Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez misiaczek 19 sty 2007, 01:11
ja też mam taki problem
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 sty 2007, 11:04
Lokalizacja
CZęSTOCHOWA

przez Radsky 19 sty 2007, 09:37
Takie długotrwałe bóle to są tzw. napięciowe bóle głowy, które są niegroźne dla życia ale niestety bardzo upierdliwe. Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę - napięciowy ból głowy, jest trochę o tym. Rokowanie raczej średnie, bóle mogą ciągnąć się latami ale powtarzam - NIE ZAGRAŻAJĄ ŻYCIU!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
18 sty 2007, 14:32

Pomożcie... nie wiem co robic... ; ((

przez Katharsis 19 sty 2007, 13:58
Hej, nie wiem co mam robić.... już nie daje sobie rady.... czuje sie tak jakby życie było dla mnie czymś za trudnym.... czymś wręcz nie realnym... czasem mam wrażenie że najprostsze rzeczy sa dla mnie nie wykonalne... poprostu na nic nie mamsiły.... nie mam siły żeby wstawać.... żeby zrobic ckolowiek w domu... a nie wspomnę juz o nauce... najgorszy jest moj wstyd.... każdego ranka wyjście do szkoły to dla mnie walka z sama sobą... wydaje mi się ze jestem tak brzydka że l;udzie na ulicy sie za mna oglądają a w szkole każdy mnie obgaduje... nie moge na siebie patrzeć.... odbicie w lustrze sprawia mi bol... wszystko jest takie straszne... a pozatym wydaje mi sie ze nikt mne nie lubi... ze kazdy mysli ze jestem glupia... to juz jest jakas obsejsa.... w szkole zawsze siedze skulona zeby nikt na mnie patrzyl............ nie mam sil by to zwalczyc...: (((((( najchetnie zamknelabym sie w domu na wieki.... czuje sie niepotrzebna... beznadziejna... poprostu czuje ze nie mam po co zyc.... nie wyobrazam sobie mojej przyszlosci... z kazdym dniem jest coraz gorzej.... moje zycie to juz nie jest zycie.....i nadodatek cierpię na bezsennosć....kazdej nocy nie moge spac.... sen przychodzi dopiero gdy musze isc do koszmarnej szkoly..... moje zycie to koszmar.... pomozcie..... ;(((((((( ;((((((( ;(((((((((
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
19 sty 2007, 13:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Meg 19 sty 2007, 16:10
Hej Ja też miewam takie jazdy. Szczególnie jak nie mam nic do popicia to wydaje mi się, że nie przejdzie mi przez gardło mały gryzek suchego chleba. Zdarzało się, że miałam do połknięcia dużą tabletkę i wtedy też zaciskało mi sie gardło.
Meg
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 sty 2007, 22:03

Avatar użytkownika
przez IceMan 19 sty 2007, 17:54
Witaj,
mi to wygląda na objawy nerwicowe i depresyjne (szczególnie te drugie, a jeżeli chodzi o nerwicę to tylko przypuszczam że też cię męczy). Właśnie siedzę przed komputerem, zaspany, jakby nie w swojej skórze, trochę się czuję jak po 2-3 piwach. Tylko wtedy chociaż humor mam jakiś, a teraz nawet trudno powiedzieć że mam zły humor - ja nie mam w ogóle humoru. Nie jesteś z tym sama. To raczej dopada większość nerwicowców. Jeżeli czujesz, że to jest uciążliwe na co dzień to polecam wizytę u psychologa/psychoterapeuty. Jeżeli czujesz, że masz siłę to zwalczyć... to w sumie twoja decyzja. Osobiście nie byłem u psychologa ani psychoterapeuty (nie mogę się do tego przemóc), ale słyszałem że to pomaga (szczególnie psychoterapia). Radzę zacząć od samoakceptacji i poprawy codziennego nastroju. W takim dołku nie pomożesz sobie. Wiem po sobie, że gdy poprawiał mi się humor (długoterminowo), to odchodziły mi objawy nerwicy (np. kiedyś zupełnie przestały mi się trząść ręcę). Poszukaj na tym forum więcej informacji (tu już było o tym tyle powiedziane, że można by książkę napisać ;p). I od początku uświadom sobie, że ktoś może Tobie pomóc, ale wyjście z tego to będzie tylko twoja decyzja i praca.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

CO TO JEST ?

przez skaza 19 sty 2007, 19:43
Witam wszystkich.
Ja też mam od 2 miesięcy problem łykaniem.Początek tego był nagły zaczęło sie od tego jak moja żona wyjechała z córeczką na tydzień z domu,na drugi dzień zaczęło coś mnie boleć przy łykaniu aż do tego stopnia że nie byłem w stanie przełykać posiłku ani śliny.W tak silny sposób trwało to może 3 dni,potem jakby było coraz lepiej tak. ale od tego czasu czuje jakby jakąś kluske w gardle, przy jedzniu nie sprawia mi to żadnego kłopotu ale czuję tą "kluske" wczasie łykania na sucho i delikatnie przy piciu. miałem badanie gastrologiczne i przełyk jest ok. Powinienem jeszcze mieć bronchoskopie ale lekarz rodzinny stwierdził nerwice lękową. Boję się czy nie mam jakiego guza gdzieś. Czy dobrze zdiagnozował to lekarz ? Proszę odpiszcie co o tym myślicie?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 sty 2007, 19:09

przez a.leksandraa 19 sty 2007, 20:43
Abstrachując, zaprzecza chyba PANI (swoją drogą skąd mogę wiedzieć ile ma Pani lat;)) sama sobie pisząc, żebym podchodziła do innych z szacunkiem i nie najeżdzała na nich, skoro sama to Pani robi w stosunku do mnie, bo nie wierzę, że nie da się napisać tego co Pani w milszej formie;]
Zawiodłam się szczerze mówiąc, bo byślałam, że na tym forum są kompetetni ludzie, na tyle by powiedzieć mi co mi jest, najwyraźniej są tu tylko amatorzy. A co do 'leczenia płuc przez internet', nie chciałam się leczyć;] Z resztą chyba dosyć wyraźnie napisałam, że zależy mi tylko dowiedzieć się co mi jest. Może nie umie Pani czytać między wierszami?;]

Byłam u lekarza. Był dużo przyjemniejszy niż Szanowna Pani Lena.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
15 sty 2007, 20:36

przez lotta 19 sty 2007, 20:52
Twoje problemy wynikają z bardzo niskiej samooceny, błędnych przekonań na temat swój i otaczającej Cię rzeczywistości. wiem, że chciałabyś usłyszeć, że jest lekarstwo, które szybko i skuteczie to uleczy. też chciałabym żeby takie było.

niestety...

ale wyjdziesz z tego troszcząc się z całą mocą o swoją duszę i ciało.
pomyśl co mówiłabyś osobie, którą bardzo kochasz a która byłaby bardzo nieszczęśliwa. widziałabyś jej przygnębienie, pogrążone w smutku oczy. pewnie przytuliłabyś ją i zapewniała, że jest ładna, atrakcyjna, inteligenta i dobra.

najważniejszą osobą dla Ciebie powinnaś być Ty sama. zapewnij więc sobie słowa pocieszenia i przede wszystkim akceptacji. pokochaj siebie
i mów sobie wiele razy dziennie, że wspaniała.

a teraz wyobraź sobie jeszcze, że spotykasz małą dziewczynkę. jest zupełnie sama. siedzi skulona i bardzo płacze. po policzkach spływają jej wielkie łzy a usta drżą. robi Ci się bardzo przykro, czujesz, że musisz do niej podejść i ją pocieszyć, przytulić i otrzeć łzy.
kiedy jest Ci źle wyobraź sobie, że jesteś taką małą dziewczynką. Jak chciałabyś być pocieszana?


i płacz kiedy tylko będziesz miała na to ochotę, nie ma nic równie uzdrawiającego...
Moim świętym prawem jest czuć się dobrze.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez czarnykot 19 sty 2007, 21:30
Kolejny raz wspominam MIAŁEM DOKŁADNIE TAK SAMO.Co jeszcze potrzebujesz by być pewnym że dolegliwości które Cię dotyczą są w głowie?Masz dobrą diagnozę !!!! Kluska w gardle jest wirtualna powiedzieli Ci to SPECJALIŚCI - autorytety medyczne.Bądź spokojny.
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

przez Meg 19 sty 2007, 21:37
Hej skaza!
To wszystko zależy z tym twoim gardłem. Jeżeli np. jesz coś i myślisz o tym, że nie możesz tego przełknąć i tak się dzieje, czyli sam doprowadzasz się do tego stanu to z pewnością jest to nerwicowe. Nie wiem na jakiej podstawie lekarz rodzinny stwierdził u ciebie nerwicę, bo same kłopoty z przełykaniem mogą być tak jak mówisz spowodowane czym innym. U mnie nerwica miedzy innymi od tego się zaczęła. Dlatego lepiej udaj się do specjalisty teraz zanim jeszcze nie wpadłeś po uszy. Po moich trudnościach w przełykaniu nastąpiły w późniejszym czasie problemy z oddychaniem (tzn. wkręcam sobie, że jest mi duszno, itd. ), ze spaniem, wyrywanie się ze snu, no i lęki typu że coś mi się stanie (np. że umrę na zawał, albo zaraz zemdleję i nikt mi nie pomoże). Do lekarza poszłam dopiero jak budziłam sie rano i od rana kręciło mi się w głowie, a w ciągu dnia zaczęły mnie łapać lęki niekontrolowane, czyli pojawiały się w najmniej oczekiwanych momentach (nawet jak byłam spokojna). Jeśli czujesz (bo to często się czuje), że nie jest to czysto somatyczna sprawa, że szkopuł tkwi głębiej udaj się do psychologa czy też psychiatry. To nic starsznego. Życzę dużo zdrowia
Meg
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 sty 2007, 22:03

Avatar użytkownika
przez telimenka 19 sty 2007, 22:40
witam Cie, tak jak juz ktos napisal - wyglada na to ze masz zanizone poczucie wlasnej wartosci, pewnie brak Ci pewnosci siebie, wiary we wlasne sily, zdolnosci.. to wszystko moze stac sie przyczyna leku spolcznego, (z ktorym ja sie borykam), czy tez depresji... Aby do tego nie dopuscic idz jak najpredzej do psychologa.... pomoze Ci odbudowac poczucie wlasnej wartosci i uzdrowic relacje z otoczeniem...Dasz rade! Trzymaj sie, bedzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

przez sisi1234 19 sty 2007, 23:34
witaj, nie Ty jedna tak sie czujesz. Jak widzisz jest nas bardzo spora grupa i kazdy z nas boryka sie na codzien z takim wielkim smutkiem, poczuciem krzywdy,wstydu,bolu etc. choroba zaslania nasze piekno wewnetrzne i zewnetrzne, wdziera sie i niszczy jakakolwiek radosc.Nie damy sie jej co? Idz do specialisty-popros o pomoc, tylu z nas to pomoglo.
Jestesmy z Toba slonko
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
10 sty 2007, 15:19

przez hariko 20 sty 2007, 01:21
kurcze..boje sie ze mi sie tam wbil kawalek..paznokcia ktory mi sie ulamal i nie wiem kiedy a spostrzezenie podczas jedzenia bulki doprowadzilo chyba do paranoi..bo ja mysle ze on sie ulamal i mi jakos wpadl na bulke..przeciez to chore..chyba..czuje ze to nie jest ostre az tak jak sie na poczatku wydawalo..ale moze..czuje gulke w tym miejscu nie wiem juz a jest pozno i nie moge isc do laryngologa..psychiatra mi przepisal kilka miesiecy temu atarax biore go inne objawy przeszly jak dretwienie kolatanie i zaburzenia wzroku..ale teraz to sie ogranicza do ukladu pokarmowego stany lekowe mam ogromne pozostaly mi depresja sie poglebia i zapisal mi Andepin teraz..ja juz nie umiem rodzielicz rzeczywistosci od "poczucia przez psychike"...po prostu eni wiem..boje sie ze teraz tam to jest i sie zakrztusze w nocy..albo ze to puchnie..teraz..

re skaza..badanie miales dobre a przeciez to typ badania bardzo szczegolowego:* Wszystko bedzie ok..to nerwica..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 sty 2007, 04:24

Moja Nerwica, co sądzicie?

przez Nerw86 20 sty 2007, 02:11
Przez 2 lata byłam z kimś młodszym o 5 lat ode mnie jednak przez ostatni rok wszystko zaczeło sie walić, osoba ta mnie olewała, bylo miedzy nai wiele klotni malo czasu wspolnego brak jakies takiej wiezi jak dawniej az w koncu ostatnio powiedziala ze nie wie czy mnie kocha i czy czuje cokolwiek do mnie jesli czuje w ogole bo pociagam ja tylko fizycznie. Bardzo sie ta osoba zmienila zupelnie nie do poznania tak nagle. To przyczynilo sie do mojej nerwicy ktorej obiawy sa nastepujace:

zawroty głowy
bole silne glowy
na widok jdzenia lub zapach drzenie ciała nudnosci zawroty glowy bladosc
trzesace ręce, kłocie w piersiach, ciagle uczucie niepokoju, hustawki nastroju ciagla agresja,zmęczenie, ciagle ruszanie nogami, problemy z koncentracja, niechec do wszystkiego, oslabienie, placzliwosc dosc czeste koszmary senne zwiazane z ta osoba, problemy z waga, ostatnio nawet z miesiaczka, ataki paralizu, utraty pamieci czesciowej, jedzenie ma czasami inny dla mnie smak np jak piasek, gdy jem np rano zuje ze nie moge przelknac bo staje mi jakby w gardle, czasami mysli samobojcze, brak poczucia sensu zycia, brak widocznosci celow, jestem bo jestem, zeczy ktore bylo od wielu lat dla mnie istotne teraz czuje do nich niechec, ciagla obawa przed przyszloscia przed samotnoscia, strach przed wyjsciem z domu ludzmi obcymi, denerwuje sie kiedy ktos na mnie patrzy, stoi nade mna, biegunka dosc czesta tuz po posilku, a przed nia uczucie palenia w brzuchu trudnego do zniesienia, kiedy mysle o tej osobie z ktra byla lub rozmiawiam lub o niej mysle dczuwam mocny stres, placze i agresywna jestem.

moja nerwica zostala swiezo wykryta i mam udac sie do psychiatry dopiero wiec nie wiem jak bedzie wygladalo to wszystko. zadnych badan mi nie robiono poza morfologia i moczem. czy wie ktos cos o jakichs dokladniejszych badaniach ktore przejde badz powinnam przejsc w zwiazku z moja choroba lub gdzie ejszcze powinnam sie udac?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
20 sty 2007, 01:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do