sobie najrózniejsze rzeczy najwspanialsze choroby. od ataku serca po raka jądra. I wiecie co? Wlasnie ten okres od pierwszego leku do uswiadominia sobie co nam bylo złuzt chorbie. Bo wlasnie w tym czasie ona najbaredziej sie rozwija. Kiedy nie wiesz co ci jest i sądziśz ze jest ci "wszysto". I teraz najwazniejsze. GWARANTUJE WAM ZE TAK SAMO MOZE BYĆ W DRUGĄ STRONĘ. Przecież bez tabletech wpędziłaś/es się w NERWICĘ, to przecież tak samo bez tabletek możesz z niej wyjść! Nerwica to nie zapalenie płuc, gdzie potrzben sa lekarstwa! Za nerwicę odpowiadamy sami, narasta kiedy nie mozemy znaleśc odpowidzi na pytanie. czyli zanim dowiedziałem się ze jestem chory na agorofobię - myslalem ze jestem na wszystko chory. Wtedy nerwica narastala! Ale jesli umiesz sam sobie odpwiadać na pytania , ae RACJONALNIE!!!!! to już idziesz do przodu!

Bo co w tym racjonalnego. Psychoza moze byc nastepstwem Nerwicy!!! heheh tylko smiech!
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez TOFIK 25 sty 2007, 20:41
jakie testy? :shock: zadnych testów. bedzie się pytać a ty będziesz opowiadać co ci leży na wątrobie. skończy się jakimś antydepresantem i propozycją skorzystania z usług jakiegoś psychologa. więc spokojnie, oni nie gryzą (chyba) :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

jak to z nami jest?

przez wiki86 25 sty 2007, 22:16
Zastanawiam sie czy neurotycy do konca zycia zostaja neurotykami pomimo wyleczonej nerwicy?Co Wy o tym myslicie?
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

przez lidia_29 25 sty 2007, 22:43
remigiuszu jestem pelna podziwu dla ciebie, pokonales chorobe, to naprawde wspaniale, napewno niektorym z nas dodales wiele otuchy, ze jednak mozna........ja sie z tobą nieporownam pierwszy atak mialam w maju ubieglego roku wiec co to jest za czas w porownaniu z twoim.... ty zyles 3 lata w nieswiadomosci , ja troche krocej, a nawet duzo krocej. po moim 1 ataku trafilam do szpitala, oprocz anemii wlasciwie nic mi niewykryli, ale ja nadal czulam sie okropnie, biegalam po lekarzach przez 3 miesiące az wreszcie moj lekarz rodzinny wpadl na to co mi jest, potem zaczely sie wizyty u psychiatry i psychologa , narazie niebylo ich duzo bo wiadomo jak jest w publicznych przychodniach wizyta gora raz w miesiącu, biore leki i jakos czas leci raz jest gorzej raz lepiej. ale musisz cos zrozumiec, twoja teoria pozytywnego myslenia jest super, ale niestety kazdy z nas jest inny, roznimy sie charakterami, wrazliwoscia itd kazdy z nas tez pewnie z innych powodow nabawil sie tej choroby wiec niemozna tak uogolniac ze wmawianie sobie ze jest sie zdrowym pomoze kazdemu, pewnie są osoby ktore skozystaly z twojej rady i to im pomoze, ale np mnie nic to niedaje, chociaz bardzo bym chciala. od jakiegos czasu mialam spokoj, prawie tydzien niegnebil mnie zaden atak , a tu wlasnie dzisiaj doslownie 2 godz temu bylam w hipermarkecie i znowu sie zaczelo, zostawilam napakowany koszyk w sklepie i wyszlam chociaz naprawde sie staralam , ale tym razem nerwica zwyciezyla.... wieze jednak ze wygram wierze bo inaczej wykonczylabym sie.....pozdrawiam cie serdecznie i wszystkich innych lidia_77
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez lidia_29 25 sty 2007, 22:56
o kurcze nawet niewiedzialam ze my sie tak nazywamy... neurotycy , i tak ladniej brzmi niz np alkoholicy. pozdrawiam
Offline
konto zablokowane
Posty
58
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:28
Lokalizacja
;lodz

przez Remigiusz 25 sty 2007, 23:55
a) każdy z nas fobikow jest taki sam. Ja też kiedyś nie moglem nawet o tym słyszeć. jak to - mam mówic ze jestem zdrowy? jak tak nie jest? hehe. Dziś wiem ze byłem zdrowy nawet wtedy. tez to poczujesz!

b) "zostawiłam pełen koszyk zakupów" - i co z tego? każdy ma prawo zostawić koszyk w markecie. Nawet człowiek o mocnych nerwach moze sie wku......ć, jak widzie te wszytkie reklamy w sklepach, tych ludzi, te kolejki, te jasne mocne działajace na podswiadomośc kurews..... śiwatala. myslę ze każdy nie raz zostawłi już koszyk w markecie! Po co z tego powodu robić sobie wyrzuty sumienia? Zapomnij o tym. to już się nie liczy, Żyj chwilą, jak śpiewa INDIOS BRAVOS - Tu i teraz!

c) "nie mialam ataków tydzień" ja nie miałem rok. i co z tego? a jak bede miał jutro to co zrobię?

powiem tak "o boze znowu to nie dam rady znowu z tym!" - NIE tak nie powiem

czy tak " ohohohoh a ty zkąd się "ziomuś" wzieleś, słuch o tobie zaginął, masz coś waznego do powiedzenia?" i w tym samym momencie zacznę myśleć o czymś innym, skupię się na tym co mam robić a nie na emocjach! Chodż jestem już po terapi wyzwalania lęków na własne życzenie - to tak naprawdę ostatni poziom w leczeniu leków. Wywolac je samemu i je oddalić samemu. piekne czasy to były. Dziś już mi sie nie udaje ich wywołac. Cholera!!!!




d) "wygram z lekami, pokonam je" i to jest pozytywne myslenie. lecz kochanie, uwierz mi lepiej z nimi nie walczyć:) a najlepiej się zaprzyjażnic. Nastwpnym razem jak przyjdzie ten WILELKI ATAK, zpróbuj zaopserwować go z trzeciej osoby, przywitaj się z nim, ugość, nie złośc sie na niego, to cząstka ciebiei samej, zapytaj się co chce, czy w czyms mozesz pomóc ? W pewnej chwili odejdzie i przyjdzie ukojenie, aż pewnego dnia po takich ćwiczeniach nie zwrocisz nawet na ten juz MALY ATAK uwagi, jak każdy zdrowy człowiek! Bo każdy ma te ATAKI!

całuje. trenuj, jebni leki w pieruny! W tobie sila kochanie. Masz jej wystraczająco duzo!

remik
remik.blog.pl - Tylko dla ludzi którzy chcą na swoje emocje patrzeć jak na dar od Boga!
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 sty 2007, 01:06
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 18 gości

Przeskocz do